Nowe znaki w Gdańsku przez... RODO?

Szymon Zięba
5 stycznia 2026, godz. 13:00
Opinie (135)
Czy kamery na skrzyżowaniach mogą naruszać RODO? Niewykluczone, że pojawią się nowe znaki.

Uważaj - twój wizerunek jest nagrywany! W Gdańsku nawet na 100 skrzyżowaniach mogą pojawić się dodatkowe znaki na sygnalizatorach świetlnych. Wszystko przez... interpretację przepisów RODO.




RODO. Od kiedy obowiązuje i kogo dotyczy?



Czy uważasz, że urzędnicy w tym przypadku powinni przejmować się RODO?

Na wstępie wyjaśnijmy: RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych) to unijne rozporządzenie z 2016 r., które reguluje zasady przetwarzania danych osobowych, wzmacnia prawa osób fizycznych (np. prawo do bycia zapomnianym, przenoszenia danych) i nakłada obowiązki na firmy. W Polsce obowiązuje od 25 maja 2018 r.

Przepisy, ze względu na swoją złożoność prawną, wymagają licznych obowiązków (np. inwentaryzacji danych, zarządzania zgodami, zapewnienia bezpieczeństwa), generują koszty wdrożenia, stawiają wyzwania technologiczne, a także wymagają ciągłej aktualizacji. Są one postrzegane jako dość skomplikowane, przez co nastręczają sporo kłopotu - jak się okazuje - nie tylko firmom, ale i miejskim jednostkom.

Przepisy RODO "łamane" na skrzyżowaniach? Lepiej na zimne dmuchać



"Ofiarą" RODO padł właśnie Gdański Zarząd Dróg, który najprawdopodobniej będzie musiał zainstalować nowe oznakowania na sygnalizatorach świetlnych - i to nawet na 100 skrzyżowaniach w mieście. Poinformował o tym w rozmowie z Radiem Gdańsk Tomasz Wawrzonek z GZD.



- W związku z ustawą RODO pojawiają się coraz to nowe interpretacje i coraz nowe oczekiwania. Dlatego niewykluczone, że w tych miejscach, gdzie prowadzimy nadzór wizyjny, choćby ruchu drogowego na przejściach dla pieszych, mogą pojawić się informacje, że zbierane są tam dane tego typu - powiedział RG Wawrzonek.

Zamiast chronić prywatność, generują koszty



Klamka jeszcze nie zapadła, ale mówi się, że zmiany mogą wejść w życie w ciągu kilku miesięcy. I choć z jednej strony zrozumiałe jest, że urzędnicy wolą na zimne dmuchać, bo za złamanie RODO grożą wysokie kary administracyjne, trudno nie odnieść wrażenia, że przepisy przerodziły się w "prawnego potwora", którego niejednoznaczności, zamiast służyć ochronie prywatności, generują koszty, za które - jako podatnicy - zapłacimy wszyscy.

Miejsca

Zobacz także

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (135)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze