Fakty i opinie

stat

ORP Ślązak został zwodowany po 14 latach budowy

Wodowanie ORP Ślązak: lepiej późno, niż wcale.

Tempo, w jakim winda spuszczała ORP "Ślązak" na wodę przy nabrzeżu Stoczni Marynarki Wojennej, dobrze symbolizuje historię budowy okrętu, który został zwodowany w 14 lat po rozpoczęciu prac.



Czy decyzja w sprawie przebudowy "Gawrona" na "Ślązaka" była słuszna?

tak, Marynarce Wojennej RP przyda się każdy nowy okręt

69%

po co inwestować w budowę nowych okrętów. Wystarczy kupić używane

4%

nie, trzeba było już dawno sprzedać ten kadłub "na żyletki"

27%
Matką chrzestną nowego okrętu MW RP została Maria Waga, wdowa po byłym dowódcy Marynarki Wojennej RP admirale Romualdzie Wadze. Podczas wodowania Waga wypowiedziała formułę "Płyń po morzach i oceanach świata, sław imię stoczniowca i polskiego marynarza, nadaje ci imię Ślązak" i rozbiła o burtę butelkę szampana.

Nazwa nowego okrętu nawiązuje do czterech historycznych okrętów służących w polskiej marynarce. Najlepiej znany był "Ślązak", który służył jako brytyjski niszczyciel eskortowy i brał udział w Bitwie o Atlantyk oraz uczestniczył w lądowaniu w Normandii.

Czytaj też: Ślązak przeszedł pomyślnie pierwsze próby

- To ważny dzień dla stoczni i dla polskiej Marynarki Wojennej. Dzisiaj zwodowany został pierwszy od ok. 20 lat nowy okręt - mówił Zenon Śmietana, dyrektor zarządzający Stoczni Marynarki Wojennej. - Miał on długą i burzliwą historię, podobnie jak nasza stocznia. Dzisiaj nasz zakład w upadłości likwidacyjnej poprawił jednak znacznie płynność finansową i jest gotowy do zmiany swojej sytuacji formalno-prawnej oraz budowy kolejnych okrętów.

W uroczystości, która odbywała się w palącym słońcu, brał udział także wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. W swoim przemówieniu nawiązał do tego, że patrolowiec "Ślązak" miał początkowo być korwetą "Gawron".

- Nazwę zmieniliśmy z pechowego ptaka na "Ślązak", co odpędziło od niego widmo niepowodzenia projektu - zaznaczył i dodał: - Rozbudowa Marynarki Wojennej RP to potrzeba naszych czasów, szczególnie w kontekście tego co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Teraz okręt trzeba wyposażyć i przeszkolić załogę. Przewidujemy, że pod koniec 2016 roku wejdzie on normalnie do służby.

Więcej: Nie tylko Ślązak. Na co jeszcze liczy Marynarka Wojenna

Historia budowy Gawrona - Ślązaka

W listopadzie 2001 roku Marynarka Wojenna RP i Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni podpisały umowę na budowę siedmiu korwet typu "Gawron". Budowa okrętu trwała bardzo powoli, a główną przyczyną był brak pieniędzy. Dlatego w lutym 2012 roku projekt został oficjalnie zarzucony. Zdecydowano jednak, że prawie gotowy kadłub niedoszłego "Gawrona" będzie podstawą do budowy "Ślązaka", tylko, że nie będzie to już dobrze uzbrojona korweta, lecz lżej wyposażony patrolowiec. Na dokończenie okrętu jako korwety potrzebny byłby jeszcze ponad miliard złotych.

Początkowo całkowity koszt budowy prototypu korwety "Gawron", wraz z niezbędnym wyposażeniem, określono na poziomie 1,4 mld zł. Kwota ta nie obejmowała kosztów pozyskania amunicji (rakiet i torped). Koszt jednostki ognia tego typu okrętu wynosi około 250 mln zł.

Po dokonaniu zmian już jako patrolowiec, "Ślązak" kosztował dotychczas ok. 300 mln euro. Główne parametry techniczne ORP "Ślązak" to: długość całkowita - 95,20 m, szerokość - 13,30 m, zanurzenie - 3,30 m, wyporność pełna - 2150 t, maksymalna prędkość - 30 węzłów, autonomiczność - 30 dni. Obecnie załoga okrętu liczy 20 osób, docelowo na pokładzie ma być 97 marynarzy i oficerów.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (149)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.