Petrobaltic może trafić na giełdę
Petrobaltic do roku 2012 ma rozpocząć wydobycie na nowych złożach.
Gdańska spółka wydobywcza w przyszłym roku może trafić na Giełdę Papierów Wartościowych. Nad takim rozwiązaniem zastanawia się właściciel Petrobalticu, Grupa Lotos.
- Petrobaltic ma być centrum sektora wydobywczego w grupie - mówi Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy Grupy Lotos. - W strategii dla spółki są zapisane inwestycje w rozwój wydobycia i poszukiwania złóż na Morzu Bałtyckim. Konieczne są zatem spore inwestycje, których finansowanie musi być zapewnione w przyszłym roku.
Jedną z opcji pozyskania kapitału może być wprowadzenie spółki wydobywczej na giełdę. Inne możliwości to emisja obligacji lub finansowanie kredytem, co jednak w stosunku do skali programu inwestycyjnego może nie być wystarczające.
- Decyzja, co do wyboru finansowania, jeszcze nie zapadła - dodaje Zachowicz. - Trzeba jej się spodziewać w pierwszym półroczu 2010 r. W przypadku debiutu giełdowego byłoby to podniesienie kapitału poprzez nową emisję akcji. W takim przypadku Grupa Lotos zachowałaby większościowy pakiet Petrobalticu.
Związki zawodowe, działające w Petrobalticu, od wielu miesięcy zarzucały zarządowi Grupy Lotos brak inwestycji w wydobycie. Jak twierdzi Janusz Bażak, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w Petrobalticu, informacja o ewentualnym wejściu spółki na giełdę zupełnie zaskoczyła związki zawodowe.
- Dowiedzieliśmy się o wszystkim z doniesień prasowych - dodaje Bażak. - Na razie nikt z nami tego pomysłu nie konsultował.
