Sławomir Nowak będzie urzędnikiem w Brukseli?
Elżbieta Bieńkowska i Sławomir Nowak, wtedy ministrowie w rządzie Donalda Tuska, podczas chrztu maszyny, która wierciła tunel pod Martwą Wisłą w Gdańsku. Zdjęcie wykonane w maju 2013 r.
Sławomir Nowak, były pomorski poseł i minister w rządzie Donalda Tuska, dostał pracę jako urzędnik w Brukseli. Ma zająć niskie, ale dobrze opłacane stanowisko - informuje dziennik "Fakt". Polityk zaprzecza tym doniesieniom.
Gazeta informuje, że pracę w Brukseli - nie precyzując jednak o jakie stanowisko chodzi - załatwiła Nowakowi Elżbieta Bieńkowska, była wicepremier, obecnie od 2014 komisarz ds. Rynku Wewnętrznego i Usług w Komisji Europejskiej.
Sławomir Nowak zaprzeczył informacjom dziennika i zapowiedział sądowy pozew.
Podobne stanowisko opublikowała Komisja Europejska. Tyle tylko, że "Fakt" nie napisał, że Nowak miałby pracować właśnie w tym urzędzie. W Brukseli jest mnóstwo instytucji administracji europejskiej, które nie są powiązane z Komisją.
Nowak i Bieńkowska blisko współpracowali w rządzie, w którym on był ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, a ona ministrem rozwoju regionalnego.
Wyjeżdżając do stolicy Belgii Sławomir Nowak dołączyłby jednak nie tylko do Elżbiety Bieńkowskiej, ale i do swojego politycznego mentora Donalda Tuska, który od 1 grudnia pełni funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej i mieszka w Brukseli.
Czy to jednak wpłynie na zbliżenie obu polityków?
- W mojej ocenie kariera polityczna Sławomira Nowaka zakończyła się definitywnie - mówił w czerwcu 2014 r. Donald Tusk, wtedy jeszcze premier, komentując informacje tygodnika Wprost, który opublikował zapis rozmowy Nowaka z Andrzejem Parafianowiczem, byłym ministrem finansów. Pomorski poseł opowiadał w niej o kłopotach swojej żony, którą prześwietlają urzędnicy Ministerstwa Finansów. - Tak długo, jak będę szefem Platformy, nie będziemy współpracować - dodał premier.
Dziś jednak Donald Tusk szefem Platformy Obywatelskiej już nie jest, stanowisko to zajmuje obecna premier Ewa Kopacz.
7 listopada 2014 Sławomir Nowak został nieprawomocnie skazany na karę grzywny za składanie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych (tzw. afera zegarkowa). W tym samym dniu ogłosił rezygnację z członkostwa w klubie parlamentarnym PO i wydał oświadczenie o zrzeczeniu się mandatu poselskiego, składając rezygnację ze skutkiem na 2 stycznia 2015 r.