Śmiertelna ofiara wypadku w Gdyni. Czy radar by pomógł?
W niedzielnym wypadku w Gdyni zginęła jedna osoba, trzy zostały ranne.
W niedzielę wieczorem doszło do wypadku na skrzyżowaniu Trasy Kwiatkowskiego z ul. Podgórską w Gdyni. To nie pierwszy śmiertelny wypadek na tym skrzyżowaniu.
Jak wstępnie ustaliła policja, w niedzielę przed godz. 21, kierujący Dacią jadącą od strony Trasy Kwiatkowskiego
- Trzy osoby znajdujące się w Dacii, w tym kierowca i dwie pasażerki, zostali przewiezieni do szpitala. Niestety w wyniku odniesionych obrażeń jedna z kobiet zmarła - informuje Dorota Podhorecka-Kłos, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Kierujący pojazdami byli trzeźwi. Wyjaśniamy szczegółowy przebieg zdarzenia.
Niestety nie był to pierwszy tak tragiczny wypadek na tym skrzyżowaniu. - Na przestrzeni kilku ostatnich lat zginęły tam w dwóch wypadkach łącznie trzy osoby. W tym samym czasie doszło do wielu drobniejszych kolizji - przypomina pan Michał, nasz czytelnik i świadek niedzielnego wypadku.
Feralne skrzyżowanie nie jest ani szczególnie skomplikowane, ani wyróżniające się. Jednak ruch w tym miejscu jest bardzo duży, ponieważ droga prowadzi do ludnego osiedla Obłuże Leśne.
- Nie pamiętam aby kiedykolwiek stał tu fotoradar lub badano prędkość. Trzeba było dwóch wypadków śmiertelnych aby na ul. Kwiatkowskiego postawiono znak zakazu zatrzymywania się - do tej pory wszystkie ofiary ginęły po uderzeniu w zaparkowane na poboczu naczepy ciężarówek. Poprawiło to bezpieczeństwo o tyle, że zamiast wypadków były kolizje - tłumaczy nasz czytelnik. - Rodzi się pytanie: czy znowu będzie potrzeba kolejnych ofiar, aby na tym skrzyżowaniu ktoś wreszcie postawił światła i to działające cały czas?