Fakty i opinie

Statek badawczy Oceania powrócił z wyprawy do Arktyki

Zobacz, jak wygląda statek badawczy Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie

Z trzymiesięcznej wyprawy po wodach Arktyki powrócił właśnie statek naukowo - badawczy "Oceania", którego armatorem jest Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie. Naukowcy przywieźli na ląd kilkaset litrów próbek, które zawierają mikroorganizmy wodne oraz osady z dna morskiego, a także gigabajty danych fizycznych. Ich zbadanie pozwoli lepiej zrozumieć zmiany klimatyczne w Europie i Ameryce Północnej.



Czy wziąłbyś udział w kilkumiesięcznym rejsie?

z wielką chęcią, to musi być niesamowite przeżycie 45%
gdybym nie miał takich zobowiązań jak rodzina czy praca - to tak 24%
kilka miesięcy to trochę za długo, ale kilka tygodni juz tak 19%
nigdy w życiu, to nie dla mnie 12%
zakończona Łącznie głosów: 242
Do Nabrzeża Zbożowego zobacz na mapie Gdańska w Nowym Porcie zacumował trzymasztowy żaglowiec. Wystarczył rzut oka aby stwierdzić, że nie jest to zwyczajna jednostka. Na rufie żaglowca znajduje się ogromna bramownica rufowa, którą wykorzystuje się m.in. do badań dna morskiego.

Opisywany żaglowiec to SY Oceania, statek naukowo - badawczy, należący do Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie. Oceania powróciła do portu macierzystego w Gdańsku po niemal trzymiesięcznej wyprawie badawczej na wodach Arktyki, gdzie polscy naukowcy przeprowadzili badania biologiczne, fizyczne oraz chemiczne. Głównym poligonem badawczym był akwen zlokalizowany pomiędzy północną Norwegią a Oceanem Arktycznym, na zachód od Spitsbergenu, największej wyspy Norwegii.

Wyniki badań pozwolą zrozumieć zmiany klimatyczne

Srodze pomyli się ten, kto sądzi, że wyniki badań polskich naukowców na obszarze wokół bieguna północnego w żaden sposób nie wpłyną na życie ludzi mieszkających nad Wisłą. Arktyka jest bowiem miejscem, które decyduje o klimacie Europy i Ameryki Północnej. Wszystko za sprawą występujących tam prądów morskich. Zakończona właśnie wyprawa stanowi element kilku międzynarodowych projektów, których celem jest rozpoznanie i zrozumienie zmian klimatycznych.

- Wokół Spitsbergenu zderzają się dwa prądy. Prąd zachodniospitsbergeński, który jest ciepły, zderza się z wodami wschodnimi, które są bardzo zimne. Tam właśnie powstaje front, który warto badać, gdyż ten front wpływa na klimat całej Europy i Ameryki Północnej - wyjaśnia Kazimierz Groza, naczelny inżynier Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie.
Niemal tysiąc litrów próbek i gigabajty danych

Naukowcy przywieźli na ląd niemal tysiąc litrów próbek, które zawierają przeróżne mikroorganizmy: zooplankton, fitoplankton czy bakterioplankton. Wszystkie próbki umieszczono w specjalnych zamrażarkach, które utrzymują temperatury -24°C i -80°C.

Ponadto, z dna morskiego udało się pobrać cztery rdzenie, liczące kilka tysięcy lat. Pobrane z głębokości niemal kilometra rdzenie zawierają osady z dna morskiego oraz bentos, czyli organizmy zwierzęce związane z dnem akwenu.

Kolejną zdobyczą badaczy Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie są gigabajty danych fizycznych, zarejestrowane przy pomocy wielu urządzeń, np. echosondy czy prądomierza.

Na wyniki trzeba będzie trochę poczekać

Zebrane materiały badawcze uzupełnią serię czasową obserwacji, gromadzonych przez Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie od końca lat 90. Przebadanie w specjalistycznych laboratoriach Instytutu Oceanologii pobranych przez naukowców próbek oraz analiza gigabajtów danych zajmie około 12 miesięcy. Wstępne wyniki będą znane już po pół roku badań, zaś artykułów naukowych na ich temat należy się spodziewać nie wcześniej niż za około półtora roku.

Zakończona właśnie wyprawa była już 29. wyprawą naukowców Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w ten rejon świata. W przyszłym roku polscy badacze planują zorganizować jubileuszową, 30. wyprawę do Arktyki.

Opinie (63) 3 zablokowane

  • No i co? (6)

    Ile kasy poszło?
    Co się wydarzyło?

    Walenia macie pod nosem

    Pan Kazimierz Groza budzi we mnie grozę!

    • 12 84

    • Ale grunt że mieli fajną wyprawę za publiczną kasę (4)

      selfie chociaż porobili?
      z białymi niedźwiedziami

      • 6 25

      • (3)

        Zostań naukowcem a później się wypowiadaj

        • 25 7

        • naukowcy nic nie potrafią oprócz pisania artykułów. (2)

          W firmie potrzebowaliśmy jakieś 10 lat temu zrobić odczytywanie tablic rejestracyjnych z obrazu z kamery, potrzebny był więc algorytm wykrywania tablic z obrazu a następnie zamiany obrazu na tekst i weryfikacji danych żeby nie było pomyłek. Nasz szef poszedł więc na uczelnie do naukowców ale ci naukowcy szacowali projekt na rok albo nawet dwa lata i olbrzymie koszty. Na spotkaniu firmowym opowiedział na o tym wszystkim i jeden młody informatyk, który niedawno dołączył do zespołu powiedział że on się interesuje przetwarzaniem sygnałów i może spróbować swoich sił, szef jednak był sceptyczny ale pozwolił mu się tym zająć przez 2 tyg. żeby określić czy się da czy nie, a po 2 tygodniach chłopaczek miał już wstępnie działający algorytm do wykrywania tablic a do zamiany na tekst użył jakiejś gotowej biblioteki, jeszcze miesiąc mu zajęło przeniesienie do c++ i doszlifowanie wszystkiego. Dla naukowców to był wielki problem a dla zdolnego świeżo upieczonego absolwenta żaden problem.

          • 8 5

          • Widze że kolega z Qumaka... to jak tam idzie poprawianie kiepsko działajacego algorytmu rozpoznawania.... (1)

            tablic rejestracyjnych z foto-radarów? A tą gotową bibliotekę to znalazł na trwaniku przed domem? Oczywiście za te wykorzystane oprogramowanie zapłaciliście opłaty licencyjne?

            • 3 2

            • algorytm był wdrożony już z 10 lat temu

              od tego czasu zostało dodane wiele rzeczy jak np. wykrywanie wielu typów tablic europejskich i wiele innych rzeczy jak np. praca z obrazem ruchomym. Nie mam pojęcia o jakich licencjach piszesz ale algorytm jest własnością firmy i nie był wzorowany na żadnej pracy, zresztą w tym czasie nie było takich rozwiązań. Jedynie użyta została biblioteka do pobrania już z wykrytego obrazu tekstu ale była na licencji BSD a obecnie używamy własnego rozwiązania.

              P.S. Nie mam nic wspólnego z firma qumak

              • 2 1

    • No i co ze jesteś

      I po co

      • 8 2

  • o to (3)

    mamy jakas flote chociaz naukowo-badawcza, moze dzieki tym badaniom wejdziemy do swiatowej czolowki oraz grona innowacyjnosci

    • 35 3

    • W światowej czołówce to my już jesteśmy jako potęga militarna

      Nawet posiadamy paralotnie odrzutowe :)

      • 1 2

    • Witajcie w domu marynarze. (1)

      Cali i zdrowi. Cieszę się że już jesteście :)

      • 1 2

      • Z nich

        marynarze że płakać się chce za to pierwsi pod mesą na wyżerkę za darmo to by ocet chlali ci "marynarze" !!!!

        • 0 4

  • Floty handlowej brak,floty rybackiej brak (1)

    ale wycieczkowce jak drzewiej mają się dobrze

    • 7 38

    • Bredzisz bzdury matole.

      Masz intenety w domu? To zajrzyj tam i sprawdź. Sama tylko Polska Żegluga Morska ma 62 statki na chwilę obecną, i zamówione 16 nowych statków i jest jedną z większych w Europie. Jest jeszcze kilka innych przedsiębiorstw morskich które mają statki. Cóż z tego że mają banderę Bahamów, Liberii czy Malty. Taka wszyscy robią dla zminimalizowania kosztów. Natomiast Polska flota rybacka oscyluje cos koło 800 jednostek. Mało? Zamiast klepać bzdury bez sensu to byś najpierw sprawdził, a nie siał defetyzm. Jak źle jak nie dobrze.

      • 10 2

  • Pytanie (4)

    A mieli koncesje na wydobulywanie tych gigabajtow z dna morskiego? Pytam w imieniu wszystkich praworzadnych obywateli

    • 3 28

    • Aoze te gigabajty zabytkowe sa?

      • 0 1

    • A czy je oclili? To tez istotne

      • 0 1

    • Bez sensu.

      Ten statek powinien raczej nazywac sie Arktica. Jezeli nazywa sie Oceania to powinien plynac w okolice Australii

      • 0 10

    • Mieli, mieli

      Przed każdym rejsem trzeba dostać pozwoleństwa od krajów, w których strefie ekonomicznej robi się badania.

      • 0 0

  • Ale fajnie teraz pewnie bedzie badał radunie w Pruszczu Gdańskim

    • 4 20

  • Za gruba kasę badają czy żyjątko o długości 1mm żyjące w lodach Arktyki ma 6 czy 8 nóżek... (8)

    Podczas, gdy pod nosem mają na przykład Kleszcze, które sieją spustoszenie w Kraju.
    Bomba z opóźnionym zapłonem.
    Jak to mawiali rodacy sprzed czasów ? :

    " Na cudzym chlebie dobrze się j...e "

    Ps. a Radunia to co? Pamiętam w niej raki czy pijawki... a dzisiaj? Tym się zajmujcie a nie terenami, które podzielą między siebie mocarze świata.

    • 20 40

    • Dobrze kolega mowi

      Ja też miałem pod nosem kleszcze jak mi zęba wyrywali.

      • 6 1

    • Ale oni się nie zajmują kleszczami :)

      • 3 3

    • Kto pisze te komentarze? (5)

      Jak czytam te komentarze to mi się włos jeży na głowie.
      Co proponujecie rodacy, usunąć Polską Akademię Nauk? Zostawić tylko instytut ds. Raduni i Kleszczy?

      Jak by wasza córeczka czy syneczek by na taką wyprawę popłynęli to by była wielka duma i radość. Ale ponieważ nie rozumiecie jakie to badania i co mają na celu to trzeba to usunąć "bo publiczna kasa się marnuje".

      Całe publiczne pieniądze dajmy na socjal żeby wszyscy mogli być bezrobotni i radośni.

      • 25 3

      • Zgadza się

        Poziom tutaj często bardzo smutny . Internet rodzi tchórzy i wyzwala takie dziadostwo

        • 11 1

      • Daj spokój. Potrzebujemy PARY w nasz kraj a nie badań księżycowych. (2)

        Wkładamy w wykształcenie ludzi fortunę a potem dalej ładujemy MOC w tych ludzi by robili jakieś skrajnie unikalne badania... które jeśli nawet coś przyniosą to wykorzysta te korzyści, na przykład koncern Volkswagena...Dając Rektorowi medal i parę złotych. Podobnie z nauką obcych na naszych uczelniach...Poodbno koszt wykształcenia lekarza to 1.5 mln a obcy daje jakieś śmieszne 20.000 ? Euro... Z tym, że te 1.5 mln idzie z budżetu a Euro bierze uczelnia/rektor... SUPER BIZNES. Przypomnę, że mamy najmniej lekarzy na głowę w UE. SUPER !!!
        Napiszę inaczej.... Ile od 1945 roku mogło być w Polsce nauczycieli...? Miliony. Uczyli i dobrze, ale... Ilu z tych milionów nauczycieli znamy dzisiaj jako wybitne osobistości z jakiejkolwiek dziedziny czy polityki chociażby...? a przecież to elity... mające wikt i opierunek... mające czas i kontakt z nauką, wiele wolnego w roku...

        Podobnie i tutaj, kształcimy, zatrudniamy a jak to się przekłada na ZYSK ???
        A może nie wypada pytać o opacalność? - Nie mam na myśli najprostszego przełożenia na pieniądze, ale te bardziej skompliowane przełożenia, które suma sumarum prowadzą do korzyści pienięznych czy innych.

        A może to kolejne "kółko wzajemnej adoracji " na wygodnych posadkach z lubością zajmujące się swoim hobby za publiczną kasę ?

        Proszę podajcie koszty i zasługi tego typu działań.

        Śmiało. Chętnie zmienie zdanie. Co do kleszczy, proszę poznać temat a potem się wypowiadać i po to płacimy na naukę by mieć ochronę przed m.in kleszczami a przynajmniej taką nadzieję na ochronę a nie fundować klub podróżników po dalekich wodach, jak mniemam, deficytowych.

        Jeszcze raz, nie górnolotne frazesy a fakty , dane poproszę. Koszty i zyski.

        Śmiało.

        • 3 6

        • Ps. "najlepiej " napisać bzdurki w stylu: (1)

          " Rozwiacać PAN ???!" albo " smutne że taki tu poziom mamy..."

          Pokażcie wyższy poziom. Wystarczy pokazać wykaz Zysków i Kosztów. Całokształt.
          a Sloganiki tanie czy frazesy zostawcie dla siebie.

          • 0 4

          • widzę że kolega pracuje na uczelni

            idź do jakiejkolwiek firmy technologicznej a zobaczysz dużo wyższy poziom niż na tym grajdołku. Sam byłem doktorantem ale zrezygnowałem gdy zobaczyłem jak to wszystko działa i chodzi w zasadzie tylko o artykuły najlepiej do na liście filadelfijskiej bo wtedy ma się punkty. Nie będę jednak gołosłowny, zobacz na projekt http://www.domestic.gda.pl za 2 miliony z kasy unijnej. Widziałem te ich pożal się boże urządzenia na targach innowacji opakowane w obudowy z maszczyka. To są jakieś hobbystyczne projekty, które nie mają żadnego przełożenia na rzeczywistość i nie nadają się zupełnie do wdrożenia do produkcji. Każda byle jaka firma zajmująca się elektroniką zrobiła by te urządzenia taniej, szybciej i lepiej ale nie o to chodzi, zobacz na listę osób zatrudnionych przy tym projekcie -> cała katedra. Czy tym wszystkim ludziom nie wstyd pasożytować na publicznych pieniądzach?

            • 2 1

      • O właśnie

        Wyjął mi to Pan/Pani z ust. Zgadzam się 100%.

        Byłem na tego typu wyprawie około 12 lat temu i była to ciężka praca, miejscami w trudnych warunkach i o dużej wartości dla polskiej Nauki.

        • 2 0

  • Kilka miesięcy to jakaś masakra musi być :)

    • 5 7

  • O ja, to teraz my potęgą w Arktyce (1)

    będziemy wydobywać surowce, prognozować zmiany klimatu itd itp. A ile doktorat ów się wykluje, jakie granty się otrzyma, hohoho. Helikopter z sondą pobiera takie próbki w jeden dzień. Tam już jest wszystko przebadane przez koncerny naftowe.

    • 4 30

    • Widać lepiej wszystko wiesz :-( radia Maryja se posłuchaj!

      • 3 1

  • Jeszcze trochę to Putin ich stamtąd pogoni. (14)

    Dlaczego nie podano kosztów tych arktycznych ciekawostek - bo to wielka ciekawostka. Zatoka Pucka jest "tratowana" przez windserfingowców , glaiderowców , scooterów a rybi narybek niszczony dodatkowo przez pasozytnicze kormorany , a naukowcy zajmują się tym co nie jest teraz najważniejsze.

    • 8 19

    • Napisałem o tym wyżej.

      Nieźle się bawią najwidoczniej.

      • 1 2

    • Do wszystkich hejterów-nieuków (11)

      Kilka kwestii poruszonych w postach powyżej w odpowiedzich losowych.
      - Instytut do którego należy ten statek jest jednym z najlepszych w polsce! (to się mierzy pod względem ilości osób zatrudnionych do współczynnika publikacji w w poważnych czasopismach)
      - Instytuty naukowe nie mogą zarabiać pieniędzy ! one mają poszerzać naszą wiedzę. Oczywiście człowiek głupi to człowiek szczęśliwy, po co mu wiedza że ziemia porusza się wokół słońca.
      -Takie wyprawy nie tylko są finansowane z waszych pieniędzy (budżetu) ale z projektów (zagranicznych jak i w mniejszym stopniu krajowych), uzyskanych dzięki pracy tych osób.
      -Ten statek bada tylko jakiś czas (3 miesiące mówił pan na filmie) resztę czasu spędza na bałtyku (http://www.iopan.gda.pl/oceania-pl.html).
      Nie trzeba być omnibusem, by zajrzeć na stronę tego instytutu. Wystarczy chcieć. Łatwiej siać niczym nieuzasadnioną nienawiść.

      • 24 1

      • Bo to PISOwska swołocz. Sto razy będą mówić że PO chce prywatyzacji lasów to w końcu ludzie w to uwierzą.

        • 7 3

      • W sprawie koszrow (1)

        Warto tu jeszcze dodać, że lwią część roboty odwalają praktykanci i doktoranci którzy dostają za to marne grosze i odrobinę satysfakcji, więc koszty są dużo mniejsze niż mogły by być. A informacje o zmieniającym się klimacie to sprawa nie mniej dla nas istotna niż kleszcze i raki w raduni.

        • 4 0

        • Chociaż troche przykro

          Ze taki doktorant się narobi na chwałę Instytutu a potem itak zostanie bez pracy

          • 0 0

      • A człowiek to rzeczownik policzlany czy nie? (1)

        Więc jak to będzie? Ilość osób, czy może jednak liczba osób? A może osoby liczymy na kilogramy...
        Pouczać innych tak łatwo, a od własnych błędów trudno się ustrzec, czyż nie?

        • 0 3

        • Każdy robi błędy drogi Panie, czy to życiowe czy ortograficzne. "Jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce". Natomiast pouczam innych w sprawach o jakich mam jakieś pojęcie, nie mielę językiem w sytuacji gdy mam w sobie wątpliwości. Ortografia nie jest moją mocną stroną, przyznaję.

          • 3 0

      • Wszystko ok. Tylko troche szacunku dla Polski. Pisz ja duza litera

        • 1 3

      • (1)

        Nie widzisz ze ludzie sobie jaja robia a napinasz sie jak struna. Nikt nie kwestionuje zadadnisci tych badan ani potrzeby funkcjonowania tego instytutu. Wyluzuj

        • 0 2

        • Jest cienka różnica pomiędzy żartami a głupotą. Takie rzeczy szybko trzeba prostować inaczej dezinformacja się szerzy. "its a prank its a prank, man!"

          • 3 1

      • Chciałbym jednak dowiedzieć się jakie te bandania mają wpływ na otaczającą nas rzeczywistość? (2)

        jestem wielkim zwolennikiem badań i wszystkiego co tego dotyczy, jednak z tego co obserwuję to niczemu to nie służy oprócz tak jak napisałeś publikacji w czasopismach najlepiej z listy filadelfijskiej bo wtedy najwięcej punktów się dostaje. Teraz jest moda na badania klimatyczne na świecie i wszyscy naukowcy chcą się podpiąć pod to jakoś bo za tym idą pieniądze ale trzeba pamiętać że wszystkie badania są finansowane z publicznych pieniędzy.

        • 0 0

        • Wszystko tylko daj. Roszczeniowe to społeczeństwo. Może sam Pan wejdzie na ich stronę i poczyta? Jeszcze są dni nauki (maj,czerwiec?) wystawiają się wszystkie instytucje naukowe. Można posłuchać i popytać czym się dokładnie zajmują. Ewentualnie podjechać do nich.

          • 2 1

        • Te publikacje

          Stanowią wkład w kreowanie całokształtu wiedzy na temat klimatu. Jedne wnioski prowadzą do kolejnych pytań na które szukają odpowiedzi inne grupy naukowców z całego świata. I tak małymi krokami zbliżamy się do wyjaśniania kształtu klimatu koedyś, teraz i w przyszłości. W dzisiejszym świecie badania naukowe to dokładanie kolejnych cegiełek do ogólnej puli wiedzy a nie odkrywanie ameryki i opisywanie spadających jabłek.

          • 0 1

    • Myli Pan naukowców z organizacjami. Naukowcy są od badania stanu rzeczy i przewidywania jakie konsekwencje niosą za sobą jakieś działania. Organizacje są od pikietowania, straszenia i przeganiania.

      • 3 0

  • Ile kasy jeszcze pójdzie ? (6)

    Na badania jest:M.I.R-Państwowy Instytut Badawczy ma pływającą jednostkę R/V "Baltica" ,U.G. Instytut Geografii ma jednostkę pływającą "Oceanograf",Instytut Meteo.i Gospodarki Wodnej-Odział Morski nie wiem czy ma swoją jednostkę pływającą, P.A.N.Instytut Oceanologii jednostka j.w. SY"Oceania" i Akademia Mar.Woj. jednostki ORP "Arctowski" i ORP "Heweliusz".Wszystkie wymienione uczelnie zajmują się oceanografią i meteorologią morską,rozumiem ,że głównie zajmują się szkoleniem swoich studentów.Ale robić specjalnie rejs jeden z wielu na wody arktyczne i po 3 miesiącach przywieźć próbki a za 18 miesięcy ogłosić wnioski tych prac to z lekka przegięcie.Przed nimi też pływali naukowcy z PAN i Uniwersytetów mieli jednostki "Garnuszewski" i "Ledóchowski" tez ogłaszali swe prace i co nie ważne już są czy świat się aż tak się zmienił w tych 20-30 latach.

    • 5 15

    • Przegięcie (5)

      Na czym polega przegięcie? Kilkanascie miesięcy to niewiele na zbadanie obszernego zebranego materiału. A przywiezione próbki stanowią b. Dobry wskaznik w jakim kierunku zachodzą zmiany klimatyczne całej północnej półkuli (zarówno te krótko jak i długofalowe) a to b. wazna informacja wpływająca na nasze życie.

      • 5 1

      • tylko że jakoś naukowcy nie potrafią tego przewidzieć (4)

        przecież trąbili o globalnym ociepleniu a teraz zaczynają o globalnym ochłodzeniu a może już coś innego bo tak szybko to się zmienia że już nie nadążam?

        • 0 3

        • A no nie nadążasz (2)

          A odpowiedzi na te kwestie przyniszą własnie takie rejsy. I to chyba tłumaczy ich zasadność. Wyniki i wnioski z prowadzonych badań recenzowane i weryfikowane można bez większego trudu znaleźć w internecie, wystarczy trochę się zainteresować.

          • 2 1

          • to może inaczej (1)

            jak już się zgodzą ci naukowcy do tego czy mamy globalne ocieplenie/ochłodzenie czy coś innego to co to nam da? Konkretnie proszę o to co dla świata to przyniesie?

            • 0 3

            • Hymmm

              Moze odpowiedz jak kreowac wokół siebie rzeczywistość żeby nie szkodzić/nie niszczyć itp. I to nie chodzi tylko o to czy gdzieś tam będą rozmnazały się wieloryby, ale czy będą susze i powodzie i takie takie. A cala zabawa polega na tym, ze warto sie dowiedziec czy i jaki mamy na to wplyw i co mozemy zrobic zeby zapobiec degradacji.

              • 3 0

        • Przewidzieć potrafią

          tylko szary Kowalski co to "tyle wiem ile zjem" nie umie tego przyjąć do wiadomości....

          • 3 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.