Fakty i opinie

Stocznia Cesarska w rejestrze zabytków

artykuł historyczny
Jednym z najciekawszych obiektów, który właśnie został wpisany do rejestru zabytków, jest widoczny na zdjęciu gmach dawnej dyrekcji Stoczni Cesarskiej.
Jednym z najciekawszych obiektów, który właśnie został wpisany do rejestru zabytków, jest widoczny na zdjęciu gmach dawnej dyrekcji Stoczni Cesarskiej. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Tereny dawnej Stoczni Cesarskiej w Gdańsku trafiły właśnie do rejestru zabytków. Czwartkowa decyzja konserwatora obejmuje 21 budynków, nabrzeże dawnego basenu dokowego, relikty dwóch pochylni, trzy żurawie, plac, a także nazwy ulic.



Czy warto wpisać do rejestru zabytków kolejne tereny postoczniowe w Gdańsku?

oczywiście, należy objąć ochroną jak największą przestrzeń 46%
tak, ale tylko tereny wartościowe historycznie 38%
raczej nie, bo być może przemysł odrodzi się na tych terenach 3%
wykluczone, nie należy robić z miasta skansenu 13%
zakończona Łącznie głosów: 564
W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o tym, że tereny postoczniowe dawnej Stoczni Gdańskiej zostaną wpisane do wojewódzkiej ewidencji zabytków. W końcowej części artykułu zasygnalizowaliśmy, że lada dzień jej część usytuowana pomiędzy al. Popiełuszki a kanałem stoczniowym - czyli zespół zabudowy dawnej Stoczni Cesarskiej - ma ponadto trafić do rejestru zabytków.

W czwartkowe przedpołudnie Agnieszka Kowalska, pomorski wojewódzki konserwator zabytków, podpisała decyzję w tej sprawie. Do rejestru wpisano dwadzieścia jeden obiektów, nabrzeże dawnego basenu dokowego, relikty dwóch pochylni, trzy żurawie, plac, a także nazwy ulic.

- Do rejestru zabytków trafił właśnie zespół budowlany Stoczni Gdańskiej od okresu Stoczni Cesarskiej do 1989 r. w Gdańsku. To największy zespół obiektów, jaki wpisano do rejestru zabytków w historii Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku. Postępowanie w sprawie wpisu do rejestru zabytków zespołu zabudowy dawnej Stoczni Cesarskiej rozpoczęło się w dniu 4 marca 2016 roku. Decyzja o wpisie ma rygor natychmiastowej wykonalności - mówi Marcin Tymiński, rzecznik prasowy PWKZ.
Szczegółowa lista obiektów objętych wpisem

Zgodnie z czwartkowym wpisem, w wojewódzkim rejestrze zabytków figurują obecnie następujące obiekty dawnej Stoczni Cesarskiej: budynek dyrekcji stoczni, remiza straży pożarnej, stolarnia i warsztat linowy (następnie formiernia), hala produkcji oprzyrządowania, hala prefabrykacji wyposażenia i ślusarnia, podstacja elektryczna A1, kuźnia i warsztat ślusarski, ślusarnia, magazyn mebli - budynek biurowy, basen dokowy, hala prefabrykacji wyposażenia, kotlarnia i hala produkcyjna, kotlarnia i warsztat, stacja elektryczna A11, kuźnia, modelarnia, warsztat i hale produkcyjne, narzędziownia, hala silników spalinowych, hartownia, hala warsztatowa, schron przeciwlotniczy, żuraw bramowy wypadowy oznaczony numerem ewidencyjnym 55, żuraw bramowy wypadowy oznaczony numerem ewidencyjnym 61, żuraw półbramowy wypadowy oznaczony numerem ewidencyjnym 7 oraz pochylnie półdokowe A1 i A2.

Ponadto w rejestrze zabytków znalazło się nabrzeże dawnego basenu dokowego ("Dock Bassin") oraz nazwy ulic: Kooperantów, Wyposażeniowców, Narzędziowców, Odlewników, Krótka, Dokowa oraz nazwy własne: Basen Dokowy i Nabrzeże Poremontowe.

Na pomarańczowo oznaczono tereny, na których znajdują się obiekty wpisane do rejestru zabytków.
Na pomarańczowo oznaczono tereny, na których znajdują się obiekty wpisane do rejestru zabytków. grafika Trojmiasto.pl

Wysoka wartość artystyczna, historyczna i naukowa

- Chronimy autentyzm stoczniowej zabudowy. Zależało nam, by ochroną objąć obiekty "pamiętające" historię od czasów dawnej Stoczni Cesarskiej aż do roku 1989. O wysokiej wartości tych zabytków mówi wiele aspektów. Ustawowymi kryteriami oceny zabytku są wartość artystyczna, historyczna lub naukowa, których zachowanie leży w interesie społecznym. Zespół stoczni należy do tej grupy obiektów, które spełniają wszystkie te przesłanki - zapewnia Kowalska.
Kowalska podkreśla, że najstarsza znajdująca się tutaj zabudowa została zaprojektowana ze szczególną starannością i dbałością o detal architektoniczny. Jest to o tyle zaskakujące, że budynki Stoczni Cesarskiej nie były dostępne dla osób postronnych i powstały dla funkcji przemysłowej. Ponadto zachował się tutaj pierwotny układ przestrzenny z końca XIX wieku, składający się z praktycznie niezmienionej siatki głównych ulic oraz zabudowy pierzejowej przy głównych ciągach komunikacyjnych.

- Różnorodność rozwiązań stylistycznych i konstrukcyjnych zastosowanych przy budowie obiektów w różnych okresach, również stanowi wartość architektoniczną zespołu. Zespół charakteryzuje przy tym wysoki stopień zachowania oryginalnej substancji zabytkowej, a zaobserwowane na jego terenie przekształcenia nie wpływają na czytelność pierwotnych rozwiązań - uzupełnia Kowalska.
Ponad 150 lat historii

Początki działalności Stoczni Cesarskiej w Gdańskiej datuje się na lata 40. XIX wieku. Przez wiele dziesięcioleci pracujący tu robotnicy i inżynierowie budowali okręty przeznaczone dla pruskiej, a następnie niemieckiej floty wojennej.

- Historia stoczni w Gdańsku sięga połowy XIX wieku i wiąże się z budową marynarki wojennej przez Prusy. Najpierw, w 1844 roku powstała Królewska Baza Korwet, którą później przekształcono w Stocznię Królewską. Pod nazwą "Stocznia Cesarska" czyli "Kaiserliche Werft" stocznia zaczęła funkcjonować w Gdańsku w 1871 roku. Po 1 września 1939 roku i włączeniu Wolnego Miasta Gdańska do III Rzeszy, upaństwowiono ją (w czasach WMG była własnością prywatną kilku spółek z kapitałem m.in. brytyjskim i francuskim) i przestawiono na produkcję wojenną - opowiada Tymiński.
Świadek narodzin NSZZ Solidarność

Po 1945 roku, dawna Stocznia Cesarska była świadkiem niezwykle ważnych wydarzeń w najnowszej historii Polski. To właśnie tutaj zwodowano "Sołdka", czyli pierwszy zbudowany przez polski przemysł stoczniowy statek pełnomorski, oraz miały miejsce wydarzenia związane z narodzinami "Solidarności".

- Po II wojnie światowej tereny, na których funkcjonowała dawna Stocznia Cesarska określano jako Stocznię nr 1 i właśnie tam najszybciej wznowiono produkcję. To właśnie na terenie Stoczni nr 1 w dniu 13 września 1945 roku odbyła się uroczystość "pierwszego uderzenia" młotem 800-tonowej prasy. W 1948 roku na pochylni A2 zbudowano i zwodowano rudowęglowiec "Sołdek", który dziś jest częścią Narodowego Muzeum Morskiego. Do światowej historii tereny stoczniowe przeszły jako tło dla wydarzeń w sierpniu 1980 roku, początku pokojowej rewolucji "Solidarności", która pod wodzą Lecha Wałęsy, pracownika Stoczni Gdańskiej, zmieniła układ geopolityczny praktycznie na całym świecie - relacjonuje Tymiński.
Wyszczególnienie obiektów, które zostały wpisane do rejestru zabytków.
Wyszczególnienie obiektów, które zostały wpisane do rejestru zabytków. grafika Trojmiasto.pl

  1. budynek dyrekcji stoczni
  2. remiza straży pożarnej
  3. stolarnia i warsztat linowy, następnie formiernia
  4. hala produkcji oprzyrządowania
  5. hala prefabrykacji wyposażenia i ślusarnia
  6. podstacja elektryczna A1
  7. kuźnia i warsztat ślusarski
  8. ślusarnia
  9. magazyn mebli - budynek biurowy
  10. basen dokowy
  11. hala prefabrykacji wyposażenia
  12. kotlarnia i hala produkcyjna
  13. kotlarnia i warsztat
  14. stacja elektryczna A11
  15. kuźnia
  16. modelarnia, warsztat i hale produkcyjne
  17. narzędziownia
  18. hala silników spalinowych
  19. hartownia
  20. hala warsztatowa
  21. schron przeciwlotniczy
  22. pochylnia półdokowa A1
  23. pochylnia półdokowa A2
  24. żuraw bramowy wypadowy oznaczony numerem ewidencyjnym 55
  25. żuraw bramowy wypadowy oznaczony numerem ewidencyjnym 61
  26. żuraw półbramowy wypadowy oznaczony numerem ewidencyjnym 7


Najciekawsze obiekty, które trafiły do rejestru zabytków

Do najciekawszych obiektów, objętych wpisem do rejestru należy z pewnością budynek dyrekcji stoczni (najstarsze budynki na terenie d. Stoczni Cesarskiej datujemy na ostatnią ćwierć XIX w.), który zachował w dużej mierze oryginalny wystrój wnętrz. Wspomnijmy też o dawnym budynku biurowym/magazynie mebli. Powstał w okresie Wolnego Miasta Gdańska, w czasie gdy na terenie stoczni działała spółka z polskim kapitałem. Z kolei schron przeciwlotniczy przy ul. Narzędziowców (na zachód od dawnej remizy straży pożarnej) przypomina nam o czasach, gdy na terenie stoczni pracowali więźniowie niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Stutthof.

Najstarszym reliktem infrastruktury na terenie dawnej Stoczni Cesarskiej jest basen dokowy, "Dock Bassin", który powstał w końcu XIX wieku. W jego północno-zachodnim narożu znajdziemy żeliwny poler z numerem 113. Basen do dzisiaj zachował swój pierwotny kształt.

Istotnym elementem - symbolem na tych terenach, mającym wpływ nie tylko na krajobraz stoczniowy oraz panoramę stoczni, widoczną z wielu punktów Gdańska, są żurawie stoczniowe. Na ul. Wyposażeniowców znajdują się dwa żurawie bramowe wypadowe, datowane na 1962 r. i 1971 r. Na południe od dawnego budynku biurowego/magazynu meblowego znajdziemy starszą konstrukcję: żurawia półbramowego wypadowego z 1937 r. Żurawie stanowią przykłady nielicznych zachowanych tego typu konstrukcji na terenie kraju. Najstarszy z nich stanowi relikt techniki stoczniowej okresu międzywojennego.

źródło: mat. Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków

Opinie (78)

  • Zwariowali.

    • 0 1

  • Brawo Pani konserwator . (4)

    Nareszcie. Kobieta wzięła sprawy w swoje ręce.

    • 19 10

    • Brawo

      udało się pani zabić Gdańsk jednym podpisem.

      • 0 0

    • Wpuścić kobietę do urzędu to zrobi bałagan jak słoń w składzei porcelany

      • 4 1

    • (1)

      Czy ktoś wie jak będą wyglądały bieżące remonty takich zabytków?

      • 2 0

      • Jak zwykle.

        • 3 0

  • Te obiekty nie istnieją. Chronimy hałdy gruzu uniemożliwiając rozwój naszego miasta.

    pochylnia półdokowa A1
    pochylnia półdokowa A2

    To jest chore.

    • 0 1

  • Kuźnia Stoczni Gdańskiej

    Zabytki to nie tylko budynki, ale też urządzenia. Gdzie są maszyny z gdańskiej Kuźni, zakładu który całkiem dobrze prosperował do chwili sprzedaży w zeszłym roku. Czemu nie ma w necie żadnej wzmianki na ten temat? Czy ktoś widział maszyny, które tam pracowały? Żyjemy w MATRIX.

    • 1 0

  • (1)

    Rozumiem że większość tych zabytków będzie utrzymywana ze składek PIS-u.

    • 8 1

    • emeryt

      Gdańsk to przecież bastion platfusów a stocznia to początek kariery niejakiego TW Bolka ostatnio zakodowanego .Niech oni się zrzucą na mekkę swojego guru .

      • 0 2

  • dzika ulica Malarzy

    Ktoś w końcu zrobi porządek na ulicy Malarzy ?Od bramy Nauty nastawiają gruchotów na poboczach że przejść nie można a wariaci jeżdżą i jeszcze trąbią na pieszych .Do tego ciemno, żadnego oświetlenia . Kładka od Skmki tez niedługo się rozpadnie a odwiedza to miejsce wielu turystów także zagranicznych.

    • 1 0

  • Absurd (8)

    Tylko jeden budynek nadaje się do rejestru- bud dyrekcji , reszta to ohydne budy do wyburzenia.Pytam dlaczego w Gdańsku zmarnowano tak dużo autentycznych zabytków-np. Dwór Migowo, Dwór Fiszera,bud. w dzielnicy Aniołki,Zajezdnia tramwajowa w Oliwie itp a chroni się bud.które nie mają w sobie nic, są przesycone chemią i aby je przystosować do innych funkcji potrzeba olbrzymich pieniędzy.Przewidywane skutki- 1) Budy będą dalej niszczały aż ulegną samoistnej destrukcji 2) Właściciele terenu wygrają przed każdym sądem o wypłatę olbrzymich odszkodowań-gdy kupowali teren plan zagospodarowanie przewidywał wyburzenie tych bud.3) Na wiele lat odwlecze się budowa Młodego Miasta i Gdańsk straci fantastyczne tereny dla rozwoju.

    • 22 16

    • jesteś wynajętym klakierem (7)

      bo znawca zabytków (i tematu) takich bredni nie strzela.

      • 4 6

      • Kto ma pomysł jak zagospodarować hale

        Kto z obrońców Stoczni ma pomysł jak ożywić ten teren, zrewitalizować? Hale mają od 2 do 7 tysięcy metrów kwadratowych. Niektóre dolegają do siebie, ściana do ściany. Kto mądry wymyśli, co tam zrobić aby te hale żyły, były wyremontowane

        • 0 0

      • (5)

        W takim razie dopisz mnie do klakierów wolontariuszy. Stoczniowe żurawie są wartością w momencie kiedy pracują. Jako urządzenia i jako element krajobrazu. Jako pomnik będą wielkim zagrożeniem dla ludzi znajdujących się pod nimi i w bezpośrednim sąsiedztwie. Rodzą się pytania. Czy bieżące remonty będą odbywały się pod nadzorem konserwatora zabytków ? Kto po zakończeniu ich używalności będzie odpowiedzialny za związane z nimi zagrożenia dla otoczenia ?

        • 5 3

        • Obiawił się, (4)

          wyznawca hasła: "Szpitale, muszą przynosić zyski...".

          • 1 4

          • (3)

            Komunizm wiecznie żywy

            • 2 3

            • żaden komunizm (2)

              to socjalizm.
              Życzę Tobie abyś wylądował w szpitalu dla którego będziesz towarem.a ratowanie twojego "jestestwa" zależne będzie czy masz przy sobie kartę płatniczą.

              • 0 3

              • (1)

                Zacznij od ratowania "jestestwa" nierobów i lumpów. Wszak według Twojego widzenia świata ich jestestwo jest równe tych wszystkich, którzy przez całe życie ciężko pracowali. System do którego zmierzasz zbankrutował 25 lat temu. Ile razy mamy powtarzać te same błędy ?

                • 1 1

              • Mały człowieczku,

                Ty.

                • 0 0

  • ECS czyli Kerski, Golak i Trzeciak ochronili Stocznię (1)

    Tak długo chodzili po ministrach, że zrobili inwentaryzację a później Kowalską awansowali, aby dopiąć swoje. I będą mieli skansen obok złomowca. Rdza do rdzy pasuje. A Kowalska myśli, że to jej decyzja. To się nazywa działać w białych rękawiczkach.

    • 2 1

    • Wczoraj zrobili konferencję w ECS o Stoczni

      a Kowalska wszystko zrobiła aby zdążyć i wpisać jako zabytki właśnie w tym dniu. Wszystko było ukartowane.

      • 0 0

  • Strasznie zapyziały jest ten rejon

    Może jak powstaną te wiezowce Czarneckiego to coś się ruszy

    • 3 2

  • No to mamy Pruski Gdańsk (10)

    szkoda, że o nasze polskie zabytki w Gdańsku tak się nie dba.

    • 26 33

    • (8)

      Wymień proszë te polskie zabytki w Gdańsku? Śmiało!

      • 11 5

      • Wszystkie powstałe (2)

        do roku 1308
        w latach 1454 (formalnie 1466) - 1793
        od 1945

        • 4 1

        • prawda - wtedy Gdansk byl pod panowaniem polskiego krola

          ALE

          Polakow tu praktycznie nie bylo. Z kilku powodow:
          1. Okreslenie "Polak" przez bardzo dlugi czas nie istnialo. Nastepnie - do XVIIIw. dotyczylo tylko i wylacznie szlachty, ktora nie mieszkania w miastach, a juz na pewno nie w Gdansku.
          2. Gdansk byl miastem handlowym, portowym. Zyl z handlu produktow (glownie rolnych) Rzeczpospolitej. I Gdanszczanie nie chcieli odlaczenia miasta od Polski, czy upadku Polski. Byli pragmatyczni. W Prusach stali sie regionalny, peruferialnym portem. W Rzeczpospolitej byli najwiekszym i najwazniejszym portem handlowym duzego kraju.

          Czas najwiekszego rozwoju miasta przypadal zawsze na czasy przynaleznosci do Polski.

          Jednak, jak wykazalem wyzej mowienie o Polakach w Gdansku jest dosyc trudna, chyba ze Polak = wierny poddany polskiego krola.

          • 0 0

        • ten minusujący to się merytorycznie wypowiedzieć nie potrafi

          • 1 1

      • zgłupiałeś? (4)

        Gdańsk pobudowano dopiero w czasie zaborów??
        Cały renesans - a więc to co w Gdańsku najładniejsze - to czasy polskie. Np. cała t.zw. oś królewska.

        • 5 3

        • Wielka szkoda, (1)

          że polskie zabytki w Gdańsku zawsze przeszkadzały, i dla POprawnosci Unii przeszkadzają i podejrzewam coraz to będą bardziej przeszkadzać - w końcu dają tu ba restauracje pruskie tyle kasy. I to nie tylko w samym Gdańsku, ale także w innych rejonach Pomorza, a zwłaszcza tam, gdzie są prowadzone różne z funduszy UE inwestycje infrastrukturalne. Przeszkadzają także inwestorom, ale również obecnym władzom lokalnym i lobbującym środowiskom niemieckim. Ważne inwestycje u Adamowicza zawsze miały najwyższy priorytet niż zachowanie historycznej polskiej tkanki miasta a to Stocznia im. Lenina, a to Stocznia Cesarska, aby tylko nie POLSKA czy nawet Gdańska.

          • 4 9

          • Ale o co kaman?

            Nawet to, że stary budynek zdrowy jak dzwon, nie oznacza jeszcze że koniecznie musi być zachowany. Istotne jest jaką ma wartość historyczną i krajobrazową. W przypadku braku takich walorów, spokojnie można rozebrać i zbudować coś nowego. Natomiast zupełnie inną sprawą jest to, czy nowa zabudowa wnosi jakąś wartość jeśli chodzi o jakość przestrzeni (tutaj: estetyka). Z tym jest bardzo słabo. Na przykład na Chmielnej, vis-a-vis hotelu Qubus, stoi sobie ceglany, przedwojenny koszmar. Zwykły budynek magazynowy. Żadnej wartości kulturowej toto nie ma, ale stoi do dzisiaj, chociaż teren pod nim ma wartość wielokrotnie wyższą.

            • 4 0

        • (1)

          Ale konkretnie wymień jakiś zabytek!

          • 4 3

          • Złota Brama, Zielona, Nizinna, Całe GM, Poczta, CKUMiE, wszystko co odbudowane po 45

            Poczta Morska, Kościoły, Katownia itd. itp.

            Aha, no i Stocznia Gdańska - latach 20 - 39 była to stocznia POLSKA w joint venture z Francuzami.

            • 3 0

    • Faktycznie, straszne.

      Jak dla mnie polskie zabytki wyglądają pięknie w Gdańsku. A co komu przeszkadza że również pruskie są restaurowane i się o nie dba? To też jest element historii. Ale oczywiście, Polacy w burzeniu i zmienianiu nazw są najlepsi.Tyle że mamy problem - Gdańsk jest na wskroś hanzeatycki (niezbyt polska specyfika) a w czasach RON był miastem kosmopolitycznym i mieszały się w nim żywioły polskie, pruskie, olenderskie a nawet szkockie (odciskając również piętno na architekturze). Dla mnie gdańska architektura jest po prostu gdańska - zarówno ta "polska" jak i "pruska". A pruski orzeł też mi nie przeszkadza. Ciekawe że Krakusy się tak koszmarnie nie odcinają od swojej austriackiej historii a w Piwnicy pod Baranami jest nawet Franciszek Józef...

      • 11 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.