Fakty i opinie

stat

Strefy kibica, czyli gdzie się bawić na Euro 2012

Nie każdy kibic będzie miał okazję obejrzeć mecze na PGE Arenie na żywo. Z myślą o tych, którzy przyjadą do Trójmiasta, ale wejściówek na mecze mieć nie będą, powstaną tzw. strefy kibica.



Według szacunków miasta, podczas każdego dnia meczowego Gdańsk będzie gościć ok. 70 tys. kibiców. Podczas ćwierćfinału ich liczba może wzrosnąć nawet do ok. 170 tys. Nie każdy z nich będzie miał bilet na mecz, dlatego, by zapewnić wszystkim chętnym możliwość rozrywki i oglądania meczów, powstają w Trójmieście strefy kibica.

Największą z nich - o powierzchni blisko 44 tys. m kw. i pojemności do ok. 30 tys. ludzi - będzie strefa na terenie Placu Zebrań Ludowych zobacz na mapie Gdańska. Plac jest już utwardzany, docelowo będzie też ogrodzony płotem z czterema stałymi wejściami i dwoma wjazdami technicznymi.

To w tym miejscu podczas Euro 2012 odbywać się będą koncerty polskich i zagranicznych wykonawców, w tym m.in. amerykańskiego rapera Pitbull'a oraz niemieckiego DJ'a ATB. Oprócz tego w fan zonie odbywać się będą liczne konkursy, animacje, prezentowany będzie też dorobek kulturalny Gdańska i całego regionu.

Z kolei na Targu Węglowym zobacz na mapie Gdańska, który na czas mistrzostw zostanie zamknięty dla samochodów, będzie można m.in. poznać kulturę państw grających i stacjonujących w Gdańsku.

- Na Targu Węglowym znajdzie się centrum medialne, a więc miejsce dla tysięcy dziennikarzy z całego świata. Między Katownią a Bramą Wyżynną będzie także punkt informacji na temat pięciu narodów: Chorwatów, Włochów, Hiszpanów, Irlandczyków i Niemców - mówi Zbigniew Weinar, zastępca dyrektora Biura Prezydenta do spraw Sportu i Euro 2012.

Po zabawie kibice, którzy nie zdążyli albo nie chcieli bukować miejsc w hotelach, mogą skorzystać z miejskiej strefy Football Camp na terenie Stoczni Gdańskiej, gdzie kilka lat temu zagrał Jean Michel Jarre. Na czas rozgrywek miejsce to zamieni się w pole biwakowe na 2,5 tys. namiotów dwuosobowych wraz z pełnym wyposażeniem "campingowym": prysznicami i sanitariatami. Zapominalscy będą mogli na miejscu zaopatrzyć się nawet w śpiwór i poduszkę.

- Teren ten będzie chroniony i monitorowany. Oprócz tego znajdzie się tam m.in. kawiarenka internetowa, sklepy, bary, restauracja, wypożyczalnia rowerów, a także zamknięty parking dla 2 tys. samochodów i 500 camperów - mówi Weinar. - Wszystkie projekty organizacyjne i inwestycyjne związane z przeprowadzeniem w Gdańsku Euro 2012 kosztować będą ok. 24 mln zł.

Tak ma wyglądać sopockie miasteczko dla kibiców.
Tak ma wyglądać sopockie miasteczko dla kibiców. mat. prasowe
Gdańsk pieniądze na Euro wydaje, z kolei jego mniejszy sąsiad - Sopot - pieniądze na Euro chce zarabiać. Wszystko w związku z miasteczkiem dla kibiców, które powstanie na terenie Hipodromu zobacz na mapie Sopotu.

Postawi je Carlsberg, jeden ze sponsorów imprezy. - Hipodrom, czyli miejska spółka, dostanie pieniądze z tytułu wynajmu terenu. Organizator miasteczka zapłaci także za rekultywację terenu po imprezie. Dodatkowo Hipodrom otrzymywać będzie 6 proc. od przychodów ze strefy noclegowej miasteczka - mówi Bartosz Piotrusiewicz, wiceprezydent Sopotu.

Urzędnicy nie chcą mówić o dokładnych kwotach, zaznaczają jednak, iż zyski Hipodromu, a więc i miasta, mogą wynieść nawet kilkaset tys. zł. - Oczywiście Sopot zyska też dzięki promocji imprezy prowadzonej przez organizatora miasteczka - dodaje Piotrusiewicz.

W sopockim miasteczku zamieszka podczas mistrzostw Europy około 4 tys. osób. Przygotowano miejsca m.in. na 1,5 tys. namiotów. Ceny noclegu w namiocie dla jednej osoby zaczynają się od 139 zł. Nocleg w domku holenderskim to już wydatek rzędu 350 zł. Oferta Carlsberga skierowana jest głównie do zagranicznych kibiców. Wiadomo już, iż ostatecznie - mimo wcześniejszych kontrowersji - sponsor dogadał się z UEFA i na terenie fancampu będzie można też oglądać mecze na dużych telebimach.

Zobacz prezentację dotyczącą m.in. sopockiego miasteczka (.pdf)

Imprezy towarzyszące Euro 2012 odbywać mają się także w stojącej na granicy Sopotu i Gdańska Ergo Arenie. Na razie jednak nie wiadomo, jak będą one wyglądać. - Prowadzimy cały czas rozmowy. Mogę jednak powiedzieć, że będzie to coś, co zadowoli nie tylko kibiców, ale i mieszkańców okolicy - zaznacza Magdalena Sekuła, prezes spółki Hipodrom.

Swoje pomysły na przyciągnięcie kibiców mają też prywatne firmy. Tak m.in. zrodził się pomysł, by 300 m od PGE Areny powstało pole biwakowe Activator Camp 2012. Na polu wyposażonym w zaplecze sanitarne miałyby się znaleźć dwuosobowe namioty wyposażone w karimaty, a także ogródki piwne, stoiska gastronomiczne, strefa depozytowa, "strefa rozrywki i przyjemności" oraz "strefa meczowa". A wszystko pod czujnym okiem ochrony.

Organizatorem pola jest firma RB-Group, właściciel kilku obiektów noclegowych w Trójmieście, w tym jednego z najbardziej popularnych hosteli w centrum Sopotu (Central Hostel). Tuż przy polu ma stanąć tor kartingowy. Te plany nie są jednak jeszcze pewne.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (135)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.