Student świadomy czynu

Maciej Goniszewski
18 kwietnia 2005 (artykuł sprzed 21 lat)
Opinie (90)
Najnowszy artykuł na ten temat 25 lat dla byłego studenta PG
Zeznania obciążające byłego studenta Wydziału Elektroniki i Automatyki PG Kamila Putrzyńskiego złożyli przed sądem trzej kolejni świakowie i biegły. Kamil zabił siekierą pracownika uczelni a drugiego poważnie poranił. W przyjetej lini obrony twierdził, że na jego działania wpływ miał guz mózgu, który mu usunieto już po zabójstwie. Wersji tej nie potwierdzają świadkowe.

- Dowodem premedytacji jest przyniesienie na egzamin siekiery - mówił w gdańskim Sądzie Okręgowym Waldemar Koszewski, biegły neurochirurg z Akademii Medycznej w Warszawie. - O pełnej kontroli czynu świadczy fakt komentowania go przez oskarżonego już po zdarzeniu. Planowe działanie i brak luk w pamięci wykluczają zabójstwo w efekcie choroby psychicznej wywołanej guzem mózgu.

O pełnej świadomości zabójcy czynu jaki popełnił, mówił także policjant, który przyjechał na miejsce zdarzenia i zatrzymał studenta. Funkcjonariusz pamiętał wypowiedzi Kamila Putrzyńskiego, które padały wtedy z jego strony do obserwujących wszystko studentów "Tak to się załatwia".

Podobne zdanie przytaczał kolejny świadek - student Tomasz S. Usłyszał on od Kamila "Patrzcie i uczcie się".

Przesłuchiwany był też kolega zabójcy z pokoju w akademiku - Sławomir M.

- Kamil zapowiadał, że "zap... profesora, jeśli po raz trzeci nie zda egzaminu", ale nie brałem tego poważnie - mówił świadek.

Przeprowadzona miała być też sądowa wideokonferencja z profesorem Akademi Medycznej w Szczecinie, ale nie doszło do tego ponieważ jedyne urządzenie umożliwiające taki kontakt sądu z biegłym, które posiada okręg apelacji gdańskiej było akurat potrzebne w Bydgoszczy. Z tego powodu proces, który mógł się zakończyć, musiał zostać przełożony na kolejny termin.

Do zabójstwa doszło w czerwcu 2002 roku. Kamil Putrzyński dowiedział się od profesora, że nie zaliczył przedmiotu. Wtedy student wyjął z torby siekierę i uderzył wykłdowcę. W obronie kolegi stanął obecny w tym samym gabinecie inżynier Krzysztof Krolik i to własnie on zginął.

Kamilowi Putrzyńskiemu grozi dożywocie.
Maciej Goniszewski

W temacie: Zabójstwo na PG

Opinie (90)

  • Biedny chłopak. Jego choroba musiała się rozwijać dużo wcześniej. Nikt nie chciał tego zauważyć i mu pomóc.

    • 2 6

  • tak to jest jak rodzice szczędzą dzieciom pasa, tatuś pewno spodnie na szelkach nosil i syneczka teraz musi wymiar sprawiedliwości wychowy\wać

    • 0 4

  • pomóc to znaczy co?
    przepuścić bez egzaminu?

    • 1 0

  • Pomoc w chorobach psychicznych i depresjach polega na wczesnym wykrywaniu i leczeniu. Na nie stawianiu wymagań ponad możliwości chorego człowieka. Przypuszczam, ze to sprawą ambicji rodziców było aby on poszedł na studia. Nie interesowała ich rozmowa z nim.

    • 1 0

  • wedłóg ciebie wszyscy na okolo sa winni tylko nie to biedactwo co siekiera zabilo człowieka?
    wzruszające...

    • 2 0

  • Według mnie był chory psychicznie.

    • 0 1

  • ...

    Morderca zawsze jest chory psychicznie

    • 1 0

  • byl niezrownowazony psychicznie - to jest pewne.
    normalny czlowiek czegos takiego by nie zrobil.
    ja bym mu dal lagodniejszy wyrok niz dozywocie.
    jako nieplanowane zabojstwo w afekcie.
    20-25 lat - to i tak zniszczyloby tego czlowieka, nie ma co go dozywotnio katowac.

    Gdybysmy jednak zyli w kraju bardziej radykalnym, kara smierci bylaby jedyną sluszną karą, nawet dla niesprawnych umyslowo. tak nakazuje logika - kara powinna byc adekwatna do czynu. czy jest kara adekwatna do morderstwa inna niz smierc?

    • 1 1

  • a podobno to bylo w gabinecie kiedy pofesor (opinie ma nie fajna) powiedzial do studenta,ze nie moze mu zaliczyc bo sciagal na egzanminie

    • 1 0

  • w.k. Radny

    jasne to takie nieplanowane zabójstwo w afekcie a siekierę to on nosi zawsze ze soba jako maskotkę...

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.