Tragiczny karambol na S7. Kierowca nie trafi do aresztu

Wioleta Stolarska
20 października 2024 (artykuł sprzed 2 lat)
Opinie (616)
Najnowszy artykuł na ten temat Biegli opóźniają śledztwo ws. karambolu na S7
Sąd w Gdańsku nie zgodził się na tymczasowy areszt dla Mateusza M.

Sąd w Gdańsku zdecydował, że 37-letni kierowca ciężarówki, który usłyszał zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, nie trafi do aresztu. Wobec Mateusza M. zastosowano dozór policji. Jak ustalili śledczy, mężczyzna w chwili wypadku był trzeźwy, a w jego krwi nie wykryto niedozwolonych substancji. W poniedziałek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok ofiar wypadku. Śledczy będą chcieli także zważyć ciężarówkę, by sprawdzić, czy nie była ona przeładowana.




Zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym



W niedzielę, 20.10, do Sądu w Gdańsku wpłynął wniosek śledczych o tymczasowy areszt dla 37-letniego kierowcy ciężarówki, który usłyszał zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku której śmierć poniosły 4 osoby, a 15 odniosło obrażenia ciała. Grozi za to nawet do 15 lat więzienia. Mężczyzna nie przyznał się do stawianego mu zarzutu.

Dozór policji dla kierowcy ciężarówki



Sąd w Gdańsku nie zgodził się jednak na aresztowanie Mateusza M. Zastosował wobec niego dozór policji. Podejrzany będzie musiał codziennie stawiać się w komisariacie w miejscu swojego zamieszkania.

Tragiczny karambol w Gdańsku. Są wyniki badań krwi kierowcy. Tragiczny karambol w Gdańsku. Są wyniki badań krwi kierowcy. "Nie przyznał się"

Zastąpił innego kierowcę?



Nieoficjalnie wiadomo, że podejrzany Mateusz M. to prezes jednej z firm transportowych z woj. mazowieckiego. Prawdopodobnie jechał ciężarówką w zastępstwie innego kierowcy.

W poniedziałek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok ofiar wypadku. Śledczy będą chcieli także zważyć ciężarówkę, by sprawdzić, czy nie była ona przeładowana.

  • Lubię to Lubię to 1
  • Super Super 1
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha 1
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi 7
  • Wrr Wrr 44
  • Wszystkie 55

Tak wyglądało usuwanie skutków karambolu.

Tragiczny wypadek na trasie S7. Ustalenia prokuratury



Przypomnijmy: zgłoszenie o tragicznym wypadku wpłynęło 18 października o godz. 23:17 jednocześnie do jednostek straży pożarnej w Gdańsku i w Pruszczu Gdańskim, ponieważ miało miejsce na styku powiatów i z obu tych komend zastępy zostały oddelegowane na miejsce.

W wyniku zderzenia 18 samochodów osobowych i 3 ciężarowych na S7 w kierunku Gdyni zginęły 4 osoby, w tym dzieci w wieku 7 i 10 lat (wcześniej pojawiła się informacja, że chłopiec miał 9 lat), a 15 trafiło do szpitala. Zatrzymany został 37-letni kierujący pojazdem ciężarowym, który najechał na tył poprzedzających samochodów.

Co do tej pory udało się ustalić śledczym?
  • Prokuratura poinformowała, że z zapisu tachografu ciężarówki wynika, że 37-letni mężczyzna, który staranował samochody stojące w korku, jechał z prędkością niemal 90 km/godz.
  • Śledczy wystąpili do wszystkich placówek medycznych, które udzielały pomocy pokrzywdzonym, o stosowną dokumentację medyczną celem uzyskania opinii biegłego dot. obrażeń ciała, których doznali poszczególni pokrzywdzeni.


- Wszczęto śledztwo w sprawie sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku której śmierć poniosły 4 osoby, a 15 odniosło obrażenia ciała - mówił Mariusz Duszyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Karambol w Gdańsku. Identyfikacja dwóch ofiar na podstawie DNA



Na tę chwilę udało się zidentyfikować dwie osoby, które zginęły w wypadku. Jak wspomniano wcześniej, to chłopcy w wieku 7 i 10 lat. Tożsamość, płeć i wiek pozostałych dwóch osób - ze względu na stan zwłok - zostanie ustalona na podstawie pobranego materiału genetycznego. Po wypadku doszło bowiem do pożaru.

Jak informowali śledczy w niedzielę, 5 z 15 pokrzywdzonych w wypadku osób przebywa jeszcze w szpitalu. 2 osoby znajdują się w ciężkim stanie.

Raport: Karambol na S7. Sygnały w Raporcie z Trójmiasta

23:19 18 PAźDZIERNIKA 2024 (aktualizacja 19 PAźDZIERNIKA 2024 09:57)
Obudził nas hałas, pies zaczął ujadać... Z okien widzimy pożar auta i korek
Obudził nas hałas, pies zaczął ujadać... Z okien widzimy pożar auta i korek

Prokuratura: krew kierowcy czysta. Nie korzystał też z telefonu



Według śledczych wyniki badań krwi 37-letniego kierowcy nie wykazały, by w jego organizmie znajdowały się jakiekolwiek substancje zabronione. 37-latek był trzeźwy.

Po zbadaniu jego telefonu śledczy ustalili, że nie korzystał on z urządzenia przed wypadkiem. Z kolei z zapisu tachografu wynika, że kierowca poruszał się z prędkością 89 km/h (na tym odcinku drogi dopuszczalna prędkość wynosiła 80 km/h). Wytracił ją do zera km/h w ok. 10 sekund, czyli - tłumaczy prok. Duszyński - pojazd nie hamował, tylko zatrzymał się w efekcie uderzenia w bariery energochłonne i auta.

Śledczy ustalają także, czy kierowca nie przekroczył czasowej normy pracy, co mogło wpłynąć na jego koncentrację za kierownicą.

  • Lubię to Lubię to 1
  • Super Super 3
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow 3
  • Przykro mi Przykro mi 33
  • Wrr Wrr 129
  • Wszystkie 169

Tragiczny wypadek na S7. Nagrania czytelników.

W temacie: Śmiertelny karambol na drodze S7

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (616)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze