Trzecia rocznica ataku na Pawła Adamowicza

Trwają obchody trzeciej rocznicy ataku na prezydenta Gdańska.
Trwają obchody trzeciej rocznicy ataku na prezydenta Gdańska. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Trzy lata temu, 13 stycznia 2019 roku, podczas finałowego koncertu WOŚP, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został kilka razy ugodzony nożem. Ciosy okazały się śmiertelne, prezydent zmarł następnego dnia.



Czy wracasz pamięcią do ataku na prezydenta Gdańska?

Zobacz wyniki (2728)
To była kolejna niedziela z finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przez cały dzień cała Polska zbierała pieniądze na zakup specjalistycznego sprzętu dla oddziałów pediatrycznych. Po sopockiej plaży można było przejechać się czołgiem, mikołaje na rowerach jechali z Ergo Areny do Gdyni. Było mroźnie, ale słonecznie.

Tradycyjnie na koniec dnia z orkiestrą, na Targu Węglowym w Gdańsku odbywał się finałowy koncert WOŚP.

Zbliżała się godzina 20:00, koncert miało niebawem zwieńczyć wypuszczenie światełka do nieba.

Tuż przed tym, obecny na scenie prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, wypowiedział pełne entuzjazmu słowa:

"Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być miastem solidarności. Za to wszystko wam serdecznie dziękuję, bo na ulicach, placach Gdańska wrzucaliście pieniądze, byliście wolontariuszami. To jest cudowny czas dzielenia się dobrem. Jesteście kochani. Gdańsk jest najcudowniejszym miastem na świecie. Dziękuję wam!"

Dramat na oczach tysięcy osób



Wystrzelono fajerwerki, muzycy zaczęli grać. W zgromadzonym przed sceną tłumie niemal nikt nie zwrócił uwagi na mężczyznę, który wszedł na scenę bocznym wejściem. Nawet gdy kilka chwil później wzniósł w górę rękę, w której trzymał nóż i zaczął przemawiać, wielu nie zdawało sobie sprawy z tego, co się stało.

Napastnik na scenie po ataku na prezydenta

W tym momencie Paweł Adamowicz tracił już przytomność po ciosach nożem w okolice serca. Po 40-minutowej akcji reanimacyjnej, przewieziono go karetką do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Potem okazało się, że prezydent miał poważną ranę serca, ranę przepony i rany narządów wewnątrz jamy brzusznej.

Ogólnopolskie media przerywały swoje programy, by poinformować o ataku na prezydenta Gdańska. Informację o ataku podały także media zagraniczne.

Tej nocy Gdańsk nie spał



Pod Uniwersyteckim Centrum Klinicznym, do którego przewieziono nieprzytomnego prezydenta, zebrali się nie tylko dziennikarze, ale także zwykli gdańszczanie.

Wielu z nich entuzjazmem zareagowało na podaną o godz. 2:30 informację, że zakończyła się pięciogodzinna operacja i że prezydent żyje.

Nocny komunikat po zakończeniu operacji Pawła Adamowicza

Lekarze nie ukrywali jednak, że stan Pawła Adamowicza jest bardzo ciężki. Najbliżsi współpracownicy i rodzina już wiedzieli, że rokowania są złe, bardzo złe.

Trwała walka z czasem. Rządowy samolot wyleciał do Londynu po żonę prezydenta, która w momencie ataku przebywała w USA. Około godz. 14:30 wystartował z nią na pokładzie w drogę powrotną do Gdańska.

Jednak kilka minut później, o godz. 14:40, oficjalnie podano informację, że prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w szpitalu nie odzyskując przytomności.

Ogłoszenie śmierci Pawła Adamowicza

Po blisko trzech latach śledztwa, prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia, przeciwko Stefanowi W., mężczyźnie, który zaatakował prezydenta nożem. Biegli przez długie miesiące nie mogli zdecydować, czy leczący się psychiatrycznie mężczyzna, u którego zdiagnozowano schizofrenię, był poczytalny w momencie swojego czynu.

Obchody trzeciej rocznicy ataku na prezydenta Gdańska:

  • 13 stycznia, o godz. 19:30, pod Katownią, hołd złożą m.in. Aleksandra Dulkiewicz, wdowa Magdalena Adamowicz i brat Piotr Adamowicz
  • o godz. 20:15, złożone zostaną kwiaty przy grobie prezydenta w bazylice Mariackiej
  • 14 stycznia, o godz. 18, w bazylice Mariackiej, odbędzie się msza święta w intencji Pawła Adamowicza.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (633)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »