Turystyka na wsi
Konferencję pod hasłem "Stan i perspektywy rozwoju agroturystyki w województwie pomorskim" organizuje Wyższa Szkoła Turystyki i Hotelarstwa w Gdańsku oraz Wojewódzki Ośrodek Doradztwa Rolniczego.
- Agroturystyka w Polsce zaczęła się od gdańskiego ośrodka - podkreśla Danuta Słubik z WODR w Gdańsku. - Jesteśmy pionierami, u nas powstało pierwsze stowarzyszenie agroturystyczne. Gospodarstw przybywa i wciąż zgłaszają się kolejni chętni do przeszkolenia.
- Istnieje wiele odmian turystyki wiejskiej - dodaje prof. dr hab. Włodzimierz Gaworecki, rektor WSTiH. - Najpopularniejsza to "nocleg u chłopa" - czyli agroturystyka. Ale oprócz niej istnieje turystyka kwalifikowana, wypoczynkowa, rodzinna, kulturalna, etnograficzna, czy zdrowotna. Na Pomorzu szansę na rozwój ma turystyka wiejska ogółem, niekoniecznie agroturystyka. Chociaż ta właśnie forma sprzyja poznawaniu przyrody. Nasze gospodarstwa nie są jednak dostosowane do europejskich standardów. Myślę, że w miarę rozwoju wymagań turystów, standard się poprawi.
Podczas konferencji prezentowano pomysły na urozmaicenie "wakacji u rolnika". Jedno z planowanych przedsięwzięć to wioski Św. Mikołaja - proponowane przez Mariana Trynkę, przedstawiciela posła Romana Jagielińskiego, honorowego patrona obrad. Mikołajowe osady mają powstać w trzech wsiach gminy Przodkowo. Będzie można skorzystać z przejażdżki na reniferze, zrobić sobie zdjęcie ze świętym, czy kupić pamiątki.
Dyskutowano także o barierach rozwoju - problemach z podatkiem VAT i brakiem kredytów preferencyjnych.
- Agroturystyka może łagodzić skutki bezrobocia, dostarczać środków na utrzymanie wiejskich rodzin, czy rozwijać lokalne rzemiosło - mówi prof. dr hab. Jan Sikora - Wiąże się jednak z kosztami, które trzeba ponosić.
Czwartkowe obrady zakończono wizytą w jednym z podgdańskich gospodarstw agroturystycznych.
