W sobotę manifestacja narodowców w Gdańsku

Młodzież Wszechpolska organizuje w sobotę, 13 listopada, manifestację przy fontannie Neptuna.
Młodzież Wszechpolska organizuje w sobotę, 13 listopada, manifestację przy fontannie Neptuna. mat.prasowe

"Chcemy bezpiecznej granicy - nie dla gdańskiej Targowicy". Manifestację pod takim hasłem organizuje w Gdańsku w najbliższą sobotę Młodzież Wszechpolska wspólnie z Ruchem Narodowym. Pojawiły się apele do prezydent miasta o wydanie zakazu dla tego zgromadzenia. Zakazu nie będzie, ale na miejscu pojawią się urzędnicy, którzy będą mogli je rozwiązać.



Aktualizacja, 13 listopada, godz. 15:30
Manifestacje na Długim Targu nie przyciągnęły tłumów. Po 50 uczestników każdej z nich

Aktualizacja, godz. 12:18

Na sobotę zaplanowano dwie kontrmanifestacje do wydarzenia organizowanego przez Młodzież Wszechpolską.

Pierwsza z nich rozpocznie się o godz. 12:45 przy ul. Kaletniczej, nieopodal fontanny Neptuna. Jej hasło to "Nikt nie jest nielegalny. Bezpieczna granica bez umierania".

Druga zaplanowana jest na godz. 13 na Długim Targu, 100 metrów od fontanny Neptuna, pod hasłem "Żądamy godności na granicy".


Czy planowana manifestacja powinna być zabroniona?

Zobacz wyniki (2696)
Manifestacja narodowców rozpocznie się w sobotę, 13 listopada, o godz. 13, przed fontanną Neptuna na Długim TarguMapka.

Jak informują jej organizatorzy, będą chcieli zamanifestować "sprzeciw wobec masowej imigracji, sprzeciw wobec polityki prezydent Gdańska i wsparcie dla działań Straży Granicznej".

Marsz nie jest planowany



Demonstracja to pokłosie ostatniego protestu Wszechpolaków na konferencji prasowej władz Gdańska. Prezydent Aleksandra Dulkiewicz ogłosiła wtedy w ECS, że miasto wspiera działania Grupy Granica, organizującej pomoc dla uchodźców i imigrantów próbujących dostać się z Białorusi do Polski.

Kryzys na granicy



Młodzież Wszechpolska przyszła tam z transparentem "pomóż rodakom, nie imigrantom".

- Sobotnią manifestacją chcemy wyrazić swój sprzeciw wobec bezrefleksyjnej, proimigracyjnej polityce miasta Gdańska oraz pokazać poparcie dla obrony naszych granic przez Straż Graniczną i Wojsko Polskie. Straż Graniczna od tygodni bohatersko broni naszych granic, niekiedy tracąc przy tym zdrowie, będąc atakowana przez agresywnych imigrantów - mówi Rafał Buca, prezes Okręgu Pomorskiego Młodzieży Wszechpolskiej. - Nasza manifestacja ma też na celu sprzeciw wobec kolaborowania przez panią prezydent Dulkiewicz z grupami wspierających nielegalną imigrację. Wyrażamy sprzeciw wobec masowej, niekontrolowanej imigracji oraz budowy społeczeństwa multikulturowego.
Jak informuje nas Rafał Buca, demonstracja ma mieć charakter stacjonarny.

- Nie planujemy w jej ramach przemarszu - mówi nam prezes MW.

Ostatnia, większa, manifestacja Młodzieży Wszechpolskiej odbyła się w Gdańsku we wrześniu 2020r. pod hasłem Gdańsk przeciwko tęczowej agresji

Apele o zakazanie manifestacji



Kilkanaście organizacji pozarządowych - wśród nich m.in. ToleradoTrójmiejska Akcja Kobieca, która organizuje protesty kobiet, apeluje do władz Gdańska o zakazanie sobotniej manifestacji.

- W opisie wydarzenia mnoży się od treści podszytych rasistowskim przekazem. Nie możemy dopuścić, by w naszym mieście wygłaszane były publicznie rasistowskie hasła oraz mowa nienawiści wobec uchodźców i uchodźczyń z Bliskiego Wschodu i Afryki, których reżim Łukaszenki sprowadza pod polsko-białoruską granicę, narażając ich na śmierć - argumentuje organizacja. - Z szacunku do ofiar i cierpienia uchodźców oraz bohaterstwa pomagających, apelujemy o cofnięcie zgody na sobotnią, rasistowską demonstrację środowisk faszystowskich w Gdańsku. Przypominamy, że to działacze Młodzieży Wszechpolskiej wydali "polityczny akt zgonu" na Prezydenta Pawła Adamowicza.
Zobacz też:

Marsz nacjonalistów i kontrmanifestacja w centrum Gdańska



- Apele o wydanie zakazu dla naszej manifestacji to hipokryzja, z której znane są te środowiska, które najgłośniej krzyczą o tolerancji i wolności słowa. Najchętniej zamykałyby usta wszystkim, którzy myślą inaczej od nich - komentuje to Rafał Buca z MW.

Manifestacja narodowców w Gdańsku, którą zorganizowano w 2018 r.

Zakazu nie będzie, ale będzie możliwość rozwiązania zgromadzenia na miejscu



Władze Gdańska tłumaczą, że sobotnią manifestację zgłoszono w tzw. trybie uproszczonym. Tryb ten nie przewiduje wydania żadnej zgody/zakazu, nie przewiduje wydania jakiejkolwiek decyzji administracyjnej przez jakikolwiek organ władzy publicznej. Samorząd przyjmuje jedynie do wiadomości fakt zgłoszenia zgromadzenia.

- Organizator spełnił wszystkie wymogi wynikające z obowiązujących przepisów prawa, a zatem zgłoszenie to, w sensie formalnym, jest poprawne. Jako miasto wyłącznie przyjmujemy do wiadomości chęć zorganizowania wiecu. W tej sytuacji, na etapie samego zgłoszenia nic więcej formalnie nie możemy zrobić - mówi Jędrzej SieliwończykUrzędu Miejskiego w Gdańsku. - Jeśli chodzi o sam przebieg wiecu, to z racji trybu, w którym zgromadzenie zostało zgłoszone, nie wymaga ono obecności przedstawiciela urzędu, ale mimo to zdecydowaliśmy o oddelegowaniu takiej osoby, żeby czuwała nad przebiegiem tego zgromadzenia. W przypadku, gdy podczas zgromadzenia zostanie naruszony porządek publiczny lub przepisy karne, nasz przedstawiciel będzie miał możliwość rozwiązać zgromadzenia - podkreśla.
Władze Gdańska tłumaczą, że sytuacja w Gdańsku nie jest tożsama ze sprawą Marszu Niepodległości w Warszawie.

- W stolicy decyzja dotyczy zgromadzenia cyklicznego, a takie stanowią wyjątek. W tym trybie decyzję administracyjną wydaje wojewoda, a prezydent/burmistrz/wójt może zaskarżyć ją do sądu. Z tego prawa skorzystał prezydent Trzaskowski. Gdańskie zgromadzenie zgłoszone na sobotę zostało zgłoszone w innym trybie, dlatego te zasady nie mogą być zastosowane - wyjaśnia Sieliwończyk.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (842)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »