Mamo, nie śmiej się ze mnie - porada eksperta
Dziecko ocenia siebie w kontekście porównań społecznych, słów osób bliskich i rówieśników. Jest przy tym bardzo wrażliwe na wszystkie negatywne komentarze, nawet te wypowiedziane żartobliwie.
Dzieci są często przewrażliwione na punkcie własnej osoby, nie potrafią się z siebie śmiać, a każdą uwagę odbierają bardzo osobiście. Czasem, by okazać swoje niezadowolenie, obrażają się lub agresywnie zachowują. Jak tłumaczyć, że takie postępowanie jest niewłaściwe?
Przedstawiamy artykuł z cyklu pt. Porada eksperta, w którym specjaliści z różnych dziedzin udzielają porad na pytania nadsyłane przez naszych czytelników.
Dzisiaj porady udziela dr Magdalena Giers, psycholog dziecięcy z Centrum Teraz w Gdańsku.
Potrzebujesz porady psychologa? Sprawdź ofertę gabinetów psychologicznych w Gdańsku, Gdyni i Sopocie.
Opisywana przez Panią sytuacja jest bardzo częsta u dzieci w wieku przedszkolnym. Zwiększona wrażliwość i bardzo silne emocje wynikają z rozwoju dziecka - jego układ nerwowy wciąż dojrzewa, a procesy hamowania muszą się jeszcze ukształtować. Silne reakcje emocjonalne mogą być w tym okresie wywoływane nawet przez bardzo małe bodźce - co tłumaczy silny gniew Pani syna na delikatną aluzję. Emocje małego dziecka mogą się również bardzo szybko zmieniać i nie wynikać z usposobienia dziecka. Nawet pogodne, wesołe i towarzyskie dziecko ma prawo do odczuwania złości i gniewu.
Na wiek przedszkolny przypada również okres największego nasilenia reakcji emocjonalnych o podłożu strachu - np. uogólniony lęk, nieśmiałość, zakłopotanie, zawstydzenie. Te emocje wynikają także z coraz większej świadomości siebie oraz dojrzałości społecznej dziecka. Jest to normalny etap rozwoju.
Chciałabym tym samym rozwiać Pani obawy. Nikodem z całą pewnością rozwija się prawidłowo, a wskazane przez Panią trudności najprawdopodobniej miną wraz z wiekiem.
Może jednak Pani zdecydowanie mu pomóc, by mógł lepiej radzić sobie z podobnymi sytuacjami. Wraz z wiekiem dzieci zdobywają umiejętność powściągania swoich afektów, stopniowo osiągają coraz większą dojrzałość emocjonalną. Rolą rodziców i wychowawców jest wspieranie tego procesu.
Dbając o prawidłowy rozwój emocjonalny dziecka musimy pamiętać o podstawowej zasadzie: wszystkie uczucia należy zaakceptować, ale pewne działania należy ograniczyć. Oznacza to jednocześnie brak przyzwolenia na wyładowywanie złości na innych ludziach. Dziecko musi się nauczyć, że z uczuciami nie musi walczyć, ani bezwolnie się im poddawać. Musi za to nauczyć się je rozpoznawać i prawidłowo wyrażać, tak aby nie ranić innych.
Z tego co Pani pisze wnioskuję, że jest Pani mamą bardzo świadomą emocji przeżywanych przez syna. Potrafi je Pani określić i wskazać ich przyczynę. Ta umiejętność pomoże Pani zadbać o dobre samopoczucie syna oraz prawidłowo ukształtować jego reakcje. Istnieje bowiem bezpośredni związek między tym, co dzieci czują, a jak się zachowują.
Kiedy dzieci dobrze się czują, zachowują się dobrze. Aby pomóc im dobrze się czuć, należy przede wszystkim zaakceptować ich uczucia. Dziecko musi się nauczyć wyrażania uczuć i panowania nad emocjami. Jeżeli jego uczucia nie spotkają się ze zrozumieniem, to zostają stłumione i ulegają zniekształceniu albo zostaną przesunięte do sfery somatycznej (powodując np. bóle brzucha, nudności, itp.). Najprostszą metodą jest nazwanie zauważonych u dziecka emocji: "Widzę, że jesteś zły", "Musiało Cię to bardzo zdenerwować", "Czujesz do mnie żal, bo powiedziałam coś, co Cię uraziło". Zaraz za nazwaniem emocji powinno pojawić się wyraźne podkreślenie, że nie zgadzamy się na głośny krzyk czy agresję. Na początek można podać, podpowiedzieć dziecku kilka propozycji alternatywnych zachowań, które jesteśmy w stanie zaakceptować. Oczywiście najlepiej to zrobić w spokojnej atmosferze, a nie w sytuacji, kiedy wybuch agresji już się pojawił.
Silne wybuchy złości mogą również być związane z delikatną i jeszcze nieukształtowaną świadomością siebie, poczuciem własnej wartości. Dziecko ocenia siebie w kontekście porównań społecznych, ocen od osób bliskich i rówieśników. Jest przy tym bardzo wrażliwe na wszystkie negatywne komentarze (nawet te wypowiedziane żartobliwie, bez złej intencji), a także na sam fakt bycia obserwowanym, a w domyśle ocenianym. Potrzebuje serii doświadczeń, dzięki którym będzie mogło ukształtować pozytywny i trwały obraz samego siebie. Pani, jako zaangażowana mama, może zapewnić mu wiele takich okazji. Przykładowo może Pani:
- stwarzać dziecku okazje do rozwijania poczucia kompetencji i wiary we własne możliwości znajdując i podkreślając jego mocne strony (co właściwie już zaczęła Pani robić podkreślając jego przyjazne usposobienie i poczucie humoru) i dając mu szanse na zdobycie sukcesów w wybranych przez niego dziedzinach, zadaniach;
- nakłaniać dziecko do większej odpowiedzialności i dawać mu okazję do podejmowania decyzji, by mogło poczuć się ważne;
- unikać porównań z innymi dziećmi;
- jak najwięcej chwalić, podkreślać sukcesy i dobre zachowanie.