Jeżeli w ciągu kilku najbliższych tygodni zobaczysz na ulicy mężczyznę z "pekaesami" i wąsem "a la Wałęsa", to znak, że najprawdopodobniej jest to jeden ze szczęśliwców, który zagra w najnowszym filmie Andrzeja Wajdy pt. "Wałęsa."
- Czy chciał(a)byś zagrać jako statysta w filmie?
-
tak, ale tylko w tym, który mnie szczególnie interesuje
25% -
tak, w jakimkolwiek
40% -
nie interesuje mnie statystowanie, tylko granie jako aktor
6% -
nie, w ogóle nie mam takich aspiracji
29%
łącznie głosów: 895
Więcej o filmie Andrzeja Wajdy pt. "Wałęsa".
W każdej większej produkcji niezbędni są statyści. To właśnie dla nich w sobotę w Technikum Łączności przy ul. Podwale Staromiejskie 51
- Może to kwestia kiepskiej pogody, która nie zachęcała do wyjścia z domu. Bo z zapisanych 500 osób przyszło ok. 160 - mówi Tomasz Łukaszewicz z firmy ABM Trójmiasto, która organizowała casting. - Odpowiednich ludzi będziemy szukać do skutku, nie wykluczamy więc kolejnych castingów.
Kogo szukano w Gdańsku? Przede wszystkim mężczyzn, od 20 do 50 roku życia o... aparycji robotnika. - Mile widziane są osoby z zarostem, dłuższymi włosami, które jak najbardziej przypominałyby stoczniowców z tamtego okresu. Prosiliśmy też by chętni przebrali się w ubrania z epoki - dodaje Łukaszewicz. - Szukamy łącznie ok. 200 osób.
Oprócz roli stoczniowca, można też zagrać ZOM-owca, a nawet wystąpić w krótkim epizodzie. Wszystko jednak zależy od samego reżysera. Za dzień zdjęciowy statysta otrzyma 70 zł brutto.
Razem z kamerą odwiedziliśmy sobotnią walkę o rolę w filmie Wajdy. Niestety przebieg samego castingu był zamknięty dla mediów. Emocji jednak nie brakowało.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.