fot. Maciej Kosycarz/KFP
Ten kierowca będzie musiał pojechać po mandat do siedziby straży miejskiej - jego samochód jest zarejestrowany w Trójmieście.
Straż miejska traktuje trójmiejskich kierowców gorzej od tych, którzy jeżdżą autami z rejestracją z innych miast. - Nic w tym dziwnego, tak jest od dawna - bagatelizują sprawę strażnicy.
- Czy zdarzyło Ci się odmówić przyjęcia mandatu i skierować sprawę do sądu grodzkiego?
-
tak, zrobiłem to z nadzieją że sąd zmiejszy wymiar kary
9% -
tak, stróże prawa popełnili błąd w ocenie wykroczenia
28% -
nie, nie lubię mieć problemów z sądami, przyjąłem mandat dla świętego spokoju
30% -
nie, moje wykroczenia były ewidentne, trudno było bronić się przed sądem
33%
łącznie głosów: 681
Niezgodne z przepisami parkowanie jest mniej dolegliwe dla kierowców aut z rejestracją zaczynającą się na litery GKA, GWE czy GND. Strażnicy zakładają im blokady na koło i pozostawiają dane do kontaktu. Kierowcy dzwonią na podany numer, a strażnicy pojawiają się w ciągu 15 minut. Wówczas bez trudu wręczają kierowcy mandat. Ten nie musi jednak fatygować się do siedziby straży. Oszczędza czas i pieniądze na paliwo.
Strażnicy miejscy z Gdańska przyznają, że ten sposób wręczania mandatów praktykowany jest od wielu lat. - Zdajemy sobie sprawę, że kierowcy spoza Trójmiasta z trudem poruszają się po naszych ulicach, nie potrafią często znaleźć adresu naszej komendy. Pomagamy im - wyjaśnia Bartłomiej Kłodnicki rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańska.
Takie podejście podoba się kierowcom spoza Trójmiasta.
- W Gdańsku jestem bardzo rzadko. Odnalezienie siedziby komendy, by podpisać mandat, byłoby dla mnie trudne. Rozwiązanie przyjęte przez gdańskich strażników jest jak najbardziej słuszne - tłumaczy pan Michał, mieszkaniec Redy.
Zachwyceni nie są oczywiście mieszkańcy Trójmiasta.
- Kierowcy powinni być traktowani sprawiedliwie. Blokady powinny być zakładane na koła wszystkich aut źle zaparkowanych i niech do wszystkich strażnicy przyjeżdżają - krytykuje działania funkcjonariuszy Andrzej Binkiewicz, kierowca z Gdańska.
Na takie rozwiązanie nie ma jednak szans. - Zabrakłoby nam urządzeń unieruchamiających auta - z rozbrajającą szczerością przyznaje jeden z pracowników administracyjnych Straży Miejskiej w Gdańsku.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.