stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

LeŚnia (7 opinii)

A gdyby tak pod gwiaździstymi sklepieniami kościoła, pośród filarów zabytkowej przestrzeni Centrum św. Jana posadzić las? Brzmi jak szalony sen? Tym bardziej kusiła nas realizacja tej fantazji!

Na przełomie czerwca i lipca, na 9 dni, Centrum św. Jana staje się zieloną oazą, wspólnotową przestrzenią wytchnienia, w której możecie się zatracić  przysiąść, poleżeć, pospacerować czy spotkać się z drugim człowiekiem. Zasada jest prosta: jako organizatorzy nic nie narzucamy, niczego od Was nie oczekujemy i nie wtłaczamy w żadne formaty. Proponujemy natomiast wystawić wszystkie zmysły na przeróżne, z natury spontaniczne, doznania. Spacerując po naszym zagajniku, doświadczycie subtelnych i zmysłowym interwencji.

Filmy z imprezy

Oto idea LeŚni tajemniczego krajobrazu, kojącego zielonego schronu, przestrzeni na pograniczu jawy i snu.

Realizację oddaliśmy w ręce znakomitych twórczyń i twórców. Projektant zieleni Remigiusz Dorawa, inspirując się atmosferą kaszubskiego lasu, dokonał florystycznej metamorfozy naszej zabytkowej przestrzeni. Dzięki jego wrażliwości i wyobraźni, wnętrze gotyckiego budynku wypełnia się soczystą zielenią żywych roślin. Wśród nich, niczym mityczny słowiański kwiat paproci, pojawia się ROSEta instalacja Gosi Golińskiej, która formą nawiązuje do występującego m.in. w architekturze gotyckiej motywu kwiatu o sześciu symetrycznych płatkach wpisanych w koło.

Tak, jak podczas spaceru po lesie możecie poczuć różne doznania, tak i nasza LeŚnia subtelnie pulsuje: wybrzmiewa kolażem nagrań dźwiękowych fauny, flory oraz zjawisk atmosferycznych, szumiących strumieni, rzek i leśnych łąk, skomponowanym przez Marcina Dymitera; pobudza zmysł węchu spacerowiczów specjalnie skomponowaną przez Bogdana Wójcika symfonią zapachową inspirowaną historią gotyckiego zabytku, w której dominują nuty mineralne, drzewno-dymne, uroczyste i nostalgiczne. Wśród zieleni możecie się także natknąć na Katarzynę Ustowską-Gmerek, zapraszającą do użycia ciała jako czułego receptora, które poprzez taniec współbrzmi z otoczeniem lub intrygujące dźwięki amplifikowanych roślin, stanowiące anty-kompozycję Johna Cagea Branches w wykonaniu m.in. gdańskiego NeoQuartetu, Antoniego Michnika i Katarzyny Podpory.

W 2025 roku mija 30 lat odkąd Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku, objęło opieką zniszczony po wojnie kościół św. Jana! Nie ustajemy w staraniach, by pokazać Wam jego majestatyczne, gotyckie piękno w artystycznych odsłonach. Tym razem pragniemy, abyście przekraczając próg i ceglane mury naszego Centrum, znaleźli się w przestrzeni, która czerpiąc z natury staje się bezpiecznym, kojącym, zielonym schronieniem. Niech ta przestrzeń Was ukoi, uspokoi i przyniesie wytchnienie od mnogości bodźców i informacji, na jakie jesteśmy codziennie wystawieni.

Czekamy na Was w naszej LeŚni, tu i teraz

SCENOGRAFIA: Remigiusz Dorawa
INSTALACJA ARTYSTYCZNA: Gosia Golińska
AUDIOSFERA: Marcin Dymiter
ZAPACH: Bogdan Wójcik
RUCH: Kasia Ustowska
MUZYCZNA NIESPODZIANKA: NeoQuartet x Antoni Michnik x Katarzyna Podpora
 
Zespół:
Opiekun LeŚni: Nadbałtyckie Centrum Kultury w  Gdańsku organizator wydarzenia
Siewczyni wizji: Aleksandra Kminikowska koncepcja
Przewodniczka po LeŚni, strażniczka leśnej harmonii: Anna Zalewska-Andruszkiewicz kuratorka
Głos lasu i tkaczka leśnych powiązań: Marta Korga-Bistram promocja i partnerstwa
Głos wiedzy: Łukasz Jaroń konsultacja merytoryczna koncepcji
Strażniczka harmonii między historią a naturą: Iwona Berent opieka konserwatorska
Architektki, które leśny sen uczyniły jawą: Aleksandra Kminikowska, Marta Korga-Bistram, Anna Zalewska-Andruszkiewicz produkcja
Sojuszniczki lasu: Katarzyna Huńko, Monika Czajkowska-Kostka współpraca
Leśny wizerunek: Dominika Padoł, Marta Korga-Bistram identyfikacja wizualna
Leśne iluzje: Konrad Królikowski projekcja
Echo lasu: Maciej Olejniczak realizacja dźwięku
Łapacz promieni słońca: Maciej Knigawka realizacja światła
Łowcy leśnych kadrów: Daria Szczygieł, Jan Rusek foto
Kronikarz ruchu: Łukasz Untershuetz video 
alert Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora

Opinie (7)

  • ???

    Chyba ludziom w Nck coś się stało z głowami

    • 7 18

  • Zgroza!

    Kto to pisał? Czy w tej leśni występują grzyby psylocybinowe i pani Siewczyni wizji wraz z zespołem przekąsiła kilka sztuk?

    • 4 2

  • Słabo

    Generalnie jak na mój gust słabo, kilka karzaczków przy kolumnach i trochę trawy na środu... Do lasu temu daleko...można było zrobić kilka tub pozbierać korę i poprzyklejać, wtedy u góry jakieś stelarze łączące te "pnie" i luźne gałęzie gęsto przyczepić... a tak wyszło takie coś słabego...

    • 7 3

  • Strzał w kolano

    Unoszący się zapach przypomina fermentującą ściółkę sceneria jak z prowincjonalnych obchodów Bożego Ciała. Trudno przewidzieć, jak wilgoć i pojawiające się pleśnie wpłyną na bezcenne obiekty sztuki oraz organy, pieczołowicie odnawiane za publiczne środki. Te rośliny nie mają szans przetrwać do 5 lipca w optymistycznym scenariuszu skończą jako materiał na kompost. Ekologia? Ocena niedostateczna. Ochrona zabytków? Równie słabo. Wsparcie dla kultury? Niestety, także poniżej krytyki. Za to w kwestii roztrwaniania publicznych pieniędzy pełen sukces

    • 3 5

  • Z tą "wspólnotową przestrzenią wytchnienia" trochę nie wyszło...kolejka do wejścia, w środku ścisk gorszy niż na jarmarku i siusiające tu i ówdzie pompony na sznurkach i nie tylko...ale zdjęcia wykonane przed udostępnieniem bardzo ciekawe :)

    • 1 1

  • fajne do zdjęcia

    • 0 0

  • Zdjęcia w tej przestrzeni wypadają rzeczywiście nadzwyczajnie, ale przestrzeń widziana nie okiem obiektywu nie robi wrażenia lub robi -negatywne.Kiedys może i trawa się tu zieleniła, dziś nie ma śladu po tej zieleni, do tego suche, przegniłe liście, które leżą na tej zadeptanej trawie. Kłóci się to ze świeżością roślin i drzewek zebranych w kilku miejscach.Są w doniczkach i dzięki temu dobrze się wciąż trzymają, ale to nie jest ich naturalna przestrzeń, bo światło jest sztuczne, z reflektorów.Dobrze, że za chwilę wrócą tam, gdzie będą miały powietrze i słońce.Jesli ktoś chce za wszelką cenę zrobić sobie zdjęcia, musi odstać swoje-ok.60 minut. Nie wiem, czy nie lepiej po prostu udać się do dowolnego parku. Czyste powietrze, zielona trawa, rośliny zakorzenione w ziemi, letnie słońce.Każde zdjęcie wypadnie dobrze.

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.