Zapraszamy na kolejną porcję filmowych niespodzianek w nowej odsłonie - Filmowe Poranki: Bing, cz. 6. W niedzielę 04 stycznia o godzinie 10:30.
Filmowa zabawa połączona z edukacyjną przygodą! Podczas najnowszych Filmowych Poranków z Bingiem najmłodsi widzowie nie tylko obejrzą ulubione bajki, ale także spotkają niezwykłych gości z Gadolandu - prawdziwe gady, które zamienią seans w fascynujące spotkanie z naturą.
/For English scroll down/Jak ceniony artysta może przetworzyć słynne dzieło innego artysty? A jeśli ten artysta to Lech Majewski, a dzieło to Sąd Ostateczny Hansa Memlinga? Od 14 listopada 2025 r. w dawnym kapitularzu klasztoru franciszkanów w Oddziale Sztuki Dawnej rozpoczęła się prezentacja tryptyku wideofresków, który pozwala spojrzeć na nowo na dobrze znany obraz. Lech Majewski stworzył wideofresk inspirowany Sądem Ostatecznym Hansa Memlinga, wykorzystując unikatową okazję obejrzenia tryptyku bez gabloty podczas pandemii. Na podstawie zarejestrowanych detali powstała współczesna, ożywiona interpretacja dzieła, wzbogacona animacją i dźwiękiem. Prezentowana instalacja pozwala widzom odkrywać na nowo symbolikę i narrację obrazu.To, że "Sąd Ostateczny" Hansa Memlinga inspiruje, nikogo nie dziwi. Nawet jeśli chwilowo nie można go oglądać ze względu na szereg badań, którym jest poddawany w przygotowaniu do ponownej ekspozycji w grudniu 2026 roku, na różny sposób można z nim obcować poprzez twórczość innych artystów. Niedawno w Teatrze Wybrzeże mieliśmy premierę "Memling, czyli historia końca świata" w reżyserii znanej z wizualnej wyobraźni Agaty Dudy-Gracz, a w wyjątkowej scenerii Oddziału Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego mogliśmy oglądać kolekcję mody "Psychostatis" Magdaleny Arłukiewicz i Jadwigi Możdżer w oprawie muzycznej Leszka Możdżera, Igora Korejwo i Łukasza Staniszewskiego.- Wielokrotnie usiłowałem przyjrzeć się tryptykowi, ale zawsze był w pancernej skrzyni. Pamiętam moją frustrację kilkanaście lat temu, gdy przyjechałem z kamerą nakręcić na swój użytek zbliżenia potępionych i ułaskawionych postaci, które Memling tak fenomenalnie namalował. Odbiłem się wtedy od ściany, owej szklanej ściany ochronnej gabloty, rodzaju lustra, w którym przeglądały się twarze zwiedzających oraz lampy pomieszczenia. Usiadłem na ławce i zastanawiałem się, jak mogę przebić się przez szklaną barierę - być może jest taki moment, w którym ogromna gablota zostaje zdjęta dla renowacji