szczegóły wkrótce
Teatr Muzyczny w Gdyni im. D. Baduszkowej i Performance Marketing Group w porozumieniu z Cameron Mackintosh Ltd. oraz Music Theatre International zaprasza na musical Clarka Petersa z największymi przebojami Louisa Jordana:Pięciu Braci MoePremiera 9 styczeń 2005Muzyka - Louis JordanLibretto - Clark PetersPrzekład - Roman i Aleksander KołakowscyReżyseria - Olaf LubaszenkoKierownictwo muzyczne - Dariusz RóżankiewiczAranżacja i współpraca muzyczna - Krzysztof HerdzinChoreografia - Marek PałuckiAsystent choreografa - Agnieszka BrańskaPrzygotowanie wokalne - Tomasz Filipczak, Agnieszka SzydłowskaScenografia - Marek ChowaniecKostiumy - Joanna MachaObsada:Nomax - Jakub KornackiNo Moe - Tomasz Steciuk / Jerzy MichalskiBig Moe - Michał Milowicz / Tomasz WięcekLittle Moe - Wojciech Dmochowski / Adam Krylik / Tomasz Bacajewski / Grzegorz DudaEat Moe - Rafał Ostrowski Four Eyed Moe - Robert Rozmus / Jakub Szydłowski / Tomasz BacajewskiPomysł musicalu "Pięciu Braci Moe" wywodzi się z numeru kabaretowego po tytułem Five Guys Named Moe, który po raz pierwszy wykonano w Crucible w Sheffield pięć lat przed premierą londyńską. Entuzjastyczne przyjęcie, z jakim się spotkał, zachęciło twórcę widowiska, Clarka Petersa, do zapoznania się z muzyką i życiem Louisa Jordana. Po przejrzeniu katalogu przebojów Jordana, Peters zdał sobie sprawę, że piosenki idealnie nadawały się do przeniesienia na deski teatru, gdyż często zawierały po prostu gotową opowieść. Peters postanowił skupić się na stworzeniu inscenizacji, w której można by połączyć muzykę Jordana, udział widowni, improwizację aktorów i czysta rozrywkę. Po raz pierwszy koncepcja ta została zaprezentowana w spektaklu Ma Rainey's Black Bottom, w którym Peters pojawił się w National Theatre. Pierwsza pełna inscenizacja miała miejsce w londyńskim The Theatre Royal Stratford East, gdzie spotkała się z ciepłym przyjęciem publiczności i gdzie zobaczył ją producent Cameron Mackintosh. Mackintosh przeniósł przedstawienie na West End w grudniu
SIOSTRUNIE (NUNSENSE)Muzyka i libretto Dan GogginPolska wersja libretta Janusz Delfopracowanie Andrzej OzgaPolskie wersje piosenek Andrzej OzgaReżyseria – Andrzej Ozga, Sebastian GonciarzChoreografia - Sebastian GonciarzScenografia – Julia SkrzyneckaKierownictwo muzyczne – Elżbieta DeputatPrzygotowanie wokalne – Agnieszka SzydłowskaAsystent reżysera – Ewa GierlińskaObsada: Przełożona Regina (Matka Przełożona) Anna AndrzejewskaMary Leo (Nowicjuszka) Aleksandra MellerRoberta Anna (Katechetka) Dorota KowalewskaMary Hubert (Opiekunka nowicjatu) Grażyna DrejskaAmnezja (Chodzące nieszczęście) Ewa GierlińskaSIOSTRUNIE to kameralny musical dla pięciu aktorek. Konwencja teatru w teatrze (mówiąc ściślej – estrady, bądź kabaretu w teatrze) pozwala na wystawianie go praktycznie w każdym wnętrzu z elementami umownej scenografii.Bohaterkami absurdalnej sztuki Goggin’a jest pięć zakonnic, które pragnąc zebrać pieniądze na pochówek współ - siostrzyczek (wszystko z winy Siostry Julii – kucharki, z zapałem eksperymentującej z kuchnią francuską), zdecydowały się wystąpić przed nami – widzami w zaimprowizowanym show. Będą więc, tańczyć śpiewać i nawiązując bliski kontakt z widownią opowiadać nam o codzienności konwentu, o swoich pasjach, wyborach drogi życiowej... itp. Będą mówić o tym chwilami serio, ale zwykle z przymrużeniem oka, doskonale zdając sobie sprawę z tego, co „boskie”, a co „cesarskie”.Trzeba podkreślić, że choć musical Goggina przesycony jest czarnym, a czasem nawet przaśnym humorem, nie ma w nim cienia złośliwości ani agresywnego antyklerykalizmu. Widz znajdzie w nim wiele treści głęboko ludzkich. Ba, nawet wzruszających swym specyficznym (choć wyzbytym z dewocji) żarem wyznań religijnych. Każda z zakonnic wnosi na scenę – estradę temat swojego życia. Odniesienie do słynnego musicalu Chorus Line nie jest tu przypadkowe, będąc jednym z licznych elementów pastiszu w tym spektaklu.
OPOWIEŚĆ O ŻYCIU „PARYSKIEGO WRÓBELKA” -NAJPOPULARNIEJSZEJ FRANCUSKIEJ PIEŚNIARKI I NIEZWYKŁEJ KOBIETY!Pam Gems - PIAFReżyseria i choreografia: Jan SzurmiejScenografia: Sabina BiczOpracowanie muzyczne: Andrzej ZaryckiW roli tytułowej: Dorota LulkaLegenda francuskiej piosenki. Niezwykła kobieta i niezwykły głos. Jej biografiai twórczość fascynują do dziś nie tylko Francuzów. Jej życie pełne było porażeki sukcesów, awantur, nieszczęśliwej miłości i rozczarowań. Urodzona i wychowana w rynsztoku dotarła na sam szczyt, a drobną posturą i silnym głosem urzekała wszystkich. Dziś miałaby 88 lat, ale zmarła zbyt wcześnie, pozostawiając po sobie nie tylko wspaniałe piosenki, ale i wiarę, że wszystko jest możliwe...O niej jest ten spektakl, i o jej niesamowitym życiu.Spektakl trwa 2 godziny 30 minut, z jedną przerwąSPECJALNY POKAZ PRZEDPREMIEROWY 11 I 12 CZERWCA 2005 R. GODZ. 19.00 SERDECZNIE ZAPRASZAMY. INFORMACJI UDZIELA: BIURO PROMOCJI I IMPRESARIATU: 621-02-26
Iwan Wyrypajew „Tlen” „Kisłorod”przekład: Agnieszka Lubomira Piotrowskawystępują: Małgorzata Oracz i Michał Kowalskireżyseria: Agnieszka Olsten, muzyka FISZ i Emade, scenografia Teodor Sobczakprapremiera 18 października 2003 roku w Teatrze MalarniaSpecjalny patronat medialny „Aktivist”„Tlen”, ostatnia sztuka Wyrypajewa (napisana metodą rapowaną), jest protestem przeciwko ordynarności, martwocie i stęchliznie codziennego życia. Tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Teatralny „Kontakt” przyniósł główną nagrodę przedstawieniu „Tlen” Teatru.doc z Moskwy w reżyserii Iwana Wyrypajewa.[...] pilot samolotu wbijającego się w wieżowiec WTC i nowojorski strażak duszący się w dymie gigantycznego pożaru wzniecionego przez eksplozję mają jeden i ten sam cel. Obaj szukają tlenu – jeden, by nie udusił go dym; drugi, by nie udusiła go niesprawiedliwość rządząca światem.Krzysztof Kopka „Dialog”Wyrypajew stawia trudną do zaakceptowania tezę, że w tak szalonym świecie, gdzie wszystkie wartości zostały wywrócone do góry nogami, nie ma już autorytetów i jedyne co nam zostaje to nasze sumienie.Beata Czechowska-Derkacz „Głos Wybrzeża” [foto1] [foto2] [foto3]
Stanisław Ignacy Witkiewiczwystępują: Marta Kalmus, Dorota Kolak, Anna Kociarz, Maria Robaszkiewicz, Arkadiusz Brykalski, Grzegorz Gzyl, Piotr Jankowski, Maciej Konopiński, Rafał Kronenberger, Igor Michalski, Stanisław Michalski, Maciej Szemielreżyseria: Grzegorz Wiśniewski,scenografia: Barbara Hanicka,muzyka: Ryszard Tymon Tymański,asystent reżysera: Maciej Konopiński,asystent scenografa: Maciej Chojnackipremiera 24 października 2003 roku w Teatrze na Targu WęglowymGrzegorz Wiśniewski znów sięgnął po sztukę należącą do klasyki dramatu, lecz tym razem z rodzimego podwórka. Po „Janie Gabrielu Borkmannie” Henryka Ibsena i „Mewie” Antoniego Czechowa zabrał się za inscenizację „Matki” Stanisława Ignacego Witkiewicza. Witkacy należał do najbardziej niepokornych twórców minionego stulecia. Wiśniewski natomiast jest jednym z najbardziej niepokornych reżyserów-eksperymentatorów. Ciekawe co z tego połączenia wyniknie na scenie Teatru Wybrzeże?Ceny biletów na spektakl MATKA: Matka– wt.-czt. 18 zł,- pt.-nd. 35/25 (I miejsca), 25/22 (II miejsca), [foto1] [foto2] [foto3]
Spektakl na nowej scenie Teatru Wybrzeże - SALI PRÓBAleksander Fredrograją: Paulina Kinaszewska, Dorota Kolak, Grzegorz Gzyl, Rafał Kronenbergerreżyseria: Anna Augustynowiczscenografia: Marek BraunTo prawie nie do uwierzenia: Mąż i żona to pierwsze w karierze reżyserskiej Anny Augustynowicz spotkanie z Fredrą. Świetna, wyczulona na współczesność twórczyni polskiego teatru odnalazła w dziewiętnastowiecznej komedii ludzkie typy i reakcje, niczym z najnowszych utworów. Spojrzała też na ten tekst, jako zapis polskich archetypów i kompleksów. Obejrzyjcie ten spektakl, a już nigdy nie westchniecie nad Fredrą, że nudny i lekturowy.Komedia w 3 aktach wierszem. Wystawiona po raz pierwszy we Lwowie 29 kwietnia 1822 roku. Pierwodruk w t.2 Komedii, Wiedeń 1826. W akcji biorą udział 4 osoby: Elwira, mąż jej – hrabia Wacław, kochanek Alfred, oraz pokojówka i powiernica – Justysia, z którą obaj panowie zdradzają hrabinę; komedia obraca się wokół jednej sprawy – zdrady małżeńskiej, i rozgrywa w jednej dekoracji w domu Wacława, zachowując jedność miejsca i zręcznie skonstruowanej akcji, prowadzącej do zdemaskowania czworokąta. Z realizmem i odwagą obserwacji obyczajowej, przesyconej jadowitą ironią, harmonizuje zakończenie, w którym obaj mężczyźni całą winę zrzucają na Justysię, zapowiadając wysłanie jej do klasztoru (co pozwoli im pozbyć się świadka); w trójkącie Elwira-Wacław-Alfred wszystko zostanie po dawnemu.W pośmiertnej edycji dzieł Fredry (1880) pojawiło się zakończenie odmienne (istnieją poszlaki, że sporządzone samowolnie przez syna pisarza), wyszlachetnione, ale pozbawione prawdopodobieńśtwa psychologicznego i osłabiające wymowę utworu: Justysia nie zostaje ukarana, a mąż wybacza żonie i uwodzicielowi; sprawa dwu zakończeń wywołała ostrą dyskusję między znawcami Fredry (prof. E. Kucharski, T. Boy-Żeleński), a A. Polewka wystawił w 1938 teatrzyku Cricot Męża i żonę z obu finałami i odtworzeniem sporu w wierszowanych międzyaktach.Komedia Mąż i żona to
reżyseria: Krzysztof Zaleskiscenografia: Marek ChowaniecOpracowanie muzyczne: Małgorzata MałaszkoKostiumy: Katarzyna Nesterukgrają: Igor Michalski, Jarosław Tyrański, Zbigniew Olszewski, Joanna Kreft-Baka Stary, czemu wy, tam w SB , nie założycie Wydziału Ratowania Narodowej Literatury?!!! To grzech, żeby tyle historii, opowiadań, wierszy, anegdot, aforyzmów i gotowych powieści przepadło na zawsze w oparach alkoholu i papierosowym dymie. Gdyby tak te teczki personalne pozamieniać w książki... Co by to była za biblioteka!!! Nie do pomyślenia? A jednak! Sytuację taką wyobraził sobie Dušan Kovačević, autor znakomitej sztuki „Profesjonalista”. Do Teodora – pisarza i redaktora naczelnego wydawnictwa przychodzi tajemniczy mężczyzna Łukasz Laban. Oznajmia, że w podróżnej walizce ma wszystkie napisane przez Teodora książki. Co najdziwniejsze, Teodor nie przypomina sobie, aby kiedykolwiek którąś z takich książek pisał... A tu – jak gdyby nigdy nic – lądują przed nim dwa autorskie tomy opowiadań, sztuka teatralna, tom „Rozważań” plus „Spotkania i rozmowy”.- Te tytuły... to wymyślił mój syn... Zgadaliśmy się, że on te twoje teczki personalne z resortu zamieni w książki. Ja tam na literaturze się nie znam. Ale on jest profesorem, a ja starym esbekiem... Wytłumaczył mi, że tytuł musi mieć charakter literacki - a nie esbecki – stwierdza i zaraz dodaje - Osiemnaście lat się znamy. Czy raczej ja znam pana osiemnaście lat. Szesnaście lat służbowo i jeszcze dwa lata prywatnie, z uwagi na syna...„Profesjonalista” napisany w 1990 roku, dotyka spraw wspólnej historii krajów postkomunistycznych, polityki i rozliczenia z epoką komunizmu. W przewrotny, a jednocześnie bezkompromisowy sposób opowiada o zawiłych relacjach, wiążących ludzi, których podzielił i ukształtował komunistyczny reżim, niezależnie po której stronie barykady stali.- Najpierw ty przez dwadzieścia lat ty byłeś wrogiem tego kraju, a potem, jak