Charles Gounodoperawspółproducent: Grupa Lotos SAlibretto: Jules Barbier, Michel Carrewedług dramatu J. W. Goethego muzyka sceny baletowej "Noc Walpurgi" Tomasz Rogozińskikierownictwo muzyczne: Janusz Przybylskiinscenizacja i reżyseria: Marek Weiss-Grzesińskiscenografia: Waldemar Zawodzińskikostiumy: Maria Balcerekchoreografia: Izadora Weissprzygotowanie chóru i współpraca muzyczna: Elżbieta Wiesztordtpremiera 24/25 kwietnia 2004 rokuczas trwania: 3h 45'oryginalna francuska wersja językowaskrócony tekst polskiego tłumaczenia libretta wyświetlany nad sceną:Anna Chęćka-GotkowiczOpera miała swoją prapremierę w roku 1859. W wieku XIX była jednym z najczęściej wystawianych dzieł francuskich. Stało się tak nie tyle za sprawą libretta, opowiadającego historię odmłodzonego Fausta, którego Mefisto swata z Małgorzatą, co dzięki muzyce. Wiele fragmentów muzycznych stało się operowymi szlagierami, by wspomnieć tu tylko „Strofy o złotym cielcu”, serenadę Mefista, arię Małgorzaty z klejnotami, walca, arię Walentego itd., itd. Opera wszędzie wzbudzała entuzjazm. Wszędzie, poza Niemcami, gdzie uznano ją za profanację dramatu Goethego. Dlatego też dzieło to do dziś wystawiane jest tam pod tytułem „Margarethe” lub „Faust und Margarethe”.Reżyser inscenizacji w Operze Bałtyckiej, Marek Weiss-Grzesiński, stawia pytanie o granicę ludzkiej ingerencji w prawa przyrody. Zastanawia się do czego prowadzą pogoń za młodością, eksperymenty z klonowaniem itd. Kierownictwo muzyczne spoczywa w rękach Janusz Przybylskiego, który długie, 5-aktowe dzieło musi przystosować do możliwości percepcyjnych współczesnego „rozpędzonego” widza.Pomimo ważkich pytań, jakie stawia widzom inscenizacja, „Faust” pozostaje nadal wspaniałym widowiskiem, w którym sceny zbiorowe, przeplatają się z nastrojowymi ariami i duetami i w którym nie zabraknie pełnych rozmachu scen baletowych, ze słynną „Nocą Walpurgi” na czele - w naszej inscenizacji
Pierre ChesnotPremiera: 28 maja 2005, Scena Kameralna w SopocieReżyseria: Grzegorz ChrapkiewiczAsystent reżysera: Jerzy GorzkoScenografia i kostiumy: Hanna SzymczakAsystent scenografa: Ahata KwiatogronOpracowanie muzyczne: Robert LeszczyńskiKierownik produkcji: Magda RaczekWystępują: Jerzy GorzkoMarek Kaliszuk/ Piotr JankowskiMarta KalmusPaulina KinaszewskaDorota KolakMaria MielnikowJarosław TyrańskiCzas: 120 minut (jedna przerwa)Nie ma dla kobiety większego nieszczęścia niż zostać żoną nudnego mężczyzny, a do tego mało utalentowanego pisarza. Takie wnioski można wysnuć oglądając spektakl Pierre Chesnot „Koleżanki” w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza. Główna bohaterka Ewelina (Dorota Kolak) to pełna temperamentu kobieta, która najwyraźniej nudzi się u boku swojego męża Filipa (Jarosław Tyrański), bowiem wszelką posiadaną przez siebie energię zużywa na ingerowanie w życie swoich bliższych i dalszych koleżanek. Jej potrzeba udzielania dobrych rad pewnego wieczoru obraca się jednak przeciwko niej. Zaproszona przez nią koleżanka, zamiast cierpieć z powodu złamanego serca, zainteresuje się bowiem jej mężem. Fakt ten wywróci dotychczasowe relacje bohaterów do góry nogami, doprowadzając do serii niefortunnych, choć jednocześnie komicznych wydarzeń.Jakie są „Koleżanki”? Zabawne. Niewiarygodne zawirowania akcji. Dowcipne dialogi i absurdalny humor sytuacyjny. Czegóż tu nie ma? Romanse, przemytnicy, sycylijska mafia i tajemniczy Rosjanin. Sercowe dramaty z kryminalna intrygą w tle. Murowane dwie godziny dobrej zabawy.Grażyna Antoniewicz, Dziennik Bałtycki[foto1]
Stanisław Ignacy Witkiewicz WITKACYReżyseria: Jacek BunschScenografia:Tadeusz SmolickiMuzyka:Janusz GrzywaczW rolach tytułowych: Katarzyna Ankudowiczi Juliusz Krzysztof WarunekW pozostałych rolach: Dorota Lulka, SławomirLewandowski, Eugeniusz Kujawski, Grzegorz Wolf, Michał Buczek.Chcesz zobaczyć, jakpiekielne pomysły działają na zmysły, a dusza gdzieś skryta nikt o nią nie pyta...przyjdź do nas, a natchniony wariat i piękna zakonnica zawiodą Cię tam, gdzie jest erotyzm, makabreska, a wszystko podane w niezwykle dowcipnej formie i efektownej oprawie inscenizacyjnej. (Dziennik Bałtycki)Rzecz dzieje się w domu wariatów. Atmosfera jest sensacyjna i mocno napięta, bowiem On - Mieczysław Walpurg jest poetą – oczywiście demonicznym - albo wariatem - jak kto woli. To zestawienie arcyniebezpieczne – jak się wkrótce okaże. Zabójcze narkotyki, nieprzewidziane morderstwa, śmiercionośna poezja, specyficzni psychiatrzy i piękna zakonnica... jednym słowem groteska, zabawa i absurd, czyli śmiech na sali.Przed teatrem zjawiskowa fotograficzna wystawa plenerowa Gęby Witkacego. Czynna całą dobę.ZAŻYJ WITKACEGO!!!!Informacja i rezerwacja: 058 621 02 26
Spektakl w reżyserii Zdzisława Jaskuły.Astrid LINDGREN (ur.14.XI.1907r.)-szwedzka pisarka, autorka licznych książek dla dzieci i młodzieży. Zadebiutowała w 1944 r. utworem ZWIERZENIA BRITT-MARII. Sukces zapewnił jej cykl książek o zabawnej piegowatej dziewczynce PIPI LANGSTRUMP oraz realistyczno-fantastyczne opowieści NILS PALUSZEK i KARLSON Z DACHU. Najbardziej jednak sławę A.Lindgren ugruntowały powstałe w l. 1949-52[foto1]DZIECI Z BULLERBYN - utwór przetłumaczony na kilkanaście języków i będący ulubioną lekturą wielu pokoleń. Naśladując sposób myślenia i odczuwania ośmioletniej dziewczynki, pisarka przenosi nas w świat dziecięcych zabaw, których istotą jest swobodna gra wyobraźni, twórcza inwencja i płynąca z niej radość. Dla dzieci zabawa to codzienna rzeczywistość, dla dorosłych - to już tylko podszyte tęsknotą, piękne wspomnienie, które przywołuje z pamięci pełna humoru, prosta opowieść LISY z Bullerbyn.