Le Villi Giacomo Puccini Premiera wersji koncertowej odbędzie się 7 maja w sali koncertowej Akademii Muzycznej w Gdańsku. Premiera sceniczna na deskach Opery Bałtyckiej planowana jest na 5 czerwca. Jest to drugie wystawienie Polsce (ostatnie odbyło się w Teatrze Wielkim w Warszawie) od roku 1893, pierwszej opery króla tego gatunku - Giacomo Pucciniego. Przedstawienia będą efektem współpracy wielu instytucji kultury z Trójmiasta, m.in. Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki, Akademii Sztuk Pięknych, Państwowej Opery Bałtyckiej i Fundacji Mundus Cantat. Pozyskano również partnerów przedsięwzięcia, m.in. Gdańską Szkołę Fryzjersko-Kosmetyczną. W ramach przedstawień zaprezentuje się przeszło stu młodych artystów (instrumentalistów, wokalistów, chórzystów i tancerzy). Nad przebiegiem całości czuwają doświadczeni już artyści, m.in. Natalia Kozłowska (reżyser) i Hanna Szymczak (scenograf). Jest to forma promocji Trójmiasta, jako ośrodka otwartego na kulturę wysoką i otwartego na inicjatywy młodych artystów. Zdecydowana większość osób biorących udział w przedsięwzięciu zdecydowała się zrezygnować z honorarium ze względu na fakt, że są to działania, które mają na celu krzewienie kultury wysokiej i propagowania opery jako formy rozrywki. Adresatami projektu są przede wszystkim osoby bezpośrednio związane ze środowiskiem akademickim i trójmiejskimi placówkami kultury. Wydarzenie ma mieć charakter wyjątkowy - młodzi muzycy wspierani są wiedzą doświadczonych już artystów. Ponadto wybór dzieła - pierwsza opera jednego z najwybitniejszych kompozytorów, dzieło bardzo rzadko wykonywane, podnosi rangę wydarzenia. Ponieważ wstęp na wszystkie występy będzie bezpłatny, spektakl jest otwarty nie tylko dla całej Metropolii Trójmiejskiej i turystów, ale także zaproszonych na premierę gości z reprezentujących najważniejsze placówki kultury z całej Polski (przede wszystkim związane ze środowiskami akademickimi, teatrami operowymi i filharmoniami). Kierownik muzyczny i dyrygent:
Ciała obceJulia HolewińskaAdam jest aktywnym działaczem opozycji demokratycznej. Ma kochającą żonę, maleńkie dziecko, oddanych kolegów, którzy uważają go za bohatera. Jego życie w PRL to przede wszystkim walka z komuną, msze, teatry podziemne, rozrzucanie ulotek i hasła: Bóg, Honor, Ojczyzna. Jednak ten chłop "z krwi i kości", "wojownik" marzący o zrobieniu powstania, kochanek i kompan od kieliszka skrywa w sobie tajemnicę - od dzieciństwa prowadzi wewnętrzną walkę, walkę z własnym ciałem i swoją biologiczną płcią. Ewa to kobieta świetnie wykształcona, była opozycjonistka, obecnie żyjąca w nędzy, zmagająca się z samotnością, odtrąceniem, frustracją, obrzydzeniem, jakie wzbudza u najbliższych i przede wszystkim z rozwijającym się rakiem. Co łączy te dwie postaci? Tajemnica? Walka? Ideały? Polska? Rozgrywająca się równolegle w dwóch czasach sztuka Julii Holewińskiej to przede wszystkim tekst o dążeniu do wolności - zarówno narodowej jak i osobistej. Wielka, oficjalna Historia splata się tu z osobistym dramatem, górnolotne wspólnotowe hasła ulegają rozpadowi w zetknięciu z tym, co dla wielu nie mieści się w ramach tak zwanej normalności. "Ciała obce" w 2010 roku zostały uhonorowane Gdyńską Nagrodą Dramaturgiczną.Kuba Kowalski o "Ciałach obcych": "Solidarnościowe hasła wysławiające pod niebiosa wolność i niepodległość całkowicie tracą znaczenie, kiedy dotyczą dramatu indywidualnego człowieka zmagającego się ze swoją tożsamością płciową - ot, cała smutna prawda. Potrafimy je skandować, kiedy niesiemy je wypisane na sztandarach, potrafimy walczyć o wolność i niepodległość narodu; jednak kompletnie nie umiemy uszanować ich w odniesieniu do jednostki, zwłaszcza kiedy dotyczą one jej seksualności i tożsamości płciowej. Taka nasza niekonsekwencja."Reżyseria: Kuba KowalskiDramaturgia: Julia HolewińskaScenografia: Katarzyna StochalskaMuzyka: Piotr MaciejewskiŚwiatło: Damian PawellaRuch sceniczny: Katarzyna ChmielewskaW spektaklu występują: Justyna Bartoszewicz, Piotr Biedroń,
Paul Pörtner Szalone nożyczki Przekład: Elżbieta Woźniak Salon fryzjerski "Szalone nożyczki" prowadzony przez mistrza grzebienia i rzecz jasna nożyczek, Tonia, słynie z doskonałej obsługi i profesjonalnych usług, niestety na jego nienaruszonej reputacji pojawia się skaza - morderstwo w sąsiadującym z salonem mieszkaniu, dokonane przez nieznanego sprawcę. Podejrzani są zarówno pracownicy salonu, jak i jego klienci. I tu do akcji wkraczają... Widzowie. Przypuszczam, że będziecie mieli Państwo własne poszlaki, które pomogą w rozwikłaniu sprawy. Świadkowie mogą bezpośrednio zadawać pytania podejrzanym. To Państwo biorąc czynny udział w śledztwie wskazują winnego, to dzięki Wam policjanci mogą odtworzyć feralne zdarzenie z najdrobniejszymi szczegółami, to wreszcie Państwo, decydują o zakończeniu sztuki. Reżyseria: Maciej Korwin Współpraca reżyserska: Bernard Szyc Scenografia: Renata Godlewska Obsada: Magdalena Smuk: Barbara Dorota Kowalewska: Pani Dąbek Paweł Bernaciak: Tonio Rafał Ostrowski: Dominik Tomasz Więcek: Wurzel Bernard Szyc: Michał
Czerwony Kapturek wg. tekstu J. Brzechwy "Bajki Samograjki" Na kanwie wierszowanej wersji "Czerwonego Kapturka" J. Brzechwy reżyser spektaklu (a zarazem autor 26 piosenek) Waldemar Wolański stworzył żartobliwe, pełne humoru, roztańczone i rozśpiewane przedstawienie familijne. Atrakcyjne lalki żyworękie, prowadzone przez aktorów na oczach widzów, nadają mu kabaretowy charakter i podkreślają dystans wobec baśniowej fantastyki. Barwne widowisko musicalowe, adresowane do wszystkich - małych, większych i największych, którzy lubią "straszne" historie z happy endem. Reżyseria (piosenki): Waldemar Wolański Muzyka: Bogdan Dowlasz Scenografia: Joanna Hrk Choreografia: Stanisław Knol Obsada: Edyta Janusz-Ehrlich - Czerwony Kapturek Jakub Ehrlich - Wilk Jacek Gierczak - Gajowy Piotr Kłudka - Gil Jacek Majok - Ojciec Irena Markiewicz-Sawicka - Babcia Hanna Miśkiewicz - Wiewiórka Magdalena Żulińska - Matka
Arabela na podstawie serialu telewizyjnego "Arabela" Czy pamiętacie kultowy serial, który w zabawny sposób łączył świat baśniowych fantazji z realiami socjalistycznej Czechosłowacji? Przeniesienia na scenę jednej z najpopularniejszych produkcji telewizyjnych dla dzieci z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, która zdobyła rzesze widzów na całym świecie, podjął się zespół Teatru Wybrzeże. ARABELA Teatru Wybrzeże to pierwsza na świecie inscenizacja kultowego serialu. Nad spektaklem pracują reżyser Paweł Aigner oraz dramatopisarka Malina Prześluga. Prapremiera odbędzie się 1-go czerwca w Dzień Dziecka. Paweł Aigner o spektaklu: "ARABELA to przenikające się światy: ludzki i baśniowy, które targane są niezwykle silnymi emocjami i namiętnościami. Sprawiają one, że opowieść atrakcyjna dla dzieci, może być również interesująca dla dorosłych. Bowiem ARABELA to historia pożądania, władzy, zazdrości, zemsty ale również miłości, która w każdym ze światów jest taka sama". Telewizyjny scenariusz opowieści o Władcy, który stara się przywrócić ład w baśniowej krainie, przekształciła w utwór sceniczny Malina Prześluga. Scenograficzne tło tej pełnej zaskakujących zwrotów historii księżniczki Arabeli, jej przyjaciół i wrogów, stworzyła Magdalena Gajewska. HISTORIA ARABELI Pewnego dnia Pan Majer, aktor, opowiadający w telewizji bajki dla dzieci, spotyka na swej drodze czarodzieja drugiej kategorii - Rumburaka. Wraz z nim przenosi się do Świata Baśni, gdzie za sprawą nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, zabija Gadającego Wilka.... Karę za to ponosi Rumburak, który pałając chęcią zemsty, w szokujący sposób zmienia treść bajek, co więcej, podszywa się pod opowiadającego je Pana Majera. Zaniepokojony władca Baśni - Król Hiacynt wysyła swoje dwie córki Arabelę i Ksenię w towarzystwie maga Vigo do krainy ludzi. Mają oni nakłonić Majera do przywrócenia ładu w bajkach. Arabela i syn Majera, Petr, zakochują się w sobie. Rumburak, który sam miał chętkę na Arabelę i pół królestwa
Teatr Delikates (Polska) Z głową w chmurach. Marzyciele na podstawie filozofii Huny, zainspirowany Dżuan Falun Zapraszamy widzów na 21 minutowy spacer, który daje im możliwość "oddania" swojej głowy w chmury, i to całkowicie dosłownie dzięki nietypowej i ciekawej aranżacji scenografii w kształcie chmur. Z wnętrza chmury widz-słuchacz ułowi uchem opowiadaną przez głównego bohatera piękną i zaangażowaną społecznie historię opartą na motywach hawajskich wierzeń Huna... Piękna historia z morałem o tym jak piękny jest świat, że jesteśmy jego częścią i że wszystko zależy od nas... Gdyby to z czymś porównać, choć nie łatwo, to jest to trochę taki "Home s.o.s dla Ziemi" (film Lucka Besson) tylko zamiast filmu - obrazów, mamy dźwięk - fonię, a piękno scen jakie powstaną w twojej głowie, zależy tylko od tego jak bujną masz wyobraźnie i jak bardzo wrażliwym jesteś człowiekiem... Obok pięknych historii słuchacze-spacerowicze mają zapewnione wiele atrakcji dzięki magii słowa i iluzji teatru. Oto fragment słuchowiska: "Coś wam pokaże ale musimy szybko polecieć do przodu kilka kroków, ustawcie się jeden za drugim, wiem że to nie jest łatwe, przemieszczać się na wysokości 150 metrów, ale musicie szybko ustawić się jeden za drugim, nie istotne kto pierwszy. Stań na palce i od prawej nogi ruszamy, trzy, cztery, prawa, lewa, prawa, lewa, w tym rytmie lecimy, j e s z c z e , j e s z c z e n a p a l c a c h i teraz w lewo zwrot i lecimy jeden obok drugiego, jeszcze pięć kroków i stop. Niby nic nadzwyczajnego, żadnych atrakcji, a jednak." Kiedy ludzie wychodzą z "chmur" mają błogość na twarzy ... a widziałam już to słuchowisko zaaranżowane w różnych przestrzeniach - piknik na warszawskiej Pradze, ul. Długa w Gdańsku, rynek starego miasta w Olsztynie i Cieszynie, wiosce teatralnej w Węgajtach, małym miasteczku Pisz na mazurach... zawsze ten sam efekt - szczęście malowane na twarzach! Co składa się na słuchowisko: Animacja 2 aktorów Instalacja 10 chmur Scenografia: monidło,
Centrum Kultury w Gdyni oraz Scena Studencka RomancaJacek ChmielnikOd 1986 r. była wystawiana 18 razy w Polsce i 3 razy za granicą, stając się tym samym jedną z najpopularniejszych polskich sztuk współczesnych. Jacek Chmielnik zmarły tragicznie w 2007 roku, znany przede wszystkim jako aktor m.in. z takich filmów, jak "Vabank" i "Kingsajz", napisał sztukę na kanwie historii miłosnego trójkąta, który pochłonął młodego szlachcica Lorenzo, piękną Biankę i Euzebia. "Romanca" to szalona komedia z nieoczekiwanymi zwrotami akcji i ukrytą intrygą w tle. Zacieranie granic miedzy różnymi rodzajami fikcji a rzeczywistością jest chyba największym atutem tego dzieła. Autor z wdziękiem, żonglując teatralną konwencją, jednością miejsca, czasu i przestrzeni, grając cytatami z klasyki literatury, przekracza gatunki, łącząc realność z kreacją. Działając w ten sposób, dotyka spraw wykraczających daleko poza teatralne deski, pyta o żywotność wzorców kulturowych, potrzebę owej kreacji i przyjmowania ról w codziennym życiu. O treści samej sztuki nie należy pisać nic więcej, aby nie zepsuć widzom zabawy, jaką jest samodzielne poznawanie faktów, "rozgryzanie" intryg, oraz uzmysławianie sobie, że teatr jest otwarty na wszelkie rozwiązania. Dzięki temu publiczność - czego realizatorzy i wykonawcy naszego spektaklu serdecznie życzą - jeszcze bardziej otworzy się na teatr.Prapremiera "Romancy" miała miejsce w 1986 r. w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie. Została nagrodzona Nagrodą Specjalną Jury na XXV Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych we Wrocławiu.Reżyseria: Dariusz MajchrzakScenografia: Małgorzata KacprzakMuzyka: Patryk SzwichtenbergInspicjent/Sufler: Dorota SadowskaObsada:Maciej KonopińskiDariusz MajchrzakAnna NowackaTomasz PiątkowskiAgnieszka SzkawińskaMichał Zacharek
ŻEGNAJ LALECZKO Teatru Cynada/Bożena Eltermann solo Najnowszy spektakl Teatru Cynada, "Żegnaj laleczko", to bardzo intymna, kameralna opowieść. Idę ulicą. Wracam z próby do domu. Rzuca mi się w oczy napis namalowany czerwoną farbą na płocie zasłaniającym teren budowy "ŻEGNAJ LALECZKO". Idę następnego dnia tą samą drogą. Rzucam okiem... Napis wciąż tam jest. Zaczyna pracować we mnie. Trzeciego dnia już czekam kiedy go zobaczę. Jest mój. Jest do mnie. Już nie przestaję o nim myśleć. Postanawiam: Tak, laleczka musi odejść... Zobaczmy, co pozostawi po sobie. Założony w 1998 roku przez Bożenę Eltermann Teatr Cynada jest teatrem tańca, teatrem ruchu. Swoją estetykę wywodzi z ekspresjonizmu niemieckiego i jego prekursorów Rudolfa von Labana i Mary Wigman.
Glamrury to nieformalny projekt artystów ze Szczecina, który korzystając z poczucia humoru, zostawiają miejsce na dystans i spojrzenie z przymrużeniem oka na bieżące zjawiska w hermetycznym świecie kultury, ale i na bardziej osobiste kwestie.