Marek Koterski Dzień świra Po raz pierwszy w teatrze! Na scenie Teatru Miejskiego im. W. Gombrowicza kultowy tekst Marka Koterskiego Dzień świra. Fascynująca i gorzka zarazem komedia o życiu polskiego inteligenta. Jak wygląda dzień świra? Budzi się rano i musi wstać, zacząć nowy dzień, przeżyć go jakoś, spotkać sąsiadów, pójść do lekarza, zobaczyć się z synem i byłą żoną. To musi. A czego chce? Tego, czego chce każdy z nas. Być szczęśliwy, spokojny, spotkać swoją wielką niespełnioną miłość... Reżyseria: Tomasz Man Scenografia: Monika Kurosad Muzyka: Paweł Sołtysiak Obsada: Bogdan Smagacki: Ja Beata Buczek-Żarnecka: Matka, Picz, Policjantka, Lala, Elżunia, Baba z Windy, Była Żona, Stara Chinka, Baba z Krówką, Baba ze Sającym Psem, Wariatka, Zakonnica, Świnia, Samica, Modelka Łupieżna, Modelka Zębna, Modelka Ustna, Ania Sfinkter, Łumen Piotr Michalski: Lekarz, Stary Sęp, Pedał, Rączka, Kretyn, Uczeń, Psychiatra, z Bródką, Syn, Harmonista, Murzyn, Odpad, Prosiak, Samiec, Men, Narcyz [foto1][foto2][foto3][foto4]
Tango Nuevo Spektakl jest koprodukcją Teatru Muzycznego w Gdyni i Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Premiera spektaklu już 21 maja 2011 w olsztyńskim Teatrze. W Teatrze Muzycznym premiera odbędzie się 6 listopada. Jest rok 3001. W starej, opuszczonej stacji metra w Buenos Aires pojawiają się trzy kobiety o beznamiętnych twarzach, na których próżno szukać oznak emocji i uczuć. Widać natomiast ślady minionej, rebelianckiej walki o przetrwanie w brutalnym życiu podziemia. Kobiece postacie zaczynają tańczyć Malambo - argentyński taniec mężczyzn, będący obrazem twardej rywalizacji, podkreślanej mocnymi, rytmicznymi uderzeniami butów o ziemię... "Tango Nuevo" jest spektaklem przybliżającym twórczość Astora Piazzolli - artysty, który zrewolucjonizował tango. Był zarówno uwielbiany, jak i nienawidzony w Buenos Aires za to, że ośmielił się eksperymentować z dumą i narodowym klejnotem Argentyny. To właśnie Piazzolla stworzył oryginalny, niepodrabialny styl tanga, zwany "tango nuevo", daleko odbiegający od tradycyjnego wzorca. Dzięki Piazzolli, tango stało się znane na całym świecie, zyskując wielu zwolenników, a nawet wyznawców. W marcu minęła 90. rocznica urodzin Piazzolli. Muzyka: Astor Piazzolla Teksty: Horacio Ferrer Tłumaczenie tekstów: Maria Łaś Reżyseria: Giovanny Castellanos Ruch sceniczny: Anna Iberszer Scenografia i kostiumy: Aneta Suskiewicz Aranżacje: Urszula Borkowska, Machina del Tango Kierownik muzyczny: Maria Rumińska - Namysłowska Reżyseria świateł: Jakub Kijowski Występują: Renia Gosławska, Magdalena Smuk oraz aktorka Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie - Agnieszka Pawlak.
The Blue Resonance - to nie spektakl, to za każdym razem jednorazowe i nie do powtórzenia zdarzenie które jest rezonansem miejsca, czasu, otoczenia, stanu, przepływu lub jego braku, myśli bądź bezmyślności, uczuć bądź ich braku.
Nie-Boska komedia Zygmunt Krasiński Wspaniała, poetycka "Nie-Boska komedia" jest jednym z najważniejszych polskich tekstów dramatycznych. Nazywa się też ją jednak "skrzywionym arcydziełem". Jej główny temat - walka o konserwatywne, szlacheckie wartości, próba obrony starego porządku - wydaje się dziś zupełnie anachroniczny, albo nawet w ogóle nieaktualny. Jak dzisiaj czytać zawarte w niej wątki antysemickie? Dlatego Teatr Wybrzeże prezentuje nową, radykalną, wzbogaconą o inne teksty Krasińskiego adaptację "Nie-Boska Komedia". Sprawdźmy jak reżyser z niemieckim paszportem czyta dziś polską klasykę! Adam Nalepa o sztuce: "Hrabia Napoleon Stanisław Adam Ludwig Zygmunt Krasiński napisał swoją NIE-BOSKĄ KOMEDIĘ w roku 1833, dwa lata po wybuchu Powstania Listopadowego, w którym sam nie brał udziału. Przed aktywnym dołączeniem się do walk powstrzymywał go z jednej strony autorytet ojca, pro-carskiego generała, z drugiej wizja Powstania Listopadowego jako krwawej rewolucji społecznej, która miałaby za cel wymordowanie arystokracji. Z tej perspektywy NIE-BOSKĄ KOMEDIĘ można odczytać jako próbę auto-rehabilitacji autora post factum i zbiór (silnie przerysowanych) argumentów, usprawiedliwiających własną pasywną i przez to poniekąd anty-polską postawę, którą mu zarzucono. Hrabia Henryk, jako alter ego Krasińskiego - poeta i szlachcic - walczy w NIE-BOSKIEJ KOMEDII o zachowanie 'prastarych tradycji' i 'naturalnego porządku świata' w obliczu zrywu pospólstwa - u wieszcza ekstremalnie brutalnych, bezmyślnych mas, które pod hasłami 'równość' i 'jedność' ukrywają jedynie destruktywne popędy i pragnienie obalenia wszystkich moralnych wartości. Czyli: Hrabia Henryk - świetlisty bohater, którego sztandarem jest 'Honor', 'Bóg' i 'Ojczyzna' i jego przeciwnik Pankracy, przywódca rewolucjonistów i 'nowych elit' jako czarny charakter. To oczywiście bardzo wielkie uproszczenie wypowiedzi dramatu, bo mamy tu i miotanie się naszego romantycznego protagonisty, i zdradę małżeńską (prawie) i
Nie-Boska komedia Zygmunt Krasiński Wspaniała, poetycka "Nie-Boska komedia" jest jednym z najważniejszych polskich tekstów dramatycznych. Nazywa się też ją jednak "skrzywionym arcydziełem". Jej główny temat - walka o konserwatywne, szlacheckie wartości, próba obrony starego porządku - wydaje się dziś zupełnie anachroniczny, albo nawet w ogóle nieaktualny. Jak dzisiaj czytać zawarte w niej wątki antysemickie? Dlatego Teatr Wybrzeże prezentuje nową, radykalną, wzbogaconą o inne teksty Krasińskiego adaptację "Nie-Boska Komedia". Sprawdźmy jak reżyser z niemieckim paszportem czyta dziś polską klasykę! Adam Nalepa o sztuce: "Hrabia Napoleon Stanisław Adam Ludwig Zygmunt Krasiński napisał swoją NIE-BOSKĄ KOMEDIĘ w roku 1833, dwa lata po wybuchu Powstania Listopadowego, w którym sam nie brał udziału. Przed aktywnym dołączeniem się do walk powstrzymywał go z jednej strony autorytet ojca, pro-carskiego generała, z drugiej wizja Powstania Listopadowego jako krwawej rewolucji społecznej, która miałaby za cel wymordowanie arystokracji. Z tej perspektywy NIE-BOSKĄ KOMEDIĘ można odczytać jako próbę auto-rehabilitacji autora post factum i zbiór (silnie przerysowanych) argumentów, usprawiedliwiających własną pasywną i przez to poniekąd anty-polską postawę, którą mu zarzucono. Hrabia Henryk, jako alter ego Krasińskiego - poeta i szlachcic - walczy w NIE-BOSKIEJ KOMEDII o zachowanie 'prastarych tradycji' i 'naturalnego porządku świata' w obliczu zrywu pospólstwa - u wieszcza ekstremalnie brutalnych, bezmyślnych mas, które pod hasłami 'równość' i 'jedność' ukrywają jedynie destruktywne popędy i pragnienie obalenia wszystkich moralnych wartości. Czyli: Hrabia Henryk - świetlisty bohater, którego sztandarem jest 'Honor', 'Bóg' i 'Ojczyzna' i jego przeciwnik Pankracy, przywódca rewolucjonistów i 'nowych elit' jako czarny charakter. To oczywiście bardzo wielkie uproszczenie wypowiedzi dramatu, bo mamy tu i miotanie się naszego romantycznego protagonisty, i zdradę małżeńską (prawie) i
Radosław Paczocha Faza Delta Historia trójki takich trochę kiboli, trochę dresiarzy, niby zwykłych chłopaków z sąsiedztwa, którzy jakby niechcący i mimochodem przekraczają wszelkie granice - będąc pod wpływem dokonują zbrodni. Niczym bohaterowie Mrożkowskiej "Zabawy", pewnego sobotniego wieczora, by się po prostu lepiej bawić i poszerzyć zakres doznań, zażywają pozornie niegroźne, przez niektórych postrzegane nawet jako kulturotwórcze, środki zmieniające świadomość i ta coraz weselsza zabawa kończy się drastycznym zabójstwem. "Faza Delta" to skromna, ale niezwykle poruszająca opowieść o banalności zła. Adam Orzechowski o spektaklu: "Dominujące teraz hasło "że zabawa jest najważniejsza" zamieniło tę dawną potrzebę w przymus; żyjemy pod presją przymusu zabawy - i to na wielu frontach. Od tej zabawy uzależniamy się, potrzebujemy jednak coraz silniejszych doznań; aby w nią wejść potrzebujemy kolejnych wspomagaczy, nasz umysł jest coraz intensywniej infekowany - doznaniami zewnętrznymi ale i chemią, początkowo niegroźną ale z czasem coraz bardziej wyniszczającą. Tym tekstem chciałbym opowiedzieć nie o jakiejś abstrakcyjnej, egzotycznej patologii, ale o trzech fajnych chłopakach z sąsiedztwa, a może i o nas samych, o tym, jak łatwo przekroczyć tę granicę, jak kulturotwórczy ponoć specyfik łatwo przekształca się w katalizator agresji, jak łatwo z kolorowego nierealu wpaść w najczarniejszy real." Reżyseria: Adam Orzechowski Scenografia: Magdalena Gajewska Muzyka: Kormorany (Paweł Czepułkowski, Michał Litwiniec) Ruch sceniczny: Jarosław Staniek Wideo: Joanna Michaelis Występują: Sylwia Góra-Weber (Justyna), Piotr Chys (Mastodont), Michał Jaros (Misiek) oraz Piotr Witkowski (Liszaj). ----- Radosław Paczocha (ur. 1977) - dramatopisarz. Absolwent warszawskiej polonistyki i Wiedzy o Teatrze, doktorant w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Za sztukę ZAPACH CZEKOLADY otrzymał główną nagrodę na gdańskim Festiwalu Sztuk Autorskich Windowisko 2008.Laureat ogólnopolskiego
SCENA 138Królowa ŚnieguA słyszeliście historię o Królowej Śniegu, kochani?Czasem poszukiwanie samego siebie wymaga szukania też kogoś innego. Czasem miłość rozgrzewa serce tak bardzo, że stapia nawet największe przeszkody, a pory roku zmieniają się gwałtowniej niż byśmy tego chcieli. Wierząc, że nawet po najmroźniejszej zimie pojawi się kwiecista wiosna, zapraszamy Was w podróż po często lodowatych zakamarkach ludzkiego serca, które stopić potrafi jedynie prawdziwa miłość. Właśnie o podróży i poszukiwaniu sensu miłości będzie nasz najnowszy spektakl "Królowa Śniegu". W świecie zdominowanym przez ulotne informacje i układy scalone komputerów oraz władców telewizji bardzo łatwo można się zatracić. Tylko prawdziwe uczucie potrafi przywrócić spokój i pomóc zrozumieć, co jest w życiu naprawdę ważne. Zarówno wciąż poszukujący, jak i ci, którzy już miłość odnaleźli, znajdą w naszym spektaklu prawdę, ciekawe wątki oraz zobaczą ulubione postacie w zmaganiach z dorosłością.Zachęceni zeszłorocznym przyjęciem naszego spektaklu "Idąc do... czyli historia Małego Księcia" postanowiliśmy raz jeszcze zaczerpnąć inspirację z dziecięcej klasyki, by pokazać, że bajki nie przemawiają jedynie do dzieci. Chcąc pokazać bajkę o Królowej Śniegu, jako jedną z piękniejszych historii o miłości, przyjaźni i dojrzewaniu do dorosłych decyzji, postanowiliśmy przedstawić opowieść o Kaju i Gerdzie w futurystycznym entourage'u. Naszym pomysłem jest cyberprzestrzeń, celebrytyzm oraz wszechobecna telewizyjność czy też konwergencja, zaczerpnięta niejako z publikacji Marshalla McLuhana, Zygmunta Baumana i Henry'ego Jenkins'a. Chcielibyśmy, aby wyniki naszej pracy przemówiły nie tylko do dzieci, ale także ich rodziców, którzy mogli zapomnieć, że treści zawarte w baśniach i opowieściach, stanowią wartości uniwersalne, a przede wszystkim ponadczasowe. Nasza interpretacja jednej z najpiękniejszych baśni napisanych przez Hansa Christiana Andersena, choć w nowoczesnym wydaniu, nie straci nic na swoim mroźnym
AntygonaSofoklesPrzekład: Stanisław HebanowskiTytuł, którego rekomendować nie trzeba i reżyser, którego nazwisko gwarantuje teatr autorski, nasycony muzyką, niezwykle plastyczny i w swojej formie porywający.Ta antyczna tragedia, w której siostra staje przed dylematem, czy pochować ciało zmarłego brata, mimo iż zabrania tego prawo, od wieków uczy nas odróżniania praw boskich od ludzkich i utwierdza w przekonaniu, że konflikt tragiczny, to sprawdzian dla naszej moralności, bez względu na to, w jakich czasach żyjemy.Reżyser: Leszek MądzikKostiumy: Zofia de InesChoreografia: Zbigniew SzymczykMuzyka: Marek KuczyńskiAsystent reżysera: Andrzej RedoszObsada: Antygona - Agata MoszumańskaIsmena - Marta KadłubKreon - Dariusz SzymaniakHajmon - Maciej WiznerStrażnik - Mariusz ŻarneckiPosłaniec - Grzegorz WolfTyrezjasz - Andrzej RedoszEurydyka - Beata Buczek-ŻarneckaKoryfeusz - Rafał KowalChór - Małgorzata TalarczykChór - Dorota LulkaChór - Elżbieta MrozińskaChór - Monika BabickaChór - Piotr MichalskiChór - Leon KrzyckiChór - Bogdan SmagackiChór - Szymon Sędrowski
Baltic. Pies na krze na podstawie książki "Baltic. Pies, który płynął na krze" Barbary Gawryluk Spektakl dla dzieci w wieku: od 8 lat W styczniu 2010 roku załoga statku badawczego R/V Baltica, 15 mil morskich od brzegu, wyłowiła z morza psa. Pies płynął na krze. Spędził na niej kilka dni i nocy, przebył, na oczach połowy Polski, ponad 200 km - dryfując od Torunia aż w okolice Helu. W końcu wyłowił go pan Adam, wyłowił i zaopiekował się nim. Prosta, a zarazem niesamowita historia. Przy tym bardzo ludzka psia historia. Baltic jest wyjątkowym bohaterem. Bohaterem wyjętym z kontekstu wydarzeń, które prowokuje i w których uczestniczy. Baltic nie rozumie zamieszania i hałasu, który wokół niego powstaje. Z pewnością nie rozumie, dlaczego ktoś miałby podszywać się pod jego pana, nie rozumie zawiłej mowy prezentera telewizyjnego, nie rozumie też tego, że jego życie zawisło na włosku, gdy myśliwi postanawiają oddać mu przysługę i skrócić jego cierpienia... Świat widziany oczami Baltica jest dużo prostszy, chwilami dziecięco naiwny. Pies widzi powierzchownie i prosto - boi się bombardujących go "darów serca", ale docenia gest dziewczynki, która dzieli się z nim ciastem. Ciekawe jest to, jak Baltic swoją obecnością zupełnie niezamierzenie wywołuje w ludziach skrajne i często przeciwstawne emocje. Pies na krze staje się dla jednych okazją do zabłyśnięcia przez 5 minut przed telewizyjnymi kamerami, dla innych przyczynkiem do filozoficznych dywagacji na temat natury życia, śmierci i cierpienia. Jednych denerwuje, dziwi, śmieszy, innych wybudza z poświątecznego marazmu, w jeszcze innych wzbudza empatię i chęć pomocy. Psa nie interesuje to, co myślą o nim ludzie. Przerażony i bezradny pies po prostu chce, żeby nie było mu zimno. Nie chce być na krze. Pies chce żyć. Szuka ciepła, tak w dosłownym, jak i w przenośnym sensie. Historia Baltica to opowieść o ludzkiej dobroci i o pisanym z dużej litery "Człowieczeństwie", które manifestuje się w najmniej oczekiwanych momentach; choćby
EDUbawialnia zaprasza dzieci w wieku 3-9 lat na zajęcia teatralne, dzięki którym poznają one tajniki sztuki aktorskiej, nauczą się jak wykonać kukiełki i scenografię a przede wszystkim zyskają pewność siebie i odwagę.
Energetywka, czyli Akademia Rozwoju Rodziny zaprasza na zajęcia muzyczno-rytmiczne dla dzieci. Zajęcia Energetywki są połączeniem wspólnego muzykowania, gry na instrumentach, śpiewu i tańca.