Opera oparta jest na powieści Weiser Dawidek gdańskiego pisarza Pawła Heulle. Akcja rozgrywa się w Gdańsku, który jest ważną częścią tej powieści. Tytułowy bohater staje się głównym tematem rozmów, szczególnie po tym, jak znika ze swoją dziewczyną Elką. Przed zniknięciem jednak sprawia, że wakacje narratora, Szymka i Piotra pozostaną niezapomniane.
Opera oparta jest na powieści Weiser Dawidek gdańskiego pisarza Pawła Heulle. Akcja rozgrywa się w Gdańsku, który jest ważną częścią tej powieści. Tytułowy bohater staje się głównym tematem rozmów, szczególnie po tym, jak znika ze swoją dziewczyną Elką. Przed zniknięciem jednak sprawia, że wakacje narratora, Szymka i Piotra pozostaną niezapomniane.
Opera oparta jest na powieści Weiser Dawidek gdańskiego pisarza Pawła Heulle. Akcja rozgrywa się w Gdańsku, który jest ważną częścią tej powieści. Tytułowy bohater staje się głównym tematem rozmów, szczególnie po tym, jak znika ze swoją dziewczyną Elką. Przed zniknięciem jednak sprawia, że wakacje narratora, Szymka i Piotra pozostaną niezapomniane.
Opera oparta jest na powieści Weiser Dawidek gdańskiego pisarza Pawła Heulle. Akcja rozgrywa się w Gdańsku, który jest ważną częścią tej powieści. Tytułowy bohater staje się głównym tematem rozmów, szczególnie po tym, jak znika ze swoją dziewczyną Elką. Przed zniknięciem jednak sprawia, że wakacje narratora, Szymka i Piotra pozostaną niezapomniane.
Opera oparta jest na powieści Weiser Dawidek gdańskiego pisarza Pawła Heulle. Akcja rozgrywa się w Gdańsku, który jest ważną częścią tej powieści. Tytułowy bohater staje się głównym tematem rozmów, szczególnie po tym, jak znika ze swoją dziewczyną Elką. Przed zniknięciem jednak sprawia, że wakacje narratora, Szymka i Piotra pozostaną niezapomniane.
Opera oparta jest na powieści Weiser Dawidek gdańskiego pisarza Pawła Heulle. Akcja rozgrywa się w Gdańsku, który jest ważną częścią tej powieści. Tytułowy bohater staje się głównym tematem rozmów, szczególnie po tym, jak znika ze swoją dziewczyną Elką. Przed zniknięciem jednak sprawia, że wakacje narratora, Szymka i Piotra pozostaną niezapomniane.
"Rigoletto"Giuseppe VerdiTytułowy Rigoletto to książęcy błazen - postać, jak często bywa w dziełach Verdiego, wymykająca się jednoznacznej ocenie. Wokół niego skupiona jest akcja opery, pełna ludzkiego dramatu i skrajnych emocji.Niezwykle dynamiczna historia jest ponadczasową opowieścią o międzyludzkich relacjach - o poświęceniu, miłości, tęsknocie, ale również o odrzuceniu i zemście. Niezwykle sugestywna i nasycona emocjami muzyka Verdiego sprawia, że gorzka refleksja o świecie i naturze ludzkiej staje się jeszcze wyraźniejsza.Z opery pochodzi też jedna z najsłynniejszych arii operowych. La donna e mobile hitem stała się tuż po premierze i pozostała nim do dziś.Realizatorzy gdańskiej inscenizacji zdecydowali się przenieść akcję opery w bliżej nieokreślony czas i miejsce, skupiając uwagę na mechanizmach, według których działają małe społeczności - nieuniknionej hierarchizacji, wykształcania się wzajemnych zależności. Przede wszystkim skupiają się jednak na problemie moralności i systemie wartości, który każda jednostka wnosi do powstającej społeczności, a która nie zawsze odpowiada tradycyjnym normom społecznym.Rigoletto to tytuł, który dość regularnie powraca na operowe sceny całego świata. Równieżw Operze Bałtyckiej do tej pory przygotowanych zostało kilka inscenizacji dzieła: 1962 - Jerzy Katlewicz (kierownictwo muzyczne), Ryszard Slezak (reżyseria); 1990 - Zbigniew Bruna (kierownictwo muzyczne), Kari Vilenius (reżyseria); 2007 - Jerzy Przybylski (kierownictwo muzyczne), Marek Weiss (reżyseria); 2017 (semi-stage) - Tomasz Tokarczyk (kierownictwo muzyczne), Tomasz Podsiadły (reżyseria).Twórcy:kierownictwo muzyczne: Yaroslav Shemetreżyseria: Romuald Wicza-PokojskiII reżyser: Tomasz Podsiadłyscenografia i kostiumy: Hanna Wójcikowska-Szymczakchoreografia i ruch sceniczny: Sayaka Haruna-Kondracka, Bartosz Kondrackireżyseria świateł: Paulina Góral-Stykowskaprzygotowanie Chóru: Agnieszka Długołęcka-Kuraśwspółpraca muzyczna: Michał Krężlewskiasystentka scenografki i
"Rigoletto"Giuseppe VerdiTytułowy Rigoletto to książęcy błazen - postać, jak często bywa w dziełach Verdiego, wymykająca się jednoznacznej ocenie. Wokół niego skupiona jest akcja opery, pełna ludzkiego dramatu i skrajnych emocji.Niezwykle dynamiczna historia jest ponadczasową opowieścią o międzyludzkich relacjach - o poświęceniu, miłości, tęsknocie, ale również o odrzuceniu i zemście. Niezwykle sugestywna i nasycona emocjami muzyka Verdiego sprawia, że gorzka refleksja o świecie i naturze ludzkiej staje się jeszcze wyraźniejsza.Z opery pochodzi też jedna z najsłynniejszych arii operowych. La donna e mobile hitem stała się tuż po premierze i pozostała nim do dziś.Realizatorzy gdańskiej inscenizacji zdecydowali się przenieść akcję opery w bliżej nieokreślony czas i miejsce, skupiając uwagę na mechanizmach, według których działają małe społeczności - nieuniknionej hierarchizacji, wykształcania się wzajemnych zależności. Przede wszystkim skupiają się jednak na problemie moralności i systemie wartości, który każda jednostka wnosi do powstającej społeczności, a która nie zawsze odpowiada tradycyjnym normom społecznym.Rigoletto to tytuł, który dość regularnie powraca na operowe sceny całego świata. Równieżw Operze Bałtyckiej do tej pory przygotowanych zostało kilka inscenizacji dzieła: 1962 - Jerzy Katlewicz (kierownictwo muzyczne), Ryszard Slezak (reżyseria); 1990 - Zbigniew Bruna (kierownictwo muzyczne), Kari Vilenius (reżyseria); 2007 - Jerzy Przybylski (kierownictwo muzyczne), Marek Weiss (reżyseria); 2017 (semi-stage) - Tomasz Tokarczyk (kierownictwo muzyczne), Tomasz Podsiadły (reżyseria).Twórcy:kierownictwo muzyczne: Yaroslav Shemetreżyseria: Romuald Wicza-PokojskiII reżyser: Tomasz Podsiadłyscenografia i kostiumy: Hanna Wójcikowska-Szymczakchoreografia i ruch sceniczny: Sayaka Haruna-Kondracka, Bartosz Kondrackireżyseria świateł: Paulina Góral-Stykowskaprzygotowanie Chóru: Agnieszka Długołęcka-Kuraśwspółpraca muzyczna: Michał Krężlewskiasystentka scenografki i
"Rigoletto"Giuseppe VerdiTytułowy Rigoletto to książęcy błazen - postać, jak często bywa w dziełach Verdiego, wymykająca się jednoznacznej ocenie. Wokół niego skupiona jest akcja opery, pełna ludzkiego dramatu i skrajnych emocji.Niezwykle dynamiczna historia jest ponadczasową opowieścią o międzyludzkich relacjach - o poświęceniu, miłości, tęsknocie, ale również o odrzuceniu i zemście. Niezwykle sugestywna i nasycona emocjami muzyka Verdiego sprawia, że gorzka refleksja o świecie i naturze ludzkiej staje się jeszcze wyraźniejsza.Z opery pochodzi też jedna z najsłynniejszych arii operowych. La donna e mobile hitem stała się tuż po premierze i pozostała nim do dziś.Realizatorzy gdańskiej inscenizacji zdecydowali się przenieść akcję opery w bliżej nieokreślony czas i miejsce, skupiając uwagę na mechanizmach, według których działają małe społeczności - nieuniknionej hierarchizacji, wykształcania się wzajemnych zależności. Przede wszystkim skupiają się jednak na problemie moralności i systemie wartości, który każda jednostka wnosi do powstającej społeczności, a która nie zawsze odpowiada tradycyjnym normom społecznym.Rigoletto to tytuł, który dość regularnie powraca na operowe sceny całego świata. Równieżw Operze Bałtyckiej do tej pory przygotowanych zostało kilka inscenizacji dzieła: 1962 - Jerzy Katlewicz (kierownictwo muzyczne), Ryszard Slezak (reżyseria); 1990 - Zbigniew Bruna (kierownictwo muzyczne), Kari Vilenius (reżyseria); 2007 - Jerzy Przybylski (kierownictwo muzyczne), Marek Weiss (reżyseria); 2017 (semi-stage) - Tomasz Tokarczyk (kierownictwo muzyczne), Tomasz Podsiadły (reżyseria).Twórcy:kierownictwo muzyczne: Yaroslav Shemetreżyseria: Romuald Wicza-PokojskiII reżyser: Tomasz Podsiadłyscenografia i kostiumy: Hanna Wójcikowska-Szymczakchoreografia i ruch sceniczny: Sayaka Haruna-Kondracka, Bartosz Kondrackireżyseria świateł: Paulina Góral-Stykowskaprzygotowanie Chóru: Agnieszka Długołęcka-Kuraśwspółpraca muzyczna: Michał Krężlewskiasystentka scenografki i
"Rigoletto"Giuseppe VerdiTytułowy Rigoletto to książęcy błazen - postać, jak często bywa w dziełach Verdiego, wymykająca się jednoznacznej ocenie. Wokół niego skupiona jest akcja opery, pełna ludzkiego dramatu i skrajnych emocji.Niezwykle dynamiczna historia jest ponadczasową opowieścią o międzyludzkich relacjach - o poświęceniu, miłości, tęsknocie, ale również o odrzuceniu i zemście. Niezwykle sugestywna i nasycona emocjami muzyka Verdiego sprawia, że gorzka refleksja o świecie i naturze ludzkiej staje się jeszcze wyraźniejsza.Z opery pochodzi też jedna z najsłynniejszych arii operowych. La donna e mobile hitem stała się tuż po premierze i pozostała nim do dziś.Realizatorzy gdańskiej inscenizacji zdecydowali się przenieść akcję opery w bliżej nieokreślony czas i miejsce, skupiając uwagę na mechanizmach, według których działają małe społeczności - nieuniknionej hierarchizacji, wykształcania się wzajemnych zależności. Przede wszystkim skupiają się jednak na problemie moralności i systemie wartości, który każda jednostka wnosi do powstającej społeczności, a która nie zawsze odpowiada tradycyjnym normom społecznym.Rigoletto to tytuł, który dość regularnie powraca na operowe sceny całego świata. Równieżw Operze Bałtyckiej do tej pory przygotowanych zostało kilka inscenizacji dzieła: 1962 - Jerzy Katlewicz (kierownictwo muzyczne), Ryszard Slezak (reżyseria); 1990 - Zbigniew Bruna (kierownictwo muzyczne), Kari Vilenius (reżyseria); 2007 - Jerzy Przybylski (kierownictwo muzyczne), Marek Weiss (reżyseria); 2017 (semi-stage) - Tomasz Tokarczyk (kierownictwo muzyczne), Tomasz Podsiadły (reżyseria).Twórcy:kierownictwo muzyczne: Yaroslav Shemetreżyseria: Romuald Wicza-PokojskiII reżyser: Tomasz Podsiadłyscenografia i kostiumy: Hanna Wójcikowska-Szymczakchoreografia i ruch sceniczny: Sayaka Haruna-Kondracka, Bartosz Kondrackireżyseria świateł: Paulina Góral-Stykowskaprzygotowanie Chóru: Agnieszka Długołęcka-Kuraśwspółpraca muzyczna: Michał Krężlewskiasystentka scenografki i
"Madama Butterfly"Giacomo PucciniOpowieść o Cio-Cio-San, gejszy oddającej swoje serce marynarzowi, jest kwintesencją opery, a jednocześnie mistrzostwem w dorobku Giacoma Pucciniego. Ta wielowymiarowa opowieść nie tylko wydobywa to, co w gatunku opery najwartościowsze, ale i uświadamia odbiorcy paradoks miłości. Muzyka trzyma publiczność przez cały spektakl w emocjonalnym napięciu aż do tragicznego finału, w którym dokonuje się prawdziwa eksplozja uczuć.Obsada:Madame Butterfly - Katarzyna Wietrzny/ Izabela MatułaPinkerton - Łukasz Załęski/ Paweł SkałubaSharpless - Mariusz Godlewski/ Leszek Skrla/Stanislav KuflyukSuzuki - Karolina Sikora/Katarzyna NowosadBonzo - Szymon Kobyliński/Piotr NowackiKate Pinkerton - Iwona Wall/Karolina SołominGoro - Mateusz ZajdelKsiążę Yamadori - Witalij WydraKomisarz - Jan Żądło/Leszek HolecUrzędnik carski - Paweł Faust Matka Cio-cio-san - Marta SzamalCiotka Cio-cio-san - Anna BanaszukKuzynka Cio-cio-san - Anna OsiorYakuside - Krzysztof BrzozowskiDziecko Cio-cio-san - Maja BoultonKrewni Cio-cio-san i marynarze - chór OBdyrygent Yaroslav ShemetRealizatorzyJosé Maria Florêncio - kierownictwo muzyczneRomuald Wicza-Pokojski - reżyseriaHanna Wójcikowska-Szymczak - scenografiaMichał Stenzel - reżyseria światełAgnieszka Długołęcka - przygotowanie chóruMichał Krężlewski - asystent kierownika muzycznegoMagdalena Szlawska - asystentka reżyseraEwelina Guzewicz - asystentka kostiumografki i scenografkiZuzanna Kubicz - asystentka kostiumografki i scenografkiMichał Lewandowski - multimediaMarcin Dąbrowski - efekty dźwiękowe
"Madama Butterfly"Giacomo PucciniOpowieść o Cio-Cio-San, gejszy oddającej swoje serce marynarzowi, jest kwintesencją opery, a jednocześnie mistrzostwem w dorobku Giacoma Pucciniego. Ta wielowymiarowa opowieść nie tylko wydobywa to, co w gatunku opery najwartościowsze, ale i uświadamia odbiorcy paradoks miłości. Muzyka trzyma publiczność przez cały spektakl w emocjonalnym napięciu aż do tragicznego finału, w którym dokonuje się prawdziwa eksplozja uczuć.Obsada:Madame Butterfly - Katarzyna Wietrzny/ Izabela MatułaPinkerton - Łukasz Załęski/ Paweł SkałubaSharpless - Mariusz Godlewski/ Leszek Skrla/Stanislav KuflyukSuzuki - Karolina Sikora/Katarzyna NowosadBonzo - Szymon Kobyliński/Piotr NowackiKate Pinkerton - Iwona Wall/Karolina SołominGoro - Mateusz ZajdelKsiążę Yamadori - Witalij WydraKomisarz - Jan Żądło/Leszek HolecUrzędnik carski - Paweł Faust Matka Cio-cio-san - Marta SzamalCiotka Cio-cio-san - Anna BanaszukKuzynka Cio-cio-san - Anna OsiorYakuside - Krzysztof BrzozowskiDziecko Cio-cio-san - Maja BoultonKrewni Cio-cio-san i marynarze - chór OBdyrygent Yaroslav ShemetRealizatorzyJosé Maria Florêncio - kierownictwo muzyczneRomuald Wicza-Pokojski - reżyseriaHanna Wójcikowska-Szymczak - scenografiaMichał Stenzel - reżyseria światełAgnieszka Długołęcka - przygotowanie chóruMichał Krężlewski - asystent kierownika muzycznegoMagdalena Szlawska - asystentka reżyseraEwelina Guzewicz - asystentka kostiumografki i scenografkiZuzanna Kubicz - asystentka kostiumografki i scenografkiMichał Lewandowski - multimediaMarcin Dąbrowski - efekty dźwiękowe
Według reżysera Straszny dwór to operowy odpowiednik Wesela Wyspiańskiego, selfie nas, Polaków. Moniuszki dał swojej publiczności tego, czego akurat wtedy potrzebowała w rozszarpanym przez obcych kraju - dzieło miało podtrzymywać na duchu i pielęgnować narodową tożsamość. Choć nie brakuje w nim uszczypliwości pod adresem rodaków. Zgodnie z duchem opery realizatorzy chcą pod pozorem kolorowego obrazka pokazać to, co współcześnie boli. A bolą - poczucie wyższości równiejszych wobec równych oraz pogarda cwaniaków dla takich wartości i cnót, jak: nauka, kultura, pracowitość, uczciwość sumienność i szczerość. Niby we wszystkich nas płynie ta sama krew, ale wystarczy tak niewiele, by zniszczyć wspólnotę. Tworząc świat ludzkich przywar twórcy spektaklu pozostają jednak optymistami. Świat nie jest taki zły - niech no tylko zagrają mazura! Spektakl kończy się zaproszeniem do wybaczenia, zatarcia podziałów i spojrzenia na drugiego człowieka z czułością.Kierownictwo muzyczneYaroslav ShemetReżyseriaJerzy SnakowskiScenografia i kostiumyJoanna BorkowskaChoreografiaBartosz Dopytalski
Według reżysera Straszny dwór to operowy odpowiednik Wesela Wyspiańskiego, selfie nas, Polaków. Moniuszki dał swojej publiczności tego, czego akurat wtedy potrzebowała w rozszarpanym przez obcych kraju - dzieło miało podtrzymywać na duchu i pielęgnować narodową tożsamość. Choć nie brakuje w nim uszczypliwości pod adresem rodaków. Zgodnie z duchem opery realizatorzy chcą pod pozorem kolorowego obrazka pokazać to, co współcześnie boli. A bolą - poczucie wyższości równiejszych wobec równych oraz pogarda cwaniaków dla takich wartości i cnót, jak: nauka, kultura, pracowitość, uczciwość sumienność i szczerość. Niby we wszystkich nas płynie ta sama krew, ale wystarczy tak niewiele, by zniszczyć wspólnotę. Tworząc świat ludzkich przywar twórcy spektaklu pozostają jednak optymistami. Świat nie jest taki zły - niech no tylko zagrają mazura! Spektakl kończy się zaproszeniem do wybaczenia, zatarcia podziałów i spojrzenia na drugiego człowieka z czułością.Kierownictwo muzyczneYaroslav ShemetReżyseriaJerzy SnakowskiScenografia i kostiumyJoanna BorkowskaChoreografiaBartosz Dopytalski
Według reżysera Straszny dwór to operowy odpowiednik Wesela Wyspiańskiego, selfie nas, Polaków. Moniuszki dał swojej publiczności tego, czego akurat wtedy potrzebowała w rozszarpanym przez obcych kraju - dzieło miało podtrzymywać na duchu i pielęgnować narodową tożsamość. Choć nie brakuje w nim uszczypliwości pod adresem rodaków. Zgodnie z duchem opery realizatorzy chcą pod pozorem kolorowego obrazka pokazać to, co współcześnie boli. A bolą - poczucie wyższości równiejszych wobec równych oraz pogarda cwaniaków dla takich wartości i cnót, jak: nauka, kultura, pracowitość, uczciwość sumienność i szczerość. Niby we wszystkich nas płynie ta sama krew, ale wystarczy tak niewiele, by zniszczyć wspólnotę. Tworząc świat ludzkich przywar twórcy spektaklu pozostają jednak optymistami. Świat nie jest taki zły - niech no tylko zagrają mazura! Spektakl kończy się zaproszeniem do wybaczenia, zatarcia podziałów i spojrzenia na drugiego człowieka z czułością.Kierownictwo muzyczneYaroslav ShemetReżyseriaJerzy SnakowskiScenografia i kostiumyJoanna BorkowskaChoreografiaBartosz Dopytalski
Według reżysera Straszny dwór to operowy odpowiednik Wesela Wyspiańskiego, selfie nas, Polaków. Moniuszki dał swojej publiczności tego, czego akurat wtedy potrzebowała w rozszarpanym przez obcych kraju - dzieło miało podtrzymywać na duchu i pielęgnować narodową tożsamość. Choć nie brakuje w nim uszczypliwości pod adresem rodaków. Zgodnie z duchem opery realizatorzy chcą pod pozorem kolorowego obrazka pokazać to, co współcześnie boli. A bolą - poczucie wyższości równiejszych wobec równych oraz pogarda cwaniaków dla takich wartości i cnót, jak: nauka, kultura, pracowitość, uczciwość sumienność i szczerość. Niby we wszystkich nas płynie ta sama krew, ale wystarczy tak niewiele, by zniszczyć wspólnotę. Tworząc świat ludzkich przywar twórcy spektaklu pozostają jednak optymistami. Świat nie jest taki zły - niech no tylko zagrają mazura! Spektakl kończy się zaproszeniem do wybaczenia, zatarcia podziałów i spojrzenia na drugiego człowieka z czułością.Kierownictwo muzyczneYaroslav ShemetReżyseriaJerzy SnakowskiScenografia i kostiumyJoanna BorkowskaChoreografiaBartosz Dopytalski
Według reżysera Straszny dwór to operowy odpowiednik Wesela Wyspiańskiego, selfie nas, Polaków. Moniuszki dał swojej publiczności tego, czego akurat wtedy potrzebowała w rozszarpanym przez obcych kraju - dzieło miało podtrzymywać na duchu i pielęgnować narodową tożsamość. Choć nie brakuje w nim uszczypliwości pod adresem rodaków. Zgodnie z duchem opery realizatorzy chcą pod pozorem kolorowego obrazka pokazać to, co współcześnie boli. A bolą - poczucie wyższości równiejszych wobec równych oraz pogarda cwaniaków dla takich wartości i cnót, jak: nauka, kultura, pracowitość, uczciwość sumienność i szczerość. Niby we wszystkich nas płynie ta sama krew, ale wystarczy tak niewiele, by zniszczyć wspólnotę. Tworząc świat ludzkich przywar twórcy spektaklu pozostają jednak optymistami. Świat nie jest taki zły - niech no tylko zagrają mazura! Spektakl kończy się zaproszeniem do wybaczenia, zatarcia podziałów i spojrzenia na drugiego człowieka z czułością.Kierownictwo muzyczneYaroslav ShemetReżyseriaJerzy SnakowskiScenografia i kostiumyJoanna BorkowskaChoreografiaBartosz Dopytalski
Według reżysera Straszny dwór to operowy odpowiednik Wesela Wyspiańskiego, selfie nas, Polaków. Moniuszki dał swojej publiczności tego, czego akurat wtedy potrzebowała w rozszarpanym przez obcych kraju - dzieło miało podtrzymywać na duchu i pielęgnować narodową tożsamość. Choć nie brakuje w nim uszczypliwości pod adresem rodaków. Zgodnie z duchem opery realizatorzy chcą pod pozorem kolorowego obrazka pokazać to, co współcześnie boli. A bolą - poczucie wyższości równiejszych wobec równych oraz pogarda cwaniaków dla takich wartości i cnót, jak: nauka, kultura, pracowitość, uczciwość sumienność i szczerość. Niby we wszystkich nas płynie ta sama krew, ale wystarczy tak niewiele, by zniszczyć wspólnotę. Tworząc świat ludzkich przywar twórcy spektaklu pozostają jednak optymistami. Świat nie jest taki zły - niech no tylko zagrają mazura! Spektakl kończy się zaproszeniem do wybaczenia, zatarcia podziałów i spojrzenia na drugiego człowieka z czułością.Kierownictwo muzyczneYaroslav ShemetReżyseriaJerzy SnakowskiScenografia i kostiumyJoanna BorkowskaChoreografiaBartosz Dopytalski
Według reżysera Straszny dwór to operowy odpowiednik Wesela Wyspiańskiego, selfie nas, Polaków. Moniuszki dał swojej publiczności tego, czego akurat wtedy potrzebowała w rozszarpanym przez obcych kraju - dzieło miało podtrzymywać na duchu i pielęgnować narodową tożsamość. Choć nie brakuje w nim uszczypliwości pod adresem rodaków. Zgodnie z duchem opery realizatorzy chcą pod pozorem kolorowego obrazka pokazać to, co współcześnie boli. A bolą - poczucie wyższości równiejszych wobec równych oraz pogarda cwaniaków dla takich wartości i cnót, jak: nauka, kultura, pracowitość, uczciwość sumienność i szczerość. Niby we wszystkich nas płynie ta sama krew, ale wystarczy tak niewiele, by zniszczyć wspólnotę. Tworząc świat ludzkich przywar twórcy spektaklu pozostają jednak optymistami. Świat nie jest taki zły - niech no tylko zagrają mazura! Spektakl kończy się zaproszeniem do wybaczenia, zatarcia podziałów i spojrzenia na drugiego człowieka z czułością.Kierownictwo muzyczneYaroslav ShemetReżyseriaJerzy SnakowskiScenografia i kostiumyJoanna BorkowskaChoreografiaBartosz Dopytalski
LA BOHÈMEGIACOMO PUCCINIKolejne operowe arcydzieło na naszej scenie! La Bohème (Cyganeria) Pucciniego to przejmująca historia rozgrywająca się wśród paryskiej bohemy artystycznej początku XX wieku. To barwna opowieść, pełna wyrazistych postaci, których tragiczne losy wzruszą każdego widza, a przede wszystkim to muzyka Pucciniego idealnie współgrająca z opowieścią.KompozytorGiacomo PucciniLibrettoLuigi Illica, Giuseppe GiacosaJęzykwłoski / polskie napisy wyświetlane nad sceną