Kabaret Starszych Panów na Scenie Letniej w Orłowie
Starsi Panowie Dwaj w najnowszej premierze Miejskiego na Scenie Letniej w Orłowie, podobnie jak w programach Przybory i Wasowskiego, są nie tyle konferansjerami, co świadkami zdarzeń. W środku Elżbieta Mrozińska.
Chociaż przez cały premierowy dzień było deszczowo, to niebiosa ulitowały się nad artystami inaugurującymi 28. sezon Sceny Letniej w Orłowie, organizowanej przez Teatr Miejski w Gdyni. "Przybora. Kabaret metapsychiczny" rozpoczął się zgodnie planem, pomimo siąpiącego początkowo deszczu. Na szczęście ciężkie chmury znad Orłowa zostały przegonione przez wiatr, a publiczność bez przeszkód mogła zaliczyć sentymentalny powrót do inteligentnego humoru tekstów Jeremiego Przybory i piosenek Jerzego Wasowskiego.
Nim jednak na scenie poznajemy Starszych Panów, wchodzi na nią Czarna Dama, czyli Elżbieta Mrozińska, wykonująca pełen dramatyzmu song "S.O.S". Dopiero po chwili "Kupletami Starszych Panów" przywitają się z widzami Starsi Panowie, czyli symbole pełnego satyry ironicznego humoru, który w wykonaniu Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego trafiał do wszystkich.
SPEKTAKLE Co grają w teatrach
Ich emitowany w telewizji "Kabaret Starszych Panów" nadawał ton w sposób, jak na czasy głębokiego PRL-u (lata 50. i 60. XX wieku), niepojęty. Wyszydzał absurdy codzienności, jak choćby cienkie jak papier ściany mieszkań, czyniąc rzeczywistość dużo bardziej znośną.
Kto lubi Kabaret Starszych Panów, nie otrzyma kalki z tego nieśmiertelnego kabaretu, a spektakl silnie inspirowany "przygodami" Starszych Panów. Na pierwszym planie Jakub Kornacki (po lewej) oraz Bogdan Smagacki (po prawej).
W adaptacji będącego też reżyserem spektaklu Jacka Bały znalazł się ciekawy wybór twórczości duetu Przybora-Wasowski, bowiem możemy podziwiać zarówno wielkie hity (kojarzone z Kaliną Jędrusik "Bo we mnie jest seks", zaśpiewane tutaj przez Mariusza Żarneckiego, czy finałowa "Piosenka jest dobra na wszystko"), jak i utwory bardziej liryczne (m.in. najlepiej zaśpiewana piosenka "W słowach ślad tylko został" w interpretacji Weroniki Nawieśniak).
W spektaklu pojawia się wiele bardziej i mniej znanych piosenek Przybory i Wasowskiego, m.in. "Nie deptać trawników!" w wykonaniu Marty Kadłub (z parasolem).
W tym najbardziej rozbudowanym fabularnie wątku spektaklu zabawną rolę stomatologa udanie kreuje Mariusz Żarnecki, a Zafascynowaną do bólu! jego praktykami z przymrużeniem oka gra Martyna Matoliniec. Największe wrażenie robi tu jednak Stereofoniczna Dziewczyna (w tej roli Agnieszka Bała i nowa twarz w zespole Miejskiego, świeżo po Studium Wokalno-Aktorskim w Gdyni - Julia Stężewska). Świetnie brzmi w tym kontekście "Jeżeli kochać, to nie indywidualnie" w wykonaniu Sędrowskiego, Kornackiego, Smagackiego, Bały i Stężewskiej.
Najlepszym momentem spektaklu jest obszerny skrót z Divertimenta op. 5 Stomatologicznego u ekscentrycznego dentysty.
Oczywiście liczne muzyczne przerywniki zapewniają nam również Starsi Panowie Dwaj (m.in. udane "Na ryby"), spośród których to Jakub Kornacki jest bardziej wyrazisty. Swoje momenty mają także Monika Babicka, Olga Barbara Długońska czy Marta Kadłub.
Efektowne kostiumy przygotowała Sabina Czupryńska (na pierwszym planie Olga Barbara Długońska, po prawej - z harfą i wstążką - Martyna Matoliniec).
Warto podkreślić też wspaniałą pracę odpowiedzialnej za przygotowanie wokalne Agnieszki Szydłowskiej. Dzięki niej nawet ci aktorzy, których śpiew nie jest najmocniejszą stroną, nie odstają od bardziej utalentowanych wokalnie kolegów i koleżanek.
O warstwę choreograficzną zadbała Wioleta Fiuk.
Recenzja poprzedniej premiery na Scenie Letniej - Na waleta!
"Przybora. Kabaret metapsychiczny" nie jest tak brawurowym widowiskiem jak ubiegłoroczna premiera "Na waleta!", ani tak nostalgicznym jak spadająca w te wakacje z afisza "Marlena Dietrich. Iluzje" (ostatnie grania 11-14 lipca), jednak nowa premiera na Scenę Letnią spełni swoją rolę. Trafi do widowni starszej, a pomimo niezbyt efektownego początku nie znudzi również młodszych odbiorców. Jedni i drudzy mają okazję wrócić do czaru, powabu i klasy Kabaretu Starszych Panów.
