Vadim Brodski oczarował publiczność
Vadimowi Brodskiemu towarzyszył Baltic Band w składzie : Adam Wiśniewski - puzon (kierownik zespołu), Wojciech Staroniewicz - saksofon tenorowy, Marcin Janek - saksofon altowy / klarnet, Marek Horewicz - trąbka, Bartłomiej Wezner - fortepian, Marek Górski - gitara, Tomek Przyborowicz - gitara basowa oraz Maciej Dombrowski - perkusja.
We wtorkowy wieczór w gdyńskim Teatrze Miejskim wybitny skrzypek Vadim Brodski wykonał najpopularniejsze przeboje muzyki klasycznej, filmowej oraz własne aranżacje piosenek zespołu The Beatles. Koncert odbył się w ramach 39. Festiwalu Filmowego.
Vadim Brodski to nie tylko wybitny skrzypek, ale i znakomity showman. Podczas wtorkowego koncertu skradł serca publiczności już od pierwszej chwili.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Zobacz fragment koncertu Vadima Brodskiego.
Koncert rozpoczął się "Polonezem" Wojciecha Kilara, pochodzącym ze ścieżki dźwiękowej do filmu "Pan Tadeusz" Andrzeja Wajdy. Artyście towarzyszył Baltic Band a nie orkiestra symfoniczna, przez co kompozycja zyskała nowe walory brzmieniowe. Vadim Brodski jest niesamowitym showmanem, więc bez trudu skradł serca publiczności już od pierwszej chwili. Opowiadał żarty, anegdoty, w żartobliwy sposób zapowiadał każdy z wykonywanych utworów, skupiając na sobie uwagę słuchaczy.
W pierwszej części koncertu wysłuchaliśmy największych przebojów muzyki klasycznej i filmowej w aranżacji na skrzypce i band, jak np. "Ave Maria" F. Schuberta, "Czardasz" V. Montiego, czy przepiękna "Medytacja" J. Masseneta. Drugą część wypełniły aranżacje największych hitów zespołu The Beatles, m. in. "Yesterday", "Michelle", czy "When I'm 64". W programie znalazła się również piosenka "Back to the USSR", którą artyści wykonali z pewną niezręcznością - Brodski wspomniał, że po aneksji Krymu przez Rosję wykonanie hymnu ZSRR na zakończenie piosenki mogłoby zostać niewłaściwie zinterpretowane. Słuchacze odebrali to jednak jako muzyczny żart i zareagowali właściwie, czyli śmiechem.
Choć publiczność była zachwycona, śmiała się do rozpuku i nagradzała artystów gromkimi brawami zarówno w trakcie koncertu jak i po jego zakończeniu, poziom artystyczny pozostawiał wiele do życzenia. Brodski skupiał całą uwagę na sobie, narzucał karkołomne tempa, z którymi band często sobie nie radził, pozostając w tyle (czasem nawet o pół taktu). Znacznie lepiej Baltic Band radził sobie z utworami, które wykonywał bez solisty, jak np. w motywie przewodnim z filmu "Vabank" Juliusza Machulskiego, zagranym niemalże wzorcowo.
Warto również wspomnieć, że Vadim Brodski jest nie tylko wybitnym skrzypkiem i showmanem, ale również aktorem, stąd obecność koncertu "Brodski Beatles Cinema Show" w programie gdyńskiego 39. Festiwalu Filmowego była nieprzypadkowa. Artysta ma na swoim koncie role w dwóch filmach Jacka Bromskiego - "To ja złodziej", gdzie zagrał ukraińskiego bandziora i komedii "U Pana Boga w ogródku", gdzie wcielił się w rolę ukraińskiego skrzypka, a więc niejako zagrał siebie samego.
