09:50

02.04.2018

Czytelnik

Dzis napisal maila do naszej redakcji...

Janusz
Dzis napisal maila do naszej redakcji pan nomen omen Janusz, stary dziwak, maruda oraz pseudospolecznik, ktoremu przeszkadzaja samochody zaparkowane na calym chodniku, jezdzace po trawnikach i inne atrakcje przybyszow z mazur i GWEtemali. Historia jaka go spotkala w Sopocie byla nieslychana i wstrzasajaca.

Oto jego relacja: Jakis czas temu wybralem sie na spacer nad morze do Sopotu. Pochodzilem troche po plazy i udalem sie do baru plazowego aby cos przekasic. Zamowilem kawe i przynioslem ja sobie do stolika, po czym jeszcze raz udalem sie do baru, ale gdy tylko sie odwrocilem jakis niezidentyfikowany osobnik podszedl do mojego stolika i wyzlopal ciurkiem na moich oczach moja ukochana Latte Cremmissima. Rzucilem sie w jego kierunku aby go dorwac, niestety zwial nie przed samym nosem, Podejrzewam, ze byl z mazur. Wszystkich intrnautow prosze o pomoc w zlapaniu bandziora, zalaczam material dowodowy FullHD.

Opinie (2)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.