Filmowy 2018 rok w Trójmieście. Jaki był?
Z tegorocznymi Złotymi Lwami z Gdyni wyjechała ekipa filmu "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego. To była rekordowa edycja Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. W imprezie wzięło udział aż 75 tys. widzów.
Złote Lwy powędrowały do "Zimnej wojny", ale to o "Klerze" w Gdyni było najgłośniej. Gdańską stocznię po raz pierwszy mackami objął Octopus Film Festival, a na Długą po latach wróciło kino. Nad morzem kręcili w tym roku Seweryn, Olbrychski, Stenka, Ostaszewska, a nawet... bracia Mroczek. Popisową rolę w świątecznej komedii romantycznej zagrał Gdańsk, a w kolejce do wielkiego ekranu czeka już Sopot. Oto jak wyglądał filmowy 2018 rok w Trójmieście.
Rekordowa Gdynia, filmowa ośmiornica w Gdańsku
Czerwony dywan, a na nim największe gwiazdy polskiego filmu, które na żywo podziwiała rekordowa publiczność. Tradycyjnie największym filmowym wydarzeniem roku w Trójmieście okazał się Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. O randze imprezy niech świadczą liczby: podczas 43. edycji pokazano 174 filmy, zorganizowano 454 projekcje, przy festiwalu pracowało ponad 200 wolontariuszy i - przede wszystkim - udział w święcie polskiego kina wzięło rekordowe 75 tysięcy osób.
Zobacz naszą recenzję laureata Złotych Lwów - "Zimnej wojny"
Widzowie, podobnie jak akredytowani dziennikarze, byli zgodni w swoim werdykcie i laur przyznali filmowi "Kler". Dzieło Wojtka Smarzowskiego biło zresztą w Gdyni rekordy popularności, a trójmiejska publiczność była pierwszą, która zobaczyła kontrowersyjne oblicze polskich księży. Sale pękały w szwach, a dobrej passy nie przerwało nawet zamieszanie ze Złotym Klakierem Radia Gdańsk. Festiwalowe jury Złote Lwy przyznało jednak "Zimnej wojnie", a z wyróżnieniami Gdynię opuszczali m.in. Marek Koterski, Filip Bajon czy Jan Jakub Kolski.
Zobacz także: recenzja filmu "Kler" Wojtka Smarzowskiego
"Kler" Wojciecha Smarzowskiego był najczęściej komentowanym filmem podczas tegorocznego FPFF w Gdyni. To także jeden z najdłużej wyświetlanych filmów w tym roku w trójmiejskich kinach.
Macki Octopusa sięgały zresztą znacznie dalej niż poza obręb gdańskiej stoczni. W Centrum Handlowym Osowa zabarykadowani widzowie obejrzeli "Świt żywych trupów", a w porcie przeładunkowym "Coś" Johna Carpentera. Drugi z tych filmów uczestnicy zobaczyli w ramach tzw. seansu ukrytego - do końca nie było bowiem wiadomo, gdzie i jaki dokładnie pokaz zaplanowali organizatorzy. A ci już zapowiadają, że filmowa ośmiornica z morskich głębin wybudzi się w przyszłym roku.
Zobacz także: Zombie w centrum handlowym. Pomysłowy pokaz "Świtu żywych trupów"
Jedną z największych atrakcji tegorocznego Sopot Film Festival była trzecia już w historii festiwalu odsłona koncertu muzyki filmowej.
Zobacz także: relacja z koncertu muzyki filmowej w Sopocie
Seriale, kryminalne komedie, fantasy - to kręcili w 2018 r.
Znani twórcy kina gościli w Trójmieście nie tylko przy okazji renomowanych wydarzeń. Na początku lipca w Gdańsku pojawiła się ekipa serialu "Diagnoza". Maja Ostaszewska, Danuta Stenka, Maciej Zakościelny czy Adam Woronowicz brali udział w zdjęciach m.in. na Długim Targu, Ogarnej czy na plaży w Górkach Zachodnich. Efekty można było zobaczyć jesienią w stacji TVN. Za promocję Gdańska w serialu zapłaciło miasto - dokładnie 130 tys. zł. Kolejne pół miliona ratusz chce wydać na następny projekt stacji o roboczym tytule "Motyw".
Zobacz także: Ostaszewska, Stenka, Zakościelny. Gwiazdy "Diagnozy" kręcą w Gdańsku
Na początku lipca w Gdańsku kręcono zdjęcia do trzeciego sezonu serialu "Diagnoza". Efekt prac filmowców można było zobaczyć jesienią w stacji TVN.
Podobnie jak "Solid Gold" w przyszłym roku na wielki ekran ma trafić komedia sensacyjna "Raz, jeszcze raz", w której jedną z głównych ról zagra Sopot. Właśnie w kurorcie, ale także w Gdyni i Gdańsku, na przełomie sierpnia i września pracowała ekipa pod okiem Krzysztofa Zbieranka i Pawła Czarzastego. Film opowiada historię czterech przyjaciół, którzy nad morzem spotykają się pierwszy raz od wielu lat i podczas jednej nocy przeżyją masę niesamowitych przygód.
Zobacz także: naszą relację z planu zdjęciowego filmu "Raz, jeszcze raz"
Centrum Stocznia Gdańska była jednym z miejsc, w którym pracowała ekipa filmu "Raz, jeszcze raz". Efekt tegorocznych zdjęć powinniśmy zobaczyć na wielkim ekranie jesienią 2019.
Na znacznie mniejszą skalę, ale kto wie czy nie z jeszcze większym zaangażowaniem, pracowali także twórcy krótkometrażowego horroru "Derecho". Reżyser Janusz Bocian wraz z ekipą postapokaliptycznego klimatu szukali w kaszubskich lasach, wykorzystali też malownicze tło Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego czy parku Oliwskiego.
Szkolny jubileusz w hollywoodzkim stylu uczcili natomiast uczniowie i nauczyciele ze Szkoły Amerykańskiej w Gdyni. Wspólnie ze Studiem Panika nakręcili 40-minutowy film fantasy, w którym najmłodsi podróżują przez różne światy w towarzystwie Draculi, King Konga czy... Katarzyny Figury. "Cinema Adventure" pokazano nawet w jednej z sekcji tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.
Kaszuby i Gdańsk w kinie: premiery "Kamerdynera" i "Miłość jest wszystkim"
Gdyńską imprezę otworzył zresztą film ściśle związany z rejonem Pomorza i przede wszystkim Kaszub. "Kamerdyner" Filipa Bajona wyjechał z 43. FPFF ze Srebrnymi Lwami, a trójmiejska publiczność mogła zobaczyć nareszcie efekt prac ekipy, która pracowała również w Trójmieście.
Zobacz naszą recenzję filmu "Kamerdyner" Filipa Bajona
Jesienią mieszkańcy Gdańska mogli zobaczyć swoje miasto w polskiej komedii romantycznej "Miłość jest wszystkim". Premiera filmu odbyła się w Europejskim Centrum Solidarności.
Zobacz także: Gwiazdy na premierze "Miłość jest wszystkim"
Coś się kończy, coś zaczyna na filmowej mapie Trójmiasta
Nie we wszystkich jednak, bo z filmowej mapy Trójmiasta (przynajmniej na razie) zniknęły dwa popularne kina. Gdyńskie Multikino zmuszone było do wyprowadzki z Centrum Waterfront, które aktualnie jest w stanie rozbiórki. Ostatnie seanse obyły się podczas festiwalu filmowego. Jeszcze wcześniej widzowie zmuszeni byli pożegnać się z gdańską Krewetką. Dobrą wiadomością jest jednak fakt, że Cinema City nie zamierza opuszczać Gdańska i planuje dużą inwestycję w przyszłym roku.
2018 rok nie był tylko czasem pożegnań, ale też wielkich powrotów. Na ulicy Długiej znów bowiem można obejrzeć film, a to za sprawą otwartego pod koniec listopada Kina Kameralnego Cafe. W piwnicy, dokładnie pod kasami dawnego "Neptuna", zlokalizowano niewielką salę na 48 miejsc, a widzowie codziennie mogą zapoznać się z tytułami, które rzadko goszczą w repertuarach dużych multipleksów. Kino na Długiej odrodziło się po trzyletniej przerwie.
