"Paris. Brunch | Travel". Paryż oczami Zofii Cudny
"Paris. Brunch | Travel" to nowa książkowa propozycja autorstwa Zofii Cudny. Autorka zabiera nas w niej do Paryża, miasta, które zachwyca nie tylko niepowtarzalnym klimatem i piękną architekturą, ale też smakowitą kuchnią. W książce znajdziemy zarówno polecenia miejsc, które warto odwiedzić, jak i przepisy pozwalające na posmakowanie Paryża w domowym zaciszu. W środę, 27 listopada, o godz. 18, w restauracji Cały Gaweł odbędzie się spotkanie z autorką.
Wieczory literackie w Trójmieście IMPREZY I WYDARZENIA
Zofia Cudny: Paryż. Miejsce narodzin miłości do życia i odkrywania pasji do jedzenia - jak mówią Francuzi: "joie de vivre!". Teraz odkryłam to miasto na nowo, jako pokorny uczeń, który z pasją chłonie wiedzę i zdobywa doświadczenie u najlepszych. Po wielu latach domowego gotowania zrealizowałam swoje marzenie i odbyłam kurs w słynnej szkole Le Cordon Bleu. Poznałam tam tajniki procesu przygotowywania bagietek, croissantów i innych słynnych na całym świecie paryskich wypieków.
Zadajesz przyszłym czytelnikom pytanie o to, czy Paryż można na parę chwil mieć tylko dla siebie. Jaka jest Twoja odpowiedź? Myślisz, że udało ci się uchwycić energię tego miasta?
To pytanie do moich czytelników. Z napływających codziennie recenzji śmiem twierdzić, że chyba tak...
Gdybyś miała wyjechać do Paryża i zjeść w nim tylko jedną potrawę, na co byś się zdecydowała?
Zdecydowałabym się na słynną wołowinę po burgundzku, o której po raz pierwszy dowiedziałam się z kulinarnych zapisków Julii Child.
Ranking.trojmiasto.pl – Najlepsze restauracje w Trójmieście Gdańsk, Gdynia, Sopot
W twojej książce znalazły się także przepisy. Czy z kuchnią francuską poradzą sobie kucharze amatorzy? Wydaje mi się dość skomplikowana.
Francuska kuchnia to prawdziwa sztuka precyzji, co na własnej skórze poczułam podczas kursu w słynnej szkole kulinarnej Le Cordon Bleu. Już po pierwszym dniu zdałam sobie sprawę z tego, że na pewno nie będzie to turystyczna atrakcja. Przez dziewięć godzin stałam przy drewnianym blacie i czułam, jak pot spływał mi po plecach, gdy zagniatałam ciasto. Reżim był spory, bo dania francuskiej kuchni są dokładnie opracowane. Wszystko dzieje się w określonym czasie i temperaturze. Kucharze badają nawet ciasto termometrem, by sprawdzić, czy wszystko zrobione jest zgodnie ze sztuką. To uczy pokory. Włoska kuchnia jest dużo prostsza. Wystarczy kilka składników, oliwa z oliwek i danie jest gotowe. Dlatego też tak bardzo ją w Polsce kochamy. We Francji wszystko przygotowywane jest z precyzją i odpowiednim hołdem, co pięknie obrazuje film "Bulion i inne namiętności" Trần Anh Hùng.
Zgodnie z założeniem blogu "Make Cooking Easier" staram się ułatwić proces gotowania. W książce "Paris. Brunch. Travel" dostosowałam przepisy do warunków domowych. Sama wszystko zweryfikowałam i wypracowałam. Przepisy są tak przygotowane, by każdy mógł je odtworzyć we własnej kuchni. Ukryłam w niej np. recepturę na banalnie proste magdalenki. Udało mi się je nawet zrobić w wynajmowanym w Paryżu mieszkaniu, w którym nie miałam w zasadzie żadnych sprzętów kuchennych. Kupiłam trzepaczkę i się udały. A do tego wyszły wyśmienite. W książce podpowiadam też, jak przygotować najprostszy zakwas do brioszek.
Jak wyglądały przygotowania do napisania książki? Ile czasu musiałaś spędzić w Paryżu? Ile kulinarnych zachwytów, a ile rozczarowań spotkało cię, zanim znalazłaś wyjątkowe miejsca, które polecasz swoim czytelnikom?
Pomysł na książkę zrodził się na początku tego roku, kiedy wraz z moją mamą pojechałyśmy do Paryża szlakami naszych przodków (mój dziadek studiował na Sorbonie, poprzednie pokolenia kobiet uczęszczały na kursy przygotowawcze). Pomysł na stworzenie osobistego przewodnika po francuskich potrawach i miejscach w Paryżu zrodził się również w trakcie krótkich weekendowych wypraw. Notatki z adresami znanych brasseries i zdjęcia lokali, które widniały w galerii mojego telefonu, nie dawały mi spokoju. W dodatku stale dochodziły nowe, a lista miejsc do odwiedzenia rozrastała się w błyskawicznym tempie. Świadomość, że wszystko jest ulotne, szczególnie w cyfrowym świecie, sprawiła, że zapragnęłam utrwalić swoje zapiski na papierze.
Jaką rolę w koncepcji książki odgrywały fotografie?
Fotografia to dla mnie wielka sztuka, która wyraża emocje, zatrzymując w kadrze uczucia, wspomnienia, chwile. Każdy kadr to fragment historii - twojej, mojej, naszego świata. Poprzez fotografie chciałam oddać czytelnikowi cząstkę Paryża. Jego zapach, blask, nastrój...
Wydarzenia dla miłośników dobrej kuchni IMPREZY I WYDARZENIA
Czy przewodnik ma służyć bardziej edukacji kulinarnej, czy jest to opowieść o stylu życia à la française?
W książce oprócz klasyków kuchni francuskiej ukrywam też mały przewodnik. Wymieniam ulubione miejsca - hotele, kawiarnie, cukiernie, targowiska, perfumerie, ale zdradzam również, gdzie zjeść najlepsze makaroniki, gdzie kupuję sprzęt kuchenny, w jakim parku najlepiej zrobić piknik albo jak przygotować się na wyjazd do francuskiej stolicy z dziećmi.
Chciałam podzielić się własnym doświadczeniem. Moi czytelnicy często pytają mnie o tego typu polecenia. Umieszczenie ich w książce było więc dla mnie zupełnie naturalne. Zależało mi też, by odczarować podróżowanie z dziećmi. Pokazać, że nawet z kilkulatkiem można pójść do muzeum i uczyć go wrażliwości na piękno i sztukę. Chociaż oczywiście warto robić wszystko z umiarem i odpowiednio takie dni zwiedzania zaplanować.
Piszesz o tym, że "Paris. Brunch | Travel" to pozycja otwierająca serię książek. Jakimi miastami planujesz zająć się w dalszej kolejności?
Bardzo bym chciała przystąpić do kolejnej edycji, mam już pierwsze zapiski i kadry w głowie z Rzymu, Gdańska, Warszawy... zobaczymy, co na to powiedzą moi czytelnicy.
