Hodura Cup
Może się okazać, że to, co najważniejsze dla kibiców, wydarzy się o godzinie 13.30, kiedy oficjalnie stadionowi przy ul. Jana z Kolna nadane zostanie imię Edwarda Hodury, szkoleniowca, który wprowadził w latach osiemdziesiątych sopockie Ogniwo do krajowej elity. Ceremonię tę poprzedzi mecz, który polecamy osobom śledzącym wydarzenia niezwykłe lub miłośnikom... kobiet. Naprzeciw siebie staną żeńskie zespoły Ogniwa i Arki, które grać będą w rugby, zdawałoby się jedynie sport dla prawdziwych mężczyzn.
Na niwie reprezentacyjnej rywalami Polaków będą: Szwecja, Dania, Litwa, Łotwa i Ukraina. Każdy grać będzie z każdym. Mecze trwać będą 2x7 minut. O kolejności decydować będzie liczba zwycięstw, potem stosunek małych punktów, wynik bezpośredniego meczu, większa liczba uzyskanych przyłożeń...
- Walczymy o pierwsze bądź drugie miejsce, gdyż tylko taki wynik przedłuża nasze szanse na awans do turnieju finałowego - deklaruje Andrzej Kopyt. Jednak oby nie był to optymizm urzędowy. Co prawda, biało-czerwoni w Amsterdamie potrafili zająć trzecie miejsce, ale z Budapesztu wrócili tylko z szóstą lokatą. A wszystko wskazuje na to, że nasz skład w Sopocie będzie bliższy temu z Węgier.
- Darek Komisarczuk podda się dzisiaj operacji kolana w Poznaniu. Nie sądzę, aby zagrali Zbyszek Mroch i Waldek Szwichtenberg. Może Maciej Stachura da się namówić - mówi Jakub Szymański, szkoleniowiec Arki.
- Od nas zagra tylko młodzież, chyba Filip Cackowski i Łukasz Szostek - dodaje Jarosław Hodura, szkoleniowiec Ogniwa.
- Dostaliśmy sporo powołań, ale nikt nie skorzysta. Adam Latopolski jest w wojsku, Rafał Wojcieszak pracuje, Rafał Sajur skończył dopiero sesję na studiach, Paweł Lipkowski jest po kontuzji - wylicza Stanisław Zieliński, coach mistrzów Polski z Lechii Gdańsk.
I trójmiejskim rugbistom trudno się dziwić. Mają za sobą męczący sezon w rugby "15" zarówno w lidze, jak i reprezentacji. A przed "7" ostrzega ich też przykład Lipkowskiego. Gdańszczanin w Amsterdamie nabawił się urazu barku, potem przez sześć tygodni nosił opatrunek gipsowy, a w tym czasie nikt z kadry nawet do niego nie zadzwonił!
Harmonogram turnieju:
11.00 Polska - Łotwa,
11.20 Ukraina - Szwecja,
11.40 Dania - Litwa,
12.00 Ukraina - Łotwa,
12.20 Polska - Dania,
12.40 Litwa - Szwecja,
14.00 Dania - Ukraina,
14.20 Litwa - Łotwa,
14.40 Polska - Szwecja,
15.00 Łotwa - Dania,
15.20 Polska - Litwa,
15.40 Szwecja - Łotwa,
16.00 Ukraina - Litwa,
16.20 Dania - Szwecja,
16.40 Polska - Ukraina.
