Na zero
Piłkarze, którymi była zainteresowana Lechia wylądowali w... Polonii Warszawa. Tam Czesław Boguszewicz przerzucił Pawła Kaczmarka (ostatnio Arka Gdynia) i Huberta Wołąkiewicza (Amika Wronki). Zapewne już nie wrócą, bo nie są to pierwsi piłkarze polecani przez tego menedżera "Czarnym Koszulom". Wiosną znalazł tam zatrudnienie Michał Chamera, a od ubiegłego tygodnia o angaż zabiega inny arkowiec, Radosław Bartoszewicz.
W tej sytuacji Lechia liczy na Krzysztofa Trelę (Heko Czermno) oraz... Wisłę Kraków. Co prawda klub ten odwołał z Gdańska Macieja Mysiaka, ale są widoki na dwóch nowych graczy. Wraz z awizowanym już wcześniej Kamilem Kuzerą biało-zielone barwy mógłby ubrać także Marcin Szałęga. 24-letni napastnik grał ostatnio w wiślackich rezerwach. Nie można też zapominać o Jacku Paszulewiczu, który od powrotu z Chin nie ma miejsca w składzie wicemistrzów Polski, a wywodzi się wszak z gdańskiej Polonii.
Z Krakowa czerpie też Arka. Wojciech Stawowy już zakontraktował trzech graczy (dwóch z Cracovii, jednego z Hutnika), ale najwyraźniej uznał, że należy sięgnąć także do innych tamtejszych klubów. Dlatego z Garbarnii na testy zaproszono bramkarza Macieja Palczewskiego, a z rezerw Wisły 19-letniego pomocnika Rafała Strojka. Stawił się także awizowany wcześniej Adrian Budka (ostatnio Śląsk Wrocław).
A wracając do Lechii. W środę gdańszczanie rozegrali drugi sparing. Z zawodników, którzy pojechali do Szamotuł nie wziął w nim udziału tylko Krzysztof Rusinek, wracający do zdrowia po kontuzji. Lechia wygrała z Jarotą 1:0. Przypomnijmy, że w sobotę ograła Rodło Kwidzyn aż 4:0. W sobotę biało-zieloni sparować będą z Wartą Poznań. Tego samego dnia Arka zmierzy się z Olimpią Elbląg.
LECHIA: Sobański - Peczak, Brede, Manuszewski, Kosznik - Kalkowski, Szczepiński, Szulik, Piątek - Król, Wiśniewski oraz Bąk, Fechner, Sierpiński, Żuk, Dziengielewicz, Pietroń, Pietrowski, Kawa, Wojciechowski, Loda, Cetnarowicz.