Polskie szczypiornistki przegrały z Holandią
Alina Wojtas zdobyła 5 bramek dla Polski w meczu z Holandią.
Reprezentacja Polski przegrała z Holandią 21:30 (11:14) w drugim meczu mistrzostw Europy kobiet w piłce ręcznej. W pierwszym składzie wyszły Monika Kobylińska i Katarzyna Janiszewska, a z ławki Joanna Kozłowska z Vistalu Gdynia. W sumie zdobyły 3 bramki. By pozostać w Szwecji, w czwartek o godzinie 18:30 biało-czerwone muszą pokonać Niemki. I może być potrzebne zwycięstwo nawet różnicą 7 bramek. Do dalszej fazy z każdej z czterech awansują po trzy drużyny z zaliczeniem wyników bezpośrednich spotkań.
FRANCUZKI ROZGROMIŁY POLSKI NA INAUGURACJĘ ME
Zarówno Polki jak i Holenderki rozpoczęły turniej w Szwecji od porażek odpowiednio z Francuzkami i Niemkami. Mimo tego, ani Leszek Krowicki ani Helle Thomsen nie zdecydowali się na zmiany w swoich zespołach.
W podstawowym składzie biało-czerwonych ponownie rozpoczęły mecz Monika Kobylińska i Katarzyna Janiszewska z Vistalu, zaś na ławce usiadła ich klubowa koleżanka Joanna Kozłowska. Niestety, gdynianki nie pomogły biało-czerwonym wygrać za co kciuki trzymała m.in. ich klubowa koleżanka, była reprezentantka kraju i świeżo upieczona mama Patrycja Kulwińska, która w poniedziałek urodziła syna.
Spotkanie lepiej otworzyły faworyzowane Holenderki, które po rzucie karnym Lois Abbingh prowadziły 2:0. Rywalki starały się odskoczyć jeszcze bardziej, ale wynik trzymała dobrze dysponowana w bramce Weronika Gawlik. Gdyby nie zmarnowany rzut z czystej pozycji Kobylińskiej, w 15. minucie Polki mogły zdobyć bramkę kontaktową.
Chwilę później błąd koleżanki z Vistalu naprawiła jednak Janiszewska udanie kończąc kontrę na 5:6. Holenderki odskoczyły później nawet na 4 bramki, ale w zmniejszaniu strat ponownie udział miała Janiszewska. Gdyńska skrzydłowa najpierw wywalczyła rzut karny, który na 7:10 wykorzystała Kinga Grzyb, a następnie znakomitym rzutem na daleki słupek zdobyła bramkę na 8:11.
JERZY CIEPLIŃSKI OCENIA PIŁKARKI RĘCZNE W LIDZE ORAZ W REPREZENTACJI POLSKI. PRZECZYTAJ KOMENTARZ TRENERA, KTÓRY POLSKI DOPROWADZIŁ DO 5. MIEJSCA W MISTRZOSTWACH EUROPY
Po rzucie z połowy do pustej siatki Kingi Achruk Polki zeszły na przerwę ze stratę 3 bramek. Niestety, w drugiej połowie w nieco ponad kwadrans Holenderki powiększyły tę przewagę dwukrotnie.
Co ciekawe, Polki rzucały znacznie częściej niż rywalki, ale pudłowały. Po zmianie stron zaliczyły serię ponad 10 minut bez bramki. Holenderki w tym czasie zaliczyły 7 celnych trafień, więc o odrobieniu strat nie mogło być mowy.
KOMPLET WYNIKÓW I TERMINARZ MISTRZOSTW EUROPY
W drugim wtorkowym meczu grupy B Niemki przegrały z Francuzkami 20:22. Przypomnijmy, że do drugiej fazy z każdej z 4 grup awansują po 3 najlepsze zespoły, a wyniki między nimi zostaną zaliczone do dalszej rywalizacji. Najsłabsze ekipy w grupach zakończą rozgrywki na tym etapie.
Polki w czwartek o godz. 18:30 zagrają z Niemkami, a 2 godziny później Holandia zmierzy się z Francją. Biało-czerwone muszą wygrać różnicą co najmniej 7 bramek, by bez oglądania się na wynik drugiej meczu awansować. Natomiast każda wygrana wystarczy Polkom, jeśli Holandia co najmniej zremisuje.
Przypomnijmy bowiem, że pierwszego dnia Niemki pokonały Holandię. Gdyby te drużyny plus Polska zakończyły grupę z dorobkiem 2 punktów o kolejności decydowałby bilans bramkowy z meczów między tymi drużynami. Obecnie Holandia ma 57:51, Niemcy 30:27, a Polska 21:30.
Jeśli natomiast Holandia między będzie 3 lub 4 punkty, a Polska i Niemcy po 2 to o 3. lokacie decydować będzie tylko bezpośredni mecz między tymi ostatnimi drużynami.