Kadra rugbistów bez szans w siódemkach
Na nic zdała się dobra dyspozycja Szymona Sirockiego. Polacy w Łodzi nie wygrali ani jednego meczu w starciu z europejską czołówką.
Mimo znakomitej postawy Szymona Sirockiego z Arki Gdynia, polscy rugbiści nie zdołali wygrać ani jednego meczu podczas drugiego turnieju Grand Prix Series 2017 w Łodzi. Rywalizując w gronie 12 najlepszych drużyn w Europie w kategorii "siódemek", powtórzyli więc wynik z Moskwy gdzie również zajęli ostatnią lokatę. W finałowym meczu Rosja pokonała Hiszpanię 24:19.
Polska: Krystian Pogorzelski, Patryk Reksulak, Dawid Plichta, Grzegorz Szczepański, Szymon Sirocki, Daniel Trybus, Robert Bosiacki, Daniel Gdula, Mateusz Plichta, Mateusz Lament, Andrzej Charlat
GRAND PRIX SERIES POZA TRÓJMIASTEM
W rozgrywkach grupowych na stadionie ŁKS w Łodzi biało-czerwoni spotkali się z Irlandią, Portugalią oraz Niemcami. Choć w świetnej dyspozycji był lider kadry prowadzonej przez Blikkiesa Groenewalda był rugbista Arki Gdynia Szymon Sirocki, to gospodarzom turnieju nie udało się wygrać choćby meczu.
Na początku ulegli Irlandii 10:28, następnie zremisowali z Portugalią 21:21, aby na koniec pierwszej części rozgrywek ulec Niemcom 12:31. W niedzielę pozostała im więc gra o miejsca 9-12.
Na początek trafili na Włochów. Ci już w 1. min. uzyskali przyłożenie (0:5) i podwyższenie (0:7). Sirocki starał się być pierwszy w ataku i w obronie, po stracie punktów przemeblował ustawienie drużyny i akcją po lewym skrzydle odpowiedział na 5:7. Punkty z podwyższeni dołożył Daniel Gdula i zrobił się remis 7:7. Kolejna akcja to jednak następne 7 punktów Włochów (7:14). Wykorzystywali oni słabszy środek polskiej formacji.
Nie inaczej było przy trzecim przyłożeniu i podwyższeniu (7:21). Tuz przed końcem pierwszej połowi jeden z Włochów otrzymał żółtą kartkę więc Polacy grali w przewadze. Szybko wykorzystał to gracz Ogniwa Sopot Grzegorz Szczepański jednak Gdula wykonując podwyższenie spod linii bocznej nie trafił pomiędzy słupy.
Na początku drugiej połowy biało-czerwoni przekopali piłkę na połowę Włochów, a do niej najszybciej dobiegł Sirocki i popędził z nią w pole punktowe. Gdula podwyższył i było już tylko 19:21. I choć do końca meczu pozostało sporo czasu, to Polakom nie udało się już zdobyć punktów. Porażka sprawiła, że zagrali o 11. miejsce z Portugalią.
W starciu z wielokrotnymi mistrzami Europy (po raz ostatni w 2011 roku) biało-czerwoni popełnili jednak sporo błędów. Rywale kontrolowali cały przebieg meczu i prowadzili już 14:0. Dwoma przyłożeniami jeszcze przed przerwą straty zmniejszył Sirocki, ale w drugiej części gry Portugalczycy jeszcze dwa razy zanieśli jajo w pole punktowe gospodarzy turnieju i było 24:10.
W samej końcówce spotkania przyłożył jeszcze Daniel Trybus. Drogę do przyłożenia otworzył mu wówczas swoim biegiem i krzyżowym podaniem Piotr Zeszutek z Ogniwa Sopot. Podwyższenie zdobył Dawid Plichta, ale na odrabianie strat było za późno i biało-czerwoni choć ambitni, turniej skończyli na ostatnim miejscu.
grupowe
Irlandia - Polska 28:10
Polska - Portugalia 21:21
Niemcy - Polska 31:12
mecz o miejsca 9-12
Włochy - Polska 21:19
mecz o 11. miejsce
Polska - Portugalia 17:24