Czego nie może obiecać trener VBW Gdynia przed meczem o Superpuchar Polski?
25 września 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Martins Zibarts jest nowym trenerem koszykarek VBW Gdynia.
Koszykarki VBW Gdynia, które bronią tytułu mistrzyń Polski, w niedzielę 28 września rozpoczną zmagania w sezonie 2025/26. O godz. 16 zmierzą się w Gorzowie Wielkopolskim z wicemistrzyniami, tamtejszą drużyną KSSSE Enea AJP. Stawką meczu będzie Superpuchar Polski. Takiego trofeum z żadnego kraju nie ma jeszcze w swojej kolekcji łotewski szkoleniowiec Martins Zibartsa.
Typuj wynik meczu
28 września 2025, godz. 16:00
Gorzów
HIT
Jak typowano
| 7% | 12 typowań | KSSSE Enea AJP Gorzów | |
| 2% | 2 typowania | REMIS | |
| 91% | 147 typowań | VBW Gdynia |
Maciej Słomiński: Jest pan w koszykarskim biznesie bardzo długo, czy często spotykał się pan z sytuacją, która miała miejsce w Gdyni? Pomimo zdobycia mistrzostwa kraju z drużyną VBW, z zespołem pożegnał się belgijski trener Philip Mestdagh.
Martins Zibarts: Rzeczywiście, nie jest to częsta sytuacja. Byłem dość zaskoczony ofertą złożoną przez gdyński klub, ale pochyliłem się nad nią z należytą starannością i tuż po finale mistrzostw Polski szybko doszliśmy do porozumienia.
Katalog.trojmiasto.pl – Ponad 200 klubów sportowych w Trójmieście. Sprawdź, czy znasz je wszystkie?
W niedzielę drużyna VBW Gdynia zagra w meczu otwarcia sezonu o Superpuchar Polski. Jak podchodzi pan do tego spotkania? Walczycie ze wszystkich sił o trofeum czy to taki trochę mocniejszy sparing z wymagającym rywalem?
W mojej przygodzie trenerskiej nigdy wcześniej nie grałem o takie trofeum. Na Łotwie, w Rosji czy w Grecji nie było meczów o Superpuchar. W ostatnim z tych krajów wprowadzają takie zawody dopiero teraz. Okres przygotowawczy był długi i wymagający, nareszcie zaczyna się to co wszyscy kochają najbardziej, czyli mecze o stawkę. Będziemy zmotywowani, zagramy tak by zdobyć cenne trofeum.
Jak wielkim problemem dla pana drużyny jest to, że Ruth Hebard nie przygotowywała się z zespołem VBW do sezonu?
Nasza środkowa ma do nas wrócić w piątek koło południa, cieszymy się z tego. Potem badania medyczne, które miejmy nadzieję pójdą szybko i pozytywnie, żeby Ruthy mogła nam pomóc w Gorzowie choćby w ograniczonym czasie. Jej brak w okresie przygotowawczym dał nam się mocno we znaki, ponieważ jest ona naszą najważniejszą opcją na pozycji numer 5.
VBW Gdynia wraca z Aten. Pojechały po naukę
Za nami dwa turnieje przedsezonowe, pierwszy z mocnymi rywalkami z Euroligi, drugi u nas w Gdyni stał już na słabszym poziomie. W obu przypadkach rozegraliśmy trzy mecze w trzy kolejne dni, dlatego zawodniczki miały prawo czuć się zmęczone, zwłaszcza te podkoszowe które nie miały możliwości rotacji. W tej sytuacji byłem zmuszony dać szansę młodszym koszykarkom. Był to bardzo wymagający okres przygotowawczy dla drużyny VBW Gdynia.
Czy martwi pana komplet trzech porażek w turnieju w Atenach?
Wolę grać z silnymi rywalami, od nich można się najwięcej nauczyć. Wtedy sztab trenerski może zebrać najwięcej informacji. W spotkaniu przeciw Valencii remisowaliśmy do 36 minuty, w końcówce dopadło nas zmęczenie z powodów, o których mówiłem wcześniej. Do tego doszła długa podróż i ostatecznie ulegliśmy zespołom, które mają po kilkanaście zawodniczek na najwyższym poziomie, wiele z nich jest doświadczonym, tylko nieliczne mają poniżej 25 lat.
Co będzie celem drużyny VBW Gdynia w lidze polskiej i w Eurolidze w sezonie 2025/26?
W lidze polskiej celem jest obrona mistrzostwa - to oczywiste dla zespołu, który broni tytułu. W Eurolidze występujemy w roli "underdoga", nic nie musimy, wszystko możemy. Jako trener w tych elitarnych rozgrywkach właściwie zawsze prowadziłem drużyny, które nie były faworytami, mam doświadczenie. Tak było, gdy trenowałem zespół TTT Ryga, gdy pokonaliśmy drużyny Jekaterynburga czy Fenerbahce, które miały budżety dziesięciokrotnie większe od naszego. W jednym meczu może wydarzyć się wszystko, drużyna teoretycznie słabsza może znaleźć słaby punkt tej silniejszej i ją pokonać. W tym cała sztuka, ukryć nasze słabości, a wyeksponować te rywala. Chcemy przygotować szczyt formy na mecze wiosenne, gdy będą się decydować losy rozgrywek, w których występujemy.
Ogłoszenia.trojmiasto.pl – Apartamenty, domy i mieszkania w Gdyni. Kupno, sprzedaż i na wynajem
Wspomniał pan o młodych zawodniczkach - VBW Gdynia ma ich sporo i są bardzo utalentowane. Która z nich spędzi najwięcej minut na parkiecie w tym sezonie?
Wszystko zależy od sytuacji na parkiecie i od naszych rywali. Gdy rozmawiam z zawodniczkami, nie mogę im niczego obiecać. Każdy dzień jest inny, tak samo nie ma dwóch jednakowych meczów. Nie będę zmieniać zawodniczki, której nie idzie tylko dlatego, że obiecałem jej ileś minut na parkiecie. Tak samo działa to na odwrót - jeśli jakaś koszykarka cały czas trafia, byłbym głupcem, gdybym posadził ją na ławce.
W pana CV są obecne głównie zespoły kobiece, ale również męskie - które się trudniej prowadzi?
Męskie prowadziłem bardzo dawno temu, ale to ciekawe pytanie. To jest oczywiste, że mężczyźni potrafią wyżej skakać, szybciej biegać i są więksi od kobiet, które potrzebują czasem zrobić trzy kroki tam gdzie panom wystarczają dwa. Właśnie dlatego, w żeńskiej koszykówce tak ważne jest szybkie poruszanie się i gra zespołowa.
Koszykarki VBW Gdynia zdobyły Puchar Prezydenta Miasta. Wysoko wygrany finał
Jest jeszcze strona mentalna. Aby kobiety zagrały dobry mecz, wszystko musi być uporządkowane dookoła drużyny, zdrowie rodziny itd. Z kolei u mężczyzn nie jest to tak istotne, oni potrafią pozbyć się stresu uprawiając sport. Na koniec dnia koszykówka jest ta sama, chodzi o to by trafić do kosza.
