Tylko kilka minut dobrej gry mistrzów Polski

Marta
27 października 2011 (artykuł sprzed 15 lat)
Opinie (82)

AMW Arka Gdynia

Jerrel Blassingame

Koszykarze Asseco Prokomu pojechali do Hiszpanii na euroligowy mecz z jedną z najbardziej utytułowanych drużyn Europy - FC Regal Barcelona, aby powalczyć o niespodziankę. Okazało się, że mistrzów Polski stać było tylko na kilka minut dobrej gry, a w drugiej kwarcie wyszli na chwilowe prowadzenie. Ostatecznie Katalończycy wygrali zdecydowanie 88:61 (23:18, 24:18, 17:10, 24:15).



BARCELONA: Lorbek 20, Navarro 14, Huertas 11, Eidson 10, Perović 9 - Mickeal 10, Ndong 9, Vazquez 3, Ingles 2, Rabaseda 0, Perez 0, Sada 0.

ASSECO PROKOM: Gee 10, Motiejunas 9, Łapeta 9, Zamojski 8, Blassingame 7 - Lafayette 15, Seweryn 3, Dmitriew 0, Frasunkiewicz 0, Szczotka 0, Hrycaniuk 0.

Kibice oceniają



Już w pierwszej akcji meczu punkty zdobył Erazm Lorbek, wyrównał Jerel Blassingame, jednak gospodarze odpowiedzieli dwoma szybkimi akcjami i było już 7:2 dla Barcelony. W 3 minucie goście zdołali zbliżyć się do Barcelony na odległość 2 "oczek" (10:8) ale kolejny zryw ekipy hiszpańskiej dał im prowadzenie w 5 minucie 16:8.

W kolejnych kilkudziesięciu sekundach obydwie drużyny nastawiły się na grę defensywną stąd wynik ani drgnął, dopiero Blassingame w 7 minucie trafił jednego wolnego i było 16:9 dla Barcelony.

W 9 minucie zakończyła się niestety passa kolejnych trafionych rzutów wolnych w meczach Euroligi Adama Hrycaniuka. Gdyński center nie trafił dwóch rzutów osobistych i jego rekord zakończył się na 13 kolejnych celnych próbach. Gospodarze prowadzili wówczas już 20:9 jednak w następnych akcjach najpierw Blassingame świetnie dograł pod kosz do Adama Łapety a później wykorzystał dwa wolne i było już tylko 20:15 dla Barcelony.

Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 23:18.

Gdynianie bardzo skutecznie rozpoczęli drugą część meczu. Wprawdzie najpierw Kosta Perović podwyższył na 25:18 ale później najpierw trafił Donatas Motiejunas, za chwilę "za łuku" poprawił Łukasz Seweryn aż wreszcie wsadem zakończył akcję Alonzo Gee i w 13 minucie był remis 25:25.

W 15 minucie znów do remisu doprowadził Gee a po minucie Oliver Lafayette trafił zza łuku i Asseco Prokom wyszło na prowadzenie 30:28. Później było jeszcze 33:30 dla gdynian, którzy później popełnili proste błędy w defensywie, gospodarze odzyskali prowadzenie 35:33 i trener Tomas Pacesas wziął czas.

Niestety przerwa w grze nie poskutkowała, Barcelona nadal była skuteczniejsza a we własnym polu 3 sekund aktywnie broniła uniemożliwiając gdynianom zdobycie punktów. Po trójce Juana Carlosa Navarro w 18 minucie było 41:34 dla gospodarzy a po kolejnym trafieniu Lorbeka 43:34. Szkoleniowiec gdynian musiał wziąć kolejny czas.

Niestety przewaga gospodarzy po kolejnych akcjach rosła nadal, dopiero na 2 sekundy przed końcem pierwszej połowy niemoc rzutową Asseco Prokomu przerwał Adam Łapeta. Po 20 minutach gospodarze wygrywali 47:36.

Na początku drugiej połowy gdynianie poprawili nieco defensywę ale w ataku byli niezwykle nieskuteczni w efekcie wy bronione przez nich akcje gospodarzy nie przyczyniły się do zmniejszenia różnicy. W 23 minucie było 51:38 dla gospodarzy.

W kolejnych minutach Barcelona zaczęła już całkowicie kontrolować wydarzenia na parkiecie, gdynianom wychodziły tylko pojedyncze akcje. Gospodarze, którzy grali ze skutecznością rzutów za 2 punkty powyżej 60 procent wyszli na prowadzenie 58:42 w 28 minucie.

Gospodarze długo utrzymywali właśnie 16-punktowe prowadzenie. Na początku ostatniej minuty trzeciej kwarty gdynianie na chwilę doprowadzili do stanu 60:46 ale szybko dwoma celnymi wolnymi odpowiedział Bonifacy Ndong i znów było "+16" dla gospodarzy. Ostatecznie po trzech kwartach Katalończycy prowadzili 64:46.

Po pierwszych akcjach ostatniej odsłony gdynianom udało się zniwelować straty do 15 punktów ale niestety nie potrafili oni utrzymać tej tendencji na dłużej. W 34 minucie było 70:53 dla gospodarzy.

Tym razem gospodarze nie zatrzymali się na kilkunastopunktowym prowadzeniu. Przy bardzo słabej w tym momencie defensywie gości w 35 minucie wyszli na prowadzenie 76:53. Wówczas trener Asseco Prokomu poprosił o czas.

W 37 minucie doszło na parkiecie w Barcelonie do niebezpiecznej sytuacji, po starciu z Ndongiem na parkiet upadł Adam Łapeta, który uderzył o podłoże plecami i głową. Gdyński center z trudem, w towarzystwie fizjoterapeuty opuścił plac gry, na ławce głowę obłożono mu lodem.

Na niespełna 2 minuty przed końcem gry Barcelona wyszła na prowadzenie 86:58, wówczas jednak celną "trójką" popisał się Donatas Motiejunas. Ostatecznie dwukrotni mistrzowie Euroligi z Barcelony pokonali gdynian 88:61.

W pozostałych meczach 2 kolejki rozgrywek Grupy D Euroligi: Montepaschi Siena - Union Olimpija Lublana 79:57 (26:4, 12:25, 23:11, 18:17), Galatasaray Stambuł - UNIKS Kazań 64:68 (21:12, 14:16, 15:17, 14:23).

Tabela Grupy D
(kolejno: mecze, zwycięstwa, porażki, bilans, pkt)
1.Barcelona 2 2 0 174:125 4
2.Montepaschi 2 2 0 158:128 4
3.UNIKS Kazań 2 1 1 139:143 3
4.Galatasaray 2 1 1 140:140 3
5.Asseco Prokom 2 0 2 133:164 2
6.Union Olimpija2 0 2 121:165 2
Marta

Kluby sportowe

Zobacz także

Tabela

Koszykówka - Orlen Basket Liga
Drużyny M Z P Bilans Pkt
1 AMW Arka Gdynia 1 1 0 95:70 2
2 Dziki Warszawa 1 1 0 102:63 2
3 King Szczecin 1 1 0 104:85 2
4 MKS Dąbrowa Górnicza 1 1 0 89:78 2
5 Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz 1 1 0 105:95 2
6 Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 1 1 0 84:79 2
7 Legia Warszawa 1 1 0 79:76 2
8 Energa Czarni Słupsk 1 0 1 76:79 1
9 PGE Start Lublin 1 0 1 79:84 1
10 Zastal Zielona Góra 1 0 1 95:105 1
11 Euvic GTK Gliwice 1 0 1 78:89 1
12 Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 1 0 1 85:104 1
13 Śląsk Wrocław 1 0 1 70:95 1
14 Energa Trefl Sopot 1 0 1 63:102 1
15 Anwil Włocławek 0 0 0 0:0 0
16 Górnik Zamek Książ Wałbrzych 0 0 0 0:0 0

Wyniki 1 kolejki

  • ENERGA TREFL SOPOT - Dziki Warszawa 63:102 (20:25, 19:26, 8:26, 16:25)
  • AMW ARKA GDYNIA - Śląsk Wrocław 95:70 (26:17, 27:19, 24:14, 18:20)
  • Energa Czarni Słupsk – Legia Warszawa 76:79 (19:23, 12:18, 22:17, 23:21)
  • Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń – King Szczecin 85:104 (24:23, 23:28, 22:27, 16:26)
  • Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz – Zastal Zielona Góra 105:95 (29:21, 30:22, 27:35, 19:17)
  • PGE Start Lublin – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 79:84 (13:20, 26:8, 17:24, 16:20, d. 7:12)
  • Euvic GTK Gliwice – MKS Dąbrowa Górnicza 78:89 (24:24, 18:19, 17:22, 19:24)
  • poniedziałek, 5 października
  • Anwil Włocławek – Górnik Zamek Książ Wałbrzych

Opinie (82)

9 zablokowanych
  • prokom trefl! prokom trefl!

    • 14 18

  • Niespodzianką będzie -30 (1)

    • 11 7

    • nie aż tak Kotwica nie dowali Treflowi

      wystarczy -1 w ostatniej minucie!

      • 5 10

  • Barcelona!~!~!

    miazga z apg!!!

    • 21 17

  • APG tylko zwycięstwo mój ukochany klubie!!!!!

    • 12 16

  • niech wygra sport przez wielkie S

    do boju APG!!!

    • 11 14

  • cały Sopot z Prokomem!

    • 26 23

  • Cała Polska za Barceloną!!! (1)

    jazda z klubikiem i kupczeniem rozgrywakami!!!

    • 37 23

    • od kiedy to Żabianka i Kamienny Potok to cała Polska?

      • 12 14

  • kiedy składamy protest??

    • 19 14

  • kibice Trefla hajtują net (2)

    kibice APG oglądają Canal+:)

    • 18 16

    • Brawo.. (1)

      Dobrze, że zwolnili APG z TBL to chociaż dostają kupczyki mniej w pupę!!!-27 pkt to nie tragedia....;-)A w ogóle coś już wygrali w tych swoich ligach?Pasztesas won z tego kraju!

      • 10 6

      • TREFL!!!!

        Brawo!!!Zdrastwujtie Lukas.

        • 4 5

  • I kwarta ok!!! (1)

    browar za porażkę APG!

    • 16 13

    • i kto tu jest zdrajcą?

      • 4 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.