Z Michigan do Gdyni
Elżbieta Zawadka zastąpiła Natalię Waligórską (na zdjęciu), która w nowym sezonie grać będzie w Toruniu.
Ma za sobą dwa sezony w amerykańskiej lidze NCAA, ale w Gdyni zdobyła angaż dopiero po testach. Elżbieta Zawadka ma 23 lata, 178 centymetrów wzrostu i spróbuje w Lotosie PKO BP wywalczyć sobie miejsce na rozegraniu.
Na krajowych parkietach dała się poznać w AZS Poznań. Potem zdecydowała się wyjechać za ocean. Przed dwa ostatnie sezony broniła barw Michigan. Trener Jacek Winnicki ocenił, że takiej rozgrywającej potrzebuje. Musi wszak wypełnić wakat choćby po Natalii Waligórskiej, która przeniosła się do... Torunia.
Jak zapewnia klub na tym aktywność transferowa się nie skończy. Nadal kuszona jest Tamika Catchings, która w minionym sezonie, mimo podpisanego kontraktu nie zagrała w Polsce z powodu kontuzji. Jeśli negocjacje zakończą się powodzeniem, Amerykanka dołączy do zespołu w styczniu.
Natomiast przyjeżdżają już te zagraniczne koszykarki, które mają stanowić o sile wicemistrzyń Polski od początku sezonu. W poniedziałek obowiązkowe badania przeszła Michelle Maslowski. W Gdyni są też już również Białorusinki: Katsiaryna Snytsina i Natalia Marchanka. Obie przyleciały niemal prosto z Pekinu, gdzie uczestniczyły w igrzyskach olimpijskich.
W środę spodziewana jest Chorwatka Emilija Podrug, a w przyszłym tygodniu Ivana Matovic. Najdłużej poczekamy na Amerykanki. Jennifer Fleischer z paszportem izraelskim gra z reprezentacją tego kraju w eliminacjach mistrzostw Europy. W Gdyni ma być pod koniec września. Natomiast na początku października awizowana jest Alana Beard.