Biało-czerwony strój? Nośmy nie tylko od święta

Najnowszy artukuł na ten temat 103 dęby na 103. rocznicę niepodległości
Biało-czerwone akcenty dominują w naszym stroju tylko 11 listopada. Warto to zmieniać, nie wstydząc się polskich barw przez cały rok.
Biało-czerwone akcenty dominują w naszym stroju tylko 11 listopada. Warto to zmieniać, nie wstydząc się polskich barw przez cały rok. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

O ile koszulki z godłem czy flagą są popularne i mile widziane 11 listopada lub podczas imprez z udziałem polskich sportowców, o tyle noszenie ich na co dzień potrafi budzić zdumienie, dystans, a nawet lęk u innych. Dlaczego tak jest?



ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI 11 LISTOPADA w TRÓJMIEŚCIE



W tym roku obchodzimy 103. rocznicę odzyskania niepodległości. Pandemia nadal blokuje świętowanie na całego, ale i tak w Trójmieście nie brakuje wydarzeń, w których można wziąć udział tego dnia. Na głównych ulicach dominują biało-czerwone flagi. Dekoracje pojawiają się także w niektórych oknach, balkonach czy witrynach.



Czy często nosisz ubiór z polskimi akcentami?

Zobacz wyniki (546)

Biało-czerwone barwy tylko w święto narodowe?



Nikogo nie dziwi też widok twarzy pomalowanych na biało-czerwono ani ludzi mających na sobie - najczęściej specjalnie na ten dzień wyciągnięte z szafy - czapki, kapelusze, koszulki, szaliki czy kurtki, w których dominuje biel i czerwień. Zdarza się godło oraz napisy pokazujące przywiązanie do Polski.

Zupełnie inaczej wyglądamy w pozostałe dni w roku. Z wyjątkiem dosłownie kilku wydarzeń, takich jak rocznica wybuchu powstania warszawskiego, rocznica Bitwy Warszawskiej czy ważne mecze polskich reprezentacji sportowych, mało kto ubiera się w biało-czerwone barwy.

Koszulka reprezentacji Polski w ciągu roku? Dlaczego nie?



Stroje w narodowych barwach zakładamy głównie podczas imprez sportowych. W innych okolicznościach wywołują różne reakcje.
Stroje w narodowych barwach zakładamy głównie podczas imprez sportowych. W innych okolicznościach wywołują różne reakcje. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl
Jestem zaprzeczeniem tej reguły. Nic nie łączy mnie z nacjonalistami, ale nie mam problemu z włożeniem koszulki reprezentacji Polski, np. gdy jadę rowerem w letni ciepły dzień. Świetnie sprawdza się także przy innych aktywnościach fizycznych.

Pomijając to, że takie ubrania są wykonane najczęściej z "oddychającego" materiału i świetnie odprowadzają wilgoć, pokazują też przywiązanie do polskich barw. Jeśli dla kogoś to zbyt patetyczne, to może zaakceptuje inny argument: dowodzi braku wstydu przed pokazywaniem się w biało-czerwonych barwach.

Nie mam problemu z ubraniem syna w biało-czerwoną koszulkę. Zostało mu kilka po biegach z okazji 11 listopada i sportowych wydarzeniach, takich jak Euro czy mundial. Świetnie sprawdzają się na podwórku, boisku czy sali przedszkolnej. Przy okazji uczy się patriotyzmu i tego, że biel, czerwień, flaga czy godło Polski nie są symbolami i kolorami, których można używać tylko raz w roku.

Podczas okolicznościowych biegów można zauważyć ciekawe rozwiązania stylizacyjne, które można wykorzystać na co dzień.
Podczas okolicznościowych biegów można zauważyć ciekawe rozwiązania stylizacyjne, które można wykorzystać na co dzień. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Zdziwienie obserwujących



Jest też jednak druga strona medalu. Bo taka postawa potrafi budzić u innych dezorientację, zdumienie, a czasami chyba także i lęk. Nie raz czułem na sobie zdumione spojrzenia obsługujących mnie osób w sklepie, czekających obok na przejściu przechodniów czy rodziców mijanych na placu zabaw lub przy przedszkolu.

Jakby dziwiło ich, że można ubrać się w polskie barwy, ot tak - bez konkretnego powodu. Nikt mnie jeszcze wprost nie zapytał, o co chodzi z tą koszulką i w ogóle po co ją noszę, skoro nie ma meczu ani żadnego święta. Pewnie do czasu, bo niestety sytuacja społeczno-polityczna w naszym kraju staje się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej napięta.

Mam wrażenie, że człowieka z biało-czerwonym motywem na stroju definiuje się jako narodowca albo co najmniej zaangażowanego po prawej stronie, więc dla części społeczeństwa już z definicji podejrzanego.

Godła innych krajów nie budzą zdziwienia



Z jakiegoś powodu znacznie łatwiej na co dzień zobaczyć godła czy barwy innych państw. Zimą łatwo zauważyć, że wiele ubrań na tę porę roku ozdobionych jest miniaturową flagą Norwegii. Flagi Szwajcarii widywałem na plecakach czy polarach. Latem czy na imprezach klubowych nietrudno natknąć się na osoby ubrane w dresy z flagą brazylijską czy włoską. Kto z nas nie widział starszego pana w czapeczce z daszkiem z napisem "USA" czy "America"?



Przestańmy się wstydzić barw



Może spróbujmy tak samo zrobić z Polską? Przestańmy promować inne kraje, szukajmy modnych rozwiązań w polskich barwach, pytajmy o biało-czerwone stroje w sklepach. Nie namawiam, żeby od razu zaglądać do sklepów z odzieżą patriotyczną. Na początek będzie dobrze, jeśli nie będziemy się wstydzić ani bać motywów z orłem na koszulce czy bluzie.

Przykład Stanów Zjednoczonych i popularnego tam modelu patriotyzmu jest wyświechtany, ale warto spróbować pójść w tę stronę. Od czegoś trzeba przecież zacząć. Świętowanie odzyskania niepodległości 11 listopada też kiedyś przecież w Trójmieście przeżywaliśmy bardziej w domach niż na ulicach...

A później pokochaliśmy parady. Tak jak Amerykanie.

Quiz Historyczne ciekawostki Trójmiasta. Przekonaj się, ile wiesz Średni wynik 61%

Historyczne ciekawostki Trójmiasta. Przekonaj się, ile wiesz

Rozpocznij quiz

Opinie wybrane


wszystkie opinie (369)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »