Fakty i opinie

Coraz więcej mieszkańców w Trójmieście. Gdańsk blisko rekordu

Gdańsk jest miastem nie tylko atrakcyjnym na wakacyjny urlop, ale coraz częściej wybierany jest jako miejsce stałego zamieszkania.
Gdańsk jest miastem nie tylko atrakcyjnym na wakacyjny urlop, ale coraz częściej wybierany jest jako miejsce stałego zamieszkania. fot. Maciej Kosycarz / KFP

Główny Urząd Statystyczny opublikował zestawienie liczby mieszkańców w gminach na koniec 2018 roku. Jeżeli utrzyma się dotychczasowy trend, Gdańsk wkrótce osiągnie największą liczbę mieszkańców w historii. W Sopocie mniej niż obecnie osób mieszkało tylko zaraz po wojnie, zaś Gdynia osiągnęła dodatni bilans - trzech mieszkańców więcej niż na koniec 2017 roku.



Czy Trójmiasto to atrakcyjne miejsce do zamieszkania na stałe?

tak, zdecydowanie najlepsze w Polsce 64%
tak, pod warunkiem dobrze płatnej pracy 27%
nie, inne polskie miasta oferują lepsze warunki życia 9%
zakończona Łącznie głosów: 3923
Główny Urząd Statystyczny przedstawił właśnie zestawienie liczby mieszkańców dla wszystkich jednostek podziału administracyjnego Polski na koniec 2018 r. Choć liczba mieszkańców Polski stale się zmniejsza (w 2018 r. było nas 38 mln 411 tys. - o ok. 22 tys. mniej niż w 2017 r.), to przybywa ich w Trójmieście - przede wszystkim w Gdańsku.

Z danych GUS wynika, że koniec ubiegłego roku w Gdańsku mieszkało na stałe 466 631 osób - o 2377 więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie jest to najlepszy wynik od przemian polityczno-gospodarczych na przełomie lat 80 i 90. XX wieku. W ciągu 10 lat liczba mieszkańców wzrosła o ponad 11 tys.

Gdańsk: do rekordu brakuje jeszcze 2,4 tys. mieszkańców



Więcej mieszkańców niż na koniec 2018 r. Gdańsk liczył jedynie w 1987 r. - 469 053. Należy jednak odnotować, że spis powszechny wykonany rok później wykazał 464 058 osób, a więc dane z 1987 r. mogą być nieco przeszacowane.

graf. Trojmiasto.pl
Z prognozy przygotowanej przez Urząd Miejski w Gdańsku w 2017 r. wynika, że poziom 470 tys. mieszkańców powinien być przekroczony w 2021 r. W tej samej prognozie szacowano jednak, że 2018 r. zamknie się liczbą 466,8 tys. mieszkańców. W 2030 r. Gdańsk ma być natomiast miastem liczącym ponad 472,4 tys. obywateli.

Co ciekawe, w 2004 r. GUS szacował, że Gdańsk 11 lat później będzie liczył 431,3 tys. mieszkańców (w rzeczywistości było ich 460,5 tys.), zaś w 2030 r. - tylko 362,4 tys. Nowsza, prognoza GUS z 2014 r. przewiduje, że w 2030 r. Gdańsk będzie liczył 447,3 tys. osób.

Ponad 3 mln gości odwiedziło Gdańsk w 2018 r.


Sopot: ponad 487 mniej osób niż na koniec 2017 r.



graf. Trojmiasto.pl
Dla Sopotu 2018 r. oznaczał dalszy spadek liczby mieszkańców - tym razem o 487 osób w stosunku do roku 2017. Z danych GUS wynika, że 31 grudnia 2018 r. kurort zamieszkiwało 36 046 osób.

To niemal najmniej w powojennej historii Sopotu, który w 1946 r. liczył wprawdzie 26,9 tys. mieszkańców, ale już dziewięć lat później ponad 40 tys., a w latach 70. XX wieku przekroczył poziom 50 tys. mieszkańców (rekordowy był 1977 r. - 54 539).

Sopot 40-tysięcznym miastem przestał być w 2005 r., zaś w ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba ludności zmalała o ponad 2,7 tys. osób.

Gdynia: symboliczny wynik dodatni



graf. Trojmiasto.pl
Gdynia rok 2018 zamyka na symbolicznym plusie. W stosunku do roku 2017 liczba mieszkańców zwiększyła o... trzy osoby i wynosi 246 309 osób.

To jednak pierwszy rok od 2010, kiedy mieszkańców Gdyni nie ubywa. W 2008 i 2010 r. w Gdyni mieszkało ponad 249 tys. osób. Rekordową liczbę mieszkańców odnotowano w Gdyni w 1998 r. - 253 521 osób.

Trójmiasto cały czas na plusie



Po zsumowaniu wyników dla Gdańska, Sopotu i Gdyni, Trójmiasto na koniec ubiegłego roku liczyło 748 986 mieszkańców, czyli o 1 893 więcej niż w 2017 r. i 5 327 więcej niż na koniec 2016 r.

Statystyki GUS jako bazę wyjściową traktują spisy powszechne, wobec których stosowane są dane składowe (urodzenia, zgony i migracje) na podstawie rejestrów urzędów stanu cywilnego i biur ewidencji poszczególnych gmin oraz z rejestru PESEL. Bilans nie obejmuje osób przybyłych z zagranicy na pobyt czasowy, mieszkańców Polski przebywających tylko czasowo w danej gminie, natomiast ujmuje stałych mieszkańców przebywających czasowo za granicą.

Opinie (500) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Kiedy nowe bloki na hałdzie w Wiślince? (14)

    Bo Szadółki już przepełnione

    • 212 48

    • szadolki sa lepsze od blokow na wysypisku popiolow w nowym porcie takze nie ironizuj (4)

      nastepny argument za szadulkami brak starej spalarni odpadow ktora dziala na westerplatte i caly syf na nowy port leci.

      • 27 15

      • na szadółkach będziesz miał teraz największą spalarnię śmieci w Polsce:) (3)

        • 23 6

        • Największą to nie. Są większe, ale widok śmieciarek zjeżdżających do Szadółek z całego województwa bezcenny.

          • 26 2

        • brawo Panna Dulkiewicz , dobry urzędnik państwowy

          • 11 9

        • Śmieci? Śmieci się nie pali, raczej odpadu niebezpieczne

          Coż, od błogosławionego mamy taką naszą specjalizację gospodarczą...

          • 4 3

    • najwyższa zachorowalność na raka jest na pomorzu (5)

      • 37 9

      • (2)

        Pomorskie zaprasza! Zachoruj z nami już dziś! Do zaoferowania mamy świeżutkie ryby z iperytem, rtęcią. Do tego pył z hałd wprost dla wypoczywających w Sobieszewie. Na koniec glony w zatoce. Udanego wypoczynku!

        • 39 21

        • (1)

          nie ma problemu - masz do dyspozycji Radom Kielce Sandomierz Kraków a jak lubisz świeże powietrze zawsze możesz wrócić do siebie do Białegostoku czy tam Suwałk

          • 34 13

          • Ale to truj-miasto...

            ... Przoduje w nowotworach, a nie wymienione miejsca

            • 3 3

      • (1)

        Bzdury powtarzane przez d**ili od lat

        • 12 16

        • Co minusujecie kmioty? Pokażcie jakiekolwiek oficjalne statystyki

          • 8 7

    • (1)

      ta hałda należy do pruszczaków

      • 6 6

      • Powietrze pyły rozdaje każdemu po równo

        • 13 2

    • Najpierw postawią bloki na Letnicy, w miejscu byłego jeziora Zaspa zasypanego popiołami z elektrociepłowni...

      • 3 0

  • w Gdyni od lat spada liczba mieszkańców (75)

    Brak inwestycji, drogie mieszkania, zero rozwoju, korki, dziurawe drogi, to wszystko ma wpływ

    • 112 30

    • Opinia wyróżniona

      niezameldowani (63)

      Gdyby w Gdańsku dodać jeszcze wszystkich, którzy tu mieszkają, a nie przemeldowali się, ze względu na podatki, niższe OC lub lenistwo, to było by spokojnie z 10-15 % więcej. Zakładam, że jeśli ktoś jeździ na obcych tablicach, to się nie przemeldował. Same nil, ne, neb, gnd i inne WMLe (żeby było jasne: nic nie mam do przyjezdnych).

      • 311 10

      • (2)

        Ale w Gdyni również dużo os9b tak mieszka

        • 26 10

        • Ja nie miałem na myśli rywalizacji Gdańsk/Gdynia, bo jest ona bez sensu (no dobra, i tak Gdańsk zawsze będzie górą :) :) :) ), tylko to, że taka statystyka jest o kant stołu...

          • 52 6

        • w Gdańsku jednak wiecej Słoików

          a w Gdyni co? WSB i Akademia Morska

          • 5 2

      • ale za co minus? że nie mam nic do przyjezdnych?

        • 28 1

      • WMLe to zaraza! (6)

        zamiast siedzieć w swojej warszawce to przyjeżdżają do nas truć nam życie!

        • 18 25

        • WML

          To północne Mazowsze wiec daleko im od wawy

          • 34 1

        • WML to cygany

          • 22 8

        • A od kiedy WML to rejestracja warszawska? (2)

          Bez przesady z tym hejtem. W równym stopniu Ty jesteś słoikiem w Warszawie...co nie oznacza, że nie możesz do niej przyjechać, zamieszkać, zacząć płacić podatków i zacząć żyć jej życiem oraz życiem lokalnej społeczności. Jest zresztą taka prawidłowość, że o słoikach najgłośniej wypowiadają się ci, którym wciąż w piwnicach ich własne słoiczki zalegają.
          Ludzie się przemieszczają, szukają swoich dróg w życiu, swoich zajęć, swoich miłości... Są też tacy co siedzą w oknach i liczą nienawistnie tych przemieszczających. Którzy mają ciekawsze życie?

          • 51 4

          • (1)

            Czy ciekawsze? To do dyskusji natomiast mają trudniej bo ciężko przystosować się do panujących zwyczajów ,chęć edukacji miejscowych np. w poruszaniu się na drodze bo wzorzec gminny jakoś miejscowych nie rusza, są widoczni jako inni nie przerejestrowując aut, wynajmują mieszkanie w 2,3 gdzie każdy ma samochód i zajmują i tak skromne miejsca parkingowe bo normalnie 1 mieszkanie 1 samochód.Przynoszą w klatkach zwyczaje z zagrody gdzie kalosze zostawiało się w przedsionku tu na korytarzu , to samo śmieci , rowery i inne graty. Po prostu wchodzą w środowisko które nieraz przez lata wypracowało może nie kulturę ale pewna zachowanie nie budzące ogólnego sprzeciwu. Niektóre zachowania normalne w domach wolnostojących dotyczących ciszy czy np. aromatów kuchennych które celem wietrzenia mieszkania lądują w części wspólnej informują że na obiad jest bigos czy inny specjał kuchni regionalnej. Zawsze się zastanawiam siedząc w pokoju i czując takie zapachy przez balkon gdzie ten obiad jest gotowany , zwrócona grzecznie uwaga powoduje reakcję "Kargula" miedza jest moja i nic mi do tego. Jeśli nie chce się wyróżniać i budzić kontrowersje to może ci "ciekawsi" ludzie zorientowali się na istniejące stosunki sąsiedzkie i zwyczajowe a nie importowali swoje ale obce nam wzorce. Bo gdy ja wszedłbym w ich rodzinną społeczność to prędko bym musiał zaakceptować tamtejsze zwyczaje i rytuały inaczej byłbym sekowany w różny sposób.

            • 16 9

            • płacisz za swój metraż, oni płacą za swój..... a Gdy Ci smutno, gdy Ci źle, no i bigosem rąbie też, weź manatki, spakuj je, wsiądź w swe auto i oddal się. Serio masz poważny problem z egzystencją. Zapomniałeś już jak byłeś młody i często, gęsto zachowywałeś się za głośno, imprezowałeś etc. Mi szczerze mówiąc bardziej przeszkadza ujadający pies lub drące się dziecko, bądź dzieci na placu zabaw lub odgłosy sąsiedzkiej miłości. . Mimo wszystko jestem osobą tolerancyjną, a godząc się na mieszkanie w bloku przyjęłam do wiadomości, że nie jestem w tym budynku sama. Też mam ochotę posłuchać głośno muzyki, która podejrzewam przez Ciebie akceptowalna by nie była, tak jak przez pewną część ludzi w moim bloku, tak myślę. Też zapraszamy z mężem znajomych i siedzimy do późnych godzin nocnych lub porannych. Każdy z nas chce czasami poluzować gacie. Nie lubię studentów, ale gdy mi przeszkadzają, przypominam sobie kiedy ja byłam studentką i wspomnienia są na tyle przyjemne i niekiedy śmieszne, że nie zamierzam ludziom uprzykrzać życia w związku z moimi uprzedzeniami. "reakcję Kargula" "byłbym sektowany" "wchodzą w środowisko" "importowali wzroce" , wyczuwam, że jesteś nadgorliwym sąsiadem, który do nikogo się nie uśmiecha, pierwszy "dzień dobry" nie powiesz bo Ty jesteś tym odpowiadającym i masz opinie "Mamy takiego upierdliwego dziada w bloku, o wszystko się czepia". Polacy to masakrycznie beznadziejny naród, szkoda.

              • 9 10

        • WML to Mława

          w sumie też nic dobrego :D ;D

          • 14 6

      • (1)

        Sam nil, ne....? Ja jednak widzę większość gdańskich.

        • 10 15

        • Naprawdę ? No co ty... W kontekście przyjezdnych widzisz same GD?

          • 18 2

      • (9)

        A nie pomyślałeś że auto firmowe albo w leasingu więc nr inne

        • 9 16

        • (7)

          Podaj mi leasing z Malborka, Iławy albo Mławy, jaki bank rejestruje na tych numerach? :) To raczej by było gda, w... , dw, gsp

          • 30 2

          • z Iławy jak najbardziej, bo Olsztyn bierze leasingi z NILem

            • 10 10

          • (2)

            Mercedes leasing rejestruje w Pruszczu czyli GDA a auta zaparkowane pod domem w Gdyni, Gdańsku i Sopocie

            • 9 2

            • Tak, setki Mercedesów w leasingu na osiedlach przy obwodnicy. Normalnie miejsc parkingowych brak :).

              • 9 0

            • jak poprosisz,

              to dostaniesz i z gd, i z ga...

              • 2 0

          • Mam leasing, samochód zarejestrowany w Starogardzie (mieszkam w Gdyni), bo po prostu tam brałem (taniej niż w Trójmieście). Jak się nie zaznaczyło, gdzie się chce mieć zarejestrowany samochód, to domyślnie rejestrowali u siebie, proste.

            • 6 0

          • Lizing z Giżycka (1)

            to by była fantazja

            • 8 0

            • no nie, lepiej z C.A.L. :D

              • 0 0

        • tak, szczególnie te wszystki ne, cli nbr itp... same leasingi...

          • 16 1

      • (1)

        Odlicz tysiące tych, co się z GD wynieśli do Banina, itp. a blach nie zmienili, żeby się nie wydało, że zostali wsiunami :-D

        • 28 15

        • No tak, o tym nie pomyślałem. Jednak wg mnie saldo i tak jest na plus dla "imigrantów"

          • 11 3

      • A co zameldowanie się ma wspólnego z podatkami? (8)

        • 12 10

        • (7)

          A jak myślisz? Część z PIT idzie do miejsca, w którym zamieszkujesz (OK, zamieszkanie nie jest jednoznaczne z zameldowaniem). Tak w teorii. W praktyce jednak płacą podatki (składają PIT) w ościennych miejscowościach, tak, jak zawsze to ronili. Stąd akcje typu "Rozlicz PIT w Gdańsku".

          • 21 1

          • W praktyce kiedyś znajomej wysłali pita z powrotem do miejsca zameldowania (2)

            Kiedy chciała płacić podatek w Gdańsku

            • 5 8

            • a co naknociła w zeznaniu?

              • 10 0

            • Pracodawca nie ma dostępu do bazy meldunkowej to skąd miał wiedzieć,

              że zmieniła adres :-) Tak to działa. Na szczęście teraz możesz wejść na swój profil w MF i widzisz jakie pity dostał US, a ty nie.

              • 0 0

          • Zamiast lać wodę, to się po prostu przyznaj do błędu (1)

            Miejsce zameldowania nie ma nic wspólnego z tym dokąd podatki trafiają.

            • 8 4

            • ??? serio ???

              • 4 1

          • (1)

            Przez ok 10 lat mieszkalem w Gdansku zanim sie zameldowalem ale pit skladalem od razu tutaj. Mozna tak.

            • 2 0

            • Można ale większość słoików tak nie robi

              • 0 0

      • Słuszna uwaga, że w bilansie nie ma osób mieszkających w Gdańsku bez meldunku.
        Ale należy wziąć pod uwagę Gdańszczan tu zameldowanych a mieszkających poza granicami Polski. Czy nie więcej osób wyjechało niż przyjechało? Myślę, że natychmiast każdy z czytających przypomni sobie o takich osobach ze swojego otoczenia. Pozdrawiam wszystkich, miłego dnia!

        • 14 4

      • Laski z NEBraski

        koszykarze z NBA

        • 10 0

      • Ja bym się chętnie zameldowała ale w mieszkaniu, które wynajmuje nie mogę. Mieszkam w Gdańsku 10 lat. Natomiast auto zarejestrowałam w ?Gdańsku i tu też płacę podatki. Nie zawsze chodzi o lenistwo.

        • 12 0

      • Mnie najgorzej wkurza cwaniactwo... (3)

        ...wynikające z tego, że taki przyjezdny kupuje mieszkanie w Gdańsku (i tylko ten podatek opłaca w Gdańska - raz w roku), podatki z zatrudnienia w Gdańsku odprowadza do swojej miejscowości, płaci niższe OC, a jeździ jak po wiejskich drogach i w dodatku korzysta z karty mieszkańca (np darmowe przejazdy dla dzieci), za które płacą inni mieszkańcy. To jest niestety irytujące...

        • 13 4

        • (2)

          nie można płacić PIT gdzie indziej i korzystać z Karty Mieszkańca a OC nie ma nic wspólnego z całą tą resztą

          • 6 6

          • można dostać kartę mieszkańca i płacić PIT w innej miejscowości (1)

            wystarczy, że opłacasz podatek od nieruchomości w Gdańsku - sprawdź sobie

            • 8 0

            • nie wiem, nie korzystam z KM, płacę za wszystko z własnej kieszeni bo uważam to za stosowne

              • 2 0

      • Ja się przyznaję

        Że mamy leasing NE, mieszkamy w Gdańsku, jesteśmy zameldowani w Stegnie

        • 5 1

      • niezameldowani

        Nie trzeba być zameldowanym, by płacić podatki. Podatki powinno się płacić w zależności od miejsca zamieszkania w ostatnim dniu roku podatkowego. Ja właśnie reprezentuję grupę, która się nie przemeldowała, ale zamierza płacić podatki w miejscu zamieszkania. Zameldowanie mam na drugim końcu Polski.

        • 15 1

      • a jak te analizy zrobiono, moze na podstaie wybudowanych i zakupionych mieszkan? (1)

        jesli tak to sie nie dziwię, ze tutejsze "autorytety" tak sie podniecają. Ja chcę tylko przypomniec, ze czlowiek, który kupuje kolejne mieszkanie moze mieszkac fizycznie tylko w jednym, wiec ta wasza statystyka jest tyle warta.

        • 1 4

        • myślę, że na podstawie danych z rozliczeń rocznych, które właśnie miały miejsce.

          • 6 0

      • przede wszystkim OC (3)

        majac 2 samochody musialbym na banie upasc, by sie przemeldowac na Gdańsk. Tutaj lichwa ubezpieczeniowa bierze 250 procent tego co ja mam "na wsi". A wypadków od 1994 roku u mnie nie bylo zadnego, nie widze powodu by płacic danine za nic. Przykład.
        Audi A6 2011, 2.0 benzyna koszt OC przy znizce 60 to 1300zł - Gdansk PZU
        - te same Audi "na wsi" z NBR - juz tylko 520zł tez PZU. Inne towarzystwa ubezpieczeniowe roznice nieznancze ale proporcja lichwy zachowana.

        • 8 6

        • (2)

          głupoty piszesz...

          • 2 4

          • niestety to prawda... (1)

            statystyka. nawet jeśli na co dzień widzimy, że kiepsko jeżdżą ludzie z rejestracją NXX, to takich z GD jest tak dużo w ogóle, że stłuczek wychodzi więcej. do tego otarcia na parkingach itp.- z gd będzie więcej nowych samochodów, chętniej skorzystają z ac/oc przy byle rysce...

            • 3 1

            • Właśnie cena OC mówi wszystko, kto jest kiepski, he, he, he.

              • 0 3

      • mir

        Zgadzam się z Tobą w 100 %. Różnica na auto zarejestrowane poza Gdańskiem ac, oc, nw to około 2200 zł. 3800/1600. (około 5 lat temu, jak jest teraz nie wiem)

        • 2 2

      • To prawda (1)

        Sam nie jestem zameldowany (i nie zamierzam się w to bawić, dopóki przepisy nie będą normalne - tzn. nie będę musiał przy tej okazji przymusowo zmieniać wszystkich dokumentów z adresem), natomiast płacę podatki w Gdańsku od kilku lat i jestem ciekaw - czy jestem ujęty?
        Pewnie nie.

        • 8 1

        • " tzn. nie będę musiał przy tej okazji przymusowo zmieniać wszystkich dokumentów z adresem"

          Na którym dokumencie widnieje rubryka: "miejsce zameldowania"?

          • 7 3

      • otóż to (1)

        ja np. mieszkam tu od 10 lat, tu płacę podatki, rozliczam PIT, ale zameldowana jestem w moim rodzinnym mieście.
        myślę, że wiele jest tu takich osób

        • 6 0

        • Ja tak samo

          Do Gdańska przeprowadziłam się w 2005 roku. Od tego czasu tu mieszkam, pracuję i płacę podatki. A zameldowana nie jestem bo mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu (już niedługo, bo w przyszłym roku odbieram swoje). Wielu moich znajomych podobnie. Zostali tu po studiach, mieszkają w wynajmowanych mieszkaniach od lat. Takich osób są setki, jak nie tysiące.

          • 3 1

      • Nie do końca się z tobą zgodzę (1)

        Musisz zwrócić uwagę, że migracja bez zmiany meldunku nie odbywa się wyłącznie w kierunku Gdańska, ale również z Gdańska w kierunku gmin ościennych gdzie wiele mieszkańców Pruszcza, Kowal, Kolbud, Banina, Straszyna, Borkowa, Juszkowa czy nawet Pszczółek ma meldunek w Gdańsku, choć z Gdańskiem łączy ich już jedynie miejsce urodzenia, szkoła lub miejsce pracy.

        • 10 1

        • A nawet migracja w kierunku Brytanii

          • 0 0

      • (2)

        Ja nie jestem zameldowana w Gdańsku ale płacę tu podatki bo tu mieszkam. Żeby zarejestrować auto w GD też nie musisz mieć już meldunku w GD, o ile spełniasz inne kryteria. W czym problem?

        • 5 0

        • (1)

          jak bez meldunku rejestrujesz auto? pytam bo nie słyszałem o niczym takim

          • 1 0

          • Deklarujesz na piśmie

            (przy rejestracji samochodu), że - płacisz podatki w danej gminie, albo - posiadasz nieruchomość/mieszkanie w danej gminie. Proszą, żebyś oświadczył jakie masz związki z danym miejscem (gminą). Nie ma problemu, nie musisz przedstawiać aktu notarialnego, ani PITu.

            • 0 0

      • super, że nie masz nic do przyjezdnych, bo ja także jeżdzę na "obcych blachach" , ale podatki w Gdańsku płacę od 2005r

        • 4 0

      • No pewnie, cieszcie się, że ktoś jeszcze chce przyjechać do tego syfu do roboty

        a nie tylko nachlać się, wyszczać pod bramą i narzygać na chodnik. Inaczej bylibyście tylko takim Mielnem z upadającą stocznią.

        • 2 1

      • Tak, jak w każdym innym mieście, nie tylko w Gdańsku.

        • 0 0

      • Trudno się meldowac mieszkając na wynajem ;-) uprzedzeń....posiadam prawo wyborcze w Gdańsku, ubezpieczone auto i podatki też płacę w Gdańsku. Upssss, nie udało się ;-) meldunek także nie jest obowiązkowy. Wprowadź się od rodziców i idź na swoje.

        • 0 0