• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Czym zapychamy kanalizację: betonowy bloczek, cegła, filtr oleju

Ewelina Oleksy
26 stycznia 2021 (artykuł sprzed 1 roku) 
Opinie (230)
Kawał betonu ważący 20 kg i cegła - to ostatnie, nietypowe znalezisko w gdańskiej kanalizacji. Kawał betonu ważący 20 kg i cegła - to ostatnie, nietypowe znalezisko w gdańskiej kanalizacji.

Pracownicy Saur Neptun Gdańsk wiele już widzieli w kanałach podczas ich udrażniania, ale tego jeszcze nie. Podczas jednej z ostatnich interwencji na Jasieniu wyciągnęli bowiem 20 kilogramowy betonowy bloczek i cegłę. Przez zalegające przedmioty kanał był całkowicie niedrożny. Niestety to nie pierwszy przypadek, gdy mieszkańcy Trójmiasta traktują kanalizację jak śmietnik - chociaż nowością jest to, że coraz częściej jako śmietnik na odpady budowlane.



Zdarzyło ci się wrzucić coś nietypowego do toalety lub kanału na ulicy?

Służby SNG nie kryły zdziwienia podczas jednej z ostatnich interwencji na Jasieniu, gdy z kanału - całkowicie przez to niedrożnego - wyciągnęli betonowy bloczek o wadze 20 kg, a do tego cegłę.

- Widzieliśmy już różne przyczyny zatorów, ale ten nawet dla nas był dużą osobliwością. Materiały budowlane dostały się do kanalizacji zapewne przez studzienkę kanalizacyjną, a powinny trafić na wysypisko śmieci - wskazują pracownicy SNG.
Zobacz też: Na Ołowiance powstaje Aleja Włazów i wirtualna toaleta

Dziwnych rzeczy wrzucanych bezpośrednio do studzienek kanalizacyjnych jest sporo.

  • Wśród tych najbardziej problematycznych, bo powodujących zatory, są:

    • gruz
    • sporych rozmiarów kamienie
    • fragmenty betonu, ceramiki pustaków, cegieł
    • różnego rodzaju tekstylia

    Zdarzyło się nawet wyjąć z kanału obłożony chusteczkami samochodowy filtr oleju.

    • Fragmenty ceramiki oraz obłożony chusteczkami samochodowy filtr oleju wydobyte z gdańskiej kanalizacji.
    • Z gdańskich studzienek kanalizacyjnych wydobywane są ostatnio też m.in. kamienie, tekstylia i odpady plastikowe.
    • Czyszczenie studzienki kanalizacyjnej w Gdańsku.

    Same przez kratkę kanalizacyjną nie wpadły



    - Materiały te blokują odpływ ścieków powodując ich spiętrzenie, a w konsekwencji bywa, że wydostają się poza system do środowiska. Powyższe rzeczy dostają się do sieci kanalizacyjnej poprzez otwarcie włazów studzienek kanalizacyjnych. Są zbyt duże, by dostały się do kanalizacji poprzez toaletę czy odpływy zlewowe - mówi Magdalena Rusakiewicz, rzeczniczka SNG.

    Około 200 zgłoszeń miesięcznie na pogotowie kanalizacyjne



    Pogotowie kanalizacyjne SNG otrzymuje miesięcznie ok. 200 zgłoszeń dot. m.in. niedrożności sieci.

    - Usuwamy w miesiącu średnio 110 zatorów. Do usuwania zatorów używany jest najczęściej sprzęt mechaniczny, ale paradoksalnie usunięcie dużych i ciężkich zanieczyszczeń wymaga użycia metody najbardziej tradycyjnej, czyli wejścia pracownika do studni - wskazuje Rusakiewicz. - Pracownik po usunięciu dużego fragmentu np. gruzu musi go przetransportować poza studnię, wykorzystując do tego spuszczone na linie wiadro. Zanieczyszczenia mniejszej frakcji np. żwir, piasek, drobne kamienie jest w stanie usunąć wóz asenizacyjny. Z kolei udrażnianie wirników pomp wymaga wyciągnięcia pompy zanurzeniowej specjalnym żurawiem, a następnie ręcznego usunięcia substancji, które zapchały wirnik - opisuje.

    Większym problemem jest to, co trafia do domowych toalet



    Nieproszeni goście w studzienkach kanalizacyjnych, tacy jak cegły czy gruz, to jedno. A drugie to to, co wrzucamy do domowych toalet czy umywalek.

    - Problemem większej skali są dla nas mniejsze przedmioty wrzucane przez mieszkańców do toalety, jak nierozpuszczalne chusteczki wiskozowe, pampersy, środki higieny osobistej kobiet czy tłuszcze. Chusteczki i środki higieniczne skłębiają się i zapychają kanały, a trafiając na wirniki pomp w przepompowaniach ścieków zapychają je, ponieważ wirniki nie są w stanie ich porozcinać. Tłuszcze natomiast sprzyjają powstawaniu twardych, zbitych osadów zmniejszających przepustowość kanału - mówi Rusakiewicz.
    • Zwój chusteczek nawilżanych po wyjęciu zapchanej nimi pompy. To jeden z efektów wrzucania do toalety rzeczy, które nie powinny się tam znaleźć.
    • Czyszczenie kanalizacji w Gdyni.
    • Czyszczenie kanalizacji w Gdyni.


    Co ląduje w toaletach, choć nie powinno?

    • patyczki higieniczne,
    • pieluchy,
    • podpaski, tampony,
    • chusteczki nawilżane,
    • gąbki,
    • szczotki,
    • fragmenty tkanin,
    • żywność,
    • tłuszcze,
    • farby,
    • leki,
    • woreczki,
    • niedopałki papierosów,
    • fragmenty drewna i inne.


    Do tej listy w ostatnim czasie trzeba też dopisać maseczki. Znaleziono je w ogromnej liczbie np. podczas czyszczenia kanalizacji sanitarnej na północy Gdyni.

    - Wszystko z powyższej listy także może zakłócać prawidłowe odprowadzanie ścieków. Dlatego wszystkich użytkowników kanalizacji, szczególnie tych w Gdańsku i Sopocie, uwrażliwiamy, aby toaleta służyła jedynie do celów sanitarnych - mówi Magdalena Rusakiewicz.

    Zasada "3Ps", czyli w toalecie mają prawo lądować tylko trzy rzeczy



    Masy złączonych ze sobą odpadów wyrzucanych do kanalizacji, nie tylko blokują sieć zwiększając ryzyko niedrożności i awarii, ale są te przyczyną zanieczyszczania środowiska.

    Usługi hydrauliczne i wodnokanalizacyjne Trójmiasto



    Dlatego spółka Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna przypomina:

    - Do toalety wstęp ma jedynie ta trójka: papier, "jedynka" i "dwójka". Zgodnie z angielską zasadą "3 Ps": paper, poo and pee - wskazuje GIWK.

    Zobacz, co dzieje się ze ściekami z naszych domów

    Miejsca

    Opinie wybrane


    wszystkie opinie (230)

    alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.