• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Dlaczego gdańszczanie narzekają na jarmark?

Agnieszka
15 sierpnia 2017 (artykuł sprzed 7 lat) 
Najnowszy artykuł na ten temat Za nami coraz lepszy Jarmark św. Dominika
  • Można się zżymać, ale cele jarmarków są od kilku wieków zawsze te same: najeść się....
  • ...nakupić błyskotek...
  • ...i dobrze się bawić.

Mieszkam w Trójmieście od 20 lat. Co roku mam okazję być na jarmarku, głównie ze względu na gości, którzy z różnych zakątków Polski jak i Europy przyjeżdżają do mnie lub bywają przejazdem. Zawsze chcą odwiedzić jarmark. Nie muzea, nie galerie, nie spacer nad morze - dla nich jarmark jest najciekawszą atrakcją Trójmiasta w sierpniu - pisze nasza czytelniczka, pani Agnieszka.



Czy będąc na wakacjach odwiedzasz lokalne jarmarki lub targi?

Goście zachwycają się jego wielkością, atrakcyjnością ręcznie wytwarzanych przedmiotów, cukierniczymi słodkościami, które co roku są coraz to inne. A już najbardziej aleją staroci.

Przyjezdni kochają jarmark...

Każdego roku za pierwszym razem idę na jarmark z przyjemnością, za drugim z pewnym zniecierpliwieniem, za trzecim już tylko z obowiązku oprowadzam gości najlepszymi alejkami omijając nieliczne, lecz wciąż obecne, miejsca sprzedaży jarmarcznych kiczów, typu obrazki 5d.

Spacery po jarmarku skłaniają mnie do jednej refleksji: skoro goście tak lubią tę imprezę, to dlaczego gdańszczanie na nią tak narzekają?

...a gdańszczanie kręcą na niego nosem

Kogo nie spytam, gdzie ucha nie przyłożę, tam słyszę: "nie lubię", "nie chodzę", "unikam".

Pół biedy, gdybyśmy zatrzymali tę opinię dla siebie, ale nie dalej niż wczoraj usłyszałam w tramwaju taką odpowiedź na pytanie "czy tu na jarmark wysiąść?": A po co tam jedziecie, tam drogo.

Mam wielu znajomych, dla których jarmark skończył się kilka lat temu. Był to czas, gdy faktycznie większość straganów na Szerokiej wypełniona była tanią, nieestetycznie wyeksponowaną bielizną. Gdy na każdym kroku królowała tandeta. Gdy ceny najprostszego jedzenia wywindowane były do absurdalnego poziomu.

Ale przecież od kilku lat jest już inaczej. Towary są inne, wybór większy, a stoiska ładniejsze. Tandety nie uświadczysz. Gdy ostatnio chrześniak wybrudził sobie spodenki czekoladą, nie byłam w stanie szybko znaleźć stoiska z tanimi ciuszkami dla dzieci. "Chińszczyzny" nie było, a designerskie, ręcznie szyte spodenki, kończyły się na rozmiarze 128.

Choć wciąż można natknąć się tu na tandetę, to estetyka jarmarku poprawiła się w ostatnich latach. Choć wciąż można natknąć się tu na tandetę, to estetyka jarmarku poprawiła się w ostatnich latach.
Dlaczego więc wciąż narzekamy na imprezę, która jest naszym znakiem rozpoznawczym i która przyciąga miliony turystów z całego kraju?

Pomyślmy.

Za odwiedzanie jej z kolejnymi gośćmi i co roku. To na pewno mój punkt numer jeden. Dla turysty jest to pierwszy, często jedyny raz. Nas zabija rutyna i powtarzalność tego zjawiska.

Za korki i utrudnienia w poruszaniu się po Głównym Mieście. Za tłumy turystów i problem z parkowaniem. Za auta na obcych rejestracjach, za kierowców, którzy nie wiedzą gdzie skręcić lub zmieniają pas w ostatniej chwili.

Za zapach bigosu, golonki, chleb ze smalcem, których nie jemy bo my po pracy jedziemy do domu na obiad. Może też trochę, za to, że turyści mają wolne, a my do i z tej pracy codziennie...

Za brak celu. Niektórzy z nas pamiętają czasy, gdy jarmark był po to, by kupić rzeczy niedostępne na co dzień w sklepach. Dziś to głównie sposób spędzania czasu i szukania pamiątek. Turysta przyjechał na wakacje, odpoczywa, napije się piwa, dzieci zjedzą lody, żona kupi sobie fajną torebkę, dla teściowej weźmie ręcznie plecione korale. Może deskę do krojenia dla Kasi, bo w końcu byliśmy na wakacjach i trzeba przywieźć pamiątki... A jaka piękna kołatka do drzwi, mama się ucieszy, co z tego, że droga, są wakacje. Jako tubylcy rzadko znajdujemy na jarmarku rzecz, którą chcemy mieć w domu. Gros stoisk proponuje te same produkty od lat, więc jeśli nawet czekoladowy śrubokręt zrobił na nas wrażenie dwa lata temu, to dziś przechodzimy obok niego obojętnie.

Jarmark św. Dominika przyciąga nie tylko turystów z Polski. Jarmark św. Dominika przyciąga nie tylko turystów z Polski.
Za wysokie ceny. Turyści masowo odwiedzający Główne Miasta szczelnie wypełniają też wszystkie bary i restauracje w centrum miasta. A skoro tak, to restauratorzy podnoszą ceny, bo wiedzą, że gości im nie zabraknie. A po sezonie wcale ich nie obniżają.

A gdyby tak jarmark zniknął z kalendarza imprez? Po jakim czasie odczulibyśmy jego brak?

Branża hotelarska i gastronomiczna pewnie najszybciej, podobnie jak tysiące gdańszczan, którzy wynajmują swoje mieszkania turystom. Parę hosteli i hoteli by zniknęło, część osób straciłaby pracę. Międzynarodowe Targi Gdańskie nie zarobiłyby na kupcach pieniędzy, które wydają na organizację koncertów i oprawy kulturalnej imprezy. Byłoby mniej tego typu atrakcji.

Rzemieślnicy by sobie poradzili, bo swoje produkty sprzedawaliby na innych, podobnych imprezach w całej Polsce.

Turyści wciąż by tu byli, ale powiedzmy, że połowa. Znajomi i rodzina pojechaliby bezpośrednio na Hel, nie poznałabym narzeczonego kuzynki z Londynu. A idąc niemal pustą Groblą w sierpniowe popołudnie pomyślałabym, że właśnie straciliśmy najważniejszą atrakcję turystyczną.

Myślę, że szybko pożałowalibyśmy ciszy, jaka zapanowałaby w historycznym śródmieściu Gdańska. Bo z jarmarkiem jest trochę tak, jak z dziećmi na podwórku: ich hałaśliwe okrzyki faktycznie przeszkadzają, ale kompletna cisza sprawia, że odczuwamy niesprecyzowany niepokój. Bo odwiedzający jarmark turyści są miarą atrakcyjności miasta i dobrze, że mają jeszcze jeden powód, by do Gdańska przyjeżdżać.
Agnieszka

Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie. A my z radością nagrodzimy najciekawsze teksty biletami do kina lub na inne imprezy odbywające się w Trójmieście.

Opinie (557) ponad 10 zablokowanych

  • Dla mnie najgorzszy jest syf (45)

    jaki zostawiają handlujący i turyści!
    Poza tym co roku jest to samo, przybywa jedynie tandety z Chin!
    Jarmark dawno stracił swój charakter, powinien być ograniczony do kilku ulic lub placy i dominować powinny produkty regionalne.
    Jak co roku widzę sprzedawców foteli z masażem, agd prosto z hurtowni i szaszłyki z kiełbachą to mam odruch wymiotny i uciekam od tego syfu jak najdalej.
    Facetka

    • 595 133

    • Za kumuny jarmark był atrakcyjny! (25)

      Rzucali czasem atrakcyjne towary których nie było w sklepach, można było czasem coś ciekawego kupić od handlarzy lub sprzedać coś swojego nie potrzebnego.
      Teraz ta impreza straciła rację bytu i jeżeli nie zmieni się jej charakter na regionalny to dzięki władzom miasta jarmark przestanie istnieć po tylu latach.
      Wstydźcie się urzędasy!

      • 62 19

      • Ponad 25 lat od upadku komuny (2)

        Co roku te same przepowiednie, ze jarmark zaraz się skończy.
        A tu co rok tłumy gości.

        Może czas na nową szklana kulę, bo ta nie działa.

        • 37 13

        • Tłumy turystów, i niekoniecznie z powodu jarmarku.

          • 29 8

        • Jarmark istnieje od 750 lat

          a im się nie podoba, że nie jest jak za komuny i uważają, że należy go z tego powodu zlikwidować. Ciekawe czy Niemcy też narzekają, że piwo na Oktoberfest nie jest takie jak za Hitlera albo kiełbaski na Weihnachtsmarkt nie smakują jak za Bismarcka.

          • 19 5

      • Tęsknisz za komuną durniu? (16)

        To się może popodcieraj gazetą? Jarmark nareszcie jest tym czym powinien być i można tam chodzić z przyjemnością. Słyszałeś np o festiwalu piwa craftowego jaki był kilka dni temu na jarmarku? Nie? Mo właśnie, pewnie byłeś tam raz jak wracałeś z pracy i się wypowiadasz, tępy słoju

        • 24 66

        • ale dureń (8)

          Festiwal piwa......hahaha a moze festiwal gaci.Teżtakowe na jarmarku się sprzedaje.

          • 39 18

          • Dla ciebie najlepszy byłby taki festiwal (7)

            Jakby rozdawali coś za darmo, mentalny wieśniaku

            • 20 34

            • Czyli wszyscy którzy mają inne zdanie są tępymi słojami o mentalności wieśniaków? (6)

              Gratuluję samopoczucia i rozbuchanego ego.

              • 36 4

              • Nie błysnąłeś wsiunie (5)

                • 3 29

              • wszystkiego najgorszego w życiu ! (3)

                po to by twój marny rozum zaczął pracować i zastanowił się nad szacunkiem dla innych ludzi.
                Wszystkiego najgorszego !

                • 11 7

              • domagasz się szacunku w internecie ? (2)

                to źle trafiłeś pustaku

                • 2 10

              • (1)

                Spadaj na festiwal piwa,pora odpowiednia.Tylko pawiem nie uracz takich jak ty miastowy yntelygencie.

                • 9 5

              • A ty dalej ganiaj pluskwy w swoim barłogu

                Wąsaty frustracie

                • 4 4

              • Nonono oj nie ładnie tak ubliżać

                potomku chłopkow pańszyznianych.

                • 8 4

        • ale burak ! co za chamski ton wypowiedzi. też mi - festiwal piwa - rozrywka dla (2)

          biedaków.

          • 20 7

          • takie jedno piwo kosztuje tyle ile przez tydzień wydajesz na jedzenie (1)

            ale co ty możesz o tym wiedzieć, jak jedyne co popijasz to vipy

            • 4 13

            • No kretyn

              Tolko tyle

              • 10 3

        • Festiwal piwa? No ja mam wątpiwości... (2)

          Ty chyba nie widziałeś jak wyglądają takie imprezy. Festiwal piwa craftowego w Gdańsku to jest gorsza tandeta niż to co widziałam w różnych krajach. Piwa też nie specjalne, raczej pod konsumenta ułożone. To co było nalewane podczas tej imprezy to żadne cymesy wśród piw.
          Otoczka zwana festiwalem i tyle.
          Znam te klimaty, znam piwowarów w PL i nie tylko. Nawet gorzej- umiem uwarzyć piwo! I nie z brewkita, tfu, to nie piwo.

          • 9 3

          • (1)

            "piwo" "kraftowe." pożywka dla żenującej hipsteriady i rak. chcesz się napić, wal spiryt z gwinta. a nie te przefakturowane radlery.

            • 5 3

            • Oj wujek

              • 0 2

        • tęsknię...za "komuny" rodak rodaka szanował bardziej niż dziś...

          • 4 2

      • (4)

        Za komuny Jarmark był atrakcyjny bo rzucali towary niedostępne w sklepach?
        Nie na tym polega przecież idea Jarmarku...

        • 30 6

        • (3)

          a na czym?

          • 4 8

          • A jak myślisz? (1)

            • 6 9

            • nie myślę, jestem przecież idiotą

              narzekam bo inni narzekają

              • 19 1

          • na wciskaniu kitu i syfu.

            • 4 4

    • (2)

      weź ty wyluzuj, wiecznie źle i nie dobrze - jak się nie podoba zbuduj sobie jakąś pustelnie i się słoiku wyprowadź

      • 18 19

      • (1)

        I komu tu żyłka pęka?

        • 11 7

        • tobie po wczorajszej nocy z kolegą

          • 3 3

    • Narzekanie narodowy sport polakow

      I wszyscy to wiedza nawet turysci.

      • 19 5

    • (2)

      Bo jak się idzie na przymorzu czy zaspie to wszystko lśni od czystości...

      • 9 4

      • Takiego syfu jak na Głównym Mieście (1)

        po jarmarku na Przymorzu, Zaspie czy Żabiance nie uświadczysz.

        • 17 3

        • Takiego syfu jak na Głównym Mieście

          I co ? leży cały rok aż do następnego jarmarku.Tępota tego motłochu co przywlókł się z ex pegeerów do naszego miasta jest porażająca, no cóż taki trend jak to widać po tych co rządzą krajem.

          • 6 5

    • Jesteśmy słynni w świecie (7)

      Jako naród narzekaczy. A już najbardziej niezrozumiałe jest to, że narzekamy na własne atrakcje turystyczne. Jarmark - zły. Morze - złe. Pogoda - zła. Samochody też złe. Jesteśmy bandą zakompleksionych defetystów.
      Mam radę. Wykorzystaj jeden z drugim te sytuacje. Uruchom stoisko na Jarmarku, otwórz bar przy plaży, zarabiaj na przewozie turystów.
      Mój znajomy na dwóch miesiącach sezonu zarabia na resztę roku odpoczywania.

      • 38 12

      • Garstka frustratów z mikropenisami z tego forum nie jest odzwierciedleniem narodu (2)

        • 20 9

        • A to współczuję przypadłości (1)

          • 13 8

          • odezwały się nożyce hehehe

            • 12 5

      • Błagam się! (1)

        Znam rynek gastro i nie się w PL realiach, a przynajmniej Gdąńskich, zarobić w 2 miesiące na życie przez rok. Fakt, JD podoba się jedynie restauratorom, ktorzy zgodnie przyznają, że tylko wtedy biznes się na serio kręci.

        • 9 11

        • zapoznaj się jeszcze z poprawna pisownią

          i wtedy będzie zaje*iście, bo póki co to ciężko zrozumieć twój bełkot

          • 17 5

      • A ktore PL auta są dobre?

        A co do morza i pogody, to fakt, są złe!

        • 3 9

      • W Wenecji, też narzekają. :-)

        • 9 2

    • miki

      to czemu tam nic nie sprzedajesz regionalnego???zamiast marudzic badz oryginalny i sam cos zrob wartosciowego...

      • 8 2

    • jarmark

      ceny!!! ceny wziete z kosmosu.wiadomo,kazdy chce zarobic,ale bez przesady....

      • 9 5

    • Teraz to chińszczyzny akurat nie ma, tylko "rzemieślnicy" sprzedający swoje wyroby po absurdalnych cenach, bo robione ręcznie. A co z tego, że brzydkie i krzywe.

      • 2 2

    • Ale Wy

      jestescie ograniczeni myślowo.Wstyd mi za Was,kłocic się o jarmark w taki sposób.Pani redaktor aż oczy pewnie napuchły z przerażenia,o czym Wy tu w ogóle piszecie?
      Co Wy sobą reprezentujecie.A szkoda gadać,zajmijcie się czymś pożytecznym może.

      • 0 2

  • Jakby mieszkali poza Gdańskiem to by walili na ten jarmark drzwiami i oknami... (7)

    Dla nas to niestety, żadna atrakcja, oglądać co roku to samo.... Nawet sprzedawcy są co roku w tych samych miejscach.

    • 359 42

    • A to źle? Ja np mam swoje ulubione stragany, które z chęcią co roku odwiedzam.

      • 25 6

    • Gdańszczanie to już tylko narzekają. (4)

      Przeszkadza im jarmark, maraton, bieg, nieoświetlona fontanna, brak parkingu na Długiej i ceny biletów na molo w Sopocie. Wszystko im przeszkadza i nic im się nie podoba, tak już mają.

      • 19 13

      • Cała Polska tak ma. (3)

        To rzuca sie w ocz za granicą. Byłam w biedniejszych krajach niż bądź o w zamożniejszych, ale tylko u nas jest tak charakterystyczny ten zasępiony, zacięty wyraz twarzy. Niezależnie od stopnia zamożności, ludzie w naszym kraju faktycznie narzekanie i malkontenctwo mają tak jakby we krwi. Smutne to.

        • 16 8

        • Przepraszam za literówki,miało być: byłam w zamożniejszych krajach niż Polska i w biedniejszych krajach niż nasz kraj.

          • 7 4

        • Przodują w tym Gdańszczanie, pochodzenie postsowieckie zrobiło swoje.

          • 4 13

        • wolę to niż dzicz wjeżdżającą w tłum ciężarówkami

          • 4 6

    • "Dlaczego gdańszczanie narzekają"

      Wypraszam sobie, ja narzekałem na jarmark jeszcze na długo zanim zamieszkałem w Gdańsku.

      • 5 0

  • ja nie narzekam, mam dwa stoiska:) (9)

    • 190 112

    • (3)

      daję ci łapkę w górę, bo cie te bęcwały zminusowały, bo w ich wizji świata się nie mieści, że ktoś jest inny niż oni sami i patrzy z innego punktu widzenia. Oby ci się dobrze handlowało!

      • 85 20

      • Niestety ludzie to zawistne sz*aty (2)

        • 31 16

        • Gdyby ci inni nie raczyli myć się pod konstrukcją (1)

          złożoną z auta, drzewa, ciemnej folii, i 5L baniaka z wodą w samych slipach może nie byłoby tak źle. Pozdrawiam Pana - ma namiot naprzeciw Hiltona

          • 17 10

          • Odstaw narkotyki

            • 8 13

    • (3)

      Ja też nie bo na imprezy wpadają fajne Norweżki ;)

      • 10 5

      • Fajne norweżki są jak Yeti. (2)

        • 11 6

        • Musisz być strasznie brzydki ze tylko takie chcą z Tobą gadać hahah

          • 3 5

        • I tak wgl jesteś toksycznym człowieczkiem

          • 0 6

    • przeciez ten art. jest klamliwy.
      mieszkamy tu od kilkudziesieciu lat i nikt z moje rodziny nie narzeka.
      Moze sloiki narzekaja.

      • 5 3

  • a ja nadal nie znoszę (29)

    przeczytałam artykuł i nadal nie znoszę jarmarku- za utrudnienia- gigantyczne dla mieszkańców, ponadto oferta jest koszmarna, wszystko bardzo drogie -ceny ustawione pod zagranicznego klienta- jarmark mógłby być bardziej w stronę centrum solidarności,, w stronę muzeum drugiej wojny światowej- usytuowanie go w tym miejscu - zamienia życie ludzi w koszmar na prawie miesiąc...jestem bardzo przeciwna jarmarkowi...

    • 292 119

    • masakra z parkowaniem (24)

      W weekendy nie mam jak dostać sie do własnego domu. Dojazd jest niemożliwy bo wszystko jest zastawione. Z dwójką maluchów muszę chodzić po ulicy bo chodniki zajęte przez zamiejscowych. To jest masakra dla nas mieszkańców z tym parkowaniem.

      • 54 20

      • Masz przywilej mieszkać na starym mieście (4)

        To nie marudź

        • 24 36

        • (1)

          Masz przyilej mieszkac na górnych tarasach, nie nie marudź, że ci smierrdzi od Szadółek.

          • 23 11

          • No też prawda

            Jak ktoś tam mieszka i marudzi że mu śmierdzi to jest takim samym idiotą jak ty

            • 16 10

        • (1)

          Dokładnie, zawsze można przeprowadzić się do bardziej spokojnych dzielnic. Mieszkając w centrum miasta trzeba być gotowym na ewentualne niedogodności

          • 16 8

          • to nie są niedogodności

            tylko brak możliwości normalnego funkcjonowania przez ok. 4 tygodnie - wliczając stawianie straganów itp. Można zrozumieć, gdyby to był remont ulicy, chodnika czyli czegoś potrzebnego mieszkańcom, a nie trzepanie kasy dla MTG i przyległości kosztem mieszkających na GM.

            • 7 2

      • (12)

        Komunikacją miejską się poruszaj, nie będziesz miał problemu z parkowaniem.

        • 16 15

        • Czym? (1)

          • 8 4

          • Wodolotem.

            • 8 3

        • faktycznie (9)

          Z dwulatkią i trzylatkiem poruszać sie komunikacja miejską...nie dziękuje

          • 11 19

          • Serio? (8)

            Dajcie spokój już z tą "niepełnosprawnością" z powodu dzieci. Komunikacją nie, bo z dziećmi się nie da, na spacer nie bo z dziećmi się nie da, tu nie tam nie, bo dzieci. Najlepiej wsadzić d. w samochód i podjeżdżać pod każdą atrakcję, ale broń Boże nie wychodzić, bo z dziećmi nie można, a jeśli przypadkiem wyjdą to nastąpi jakiś kataklizm i zginą.
            Ostatnio znajomi z Warszawy odwiedzili nas w Trójmieście (oczywiście przyjechali samochodem) to ku ich zdziwieniu wielką atrakcją dla dzieciaków (4 i 5 lat) było przejechać się SKMką i tramwajem, bo jeszcze NIGDY czymś takim nie jeździli.
            Może i nie mamy jakiejś super komunikacji miejskiej i w niektóre miejsca lepiej dojechać samochodem, ale codziennie widuję rodziców z dziećmi to w tramwaju to w autobusie (albo - o zgrozo! - na rowerach) i jakoś im się krzywda nie dzieje.

            • 53 9

            • (6)

              Pełna zgoda, tylko tutaj bedę bronić tej pani, bo w sytuacji gdy jest JD nie da się przejść nawet w pojedynkę, nie przepychając się między ludźmi i autami, a co dopiero z wózkiem i 2 dzieckiem za rękę. Zobacz jak zastawiona jest jest Św. Ducha, Za murami, Tartaczna. O gł. deptakach i miejsc z kramami nawet nie wspominam. 5 dni temu byłam babcie wyprowadzić na spacer, musiałyśmy iść ulicą, bo chodnikiem sama musiałabym iść bokiem tak zastawione.

              • 24 4

              • dokładnie (3)

                Tartaczną przepycham sie codziennie i jest to po prostu niebezpieczne

                • 15 4

              • (1)

                A jakoś jednak chadzają na jarmark rodziny z dziećmi i patrz - żyją!

                • 6 9

              • Bo chodzą na jarmark. A cześc po prostu chce prześć czy przejechac na rowerze z pkt A do pkt B i się korkuje w tłoku.

                • 7 2

              • Narzekacie na turystów i JD. Dlaczego nie narzekacie na Policję i Straż Miejską, która to jest odpowiedzialna za utrzymywanie porządku? Dzwońcie choćby kilka razy dziennie, to ich robota. Jakby ucywilizować te parkowanie, to i Wam by się chodziło, czy parkowało swobodnie, a i turyści nadal mogli by się cieszyć Jarmarkiem. U Nas w kraju zamiast coś poprawić to wszyscy wolą likwidować. Idąc tym pomysłem jestem zdania aby wysiedlić tych narzekających gdzieś na obrzeża, gdzie będą mieli spokój!

                • 2 0

              • twój pies nazywa się Babcia? ciekawe imię

                • 2 5

              • Babcia to bacia - pomyśl zanim coś napiszesz.

                Ma problemy z pamiecią, więc sama nie wychodzi z domu.

                • 1 1

            • Przypomniała mi się historia, jak to moja mama wspominała, że jak robili wesele to wszystko od wódki,przez ubrania, dekoracje po zarcie było przywozone w siatkach, autobusem. My do szkoły 2 kilosy dzien w dzien, śnieg czy słońce na piechotę. A dziś szkoła jest w tym samym miejscu, a tylko 1 dziecko idzie samo, reszta jest dowozona przez rodziców, mimo, że czesto mieszkaja blizej niz my. A uliczki spokojne, osiedlowe.

              • 17 3

      • (5)

        ojej, masz małe dzieci, to koniecznie trzeba zamknąć centrum miasta dla turystów, bo nie można zająć całej szerokości chodnika! i koniecznie cisza nocna już od 20, bo dziubdziusie muszą się wyśpiulkać!

        • 35 20

        • nie chodzi o halas (4)

          tylko o parkujących! Gdybyś miał dzieci w wieku 2 i 3 lat i musiał codziennie przedzierać się między samochodami z wózkiem i chodził po ulicach to byś nie pisał głupot.

          • 18 13

          • To twój problem nie nasz (3)

            Nie trzeba było się bezmyślnie rozmnażać mieszkając w takim miejscu

            • 9 29

            • haha (1)

              Mówimy o czasie kiedy trwa jarmark, czyli przez te 3 tygodnie w roku jest masakra. Natomiast w inne dni jest ok!

              • 9 4

              • No to nic ci się nie stanie

                Nie umrzecie

                • 14 5

            • tylko ty się przypadkiem nie rozmnażaj , bo głupich już wystarczy

              • 3 1

    • (3)

      Oferta koszmarna? Jakby ludzie nie kupowali, to by się stragany nie wystawiały. A skoro stragany są, to znaczy że lidzie kupują.

      • 10 7

      • Janusze tego nie zrozumieją (2)

        Dla nich jest drożyzna i tandeta i będą się zawsze dziwić dlaczego te stoiska tam stoją

        • 14 10

        • Zgadza sie! (1)

          A najlepiej kupować z biedronki, za kg taniej wyjdzie....

          • 7 2

          • Biedronka jest droga, taniej wychodzi w Tesco

            • 5 3

  • a ja Was zaskoczę (44)

    Jestem z Gdańska i lubię Jarmark.

    • 352 153

    • (14)

      Ja tez tylko ceny sa z kosmosu wiec raczej spaceruje

      • 39 7

      • Matko jaka totalna cebula (6)

        to nie wina jarmarku że Cię na nic tam nie stać

        • 11 50

        • (5)

          Właśnie Ty jesteś cebulą. Taką fioletową cebulą, która wygląda prawie jak burak. Słoiku spod Elbląga, to że pracujesz w korpo po 12 h i "stać" Cie na chodzenie i kupowanie na jarmarku, nie oznacza że możesz innym wytykać że są biedniejsi. Jeszcze niedawno Twoja rodzina musiała pola orali, bo Tobie aż snopek z siana z butów wystaje.

          • 39 17

          • Ale się zagotowała szlachta zza lady w żabce (4)

            Virtuti cebulari i to takie totalne, miłego oglądania stoisk pachole

            • 12 28

            • (3)

              Nie mam góry pieniędzy, ale jestem w stanie utrzymać rodzinę. Czasem mnie na coś stać a czasem nie, ale nie wywyższam sie nad biedniejszych. Ja rozumiem że u was na wiosce każdy sie chwali kto ma większe pole albo większy ciągnik, ale w mieście trzeba sie umieć zachować, a swoje zaściankowe zachowanie "zakopać" głęboko w polu. Mniej wyzywania, a wiecej pokory, bo jak Ci sie powinie noga w życiu to będziesz sam płakał za co masz spłacać swoje mieszkano na kredyt.

              • 30 5

              • fascynująca jest twoja historia, taka nawet wzruszająca (2)

                szkoda że nikogo to nie obchodzi, ale rozumiem że to dla ciebie forma terapii. chcesz w ten sposób usprawiedliwić przed samym sobą swoje nieudacznictwo, szlachcicu z komunalnego

                • 5 25

              • Jesteś ciemną masą, z brązową masą pod czaszka (1)

                Buraku pastewny.
                Gościu z którym tak usilnie polemizujesz ma w 100% rację.

                • 5 4

              • Kolejny plebs zabulgotał

                Problem w tym że dyskutuję sam ze sobą bo mi się nudzi. Połowa postów na pierwszej stronie jest moja

                • 4 1

      • POMORZANIN (5)

        Popieram ceny sa z kosmosu żeby usiąść i cos zjeść to wystawione ceny sa za 100 gr a cena np 5zł a jak ci podadza juz porcje to cena siega 35zł i wiecej Powinna być podana cena za porcje konkretnie a nie zależy ile zaważy i to jest oszustwo kantuja na tym równo .....

        • 12 5

        • (2)

          Bo zanim coś się kupi to trzeba otworzyć oczy i poczytać...no i pomyśleć-to nie boli.Nie musisz kupować żarcia za tyle kasy,można pochodzić i kupić taniej

          • 5 7

          • Pomorzanin (1)

            Oczy to ja mam dawno otwarte a myśle lepiej od ciebie Takas /takiś cwany to se szukaj wszedzie ceny na jarmarku takie same albo i miejscami droższe A ceny podawane za 100gr to sa oszustwa i tyle

            • 5 6

            • Dla ciebie są bary mleczne

              • 3 1

        • A skąd durniu mają wiedziec (1)

          Ile będzie wazyła twoja kaszanka po smażeniu? Wracaj na swoje mazury jak ci się cywilizacja nie podoba

          • 3 11

          • Pomorzanin

            DO ALA >>>>>>>>Hamuluj ja od urodzenia Pomorzanin i nie żaden dureń tylko wiekowy człowiek a ciebie nie obrażam a ty to se kupuj z cena za 100gr a płać nawet 1000

            • 6 3

      • Szaszłyk za 45zl XD

        • 8 1

    • (16)

      ja tez jestem z Gdańska nie jak większość słoików tu wypowiadających się i nazywających sie "gdańszcznami" i też mi się podoba, mimo braku miejsca parkingoweo, mimo tłumu ludzi, mimo drożyzny jarmark jest świetny

      • 45 18

      • Ja zawsze znajduje miejsce na moje autko :))) (2)

        • 8 2

        • (1)

          Ja jadę komunikacją miejską i nie mam problemu z parkowaniem, a do obiadu mogę wypić lampkę wina

          • 17 3

          • czym jedziesz ?

            • 1 4

      • Jarmark jest OK (11)

        Ale po co obrazisz innych? To, gdzie się ktoś urodził, ma jakiekolwiek znaczenie? Nie czyni to nikogo gorszym, że urodził się w Elblągu, anie ciebie lepszym, że urodziłem się w Zukowie

        • 21 5

        • no to beka z ciebie (5)

          • 6 12

          • Spójrz w lustro. (2)

            Ale tak dłużej , jeżeli potrafisz.

            • 8 1

            • ok ale po co ? (1)

              • 2 1

              • Z ciekawości.

                • 0 2

          • (1)

            Co to jest "beka"?

            • 4 0

            • jajco

              • 2 1

        • w Żukago jak już, tak - czyni gorszym ale nie o tym mowa, mowa o tym komu przeszkadza czyli ludziom którzy wychowali się na jakieś pipidówie, lubiących spokój, mały ruch etc., przeprowadzając się do Gdańska muszą się dostosować a nie wiecznie narzekać, trzeba pamiętać, że w każdej chwili można wrócić

          • 10 4

        • (3)

          To gdzie kto sie urodzil ma znaczenie dla okreslonego sortu ludzi. Nie mam na nich takiej medialnej nazwy jaka wymyslono na mnie (sloik) ale myslalem, ze kiedy wyprowadze sie z mojej zapyzialej dziury w wielkopolsce, to juz ich nie bede spotykal. Ale widze, ze sa wszedzie. I objawy podobne. U mnie do wzajemnego obrzucania sie blotem, a czasem bijatyk, wystarczylo, ze ktos mieszkal po drugiej stronie prusko-rosyjskiej granicy sprzed 100 lat. Tutaj widze to samo. GWE, Mazury albo Elblag to Ci gorsi. Podobnie bylo kiedy mieszkalem w Wawie z tym, ze tam cala Polska to byli ci zli. W Poznaniu z kolei wyrozniali Warszawe i reszte prowincji, itd. Chyba gdzies gleboko w polakach tkwi taki odruch do podzialow. Myslalem kiedys, ze to malomiasteczkowe albo wrecz wiejskie zachowanie ale widze to wszedzie.

          • 14 1

          • Gdynianin z Gdańska:)

            To są prości ludzie...

            • 1 2

          • Wracaj do siebie

            • 0 4

          • Dobrze prawisz, ta bardzo negatywna cecha siedzi głęboko w głowach Polaków.

            • 2 1

      • To sie przeprowadzić z Szadółek do Śródmieścia wtedy zmienisz zdanie

        • 0 4

    • a wszyscy powinni być dumni, że to w ich miescie jest najstarszy ciągle działający jarmark Europy (1)

      a w zasadxzie chyba na świecie

      • 35 6

      • Ciagle to on nie działa i wszyscy o tym wiedza. A ludzkie marudzenie jest zwyczajna reakcja na propagandę jarmarkowa i fakt, ze nikt nie słucha ich zdania. Przekaz jednostronny wyzwala alternatywne kanały komunikacji :)

        • 2 1

    • dokładnie, ja też. Przynajmniej gdańszczanin potrafi dojechać na jarmark komunikacją miejską bo wie mniej więcej co i jak kursuje - i już problem parkowania odpada :)

      • 15 1

    • kolejny

      Ja też lubię jarmark. Właśnie za to że ludzie wypełniają nasze miasto. I jestem z niego dumny.

      • 12 7

    • Też jestem z Gdańska

      i właśnie ostatnio tak z mężem rozmawialiśmy jaki to fenomen Jarmarku, że tak ludzie ciągną. Bo na przykład specjalnie dla Jarmarku nie przyjechałabym do Gdańska. Co to za atrakcja przeciskać się przez tłumy ludzi, wąchając kiełbasę z grilla?:) Co roku te stoiska są w tym samym miejscu rozmieszczone: fotele masujące, wyciskarka do cytrusów, obieraczki do warzyw:)
      Pani Agnieszka trafnie to wszystko podsumowała, też doszliśmy z mężem do takich wniosków. Ja na Jarmarku bywam przy okazji, jak jestem w centrum na spacerze, czy umówię się ze znajomymi gdzieś w okolicy. No i lubię ewentualnie tą część ze starociami, pooglądać piękne przedmioty z duszą, czy z biżuterią;)

      • 18 5

    • To chyba z Kowali :) (2)

      • 0 7

      • Z Szadółek (1)

        smród mu rozum odebrał.

        • 0 7

        • zaspiarze i przymorzacy, napływowi z *ujawsko-pomorskiego, duma ich rozpiera jak gazy gnilne ciała patologii zalegające w zalanych piwnicach walących się ruder tamtejszych.

          • 0 3

    • Lubie

      Ja jestem z gdyni i tez lubie jarmark ;) bylam wczoraj i bylo super

      • 1 3

    • Ja rownież

      Urodziłam się w Gdańsku i od kiedy pamiętam z chińszczyzną czy bez zawsze chętnie chodziliśmy na jarmark. A że drogo? Nikt nas nie zmusza do kupowania :) poza tym nawet rodowici gdańszczanie mogą coś znaleść dla siebie chociażby w dziale staroci ;) A korki są i bez jarmarku.

      • 3 2

    • Tak???? (1)

      Pewnie mieszkasz za obwodnica???

      • 2 0

      • Albo na Morenie ,albo innym Suchaninie czy Niedźwiedniku :P

        • 0 1

  • za długo (7)

    to trwa, wystarczyłby jeden tydzień

    • 269 95

    • A dlamnie za krutko powinien byc tydzień dłuzej do konca wakacji!

      • 11 20

    • Miesiąc powinien trwać (5)

      • 4 8

      • (4)

        A później miesiecznice

        • 13 9

        • Zabawny żart (3)

          • 8 1

          • (2)

            rozwiń myśl

            • 3 4

            • Proszę bardzo : (1)

              Jesteś debilem

              • 4 5

              • dlaczego mnie obrażasz? co złego napisałem?

                • 1 2

  • (14)

    Bo lubią? Moim zdaniem Jarmark powinien być przeniesiony na ołowiankę. Kładka już jest. Czas odstraganić główne miasto. Więcej deptaków porobić jak na Grobli np.

    • 256 39

    • Dokładnie tak. (12)

      Czas na spokój w starym mieście.

      • 16 18

      • (1)

        Nie spokój bo główne miasto jest właśnie takim miejscem,które powinno "żyć" całą dobą. taki urok "starówek" w całej Europie.

        • 23 8

        • czy turyści to jest "życie" czy atrapa?

          • 2 1

      • Chcesz mieć spokój to powinieneś zamieszkać w jakiejś starej wsi a nie na starym mieście.

        • 17 11

      • Wynos się na wieś gdzie twoje miejsce (8)

        • 10 11

        • (7)

          Odezwały się "słoiki".Tyle wiecie co zjecie.

          • 8 6

          • hehe mieszkam w gdańsku dłużej niż ty żyjesz (6)

            wiec morda w kubeł

            • 6 6

            • (5)

              Won z mojego Gdańska wstrętny "SŁOIKU"!Piszesz do rodowitego Gdańszczanina. Więc ty MORDA W KUBEŁ.

              • 4 10

              • Najpierw spłać komunalne bękarcie (4)

                A potem się wypowiadaj

                • 2 8

              • A może już dawno spłacił? (3)

                Może już dawno temu wykupił za swoje własne pieniądze, może przed wykupem inwestował od lat i remontował. Co ty wiesz?

                • 5 2

              • za swoje własne pieniądze czyli za 20 000 zł (2)

                bo mu po wojnie babkę na siłę przesiedlili do Gdańska. żaden wyczyn. A może mieszka dalej w zadłużonym w jakiejś norze. A co ty wiesz ?

                • 4 4

              • swoje wiem. (1)

                20 tys to trochę mało na wykup komunalnego, wiem bo swoje wykupiłem, pomnóż to przynajmniej razy 3, tak było 12 lat temu. Czyżbyś spłacał jakiś kredyt?

                • 2 2

              • Ma też swoje wiem

                Niektórzy wykupowali nawet za złotówkę tylko potem tego zabronili i dali jakieś śmieszne ceny typu 20 tysi

                • 3 0

    • deptaki i Ołowianka

      ciekawy pomysł, popieram

      • 0 0

  • kiedyś, w tych szarych czasach jarmark miał klimat, teraz jest jakiś taki tandetny, chiński (8)

    • 208 47

    • Kiedy? (2)

      Wtedy jak stały same stoiska ze szmatami z Azji?

      • 6 7

      • (1)

        Zobacz na metki. Stawiam, że ponad połowa twojej szafy to Bangladesz

        • 4 2