Długa podróż do stolicy
Pociągi z Trójmiasta do Warszawy znowu pojadą wolniej. Powód: remonty torowiska.
Zmiany na lepsze dotyczą jednak miast w środkowej i południowej Polsce. Tymczasem na trasie Gdańsk - Warszawa pojawi się co prawda dodatkowy pociąg Tanich Linii Kolejowych, ale czas przejazdu do stolicy ulegnie wydłużeniu. Najszybszy na tym odcinku pociąg Intercity Kaszub będzie potrzebował aż 4 godz. i 21 min na jego przebycie (obecnie zajmuje mu to 4 godz. i jedną minutę).
Dlaczego kolejny raz podróż do stolicy ulegnie wydłużeniu? Powodem jest coraz gorszy stan torowiska i niezbędne w tej sytuacji remonty. Od września trwają prace modernizacyjne na odcinku Warszawa Praga - Nasielsk. Zmodernizowane tory, przystosowane do prędkości 200 km na godz., gdzieniegdzie się już pojawiły, ale przez najbliższy rok, w związku z kolejnymi pracami, pociągi będą miejscami poruszały się tylko po jednym torze w obu kierunkach. Właśnie to wpłynie na długość przejazdu.
Lepiej powinna przedstawiać się sytuacja na trasach regionalnych.
- Zapewniam, że nigdzie na Pomorzu nie nastąpi pogorszenie oferty - mówi Mieczysław Struk, wicemarszałek województwa pomorskiego odpowiedzialny m.in. za transport w regionie. - Zwiększymy liczbę pociągów ze Starogardu Gdańskiego do Tczewa oraz z Tczewa do Gdańska. Poza tym na poszczególnych liniach pojawią się pojedyncze dodatkowe kursy pociągów.
Zarząd województwa negocjuje także z firmą Arriva, która wygrała przetarg na obsługę od 9 grudnia transportu regionalnego w województwie kujawsko-pomorskim. Dziś pociągi z Kujawsko-Pomorskiego obsługiwane przez PKP Przewozy Regionalne kończą bieg w Pomorskiem - tak jest m.in. w Chojnicach, Smętowie i Czersku. Urząd Marszałkowski chce, by pociągi prywatnego przewoźnika nadal dojeżdżały do tych stacji.
- Nie dopuścimy do sytuacji, w której te składy kończyłyby bieg przed granicą z naszym województwem - mówi Struk.
