Fetowanie teatru
Tegoroczny festiwal teatrów ulicznych Feta ruszy w sobotę 9 lipca. Przez osiem dni aktorzy z jedenastu państw będą pokazywać swoje spektakle na Głównym Mieście w Gdańsku, na scenie na Targu Węglowym i w kościele Świętego Jana. Po raz pierwszy na część przedstawień będa sprzedawane bilety. Cena na szczęście nie jest zaporowa: 5 zł dla spektakli pokazywanych na Targu Węglowym i 10 zł dla inscenizacji w Kościele św. Jana.
- Prosze mi wierzyć, że nie wynika to z naszej pazerności. Ogrodzenie sceny na Targu Węglowym wraz z widownią na 500 miejsc będzie nas kosztowało więcej niż wyniosą wpływy z biletów - tłumaczy Elwira Twardowska, szefowa Młodzieżowego Klubu Twórczego Plama, organizatora Fety.
Dlaczego więc organizatorzy postanowili biletować koncerty? Co najmniej z dwóch powodów. Z jednej strony dochodziły do nich głosy niezadowolonych widzów, którzy skarżyli się, że nie sposób jest w kłębiącym się tłumie, staranie obejrzeć spektakl wystawiany na ulicy. Ustawienie widowni ma więc zwiekszyć komfort oglądania przedstawień. Żeby zapobiec przepychankom, miejsca na widownię będą biletowane.
Drugim powodem jest ograniczona przestrzeń jaką dysponuje kościół św. Jana, w którym zostaną pokazane dwa przedstawienia: Hiob i Apokalipsa. - Hiob wystawiany będzie w części ołtarzowej kościoła i dlatego to przedstwienie bedzie mogło zobaczyć aż 500 osób. Natomiast Apokalipsa potrzebuje więcej przestrzeni, w inscenizacji zostaną wykorzystane podesty rozstawione między publicznością. Dlatego ten spektakl jednorazowo będzie mogło obejrzeć 300 widzów - tłumaczy Elwira Twardowska.
W programi Festiwalu są oczywiście przedstawienia, które zostana zaprezentowane na ulicach Gdańska, i które będzie można obejrzec bez potrzeby wydawania choćby 5 zł. I wcale nie oznacza to, że organizatorzy uznali je za mniej wartościowe artystycznie.
- Moja ukochana hiszpańska grupa Senza Tempo zawsze wystawia na ulicy, ponieważ potrzebuje tego wyjątkowego, bliskiego kontaktu z widzami, który tylko tam można uzyskać - twierdzi Elwira Twardowska.