Gdańsk. Wyciek wodoru w elektrociepłowni

Działania strażaków trwały ponad trzy godziny. Spółka PGE zapewnia, że awaria nie stanowi zagrożenia dla okolicznych mieszkańców i środowiska.
Działania strażaków trwały ponad trzy godziny. Spółka PGE zapewnia, że awaria nie stanowi zagrożenia dla okolicznych mieszkańców i środowiska. fot. KM PSP Gdańsk

Ponad trzy godziny trwały działania strażaków zabezpieczających wyciek wodoru w Elektrociepłowni Gdańskiej. Przyczyną awarii była nieszczelność jednej z chłodnic generatora. Jak podkreśla spółka PGE, sytuacja nie stanowiła i nie stanowi zagrożenia dla okolicznych mieszkańców, środowiska i dalszej pracy Elektrociepłowni.



Do interwencji w Elektrociepłowni Gdańskiej przy ul. WiślnejMapka doszło w czwartek wieczorem. Obsługa zakładu zidentyfikowała spadek ciśnienia wodoru w instalacji chłodzenia generatora. Jak się okazało, przyczyną spadku ciśnienia była nieszczelność na jednej z chłodnic generatora, skutkiem czego wodór wydostawał się do atmosfery.

O zdarzeniu informowaliśmy w Raporcie z Trójmiasta.

- Jest to zakłócenie mogące występować w tego typu instalacjach. Pracownicy Elektrociepłowni natychmiast wdrożyli działania zapobiegawcze, opisane wewnętrznymi procedurami. Urządzenie zostało odstawione, a z uwagi na właściwości palne wodoru na miejsce prewencyjnie została wezwana straż pożarna - informuje Agnieszka Dietrich z biura prasowego PGE Energia Ciepła.
Na miejscu pojawiło się osiem zastępów strażaków, a z Gdyni przyjechała Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego.

Działania służb trwały trzy godziny. Jak zapewnia Agnieszka Dietrich, po dokonaniu pomiarów potwierdzono, że sytuacja nie stanowiła i nie stanowi zagrożenia dla okolicznych mieszkańców, środowiska i dalszej pracy Elektrociepłowni.

- Produkcja ciepła na potrzeby miasta odbywa się zgodnie z zapotrzebowaniem - dodała.
Wodór dla człowieka nie jest szkodliwym gazem, ale przy większym stężeniu ma właściwości wybuchowe.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (132)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »