- 1 Aldi zamiast Kauflandu. Budowa ruszyła (153 opinie)
- 2 Oszuści zachęcają do aktywacji konta (31 opinii)
- 3 Pies wywęszył narkotyki ukryte w ziemi (35 opinii)
- 4 Przynieś śmieci, dostaniesz sadzonki (27 opinii)
- 5 Sprawca masakry na uczelni trafi do szpitala (157 opinii)
- 6 Radny kontra strzelnica. Wojna na petycje (204 opinie)
Gdy zwrot "spokojnych świąt" nabiera znaczenia
Trzy lata temu, w okolicach Wielkanocy, obowiązywał zakaz wchodzenia do lasu z powodu pandemii. Rok temu martwiliśmy się wojną na Ukrainie i losem uchodźców w Polsce. Nie żyjemy w spokojnych czasach, ale to tym bardziej powód, by choć na kilka dni postarać się od nich oderwać i skupić na świętowaniu w gronie najbliższych.
Dlatego rok temu próbowałem przekonywać, że wiosną mamy lepszy nastrój niż zimą, dlatego Wielkanoc powinna nam sprawić więcej przyjemności niż Boże Narodzenie.
Tyle że wówczas święta przypadała tydzień później i pogoda była nieco lepsza. W tym roku co prawda mrozów nie ma, ale deszcz może się pojawić, więc znów wielu będzie niepocieszonych, choć -jak przekonuje klimatolog - taka wiosna, jak tegoroczna, to nic nadzwyczajnego.
Trzy lata temu były zamknięte lasy
W piątek, 3 kwietnia 2020 roku, Lasy Państwowe, zgodnie z dyspozycją premiera, wprowadziły tymczasowy zakaz wstępu do lasów. Wiadomo, że takich rocznic nikt nie chce pamiętać, ale warto uświadomić sobie, że trzy lata temu wielu z nas było przestraszonych jak nigdy wcześniej, a ta decyzja - jakkolwiek ją po czasie oceniamy - jeszcze strach spotęgowała.
Wtedy w Wielkanoc zamknięci w domach, staraliśmy się świętować na swój sposób, tak jak pozwalały okoliczności. A te nie były sprzyjające. Trzeba było obejść się bez święconki, bez kościoła, bez wielu bliskich przy stole. W trosce o siebie wielu rezygnowało z przyjścia, a inni w trosce o innych odwiedzin - zwłaszcza starszym, zakazywali. Jeśli spacery, to po kryjomu, jeśli przebywanie w większym gronie - to nie na powietrzu.
Co grają w kinach w Święta?
Doceńmy możliwość świętowania
Od tamtych wydarzeń minęły trzy lata. Mało? Dla niektórych pewnie tak, ale wielu zdaje się już tamtego świętowania w samotności nie pamiętać. Potem jeszcze przez miesiące zmagaliśmy się z różnego rodzaju obostrzeniami, szło ku lepszemu, ale początki były naprawdę trudne.
Tym bardziej warto docenić możliwość świętowania w tym roku bez skrępowania. Możemy się spotykać z kim chcemy i gdzie chcemy. Nikt nie będzie nam kazał zakładać maski ani zawracać z wiosennego spaceru po lesie.
Świętujmy Wielkanoc, jak chcemy, każdy na swój sposób.
Jedni pójdą do kościoła, usiądą z rodziną, może poleją się wodą w lany poniedziałek. Inni wybiorą imprezę ze znajomymi albo odpoczynek, nadrabiając lektury albo kolejne sezony seriali. Jeszcze inni po prostu będą chcieli być sami.
Będą i tacy, którzy pójdą do pracy - może ciesząc się, że ją mają i nikt nie planuje zwolnień - przynajmniej z powodu COVID-u. I to naturalne, choć trzy lata temu wcale takim nie było.
Imprezy i wydarzenia w niedzielę i poniedziałek
Świętujmy na maksa - tak, jak chcemy
Dobrze byłoby jednak, żeby, robiąc to tak, jak chcemy, świętować na maksa, ciesząc się każdą chwilą. Pandemia oraz trwająca za miedzą wojna pokazały, jak bardzo kruchy może być nasz świat. Jak mało potrzeba, by zwyczaje, które celebrujemy co roku, nagle musiały ustąpić - nieraz brutalnej - rzeczywistości.
Dlatego doceńmy te pozornie oczywiste i codzienne radości, jak relacje z bliskimi, bezpieczeństwo, spokój ducha. Bo choć dziś często je lekceważymy, to pewnego dnia może nam ich zabraknąć.
Średni wynik
54%
Wielkanocne tradycje
Rozpocznij quizDzieci o Wielkanocy. Film z 2011 roku
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Opinie wybrane
-
2023-04-11 08:57
Co racja to racja
Spanikowani i oszaleli z przerażenia rządzący struli życie tymi swoimi panicznymi zakazami oddychania, ale - szczególnie po tym całym wariactwie - nie przejmowałem się w wymiarze osobistym wojną na Ukrainie na tyle, żeby mieć w zeszłym roku zepsute święta. Na samym początku co rano po prostu budziłem się i spoglądałem, czy niebo jest niebieskie,
Spanikowani i oszaleli z przerażenia rządzący struli życie tymi swoimi panicznymi zakazami oddychania, ale - szczególnie po tym całym wariactwie - nie przejmowałem się w wymiarze osobistym wojną na Ukrainie na tyle, żeby mieć w zeszłym roku zepsute święta. Na samym początku co rano po prostu budziłem się i spoglądałem, czy niebo jest niebieskie, czy już czerwone. Ale po wcześniejszym covidowym świrowaniu byłem zahartowany i pewnie nie tylko ja jeden. Ale tak, popieram przekaz artykułu - doceńmy to, co mamy, bo nie wiadomo, jak Wielkanoc będzie wyglądać za rok, za dwa lata, a za dziesięć lat nie będzie przecież już kilku osób, które dziś czytają mój wpis.
- 4 0
-
2023-04-09 10:04
Rzeczywiście, pierwsze święta po 3 latach kiedy jest spokój. (3)
Nie ma covidowej wariacji, wojna też przestała tak denerwować. I tak trzymać.
- 21 17
-
2023-04-09 15:36
(2)
Wojna przestała denerwować? Ciekawe sformułowanie, ale jeżeli wojna nie dotyczy nas osobiście to przestajemy ją dostrzegać, tylko że ona jest tuż za drzwiami. Trzeba być uważny, a szczególnie gdy nawet u nas w kraju jest wiele osób sprzyjających Putinowi. Są gotowi zrobić wszystko żeby zniszczyć nasz rząd, naszą wiarę i nasz kraj.
- 5 22
-
2023-04-11 09:02
To, że ktoś atakuje rząd, to nie znaczy, że atakuje Polskę. Czas ochłonąć i wyłączyć telewizor. Po drugie to nie wierzę, że wojna wywołuje w tobie takie same emocje, jak rok temu. Jeśli tak, to proponuję wizytę u specjalisty, bo to znaczy, że ktoś robi cię w balona, a ty niepotrzebnie się stresujesz (ergo - wyłącz TV). Po trzecie - wojna nadal trwa, pomoc Ukrainie nadal jest udzielana, wszyscy wiemy jaka jest sytuacja, ale to nie znaczy, że trzeba panikować.
- 2 0
-
2023-04-09 23:48
To nasz rząd niszczy nasz kraj.
- 14 1
-
2023-04-09 10:27
(2)
Kto ma mozliwosc, niech sie spotyka w czasie swiat i nie tylko swiat, z rodzina, zwlaszcza rodzicami. Czas pedzi jak szalony i ani sie czlowiek obejrzy, jak rodzina sie wykrusza, seniorzy odchodza na zawsze, mlodzi maja inny pomysl na spedzanie swiat i zostaniemi sami, nie ma z kim posiedzic przy stole. Szczegolnie tesknie za spotkaniami z rodzicami, w domu rodzinnym, za Mama.
- 59 5
-
2023-04-09 19:23
Dziwi mnie to, że właśnie wszyscy tak podkreślają rodzinny charakter tych dni (my nie obchodzimy świąt), (1)
przecież, by spotykać się z rodziną, przyjaciółmi, każdy czas jest dobry, a ważne, by było to często, np.do starszych rodziców chodzimy kilka razy w tygodniu, nie tylko po to, by im zrobić zakupy, pomóc w innych sprawach (mają każdy 90 lat), ale, by porozmawiać.
- 10 0
-
2023-04-11 09:07
Pewne rzeczy robi się w określonym czasie i momencie. Np. żeby spotkać się rodzinnie na cmentarzu (i to w spokojnej atmosferze), to można to zrobić w maju, albo w lipcu, ale jednak robi się to zazwyczaj na pogrzebach. Święta są rodzinne, bo wszyscy są razem, co nie znaczy, że się nie odwiedzamy poza świętami, ale to ma już inny charakter. Czasem
Pewne rzeczy robi się w określonym czasie i momencie. Np. żeby spotkać się rodzinnie na cmentarzu (i to w spokojnej atmosferze), to można to zrobić w maju, albo w lipcu, ale jednak robi się to zazwyczaj na pogrzebach. Święta są rodzinne, bo wszyscy są razem, co nie znaczy, że się nie odwiedzamy poza świętami, ale to ma już inny charakter. Czasem idziesz do rodziców, ale np. twoja siostra przyjdzie do nich za dwa dni, kiedy ciebie nie będzie, a twój syn dopiero za dwa tygodnie, bo teraz ma szkołę, albo wyjechał na jakiś obóz. W święta natomiast zazwyczaj wszyscy są razem w jednym momencie i to jest też taki okres, że można odetchnąć, odpocząć. Przykre, że tego nie rozumiesz. Mówisz, że masz starszych rodziców, więc skorzystaj z okazji i właśnie ich o to zapytaj, a nie pytaj gdzieś po internetach. Oni ci odpowiedzą, bo oni to rozumieją, a ty chodzisz do nich, robisz te zakupy, niby z nimi rozmawiasz, ale nie czerpiesz niczego z ich mądrości.
- 0 1
-
2023-04-09 08:59
(14)
Ja mialam wywalone w te zakazy wchodzenia do lasu. Ładnie by moje mieszkanie wyglądało gdy mój wtedy dziewięcioletni pies - jamnik o niespożytej energii, wychodziłby tylko przed blok.
Po prostu wybierałam ścieżki w lesie, gdzie prawdopodobieństwo spotkania policji było zerowe. A nawet gdy bylo mi ich dane spotkać w radiowozie przed wejściem do lasu w Wielkanoc 2020, miałam pogrożone palcem, i pozwolono mi iść wybiegać psa.- 59 17
-
2023-04-11 09:18
Zakaz wejścia do lasu był absurdalny i mocno zapamiętany (jak ktoś tu napisał - obrósł legendą), ale było absurdalne jeszcze więcej spraw, np. zakaz chodzenia obok siebie np. małżonków i osób mieszkających wspólnie. Trzeba było zachować dwa metry odstępu :) Zamknięcie cmentarzy. Zakaz poruszania się gdzie indziej, niż do pracy i do sklepu, albo
Zakaz wejścia do lasu był absurdalny i mocno zapamiętany (jak ktoś tu napisał - obrósł legendą), ale było absurdalne jeszcze więcej spraw, np. zakaz chodzenia obok siebie np. małżonków i osób mieszkających wspólnie. Trzeba było zachować dwa metry odstępu :) Zamknięcie cmentarzy. Zakaz poruszania się gdzie indziej, niż do pracy i do sklepu, albo wyjście z psem. Maski na świeżym powietrzu - i**otyzm. Maski we własnym samochodzie, gdy jedzie więcej, niż jedna osoba. Przeganianie ojców z dziećmi z placów zabaw. Jak w ogóle można było zakazać ludziom wychodzić na świeże powietrze? Przymuszanie do szczepień (ile osób zostało z tym niepotrzebnym dziś dziadostwem w organizmie). Zakaz dostępu do lekarzy, a przecież liczby wyraźnie wskazują, nawet już po odliczeniu zgonów covidowych, że nadmiarowe zgony szły w tysiące, a było to właśnie przez lockdown. A większość tych obostrzeń była bezprawna, tylko nikt nie zwracał na to uwagi, bo tak się wszyscy wzajemnie zastraszyli. Dopiero sądy to wycofywały. To przykre, że ludzie dali się tak zastraszyć i wyprać sobie mózgi. Wystarczyło poczytać sobie co to za wirus, jaka jest śmiertelność itd., żeby podejść do tego uważnie, ale rozsądnie. Ja sam spacerowałem sobie po pustych ulicach i to mówię o marcu i kwietniu 2020, gdy wiele ludzi siedziało w domu z własnej woli.
- 0 0
-
2023-04-10 07:20
(1)
Ja nie mialem wywalone bo unikam wszelkich kontaktów z wladza jak ognia ale ten zakaz wyleczyl mnie ze strachu przed covidem. Jak później jeszcze zauwazylem, ze w duzych sklepach zyje cala obsluga to wiedziałem juz, ze zagrozeniem nie jest sama choroba a właśnie wladza, które w jakims celu rozpetala te "epidemie". W jakis zadziwiajacy sposób laczy się ona z wojna. Pewnie kiedyś dowiemy się w jaki sposób
- 6 3
-
2023-04-11 08:58
Niestety, byli udzie z obsługi dużych sklepów, którzy zachorowali na covida, ,,a nawet" zmarli
- 0 1
-
2023-04-10 05:49
Szacunek za Pani "odwagę". To coś o czym pisać i wspominać będą pokolenia.
Żałosne dowartościowywanie swojej osoby a pies jest znudzony chyba Pani obecnością. Z moim grałam w piłkę na placu przed blokiem. Bo go nauczyłam. Potem dzieciaki ustawiały się w kolejce bo każde chciało z nim grać. Pies leżący bez czucia na macie. To są moje wspomnienia z pandemii.- 1 3
-
2023-04-09 12:03
(4)
Zastanawia mnie, jaką legendą obrósł ten zakaz wstępu do lasu. Wszyscy mają jakieś wspomnienia z tego okresu, tak jakby ten zakaz nie obowiązywał raptem kilka dni.
- 8 6
-
2023-04-09 12:11
(3)
Niestety, taki śmieszny zakaz musial sie wryc w pamiec - zwłaszcza iż nie miał de facto podstawy prawnej..
- 18 3
-
2023-04-09 19:28
Po prostu wielu z nas ma skłonność do przesady, zrzędzenia i narzekania- cechy narodowe (2)
Pandemię najgorzej pamiętają ci, których bliscy zmarli z tego powodu. My, którzy nie mieliśmy covida, nie odczuliśmy pandemii.
- 4 4
-
2023-04-09 19:33
(1)
Kilka dni przed tym zanim ogłoszono pandemię, wyszłam z szpitala po dość ciężkiej operacji, polegającej m.in na rozpruciu powłok brzusznych i wycinaniu czegoś. Skąinąd narażona najbardziej na zarażenie m.in przez osłabiony tymi torturami szpitalnymi organizm, pandemię przetrwałam wcale nieźle, w trzeciej dobie po operacji wypisana do domu, w czwartej już zrobiłam pierwszy "spacer" - okrążenie dookoła bloku. Każdego kolejnego dnia chodziłam coraz dalej. Żyję i mam się dobrze! :)
- 7 1
-
2023-04-10 05:50
I to są wspomnienia do których warto wracać. Pozdrawiam serdecznie.
- 2 0
-
2023-04-09 09:17
Psiarze zawsze mają prawo w d (4)
- 8 30
-
2023-04-09 11:22
(1)
Przecież nawet mandaty za maseczki łatwo szło upier.. w sądzie. Co dopiero taki zakaz wchodzenia do lasu, podchodzący pod ograniczanie czyjejś wolności.
Miałam pozwolić aby pies rozpierdzielił mi mieszkanie? Pies to nie zabawka na baterie, którą sobie wyłączysz na żądanie - jeśli pies jest znudzony, przebodźcowany, zaczyna się jazdaPrzecież nawet mandaty za maseczki łatwo szło upier.. w sądzie. Co dopiero taki zakaz wchodzenia do lasu, podchodzący pod ograniczanie czyjejś wolności.
Miałam pozwolić aby pies rozpierdzielił mi mieszkanie? Pies to nie zabawka na baterie, którą sobie wyłączysz na żądanie - jeśli pies jest znudzony, przebodźcowany, zaczyna się jazda bez trzymanki. Druga tortura - mieszkałam wtedy prawie że "w lesie" bo na Pustkach Cisowskich. Więc takie śmieszne zakazy bolaly podwójnie..
Kto nie ma psa, tego nie zrozumie..- 17 3
-
2023-04-09 19:25
My z owczarkami chodziliśmy na długie spacery do otwartych parków, na wybiegi, na plażę dla psów- nie było tam zakazu
- 3 1
-
2023-04-09 10:40
no właśnie o to chodzi , że to nie było prawo...
- 24 2
-
2023-04-09 09:50
Prawo? To bezprawie, które wam wmawiali nazywasz prawem? Ty jesteś tak durny od urodzenia, czy tą durnotę nabyłeś w życiu?
- 39 8
-
2023-04-09 08:51
Kościół (3)
Trzy lata temu nawet kościoły pozamykali. Tego chyba nigdy w historii świata nie było.
- 32 4
-
2023-04-09 11:53
Bylo im na ręke
Zarabiali na zabijanych przez lekarzy ludziach
- 3 5
-
2023-04-09 11:12
Kościoły same nie zamknęły się. Judasze w purpurach zrobili to za szekle.
- 4 2
-
2023-04-09 09:41
No bo nie było możliwości płacenia przez internet - teraz można, więc nie bali się zamknąć.
- 2 11
-
2023-04-09 08:03
"Świętujmy Wielkanoc, jak chcemy, każdy na swój sposób" (9)
- pięknie powiedziane
Alleluja- 48 4
-
2023-04-09 11:24
Co to znaczy świętujemy tak jak chcemy?
To nie robta co chceta. Święto jest chrześcijańskie i aby tradycji stało się zadość należy dochować podstawowej staranności by to miało sens. Inaczej stanie się to komercyjnym fast foodem.
- 3 4
-
2023-04-09 10:00
(1)
Kobiety które umarły przez agresywny lobbying finansowanych przez Kreml organizacji w sprawie aborcji już nic nie poświętują. Dziękujemy, religijni oszołomi, obrzydliwe kreatury.
- 3 5
-
2023-04-10 19:03
ciekawe ile milionów, jeśli nie miliardów, małych kobiet
umarło w wyniku aborcji
- 0 0
-
2023-04-09 08:26
Dlatego nasi goście ze wschodu (5)
Pojechali świętować Wielkanoc do siebie na Ukrainę. Zgadnijcie na czyj koszt? Mój, Twój, nasz.
- 14 10
-
2023-04-09 12:23
widać ,że u ciebie pseudo patrioto dzień bez siania nienawiści to dzień stracony .
- 0 0
-
2023-04-09 10:02
(1)
Ty jesteś chyba nienormalny :D Z Ukrainy obowiązuje zakaz wyjazdu dla mężczyzn > 18.r.z. do max. wieku poborowego. Jak tam wjedziesz, już nie wyjedziesz jako mężczyzna w sile wieku, chyba że jesteś chory. Jak jesteś chory to raczej nie podróżujesz tak po prostu, prawda?
Koszty naszej pomocy są dofinansowywane przez UE.- 4 2
-
2023-04-09 12:23
w punkt
- 0 0
-
2023-04-09 10:00
Nie wiem cze gości,raczej są jak u siebie.
- 1 1
-
2023-04-09 09:59
Na koszt frajerów i ignorantów.
Alleluja!- 1 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
