Fakty i opinie

stat

Gdynia: zamiast wycieczki, bieg po bunkrach

Na zdjęciu bunkier w Redłowie, który w ostatnim czasie został posprzątany.
Na zdjęciu bunkier w Redłowie, który w ostatnim czasie został posprzątany. fot. eksploracja.pl

W Gdyni rozpoczęły się przygotowania do zawodów biegowych, w których trasa będzie prowadziła częściowo przez 20 bunkrów i podziemnych sztolni. Do pokonania będzie ponad 20 km. - Łączymy sport z fascynacją militariami - mówi Jarosław Kłodziński, inicjator projektu. Zawody jednak odbędą się dopiero za półtora roku.



Czy takie zawody przyciągnęłyby do Gdyni biegaczy?

nie mam wątpliwości, bardzo ciekawa inicjatywa

58%

to zależy od rzeczywistego przygotowania, pomysł na pewno interesujący

26%

raczej nie, może to być niebezpieczne dla biegaczy

8%

nie, nie uważam tego za dobry pomysł

8%
Do tej pory bunkry można było zwiedzać w zorganizowanych grupach. Wycieczki w wyznaczonych terminach cieszą się dużą popularnością, więc ich organizatorzy postanowili pójść dalej.

- Jestem pracownikiem naukowym Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu, a jednocześnie entuzjastą obiektów militarnych. Postanowiłem połączyć te dwie dziedziny i stworzyć zawody, jakich do tej pory chyba w Polsce nie było. Na razie opracowywana jest trasa, trwają rozmowy z wojskiem na temat udostępnienia obiektów. Chcemy, by trasa była jak najciekawsza - tłumaczy Jarosław Kłodziński.
Uczestnicy zaczną przy potoku Swelina zobacz na mapie Gdańska, później dotrą do mola w Orłowie zobacz na mapie Gdyni, skąd przez Kępę Redłowską zobacz na mapie Gdyni, Działki Leśne i Grabówek dotrą do Pogórza, by zakończyć bieg na Oksywiu zobacz na mapie Gdyni. Cała trasa będzie miała 23 km, jej szczegóły nie są jeszcze w pełni opracowane.

Wyjątkowość zapewnić mają bunkry, których na trasie znajdzie się 20. Do pokonania będą najdłuższe korytarze, w niektórych trzeba będzie się czołgać, a w innych przeciskać, więc istotna będzie sprawność fizyczna. Trasa zostanie wytyczona na podstawie mapy gdyńskich fortyfikacji. Wiele znajduje się na terenach wojskowych, więc konieczne będą negocjacje z armią, by zostały udostępnione.

Dodatkowo uczestnicy będą musieli pokonać ponad tysiąc schodów. Trasa będzie wiodła ponadto przez tereny leśne, plaże, a nawet wodę zatoki.

- To nietypowa forma survivalu. Myślę, że to może być spora atrakcja dla fanów biegania, którym nie wystarczają już powoli uliczne biegi. Tutaj będą mogli zmierzyć się z zadaniami wymagającymi sprawności fizycznej, m.in. na ściance wspinaczkowej i strzelnicy, a także zagadkami logicznymi - dodaje Kłodziński.
Jednym ze schronów, który będzie można zwiedzać jest nadziemny schron przeciwlotniczy typu T-750 z czasów II wojny światowej przy ul. Polskiej.
Jednym ze schronów, który będzie można zwiedzać jest nadziemny schron przeciwlotniczy typu T-750 z czasów II wojny światowej przy ul. Polskiej.
Bieg ma się odbywać w grupach trzyosobowych, w drużynach mieszanych. Pierwsze zawody zaplanowano na wiosnę 2017 roku, do kiedy potrwają przygotowania. Kłodziński nie ukrywa, że jest przygotowany, żeby zrobić to szybciej.

- Problemem jest skala przedsięwzięcia. Chcemy to zrobić porządnie, żeby przyciągnąć do Gdyni ludzi z innych miast - miłośników biegania, którzy chcieliby wziąć udział w wyjątkowych zawodach - kończy Kłodziński.

Zobacz jak wyglądało sprzątanie bunkra w Redłowie


Schron na terenie dawnej Stoczni Gdynia.


Nietypowy schron na terenie jednostki Marynarki Wojennej.


Tajemniczy schron w Gdyni.


Szczelina przeciwlotnicza w Babich Dołach.

Opinie (49) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.