Fakty i opinie

Gorzki szampan dla Marynarki Wojennej

Najnowszy artukuł na ten temat

Okręt podwodny trafi do Muzeum Marynarki Wojennej

Polskie okręty widziane z drona

Materiał archiwalny

Zapewne w niejednej admiralskiej lodówce chłodzi się już szampan. 10 października zwodowano kadłub drugiego nowoczesnego niszczyciela min (przyszły ORP Albatros), 20 listopada zwodowano kolejny holownik dla naszej floty (ORP Semko), a 28 listopada skończy się epopeja najdłużej budowanego polskiego okrętu i "Ślązak" podniesie wreszcie banderę Marynarki Wojennej. Choć trzy okręty powstające i oddane w ciągu jednego roku to swoisty rekord, to jest jedna rzecz, która może mącić nieco spowodowaną tym faktem radość.



Jaka powinna być Polska Marynarka Wojenna

powinna mieć jednostki wielu typów, małe, duże i okręty podwodne 36%
powinna mieć niewiele jednostek, za to wszystkie bardzo nowoczesne 42%
morskiej granicy powinniśmy bronić rakietami i lotnictwem, resztę odpuścić 22%
zakończona Łącznie głosów: 1521
Na oficjalnej stronie Wojska Polskiego możemy znaleźć taką oto charakterystykę naszych sił morskich:

"Marynarka Wojenna broni interesów państwa na polskich obszarach morskich. Powierzono jej także morską obronę wybrzeża. Zgodnie ze zobowiązaniami międzynarodowymi utrzymuje także zdolność do realizacji zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa zarówno w obszarze Morza Bałtyckiego, jak i poza nim".

Biorąc pod uwagę stan naszych sił morskich, te stwierdzenie może u niejednego z naszych czytelników wywołać uśmiech politowania. Owszem, plany nowych okrętów i modernizacji Marynarki Wojennej istnieją, ale niestety mają jedną wspólną cechę - ładnie prezentują się na prezentacji multimedialnej, ale przekazanie ich do realizacji wydaje się być wyższą magią, której nasi decydenci jeszcze nie opanowali. W efekcie, mimo wspomnianych wcześniej trzech ważnych wydarzeń, poza nielicznymi jednostkami nasza flota, co trzeba przyznać z wielkim bólem, to pływające muzeum.

Wodowanie niszczyciela min ORP Albatros


Najgorsza sytuacja jest w siłach podwodnych



Można odnieść wrażenie, że temat okrętów podwodnych jest niewygodny tak dla władz, jak i niektórych wojskowych. Niewielu jest takich, którzy mówią otwarcie o katastrofalnym stanie naszych okrętów podwodnych, a ci, którzy się na to odważą, muszą się liczyć z różnymi konsekwencjami.

Przykładem jest były już inspektor Marynarki Wojennej kontradmirał Mirosław Mordel. Praktycznie całą swą służbę liniową spędził na okrętach podwodnych, więc znał je jak mało kto. Za swe słowa skierowane do marynarzy:

"Przyszło wam służyć w wyjątkowo trudnych czasach. Zbliżający się nieuchronnie termin wycofania z linii pozostałych okrętów typu Kobben w zderzeniu z przedłużającym się okresem pozyskania okrętów podwodnych nowego typu z pewnością budzą w was niepokój i nie będę próbował was uspokajać - ja ten niepokój w pełni podzielam. Nasze marynarskie nadzieje zostały po raz kolejny zawiedzione".
...przyszło mu zapłacić stanowiskiem.

Polska posiada trzy okręty podwodne. Dwa norweskie Kobbeny pochodzą z końca lat 60. i ich kurs powinien być już bardziej skierowany w stronę muzeum niż służby liniowej. Trzeci, najmłodszy i nieco pechowy ORP Orzeł jest w służbie od lat 80. Na chwilę obecną jeden z Kobbenów, ORP Bielik, znajduje się w stoczni, a zlecone na nim prace mają znacznie szerszy zakres niż pierwotnie planowano. Remont, a w zasadzie reanimacja jednostki, ma zakończyć się pod koniec trwającego roku.

Okręt podwodny ORP "Kondor" został wycofany ze służby w 2017 r.


Wydawać by się mogło, że ORP "Orzeł" zakończył pechową stoczniową przygodę i - według zapewnień wojskowych - jest w pełni sprawną jednostką. Gdy jednak spojrzymy na zamówienia przetargowe Komendy Portu Wojennego w Gdyni, która dba o stan okrętu, możemy odnieść inne wrażenie. O ile zamówienie z 23 października (123/KPW/STO/2019) mówiące o naprawach świateł nawigacyjnych wraz z tablicą świateł nawigacyjnych oraz naprawą masztu anteny ANIS jeszcze można od biedy uznać za naprawy bieżące, to już zamówienie z 20 listopada (128/KPW/BP/2019) mówiące o potrzebie naprawy peryskopów, czyli jednego z najważniejszych elementów okrętu podwodnego, jego "oczu", już zdecydowanie takim nie jest.

Okręt podwodny ORP Bielik wchodzi na remont do Stoczni


Według zapewnień MON nie ma podstaw do niepokoju. Wprowadzany jest bowiem program modernizacji polskich sił zbrojnych i dotyczący sił podwodnych plan "Orka". Tu nieco bardziej złośliwi zauważą, że ten ostatni jest już nawet realizowany, co prawda nie w Polsce, a u naszych wschodnich sąsiadów. Według medialnych doniesień Rosja podjęła decyzję o budowie okrętów podwodnych projektu 636.3, na pokładach których mają się znaleźć rakiety manewrujące. Według założeń mają one wejść w skład Floty Bałtyckiej.

Czy Polska jest w stanie sama wybudować okręt podwodny?



Odpowiedzi, jak poprawić stan polskiej floty podwodnej, jest tyle, ilu osobom zadamy to pytanie. Co jakiś czas pojawiają się nowe pomysły, ale tak naprawdę najważniejsze jest jedno pytanie - czy jesteśmy w stanie wybudować w Polsce okręty podwodne?

Przyznam, że początkowo jednoznacznie powiedziałbym, że nie ma na to najmniejszych szans. Z lat szkolnych pamiętam jeszcze prawo Archimedesa, które mówi o tym, że jeśli gęstość obiektu zanurzonego w cieczy jest mniejsza od gęstości tej cieczy, to utrzymuje się on na powierzchni. Poprzez stopniowe zwiększanie ciężaru obiektu można doprowadzić do jego kontrolowanego zanurzenia.

W dużym uproszczeniu tak właśnie działa okręt podwodny. Choć wydaje się to proste, to tego typu jednostka jest jedną z najbardziej zaawansowanych konstrukcji, jaką można zbudować w stoczni. Zdolna do operowania na powierzchni morza (choć dziś robi to jednak sporadycznie), jak i pod wodą. Z założenia ma zostać niewykryta i za pomocą torped oraz rakiet zadać nieprzyjacielowi jak największe straty.

Morska Jednostka Rakietowa w akcji. Film z 2016 r.

Najbardziej nowoczesną bronią stojącą na straży polskiego wybrzeża jest Morska Jednostka Rakietowa.


Projektując okręty podwodne, trzeba mieć na uwadze nie tylko zasady pływalności, ale trzeba również pamiętać o odpowiednich parametrach napędu czy też o zapewnieniu załodze w miarę przyzwoitych warunków bytowych. No i sam proces budowy, który różni się od tego stosowanego przy jednostkach nawodnych. Ostatnim elementem niewątpliwie jest czas - biorąc pod uwagę epopeję "Ślązaka", trzeba tu jasno zaznaczyć, że obecnie nie mamy prawie 20 lat na wprowadzenie do służby nowego okrętu podwodnego.

Często pojawia się argument, że budowa okrętu podwodnego jest na tyle skomplikowana, że nie bylibyśmy w stanie zrealizować jej w Polsce. Tym bardziej że nigdy samodzielnie takiego okrętu nie zbudowaliśmy.

Okrętu podwodnego nie zaprojektujemy, ale zbudować moglibyśmy



Przypomnijmy jednak, że walczący o sprzedanie Polsce okrętów podwodnych deklarowali, że zbudują je w naszym kraju. Francuski Naval Group zaproponował jednostkę Scorpene, natomiast szwedzki Saab - A26. Ich produkcja miałaby odbywać się w Polsce na podstawie przekazanych technologii i przy wsparciu zagranicznych specjalistów.

Takie rozwiązanie nie tylko pozwoliłoby nabrać doświadczenia polskim stoczniowcom, przez co być może w przyszłości bylibyśmy zdolni budować już podobne jednostki samodzielnie, ale również znacznie ograniczyłoby koszty ewentualnych napraw i serwisowania. Obok wspomnianych wyżej koncernów należy pamiętać jeszcze o niemieckiej ofercie korporacji ThyssenKrupp Marine Systems proponującej typ U 214 lub U 212A. Tu jednak początkowo mówiono o leasingowaniu okrętów z późniejszą opcją budowy.

Niemiecki okręt podwodny typu U-212A
Niemiecki okręt podwodny typu U-212A
Skoro więc technologię byśmy otrzymali, a wraz z nią wsparcie specjalistów, czego nam zatem brakuje? Zakładu, w którym moglibyśmy to wszystko spiąć w jedną całość? Jak się okazuje z tym też nie ma dużego problemu - jedna z gdańskich stoczni, mająca bogate portfolio, zacieśniła ostatnio współpracę z Marynarką Wojenną.

Budowa nowego okrętu podwodnego na pewno była dla niej wyzwaniem, ale nie rzeczą niemożliwą.

Podsumowując: mamy wszystkie niezbędne elementy do budowy okrętów podwodnych, zatem można zadać pytanie, dlaczego tego nie robimy? Na to nie ma niestety jednoznacznej odpowiedzi. Wiadomo, że taka budowa, jak już wspomniałem, jest złożonym procesem, a co za tym idzie - niezwykle kosztownym. Budżet nie jest z gumy i gdy chcemy na coś przeznaczyć więcej pieniędzy, to musimy je również skądś zabrać. Trudno mi dziś wyobrazić sobie ministra Obrony Narodowej, który mówi, że na przykład emeryci nie dostaną obiecanych dodatkowych emerytur, bo musimy zbudować okręt podwodny. To byłby oczywiście jego polityczny koniec.

Komandor Dura: 1 lipca 2020 r. praktycznie wychodzimy z NATO



Drugim obok funduszy problemem jest niezdecydowanie oficerów Marynarki Wojennej. Kryzys polskich sił podwodnych nie pojawił się wczoraj, a dowódcy nadal nie wiedzą dokładnie, czym chcieliby dysponować. Można odnieść wrażenie, że zgodzą się na każdy nowy okręt, niezależnie od tego, czy to będzie holownik, czy fregata i czy to będzie nowa jednostka, czy 40-letnia, przekazana w darze. Inną ważną kwestią jest czas, którego już praktycznie w ogóle nie ma. "Ślązak", który niebawem podniesie biało-czerwoną banderę, pełną zdolność operacyjną osiągnie w roku 2021. Szkolenie załogi okrętu podwodnego to jeszcze bardziej złożony proces.

Niebawem może się okazać, że ze względów bezpieczeństwa trzeba będzie ostatecznie wycofać ze służby Kobbeny (jeden z dwóch pozostałych jest już szykowany do ustawienia go na skwerze Kościuszki w Gdyni). Gdy do tego dojdzie, zapewne pojawi się znów "fantastyczny" pomysł zakupu używanego okrętu z Brazylii czy Singapuru. Być może otrzymamy coś w darze za pół darmo.

Fregata ORP Kościuszko właśnie przechodzi remont w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni.
Fregata ORP Kościuszko właśnie przechodzi remont w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl
Na chwilę uda się może załatać problem, ale co potem? Potem znów wrócą rozmowy o potrzebie modernizacji Marynarki Wojennej oraz o tym, że może trzeba pomyśleć o budowie jednostek w krajowych stoczniach. Obawiam się, że strzelające 28 listopada korki od szampanów mogą być ostatnią salwą dla polskich sił podwodnych.

Opinie (195) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Dobrze, że Anton Maciarenko zakupił różańce taktyczne dalekiego zasięgu dla Marynarki Wojennej :-D (10)

    • 179 53

    • (3)

      Horoszy raszian troll!

      • 14 27

      • Anton Maciarenko to nie troll, to ruski szpion :-D

        • 41 9

      • (1)

        Nie no, Antoni to polski troll a nie rosyjski.

        • 9 8

        • anton to wielikij czieławiek, bohater białej gwiazdy 2 stopnia oraz należy mu się order lenina....

          • 21 4

    • Ty lepiej trzymaj kciuki, żeby nie poszedł śladem tzw. premiera (1)

      i nie zarządził budowy łuków triumfalnych w każdym porcie, zwieńczonych makietą Tu-154.

      • 35 11

      • Antonii raczej już nic nie zarządzi

        A pomysł na pamiątkę wojny 20 roku zły nie jest.
        Pomyśl, Wewiór, co by sie działo, gdybyśmy tę konfrontację przerżnęli jak wiele innych...?
        Nikt nas za to nie pochwali.

        Można spodziewać się apologetów i zwykłych lizusów, co masowo będą naśladować ten pomysł, tak jak figury JP2, czy fontanny w kazdej gminie... Jak w każdym naśladownictwie, sprowadzając sprawę do absurdu.
        Ale to chyba nie jest sprawa polityki?

        • 3 3

    • To nic w porównaniu z Tablicami Mendelejewa

      ufundowanych wojsku przez kierowcę Chyżego Ruja niejakiego Siemoniaka.

      • 8 2

    • to nie jest zabawne...

      ani trochę...

      • 2 2

    • Co za PoPiSowy kołek

      • 3 4

    • 3 jednostki w rok, też źle.

      Ciężko dogodzić Polakom

      • 0 0

  • nasza flota choć nieduża (6)

    wiernie strzeże portu bram

    • 67 12

    • (2)

      taka nieduża, że tylko portu i tylko bram :-)

      • 22 3

      • a ty malkontencie zawsze musisz wstawić łyżkę dziegciu

        jesli wiesz co to jest

        • 0 9

      • Za to

        admiralow i im podobnych ci u nas dostatek.Co te wyzsze szarża trepy robia calymi dniami?Graja w"statki"?

        • 8 1

    • będą nowe holowniki

      więc średnia wieku się obniży

      • 9 0

    • na dnie z honorem lec

      • 7 0

    • Bram portu to akurat strzeże agencja ochroniarska :)

      Strzeże przed złomiarzami.

      • 3 0

  • (8)

    W koło ten sam temat. Współczuję tylko marynarzą, że nie mają dobrych okrętów jak ich koledzy z zagranicy.

    • 51 18

    • "marynarzą" powiadasz ? (6)

      • 25 2

      • Nie powiadam ,a napisałem jak już

        • 5 9

      • Przepraszam, pomyłka.

        Powinno być marynarzę.

        • 8 3

      • (3)

        Ja marynarzę, ty marynarzysz, on/ona/ono marynarzy. My marynarzymy, wy marynarzycie, oni marynarzą.

        • 21 1

        • no dobre...he

          też robię błędy, niestety...
          ale to fajnie ująłeś!

          • 2 0

        • Błąd w odmianie Ona

          Bo to Marynarka powinno być, skoro są Marynarze

          • 1 1

        • Marynata

          • 2 0

    • Czego tu współczuć? Nie napracują sie bo nie mają czym pływać, bo wiecznie coś nie działa i okrety stoją w remoncie. Przychodzą do pracy jak do biura, i emerytura w wieku 40 lat. Też bym chciał taką pracę!

      • 3 3

  • (12)

    Okręty podwodne na taką kałużę, jaką jest Bałtyk?
    Polska powinna postawić na szybkie dobrze uzbrojone kutry rakietowe. Nie jesteśmy ani wyspą ani mocarstem ani nie mamy kolonii.

    • 75 43

    • Widać że twoja wiedza na temat Bałtyku

      Jest mierna. Może bardziej to prosta zwykłego kajtka.

      • 14 12

    • Wiesz z czego wynika twoja głupota? (8)

      Z nie wiedzy.Zanim napisałeś te bzdury trzeba było poczytać.Proponuję zapoznać się z literaturą na temat hydrologi morza Bałtyckiego.Może wtedy dotrze do ciebie nieuku,że rozmiar tej jak to nazwałeś "kałuży" nie ma znaczenia.

      • 15 11

      • Niewiedzy, hydrologii... (1)

        • 2 2

        • Czego Jaś się nie nauczy,

          tego Jan nie będzie umiał, ale pouczać innych...

          • 0 1

      • (4)

        Bałtyk jest morzem wewnętrznym o bardzo małej głębokości. Okręty podwodne mają dwa zastosowania: Przenoszenie rakiet atakujących cele lądowe i atakowanie wrogich okrętów i statków.
        Ponieważ jedynym wrogim państwem nad Bałtykiem jest Rosja. Obwód Kaliningradzki graniczy z Polską, więc nie ma potrzeby posiadania morskich wyrzutni rakiet by go zaatakować.
        Bałtyk jest na tyle małym morzem, że baterie rakiet odpalanych z lądu są w stanie zniszczyć każdy okręt pływający po nim. Także lotnictwo morskie, startujące z lądu pokrywa swoim zasięgiem cały jego obszar.
        Nie ma więc potrzeby posiadania okrętów podwodnych. Ich zadania wykonują nieporównywalnie tańsze i skuteczniejsze baterie rakiet (na samochodach) i lotnictwo morskie. I te środki obrony należ rozbudowywać.
        Polska Marynarka Wojenna potrzebuje nowych jednostek - małych kutrów patrolowych i średniej wielkości trałowców min.
        To co napisał twój adwersarz zawiera więcej prawdy niż twój wpis.

        • 14 9

        • Ale nikt nie chce atakować Kaliningradu

          Ani tym bardziej z Zatoki Gdańskiej.
          A można zaatakować z większej odległości. Bałtyk to świetne miejsce na okrety podwodne, wiedzą to i Rosjanie i Szwedzi. ostatnio próbowali namierzyć ruksi okręt podwodny, który koło ich wybrzeża się pałętał. Nie udało się...

          • 6 2

        • "podwodne mają dwa zastosowania: Przenoszenie rakiet atakujących cele lądowe i atakowanie wrogich okrętów i statków."

          Miały takie zastosowania.
          Na Bałtyku mają inne. Co pokazuje wzajeme zabawy w ciuciubabkę między Szwecją a Rosją.
          Ogólniej, w rywalizacji nie zdobywa przewodzenia ten, kto naśladuje i powtarza...
          Bezrefleksyjnie.

          • 2 0

        • Trochę chaotycznie ale... Okręty nawodne bez możliwości samoobrony przeciw rakietom są skazane na zatonięcie po wyjściu z portu. Kutry rakietowe?? NSM ma wystarczający zasięg i tylko jeden problem co mu wskaże cel... Obronią się fregaty ewentualnie zespoły korwet a na to nas nie stać. Co nam zostaje... Baterie NSM otoczone skuteczną obroną plot, środki namierzania poza horyzontem radarowym i sieciociocentrycznie połączone drony i okręty podwodne. Okręt podwodny służy przede wszystkim jako środek odstraszania i niszczenia okrętów podwodnych przeciwnika. Co nam po NSM jak przeciwnik niepostrzeżenie podpłynie pod wybrzeże i zniszczy nam radary NSM... Mamy ich zapas?? Co bez nich zrobimy... Swoją drogą czy ktoś sprawdził czy przez środek Bałtyku nie puszczono odpowiednika SOSUS-a...??? Przy budowie Baltic Pipe musimy coś takiego sami zrobić, baaa dogadać się z Litwą i puścić nitkę "gazociągu" do Kłajpedy.... Przynajmniej będziemy wiedzieli, że COŚ z Baltijska wypływa... Ciekawe czy taki nowoczesny SOSUS położony na granicy naszych wód ekonomicznych zapewnił by namiary dla NSM..

          • 0 0

        • My nie mamy wrogów. My mamy przeciwników. Rosja, Niemcy, Skandynawia... Potencjalne cele rakiet... Z drugiej strony Gotlandia i Bornholm plus SOSUS i
          Federacja zostaje zamknięta...

          • 0 0

      • Jasiu

        Podwieczorek, dobranocka i spać, bo jutro do szkoły trzeba wstawać

        • 1 1

    • mają podobną rolę, jak zwiadowcy i strzelcy wyborowi na lądzie

      A ich roli chyba nikt nie neguje?
      Rozpatrywanie znaczenia jednego typu uzbrojenia bez współdziałania z innymi jest pozbawione sensu.

      • 1 0

    • Dlatego Szwedzi, Duńczycy mają Rosja buduje nowe na potęgę. Na nic zda się najlepszy system przewrakietowy jak ci taki cichy podpłynie 30km od helu i odpali co ma. Trzeba go wykryć wczęśniej i pod wodą zlikwidować. Polska to nie tylko Bałtyk, żeby cokolwiek dostarczyć do tego kraju trzeba być wstanie obstawić całą cieśnine Duńską i Kanał La Manche.

      • 0 0

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • Gorszy stan ilościowy marynarki wojennej maja tylko Czesi (2)

    • 117 3

    • Nie prawda bo luksemburg (1)

      Nie prawda bo luksemburg

      • 4 2

      • Nie prawda bo Austria i Szwajcaria mają gorszą flotę...

        • 3 0

  • Fajny artykuł. (6)

    Król jest nagi (:

    • 65 7

    • Smutna prawda (3)

      To wynik celowych działań na szkodę Wojska Polskiego przez wiele dekad. Wiadomo komu na tym zależało ...

      • 6 3

      • Wiele dekad? Cztery lata wystarczyły pachołkom Putina żeby rozbroić polską armię. (2)

        Zamiast wyszkolonych żołnierzy i sprzętu mamy mięso armatnie w postaci WOT.

        • 5 4

        • "Zamiast wyszkolonych żołnierzy i sprzętu mamy mięso armatnie"

          Zawsze tak było, tylko ty o tym nie wiedziałeś.

          • 1 2

        • to jedynie kulminacja zaniedbań i braku koncepcji działania

          W 4 lata nie nadrobisz 40 lat zaniedbań i całkowicie odmiennej sytuacji niż w poprzednich 40 latach.
          Tego generałowie nie wiedzą, bo kto wróg, kto przyjaciel?
          Kiedyś "broniliśmy" jednego kierunku...
          A teraz?

          • 1 0

    • Ale za to macior ma metny wzrok (1)

      Ktory nas poprowadzi

      • 2 2

      • podobnie jak jego poprzednik

        lekarz zamienił się z pacjentem...

        • 0 2

  • Zaraz (10)

    Jak nie oddawali okrętów to źle a teraz jak ododają to też źle?
    Za PO dowództwo poszło do waw i zabetonowano wszelki rozwój to źle, PiS uruchomił/dokonczyl budowę to źle?
    Głupoty. Niech budują. Na naprawę obecnego stanu trzeba wielu lat.

    • 45 78

    • Jedź do Szczecina oglądnąć stępkę.

      • 26 8

    • Drogi misiu, to PiS przeniósł dowództwo MW do stolicy. Choć to i tak lepsze niż Radom. (3)

      • 16 11

      • fejk

        • 4 4

      • Zrobiła to PO w romu 2013 (1)

        https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Dowodztwo-Marynarki-Wojennej-przeniesione-do-Warszawy-n75754.html

        • 10 4

        • Jeśli jest zapewniona łączność z siłami operacyjnymi i odp. przepływ informacji, to dowództwo może być nawet na Antarktydzie.

          • 1 4

    • (2)

      PIS g..o zrobil nie potrafia nawet Leopardow zmodernizowac, Migi29 uziemione, piloci stracili licencje na latanie nimi, Buduja polawiacze min, niech sobie je w tylek wsadza, kto teraz stawia miny.Jednak Piatek mial racje

      • 17 6

      • Najpierw przeczytaj kto kupił te leopardy bez umowy przemysłowej w 2013 (1)

        do tego nie mieliśmy nawet linii do produkcji amunicji do zmodernizowanych armat - więc o czym ty piszesz ? Migi 29 uziemione - fakt, ale to standardowa procedura po wypadkach, które się powtarzają. Nikt licencji nie stracił - doczytaj na jakich zasadach to funkcjonuje. Projekt Kormoran był bardzo dobrym projektem - gorzej z wykonaniem...

        • 2 0

        • migi uziemnione

          Dzięki gmeraniu przy fotelach... najlepszych na świecie.
          Kiedy to powstały te "racjonalizacje" nie ma specjalnie znaczenia, raczej ważne jest jaki stan umysłu dopuścił do ich powstania.
          Chyba coś na ten temat może powiedzieć psychiatra Klich...

          • 0 0

    • Stępke pod nowy prom w Szczecinie też pis połozyło i co? Myśl troszeczke trollu.

      • 6 6

    • sądzisz, że są jedynie dwa kierunki działań?

      tylko dwa punkty swobody?
      Można podjąć wiele działań, wyzwań i przedsięwzięć.
      I wszystkie będą złe... Jeśli np. nie w porę...

      • 2 0

  • (2)

    Chyba lepiej otworzyć na Oksywiu muzeum MW. Trudno nazwać polskie okręty MW okretami, to bardziej muzealne eksponaty .

    • 36 4

    • Dokładnie. Na wielu byłem, widziałem. Na Orle jeszcze sprzęt made in CCCP. O koniecznosci naprawy peryskopu wiadomo od wielu lat. Ślązak mimo że stosunkowo "nowy" to kupa sprzetu tez juz technologicznie odstaje od obecnych standardow. Sęp, sokół, bielik - na żyletki. Okręty typu Kormoran jeszcze trzymają poziom, ma byc ich docelowo teoretycznie 6. Ile bedzie faktycznie, nie wiadomo. Za chwile stocznia odda jeszcze Hydrografa po gruntownym remoncie.

      • 1 1

    • lepiej w Pucku...

      bliżej korzeni i kolebki...
      A w Gdyni teren fajny pod zabudowę.
      Apartamentową...
      Tak sie ludzie w Gdańsku jarają, że w "garnizonie" mieszkają... ;)

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.