Fakty i opinie

stat

Jaka przyszłość czeka Lasy Oliwskie

artykuł czytelnika
Lasy Oliwskie: czy powinny zostać wyłączone z prowadzenia w nich gospodarki leśnej? Tak uważa autor poniższego artykułu i założyciele fundacji Fidelis Siluas (Wierni Lasom).
Lasy Oliwskie: czy powinny zostać wyłączone z prowadzenia w nich gospodarki leśnej? Tak uważa autor poniższego artykułu i założyciele fundacji Fidelis Siluas (Wierni Lasom). fot. S. Grzelecka/galeria trojmiasto.pl

Lasy Oliwskie, tworzące południowy fragment Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, położone w sercu Trójmiasta powinny zostać wyłączone z dotychczasowej gospodarki leśnej. Należy im przyznać faktyczny status (nie teoretyczny) lasów ochronnych (w tym wodochronnych) o profilu rekreacyjno-edukacyjnym. Nasze ukochane lasy trójmiejskie zasługują na takie wyróżnienie - pisze Marcin S. Wilga z fundacji Fidelis Siluas (Wierni Lasom).



"Jak Polska długa i szeroka, ludzie chcą bronić lasów przed intensywną gospodarką leśną. Przeciw wycince protestują w Puszczy Bukowej koło Szczecina, w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym pod Trójmiastem, na Mierzei Wiślanej i w Puszczy Boreckiej w okolicach Giżycka" - to fragment artykułu "Musi szumieć" Michała Książka, zamieszczony w "Tygodniku Powszechnym" z 25 sierpnia.

Autor wskazuje na Trójmiejski Park Krajobrazowy (TPK) jako miejsce protestów społeczeństwa przeciw złej gospodarce leśnej. Złej, bo nie uznaje ona interesów lokalnego społeczeństwa, o czym można było przekonać się podczas spotkania z leśnikami w ich siedzibie w Gdyni, w 2015 r.

Spotkanie dotyczyło najnowszego Planu Urządzania Lasu (PUL). I choć przedstawiciele mieszkańców Trójmiasta, w tym naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego Wydziału Biologii i członkowie organizacji proekologicznych, przedstawili szereg sensownych postulatów dotyczących zmiany w gospodarowaniu lokalnymi lasami, spotkali się z kategoryczną odmową.

Oznacza to jedno: obecny PUL bez udziału głosów społeczeństwa nie posiada mocy prawnej. W ustawie o lasach jest wyraźnie zaznaczona rola pozaprodukcyjna lasów, rola społeczno-rekreacyjna.

Trójmiejskie lasy są domem dla wielu organizmów, m.in. pięknej muchówki  Phasia hemiptera .
Trójmiejskie lasy są domem dla wielu organizmów, m.in. pięknej muchówki Phasia hemiptera. fot. Marcin S. Wilga
Warto także spojrzeć na trójmiejski las jako dostarczyciela tlenu, miejsce spowalniające wiatry, pochłaniające wody opadowe i tym samym ograniczające możliwość podtopienia terenów zabudowanych. W dobie katastrofy klimatycznej liczy się każdy fragment zalesiony, bo w sumie owe tereny zielone pochłaniają w dużym stopniu występujący w nadmiarze gaz cieplarniany - dwutlenek węgla.

Gospodarka w lasach TPK istniała od końca XIX wieku i były one oszczędnie eksploatowane. W 1995 r. zmieniono diametralnie politykę gospodarczą dotyczącą terenów leśnych, obejmujących ten pozornie chroniony obszar. Bo w parku krajobrazowym nie chroni się obecnie krajobrazu, starodrzewów, pomników przyrody, rzadkich unikatowych gatunków organizmów (znamy to z autopsji).

Można nawet ingerować w rezerwaty przyrody i dokonywać tam szeregu niekorzystnych zmian dla natury, np. pozyskiwać drewno z przewróconych drzew (vide: rezerwat Wąwóz Huzarów w leśnictwie Matemblewo; martwe drewno jest niezbędne dla rozwoju leśnej bioróżnorodności). Można bezkarnie dewastować szlaki turystyczne, ścieżkę przyrodniczo-dydaktyczną w dolinie Samborowo i inne historyczne dukty uczęszczane przez turystów.

Ludzie, przebywając w lesie, powinni słuchać głosów natury: śpiewu ptaków, szumu drzew, nawet ciszy, a nie dokuczliwego jazgotu pilarek; odpoczynek przy akompaniamencie tych ostatnich nie jest możliwy. Straszenie nas, że drzewa zabijają ludzi, że bez leśnika las zginie, że dzięki pracownikom lasów mamy meble itd. świadczy o niskim poziomie propagandy.

Podgrzybek tęgoskórowy - pseudoboletus parasiticus - pasożytujący na tęgoskórze pospolitym. Gatunek pod częściową ochroną, występuje w lasach TPK.
Podgrzybek tęgoskórowy - pseudoboletus parasiticus - pasożytujący na tęgoskórze pospolitym. Gatunek pod częściową ochroną, występuje w lasach TPK. fot. Marcin S. Wilga
Dzięki badaniom palinologicznym w utworach torfowych wiemy, że nasze lasy trwają nieprzerwanie od ponad 8 tys. lat. Przez większość tego okresu przyroda sama decydowała o protegowaniu określonych gatunków drzew i runa leśnego. Człowiek na przestrzeni wieków wytępił wiele gatunków zwierzyny, naturalne drzewostany zamieniał w uprawy leśne - stał się "panem lasu". Tymczasem społeczeństwo preferuje stary las naturalny, który sam się odnawia i jest najpiękniejszy oraz najbogatszy przyrodniczo.

Konkluzja jest jedna: Lasy Oliwskie, tworzące południowy fragment TPK, położone w sercu Trójmiasta powinny zostać wyłączone z dotychczasowej gospodarki leśnej. Należy im przyznać faktyczny status (nie teoretyczny) lasów ochronnych (w tym wodochronnych) o profilu rekreacyjno-edukacyjnym. Czyli nadać im międzynarodowy status HCVF (High Conservation Value Forest); jeden z rodzajów o numerze "sześć" to lasy kluczowe dla tożsamości kulturowej społeczności lokalnych. Nasze ukochane lasy trójmiejskie zasługują na takie wyróżnienie.

PS Właśnie szereg drzewostanów w dolinie Samborowo (Lasy Oliwskie, leśn. Matemblewo) został oznakowany do wycięcia. I nikt z leśników nie kwapi się z poczekaniem na rezultaty badań ekofizjograficznych w ramach tworzenia obecnego Planu Ochrony TPK. A przecież wskazany obszar był wymieniany przez badaczy przyrody jako szczególnie cenny, warty ochrony rezerwatowej (patrz: Studia przyrodniczo-krajobrazowe województwa pomorskiego pod red. Jarosława CzochańskiegoMariusza Kistowskiego, Pomorskie Studia Regionalne, Gdańsk 2006).

Materiał archiwalny

Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.