Fakty i opinie

Janusz Wojtacki: Pola Nadziei są mi bardzo bliskie

Statuetka trafi do rąk jednej z sześciu nominowanych organizacji w kategorii Pomocna Dłoń Trójmiasta.
Statuetka trafi do rąk jednej z sześciu nominowanych organizacji w kategorii Pomocna Dłoń Trójmiasta.

Do 16 października czytelnicy Trojmiasto.pl mogą głosować w IV edycji niezależnego plebiscytu "Skrzydła Trójmiasta". Zapytaliśmy dr. Janusza Wojtackiego, który w 2013 roku zdobył tytuł lekarza roku, co sądzi o nominacjach w kategorii Pomocna Dłoń Trójmiasta.



Długo zastanawialiśmy się, kogo poprosić o przedstawienie swoich typów i skomentowanie rywalizacji w kategorii "Pomocna Dłoń Trójmiasta". Stwierdziliśmy, że powinien być to ktoś, kto pomaganiem zajmuje się od lat i kogo opinia będzie miała dla naszych czytelników znaczenie. Ktoś, kto jest - po prostu - dobrym człowiekiem.

Ale jak kogoś takiego znaleźć? A jak się dziś szuka czegokolwiek? Przez wyszukiwarkę. Wpisaliśmy więc do "googli" frazę "dobry człowiek z Trójmiasta" i wyskoczył właśnie on: Janusz Wojtacki, lekarz onkolog, na co dzień związany z Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku, zdobywca tytułu "Lekarza Roku 2013".

Dr Janusz Wojtacki.
Dr Janusz Wojtacki. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
- Oddałem głos na Pola Nadziei, bo to inicjatywa bardzo mi bliska z kilku powodów. Od samego zarania ma wątek polski, była zapoczątkowana przez stowarzyszenia Marii Skłodowskiej-Curie w Wielkiej Brytanii w 1938 roku. To jest przemawiający wątek dumy narodowej, że duża grupa Polaków skupionych w tych stowarzyszeniach podjęła takie działania - podkreśla dr Janusz Wojtacki. - Wiem że dzięki niej udaje się rocznie hospicjom przekazać pół miliona złotych na bieżącą działalność. Ponadto jako lekarz od ponad 25 lat jestem związany z ideą hospicyjną i pracując z chorymi w zaawansowanych stadiach choroby nowotworowej wiem, jakie są ich potrzeby i wiem, że te środki są dobrze zagospodarowane. U wielu chorych pozwalają na zamknięcie dylematu - czy kupić lekarstwo czy kupić środki higieniczne, czy po prostu coś do jedzenia, bo często w takich właśnie sytuacjach są nasi chorzy. Bardzo istotne jest to, że w akcję jest zaangażowanych trzy tysiące uczniów, a ma ona duży wpływ na kształtowanie wrażliwości tych młodych ludzi. To jest też element edukacji, oni wiedzą, że pieniądze, które zbierają do puszki, mają konkretne przeznaczenie i że są bardzo potrzebne.




Pola nadziei kojarzą się z żonkilami i tysiącem młodych ludzi, kwestujących na rzecz hospicjów.
Pola nadziei kojarzą się z żonkilami i tysiącem młodych ludzi, kwestujących na rzecz hospicjów. fot. Mateusz Ochocki/KFP
Głosuj na: Pola Nadziei

Co roku, na początku października, najpierw tysiące ludzi uczestniczą w akcji sadzenia żonkili przed szpitalami, urzędami i szkołami. Wiosną, po ich zakwitnięciu, rozpoczyna się kampania mająca na celu zebranie funduszy na prowadzenie opieki hospicyjnej. Wtedy w całej Polsce i Trójmieście na ulicach pojawiają się ubrani w żółte koszulki wolontariusze, rozdający kwiaty żonkili (symbol nadziei na odrodzenie) i kwestują na ulicach, w parkach, przed kościołami i w centrach handlowych na rzecz hospicjów.

W Trójmieście prekursorem międzynarodowej kampanii Pola Nadziei (ma swoje początki w Szkocji) w 2003 roku zostało Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku. Natomiast wiosną tego roku w akcji na terenie naszego regionu uczestniczyło pięć placówek paliatywno-hospicyjnych.

Wydarzenie otrzymało nominację do Skrzydeł Trójmiasta za konsekwentnie realizowaną od lat kampanię na rzecz hospicjów z zaangażowaniem tysięcy młodych wolontariuszy oraz za jasność i siłę przekazu, za wsparcie na ostatnim i zarazem najtrudniejszym etapie życiowej drogi.


Dzięki Karcie Dużej Rodziny, trójmiejskie rodziny nie tylko mogą za darmo podróżować, ale też razem wybrać się do zoo czy na lodowisko.
Dzięki Karcie Dużej Rodziny, trójmiejskie rodziny nie tylko mogą za darmo podróżować, ale też razem wybrać się do zoo czy na lodowisko. fot. iStockŸ/ treasurephoto
Głosuj na: Karta Dużej Rodziny

Koszty, jakie musi ponieść na wspólne wyjście do zoo czy na lodowisko rodzina wychowująca troje i więcej dzieci są olbrzymie. Często więc trzeba wybierać między codziennymi potrzebami, a wspólnymi wypadami. W takich dylematach bardzo pomocna okazała się Karta Dużej Rodziny.

Choć w połowie tego roku została wprowadzona ogólnopolska karta dużej rodziny, jednak pierwszy w Trójmieście w 2011 roku wprowadził ją Gdańsk. Przez ponad rok zabiegał o jej wprowadzenie, wzorem innych miast w Polsce, Dariusz Radtke, ojciec sześciorga dzieci. Śladem Gdańska następnie poszły władze Sopotu i Gdyni.

Karta otrzymała nominację za stworzenie listy przywilejów dla rodzin wielodzietnych, umożliwiającej darmowe przejazdy komunikacją miejską i bezpłatny wstęp do wybranych placówek kulturalnych i rekreacyjnych; za udowodnienie, że samorządy mogą ułatwiać życie mieszkańcom, bez oglądania się na decyzje władz wyższego szczebla.

Caritas Archidiecezji Gdańskiej od wielu lat organizuje wigilie i śniadania wielkanocne, ale to tylko ułamek z szerokiej działalności tej placówki.
Caritas Archidiecezji Gdańskiej od wielu lat organizuje wigilie i śniadania wielkanocne, ale to tylko ułamek z szerokiej działalności tej placówki. fot. Caritas Archidiecezji Gdańskiej
Głosuj na: Caritas Archidiecezji Gdańskiej

Gdy w Polsce na początku lat 90. odradzała się Caritas, jej działalność skupiała się najpierw na dystrybucji darów z zagranicy. Jednak bardzo szybko zmieniła się w jedną największych organizacji kościelnych, skupiających się na szeroko zakrojonej pomocy charytatywnej.

Tylko w Caritas Archidiecezji Gdańskiej jest obecnie kilkanaście różnorodnych placówek m.in.: cztery świetlice socjoterapeutyczne dla dzieci i młodzieży w Gdańsku, posiada też ośrodek kolonijny i organizuje kolonie letnie dla swych podopiecznych, jak i dla dzieci spoza granic kraju. Prowadzi też hospicja, placówki wsparcia dziennego osób starszych, poradnie leczenia bólu czy różnorodne warsztaty terapii zajęciowej.

Placówka otrzymała nominację nie tylko za prowadzenie wyżej wymienionych placówek, ale też za wieloletnią działalność charytatywną na rzecz najuboższych, chorych, samotnych, cierpiących, opuszczonych; za ponad 30 zrealizowanych programów pomocowych; za organizację spotkań wigilijnych i śniadań wielkanocnych dla ubogich i bezdomnych mieszkańców Trójmiasta.

Projekt Mistrzowie to m.in. unikalne sesje zdjęciowe z 12 trójmiejskimi Mistrzami, których artystyczne projekty tworzą kalendarz stanowiący charytatywną cegiełkę.
Projekt Mistrzowie to m.in. unikalne sesje zdjęciowe z 12 trójmiejskimi Mistrzami, których artystyczne projekty tworzą kalendarz stanowiący charytatywną cegiełkę. Fot. Maciej Warowny/trojmiasto.pl
Głosuj na: Projekt Mistrzowie

Projekt charytatywny mający na celu pomoc dzieciom objętym opieką Fundacji Trzeba Marzyć czy mieszkańcom Domów dla Dzieci prowadzonych przez Gdańską Fundację Innowacji Społecznej. Powstał on z inicjatyw trójmiejskiej agencji reklamowej Studio 102, która do współpracy zaprosiła fotografików ze stowarzyszenia Testigo Documentary. Dzięki temu odbywają się unikalne sesje zdjęciowe z 12 trójmiejskimi Mistrzami, których artystyczne projekty tworzą kalendarz stanowiący charytatywną cegiełkę.

Został on nominowany do Skrzydeł Trójmiasta za spełnianie dziecięcych marzeń i jednoczenie pomorskiego środowiska w niesieniu pomocy najmłodszym; za inicjatywę angażującą dwunastu mistrzów z Pomorza - autorytetów w swej dziedzinie, którzy zarażają ideą pomocy, budząc w ludziach empatię i chęć czynienia dobra.

Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zajmuje się niesieniem pomocy ludziom zaginionym oraz osobom których zdrowie lub życie jest zagrożone, nie tylko w naszym regionie.
Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zajmuje się niesieniem pomocy ludziom zaginionym oraz osobom których zdrowie lub życie jest zagrożone, nie tylko w naszym regionie. Fot. POPR
Głosuj na: Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe

Stowarzyszenie powstało 2001 roku z inicjatywy ratowników rożnych specjalności. Założyciele POPR to m.in. doświadczeni ratownicy, płetwonurkowie czy przewodnicy psów ratowniczych. Zajmują się niesieniem pomocy ludziom zaginionym oraz osobom, których zdrowie lub życie jest zagrożone nie tylko w naszym regionie.

Inicjatorzy powstania PORP brali udział w poszukiwaniu osób po trzęsieniu ziemi w Turcji, działali podczas katastrofy wieżowca w Gdańsku-Wrzeszczu i Zakładów Mięsnych w Gdańsku, zawalenia się budynku po wybuchu gazu w Dźwirzynie, pożaru Hali Stoczni Gdańskiej oraz w wielu innych akcjach poszukiwawczych osób zaginionych na terenie całego kraju.

Pogotowie otrzymało nominację do nagrody za powołanie zespołu ochotników: ratowników medycznych, strażaków, policjantów, informatyków, za bezinteresownie prowadzoną działalność poszukiwawczą osób zaginionych, za stałą gotowość, altruistyczną postawę i skromność.

Przemek Szaliński rozpoczął swoją działalność charytatywną gdy jeszcze nie był pełnoletni.
Przemek Szaliński rozpoczął swoją działalność charytatywną gdy jeszcze nie był pełnoletni. Fot. Anna Szczodrowska/trojmiasto.pl
Głosuj na: Przemek Szaliński i Serca Gwiazd

Przemek Szaliński, młody, obecnie 21-letni, charyzmatyczny człowiek z Gdańska. Mimo własnych problemów zdrowotnych zaczął pomagać innym - bardziej niż on sam - poszkodowanym przez los. Swoją charytatywną działalność rozpoczął, gdy był jeszcze niepełnoletni - w 2007 roku. Najpierw pomógł swojemu koledze Markowi, który nie może chodzić, bo urodził się z dziecięcym porażeniem mózgowym czterokończynowym. Zorganizował na jego rzecz olbrzymi koncert, gdzie wystąpili m.in.: Andrzej Grabowski, Bogusław Mec, Artur Barciś, Cezary Żak czy zespół Homo - Homini.

Został nominowany do Skrzydeł Trójmiasta za charyzmę i zaangażowanie w organizację wielu koncertów charytatywnych z udziałem gwiazd estrady na rzecz dzieci niepełnosprawnych i cierpiących na raka; za organizację wizyt osób publicznych w szpitalach dziecięcych i prężną działalność prospołeczną.

Opinie (30) 3 zablokowane

  • Pola Nadziei (2)

    Zacna akcja i obecna w CAŁYM Trójmieście
    Głosuję

    • 31 12

    • Jedna mała łyżka dziegciu (1)

      Tak, bardzo zacna, szkoda tylko, że jej organizatorom nieco się w głowach poprzewracało i nie chcą by była propagowana w całej Polsce, tylko żeby była to tylko ICH akcja. Kilka hospicjów z różnych części kraju chciało się podłączyć do tej akcji i propagować ją także u siebie, w innych miastach, ale nie dostały zgody od hospicjum. Przykre, bo wspólnymi siłami można by było więcej osiągnąć.

      • 13 2

      • Faktycznie głupio.
        W takim razie niech inne hospicja też zorganizują podobną akcję pod inną nazwą - łącząc siły.

        • 5 1

  • Przemek Szalinski...

    ...popieram Twoje działania i życzę dużo charyzmy na przyszłość. Tylko młodzi ludzie z Twoim zapałem są w stanie zmienić w przyszłości Polskę na lepsza.

    • 19 5

  • POPR

    Głosuję ! Fantastyczna organizacja! Znaleźli moją mamę w przeciągu 3 godzin a policja męczyła się z tym 10 godzin. Sympatyczni młodzi chłopacy którzy wiedzą co robią.

    • 26 17

  • Mi są bliższe pola kukurydzy. (1)

    Bo z kukurydzy przyrządza się smaczny specyfik, po którym nawet Trójmiasto wydaje się znośne.

    • 8 24

    • juz my wiemy co ty sadzisz miedzy kukurydza :)

      • 8 0

  • POPR (4)

    Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie ratunkowe - Pasja Pomagania

    • 14 18

    • raczej klamstwo w imie dobrego marketingu? (3)

      moze i pomagaja, ale mogliby sami tworzyc wlasna historie, a nie zabierac ja innym grupa w tym kraju, starszym i jakos nie tak bardzo nastawionym na LANS

      fascynujace jak przenosza sie w czasie zeby brac udzial w poszukiwaniach po trzesnienu ziemi w Turcji w 1999 roku

      ale coz LANS LANS LANS byle tylko sie pokazac, skromnosc ? hmm chyba znam inna definicje tego slowa

      • 12 10

      • tak, niestety pamietamy, pozar hali stoczni 24 listopada 1994 (2)

        hmm te chlopaczki wtedy do przedszkola chodzili a nie pomagali

        chwala im ze pomagaja teraz, ale te klamstwa mogli by sobie darowac, to nieladnie podszywac sie pod innych

        • 11 7

        • (1)

          Proszę czytać ze zrozumieniem, popisał się Pan ignorancją. Inicjatorzy powstania POPR faktycznie brali udział w tych wyprawach i akcjach, działali wtedy w innych jednostkach.

          • 4 3

          • sa inne organizacje, ktore w swoim "przedstawianiu" sie na stronie mowia gdzie dane osoby "sluzyly", co jest zgodne z prawda ( patrz np STORAT etc)
            poza tym z POPRu zdaje sie tylko jeden "inicjator" mogl brac udzial wydarzenaich z lat 90-tych.. piszac inicjatorzy w liczbie mnogniej znowu oklamujecie czytelnikow

            ps: w pierwszej wersji byl blad, ktory poprawila redakcja Trojmiasto.pl po urzednim zwroceniu uwagi tu przez kogos ( to a propos zarzutu: wczesniej bylo "czlonkowie POPR"

            ps2: w tym tyg byl artykul na tym portalu "czworonozni ratownicy potrzebuja wsparcia" czy jakos tak, tam napisane bylo ze POPR nie posiada wlasnych przewodnikow z psami, a tutaj znowu mamy ze jednak posiadacie, to co moze jakos ujednolicicie zeznania, bo troche sie w nich gubicie?

            • 4 3

  • CARITAS - największa patologia . Ilu wybudowało sobie domy na tej organizacji ? (5)

    • 19 21

    • Ciekawe

      Mówisz o swoim domku?

      • 7 8

    • banki kradna....politycy kradna...biznes kradnie...kosciol kradnie...Owsiak kradnie....zostal tylko szary,ale krysztalowy Kowalski.....niewinny.....SKRZYDLA DLA KOWALSKIEGO....

      • 6 3

    • Koles z klanu Paligłupa napewno nas oświeci i poda kto sobie jaki dom wybudował

      ale najpierw zajrzyj dziecko do słownika bo jak widać nie znasz znaczenia słów którymi się posługujesz.
      Ale co się dziwić ci wiecznie ziejący nienawiścią od Paligłupa to patologia:)

      • 5 3

    • puszczasz bąka - niech się błąka? (1)

      powiedz coś konkretnego a nie pierdź pod stołem

      • 5 3

      • Do nawiedzonych

        Nie odwracajcie kota ogonem bełkocząc o jakimś Paligłupie,sami palicie głupa broniąc tej hochsztaplerskiej mafii,która z każdej otrzymanej złotówki wydaje na pomoc 12 groszy.Wiem,że zaraz jakiś oszołom napisze żebym podał dowody,więc z góry uprzedzam ,że takie zapytania mam głęboko w d.

        • 4 0

  • To POPR jeszcze żyje ? (5)

    dziwne, że organizacja w której młodzi ludzie dają upust swoim przywódczym marzeniom jeszcze prosperuje. Ciekaw jestem czy ktoś się kiedyś zainteresuje dziećmi jeżdżącymi na sygnale do szkoły na pokazy pierwszej pomocy :D

    • 11 11

    • brudni (4)

      Haha to widzę że takich historii jest więcej.... :-) ciekawe jak tam się czują śmieci w lesie przez nich pozostawione o których pisało trójmiasto jakiś czas temu =D

      • 6 6

      • Odpowiadasz sam sobie?

        • 6 0

      • (1)

        Śmieci w lesie na których ćwiczą... Mieszkańcy Oliwy podobnie mówią na sztuczne gruzowisko na terenie jednostki straży pożarnej na ul. Beniowskiego, gdzie cwiczą psy ratownicze i chcą jego likwidacji bo psuje widok z okien.

        Pozdrawiamy hejterów, czekamy az będziecie potrzebować naszej pomocy! :)

        • 5 4

        • cyt:"czekamy az będziecie potrzebować naszej pomocy! :)"

          normalny zdrowo myslacy,a nie lansujacy sie ratownik powinien miec nadzieje, ze tej pomocy nikt potrzebowal nie bedzie, bo dla kazdego, ktoremu zaginie ktos bliski jest to ogromna trauma, ale jak widac POPR chce za wszelka cene zaistniec
          kurde smutne to, zastanowcie sie nad soba

          • 1 0

      • Komentarz

        Chyba zapomniałeś się przelogować.

        • 5 0

  • Przemek Szaliński i serca gwiazd.

    Głosuję na tą kandydaturę bo jest to jeden z nielicznych młodych młodych ludzi poświęcający swój wolny czas pomagając chorym dzieciom.
    Działa i myśli sercem.

    • 6 3

  • Znowu Komuna!

    • 1 4

  • Nie wszystko złoto co się świeci (1)

    Do ww organizacji spontaniczno-społecznych, doklejono tyPOwo celebrycką grupę pn Projekt Mistrzowie. Jest w tym coś wyjątkowo niesmacznego, że niektóre postacie tam zaangażowane, mogłyby pomagać w ramach swej powszedniej działalności ale musiały sobie stworzyć na poły elitarną grupkę, by swym jestestwem dokazywać pomocy. Fuj, to jest działanie na pograniczu pychy.

    • 4 2

    • Projekt Mistrzowie to działanie do którego znane osoby zostały zaproszone, by m.in. wystąpić w charytatywnym kalendarzy - cegiełce. Prawdziwymi Mistrzami w projekcie są same dzieciaki i młodzież, którym dotychczas pomagano.

      Projekt Mistrzowie w obu edycjach miał jasno określone cele, które m.in można zobaczyć tutaj www.projekt-mistrzowie.pl

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.