Fakty i opinie

stat

Kamienna Góra: mieszkańcy zgłaszali osuwisko od lat

Od pięciu lat mieszkańcy Kamiennej Góry zgłaszali nadzorowi budowlanemu i urzędowi miasta, że budowa prowadzona na skarpie zobacz na mapie Gdyni jest nie tylko niezgodna z projektem, ale też bezpośrednio im zagraża. W czwartek zarwała się ulica pod nią, a ziemia zasypała wejście do pobliskiego domu. Dzień wcześniej służby po raz kolejny były informowane o zagrożeniu. Kamienna Góra jest na liście terenów zagrożonych osunięciem, stworzonej przez Państwowy Instytut Geologiczny.



Kto powinien odpowiedzieć za lata zaniedbań w tej sprawie?

właściciel domu, budowanego niezgodnie z prawem

33%

inspektor nadzoru budowlanego

29%

władze miasta, które tego nie dopilnowały

35%

nikt, przecież nic wielkiego się nie stało

3%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 1840
Aktualizacja, godz. 15:10. Mieszkańcy budynku, na który zsypała sięziemia i błoto mogą powrócić do domu, ale dopiero po usunięciu zwałowiska. Dla trzech, trzyosobowych rodzin, które zostały poszkodowane w wyniku usunięcia skarpy, wynajęte zostały mieszkania, na razie na okres dwóch tygodni. Koszt zostanie pokryty z budżetu miasta. Dodatkowo wypłacona zostanie jednorazowa pomoc finansowa w wysokości 6 tys. złotych na rodzinę.

Na fragmencie ul. Sienkiewicza nadal obowiązuje całkowity zakaz ruchu. Wykonana zostanie tam palisada, która zabezpieczy przed dalszymi osuwiskami.

Aktualizacja, godz. 14:15. Odbyło się już drugie posiedzenie sztabu kryzysowego w Urzędzie Miasta. Ustalono m.in., że na wniosek władz Gdyni osuwisko zbadają specjaliści z Państwowego Instytutu Geologicznego.



W czwartek wieczorem zarwała się ul. Sienkiewicza zobacz na mapie Gdyni, osunęła skarpa, a o dom poniżej jej oparły się zwały błota i ziemi z osuwiska. Mieszkańcy zostali ewakuowani.

Czytaj więcej: Osunięcie ziemi na Kamiennej Górze.

W takich przypadkach zazwyczaj pada pytanie: "czy musiało dojść do katastrofy?". Mieszkańcy zadają je sobie od 2012 roku. To właśnie wtedy została wstrzymana budowa okazałego domu Jarosława Sulewskiego, właściciela m.in. Bałtyckiej Grupy Inwestycyjnej, która zbudowała nowy sopocki dworzec.

- Budowa domu realizowana jest w sposób istotnie odbiegający od ustaleń i warunków określonych w pozwoleniu na budowę - stwierdził wówczas Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego i nakazał ja wstrzymać.
Rozbiórki przez lata jednak nie zlecono, a mieszkańcy Kamiennej Góry regularnie informowali o osuwiskach ziemi. Kilkakrotnie zamykana była też ul. Sienkiewicza, na którą wpadało błoto.

Czytaj więcej: Kontrowersyjna budowa na Kamiennej Górze.


Sąsiad z góry: miała być rozbiórka, jest bezradność urzędników

Z nielegalną budowlą od lat walczy m.in. Maciej Bukowski, którego dom zobacz na mapie Gdyni stoi tuż nad wstrzymaną budową. Oddziela je tylko wąska ul. Kasprowicza.

- Przekroczona jest wysokość zabudowy, szerokość elewacji, jest zbyt duża liczba kondygnacji, a niestabilność gruntu spowodowana budową wpłynęła m.in. na spękania ulicy, z której wszyscy korzystamy. Bo to nie jest Kamienna Góra, a "piaskowa góra", ten dom stoi na piasku! Wczoraj pękła mi ściana, podjazd, częściowo przestało działać ogrzewanie. Do czego jeszcze doprowadzi opieszałość urzędników? - denerwuje się Maciej Bukowski.
Podkreśla jednocześnie, że ma wszystkie wyroki sądowe, a budynek miał zostać rozebrany. Ma również ekspertyzy, które stwierdzają, że na piaskowej skarpie nie miał prawa on stanąć. Jarosław Sulewski zawsze odpierał te zarzuty, twierdząc że działa zgodnie z prawem, a jedyne co ma sobie - być może - do zarzucenia, to fakt, że pomylił się kierownik budowy, a on tego nie dopilnował. Teraz nie odbiera telefonu.

graf. Trojmiasto.pl
Sąsiedzi z dołu: zgłaszaliśmy dzień przed osuwiskiem

O problemach z ciągłym zalewaniem rozmawialiśmy także z ewakuowanymi mieszkańcami domu, na który zsunęła się ziemia. Rano przez kilka godzin stali w strugach deszczu pod domem, bo nie pozwolono im do niego wejść. Nie wiedzieli też co dalej, bo inspektor nadzoru budowlanego zapowiedział wizytę na godzinę 10.

- Dzień wcześniej zawiadomiliśmy straż miejską i straż pożarną o tym, że robi się niebezpiecznie. Błoto zsunęło się na jezdnię, a z naszych ścian zaczęła przesączać się woda. Postawili tylko kilka pachołków i pojechali - opowiada jeden z mieszkańców.
Noc spędzili w hotelach i u rodziny. Co dalej, wciąż nie wiedzą.

Powiatowy Inspektor Budowlany planował oględziny dopiero za miesiąc.
Powiatowy Inspektor Budowlany planował oględziny dopiero za miesiąc.
Inspekcja miała być za miesiąc

Inspektorzy także się nie spieszyli. Kilka godzin przed osunięciem skarpy Maciej Bukowski otrzymał pismo z PINB, które informowało, że inspekcja, mająca stwierdzić, czy niedokończona budowla stwarza jakieś zagrożenie, odbędzie się... za miesiąc. Oczywiście pod warunkiem, że będą mogli w nich wziąć udział wszyscy zainteresowani.

W piątek po godz. 10 inspektor pojawił się na miejscu.

Ewakuacja mieszkańców z powodu osunięcia się skarpy na Kamiennej Górze



Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (357)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.