Fakty i opinie

Łąki kwietne do poprawki. Gdańsk wyciągnie wnioski

Najnowszy artukuł na ten temat

Łąka kwietna założona przy Muzeum II Wojny Światowej

Po tym, jak napisaliśmy, że projekt łąk kwietnych w Gdańsku, czyli celowego niekoszenia zieleni miejskiej, pozostawia wiele do życzenia , władze miasta przyznały nam rację i zapowiedziały wyciągnięcie wniosków na przyszłość. Jesienią akcja zostanie podsumowana, a w przyszłym roku przekuta w praktykę, by mieszkańcy mogli uniknąć widoku zaśmieconych chaszczowisk.



Czy Gdańsk powinien w przyszłym roku kontynuować projekt "wysoka trawa"?

tak, nawet jeśli ma to wyglądać tak, jak obecnie 28%
tak, ale pod warunkiem, że zieleń będzie bardziej zadbana 42%
trudno powiedzieć, poczekajmy do podsumowania akcji 4%
nie, bo to się nie sprawdza 26%
zakończona Łącznie głosów: 2819
Gdańsk po raz pierwszy prowadzi w tym roku akcję "wysoka trawa". Chodzi o to, że kosiarki poszły w odstawkę, a miasto dzięki temu pokryć miały naturalne łąki kwietne z bujną roślinnością, które są schronieniem dla pożytecznych owadów, a dodatkowo pomagają walczyć z suszą, bo zbierają wodę i zmniejszają skutki ulew.

Czytaj też: Różne standardy utrzymania zieleni. Soczyście zielone trawniki czy łąki kwietne?

Na terenie miasta oficjalnie istnieją obecnie 43 miejskie łąki. Ich pojemność retencyjna jest taka, jak zbiornika Jasień. Ale terenów, na których zaprzestano koszenia jest zdecydowanie więcej. Ich wygląd w wielu miejscach odstrasza - zamiast zadbanej roślinności, widzimy uschniętą, leżącą trawę, wysokie na ponad metr pokrzywy i osty. Wystarczy przejść się np. po Siedlcach, dzielnicy nieopodal centrum.

Więcej: Łąki kwietne tak, ale nie chaszczowiska

Lokalizacja gdańskich łąk. Miejsc, w których zaprzestano koszenia zieleni jest jednak znacznie więcej.
Lokalizacja gdańskich łąk. Miejsc, w których zaprzestano koszenia zieleni jest jednak znacznie więcej. mat. prasowe UMG

Wiceprezydent Gdańska zapowiada wyciągnięcie wniosków



Do naszej publikacji w czwartek, 30 lipca, odniósł się Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju, który przyznał, że zgadza się z dużą częścią naszych uwag w tym temacie.



- Po pierwsze z tą, że jest wiele miejsc w których brak koszenia traw dodał uroku. Po drugie, że niektóre pozostawiają wiele do życzenia. Podobne wnioski zbieramy razem z Gdańskimi Wodami oraz Gdańskim Zarządem Dróg i Zieleni. Nie wszędzie w pełni udało się zrealizować na czas plan podkoszeń. Przyczyn jest kilka, a zebrane doświadczenia zamierzamy podsumować jesienią tego roku i przekuć w praktykę- podkreślił Grzelak. - Decyzję, o ograniczeniu koszenia, podjęliśmy w sposób świadomy i zrobilibyśmy to ponownie. Z przekonaniem, że czasami warto podjąć radykalny krok, aby zwrócić uwagę na zieleń w naszym otoczeniu, suszę i potrzebę troski o bioróżnorodność. No i małą retencję, która dzięki tym działaniom w sumie wcale nie jest taka mała, bo zbliżona do objętości zbiornika Srebrniki - dodał.

"Nie jest idealnie, ale to dobry początek"



Głos zabrała też spółka Gdańskie Wody, odpowiedzialna za utrzymanie części łąk.

- To pierwszy sezon akcji "wysoka trawa". Nie jest idealny, ale jest dobrym początkiem i ważną lekcją. Testujemy rozwiązania, wyciągamy wnioski i planujemy kolejne działania - napisali jej przedstawiciele w czwartek na swoim profilu facebookowym.

Opinie (198) 6 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (15)

    Łąki to jedno kochani.Prawda jest taka że mało jest drzewostanu i parków,naturalnej retencji.Króluje beton.Stąd miasto pływa podczas większej ulewy.A że w Siedlcach trawa do pasa,niczym w afrykańskiej dżungli...cóż może jest w tym jakiś ukryty sens?Mam nadzieję że osoby odpowiedzialne za ten chaszcze ochoczo wezmą się za podkaszarki,kosy i kosiarki i do końca tygodnia w ramach społecznej akcji zaprowadzą porządek a i dadzą obywatelski przykład.

    • 119 25

    • Łąki tak ale zadbane! Takie, które nie ograniczają widoczności na przejściach dla pieszych, rondach i skrzyzowaniach! I nie takie wielkie chaszcze pod blokami , ze strach przejsc zwlaszcza z dzieckiem bo dzików nie widac!

      • 21 7

    • (7)

      Litości, ok mała retencja jest fajna ale pisanie że nas ona uratuje przed ulewami z ilościami wody które 20 lat temu spadały w 3 miesiące jest niedorzeczne ;)

      • 8 2

      • (5)

        Ręce opadają, gdy trzeba znów przekonywać, że to jest efektywne, ważne i nie tylko o ten jeden efekt chodzi ...
        Myślę, że to jednak nie jest wina nauczycieli, polityków, ani ludzi ponadprzecietnych, którzy chcą tobie zabrać poczucie bezkarności turlania się w bigoterii.

        • 3 1

        • (3)

          Tak ręce opadają... Ty naprawdę myślisz, że tak skomplikowany problem jak zmiana klimatu rozwiąże się małą retencją? Mamy zimy bez śniegu a to on zapewniał u nas odpowiednie nawodnienie gruntu, suszę mamy nieprzerwanie od 2015 roku. Obecnie spada ogromna ilość wody w jednej ulewie który nie ma czasu wsiąknąć w glebą i sobie najzwyczajniej w świecie spływa do Bałtyku... Tu trzeba działać holistycznie, ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, budować zbiorniki retencyjne, systemy nawadniające i całą masę innych działań...

          • 5 1

          • Woda z deszczów spływa do Bałtyku

            bo nie ma w co wsiąkać. Spływa asfaltowymi ulicami zamiast wsiąkać w ziemię. Policzcie sobie ile hektarów zajmują dachy osiedlowych budynków i betonowe parkingi. Spadająca tam deszczówka powinna wsiąkać w ziemię, a nie spływać ulicami zalewając niższe dzielnice.

            • 4 0

          • Oczywiście nie myślę, że tylko jedno ratuje. Niepokojące jest, że nie rozumiesz po polsku i nie rozpoznajesz sprzymierzeńca.

            • 1 0

          • Działaj holisticznie i doceń fakt że nie kosi się już wszystkiego manicznie depresyjnie, bez sensu, bo pożar nie zagraża, jeśli rosną wysokie łąki, które są pielęgnowane i modyfikowane w miarę potrzeb. Natomiast czego nie potrzebujemy to wsystko negujący ludzie, którzy z góry wiedzą że mają rację.

            • 1 0

        • Fajnie się bawicie we władze wy z PO w Gdańsku?

          Coś potraficie ?

          • 2 1

      • Ano mała retencja uratuje ;)

        A przynajmniej mocno wspomoże. Nie chodzi tylko o zatrzymywanie wody - choć chyba sobie nie zdajesz sprawy, ile wody po deszczu jest na przykład na liściach drzew. Natomiast każda zieleń (a już zwłaszcza drzewa) pomaga obniżyć temperaturę. Drzewa są o tyle genialne, że dają cień, przez co beton się nie nagrzewa. Ja to się przekłada na ulewy? Wystarczy poczytać o miejskich wyspach ciepła. Nawałnice są tego efektem. Pozdrawiam!

        • 0 0

    • Ale co niby mają przykosić- twoje kudły chyba bo łąki potrzebują usunięcia śmieci jedynie. (1)

      Kosić jak już to 30 cm od ścieżek i chodników, reszte zostawić sprzątać jedynie śmieci. Łąki to wspaniałe i genialne rozwiązanie, trudno jest je zadeptać a tak naprawdę gdy mieszkańcy nie chcą spacerowiczów pod oknami to także delikatnie powstrzymują wędrowców- wszyscy powinni być zadowoleni.

      • 5 2

      • Przynajmniej 1 m

        A nie 30 cm od krawężników.
        Inaczej chwasty prędko opanowują chodniki

        • 5 0

    • nie zgadzam sie (1)

      jest pieknie, zielono i nareszcie pojawilo sie wiecej pszczol i innych owadow !
      widok wygolonych trawnikow dla mnie jest smutny..
      natura nie lubi linijki...
      dajcie żyć owadom.. Jak dla mnie bombowo ! Wolność na trawnikach w Wolnym Miescie

      • 6 5

      • Dokładnie tak!

        Wreszcie na Siedlcach nie ma tylu piaszczystych łach przetykanych kępami wyschniętej, koszonej niemal przy ziemi trawy. Jest znacznie przyjemniej :)

        • 0 0

    • W marcu nie było ,,piniedzy,, i nie będzie

      • 0 0

    • na Siedlcach
      na Zaspie
      w Nowym Porcie
      we Wrzeszczu

      • 0 0

  • (2)

    siać kwiaty i byliny wieloletnie

    • 133 0

    • Daliście Grzelakowi pod kuratelę? To niczemu się nie dziwcie.

      Pamiętacie przecież jak fajnie sprawy parkingów rozwiazywał z taką spółką naciągaczy. Albo jak przedstawił swoją wersję doprowadzenia do wybuchu II wojny światowej.
      Wszyscy wiedzą, że swoją błyskotliwą karierę zawdzięcza gdańskim układom i koneksjom a nie swoim wybitnym umiejętnościom wiec za co sie weźmie to bedzie kupa śmiechu dla jednych a płacz i zgrzytanie zębami dla drugich. W każdym razie nic dobrego z tego nie wyniknie.

      • 13 1

    • a nie lepiej to wpuścić tam osły i barany!

      osły lubią oset!

      • 3 0

  • (2)

    Pięknie napisane a i tak dalej koszą po metrze i chwasty zostają dziś kosili Pomorską.

    • 48 11

    • to samo Kartuska i cała reszta ulic (1)

      • 1 0

      • No i dobrze.

        • 2 0

  • Mieszanka łopianu, ostu i pokrzywy to nie łąka kwietna.

    Nie mam nic przeciwko wysokiej trawie, makom i kąkolom ale brzegi trawników, teren wokół ławek i śmietników powinien być wykoszony. To kwestia bezpieczeństwa i kleszczy . O łąkę też trzeba dbać, niestety

    • 178 5

  • Łąki kwietne - tak.
    Chaszczowiska ograniczające widoczność lub przejście - nie.

    • 150 4

  • Pani Redaktor Oleksy

    Zagrzewa do pracy władze miasta! Dobrze, ze jest taka wpływowa osoba w mediach która może wstawić się za mieszkańcami!

    • 44 9

  • kolejna (2)

    poprawność, dość tego przecież to wygląda fatalnie!

    • 55 34

    • Jak zabiera się za to pan Grzelak, to może być tylko gorzej

      Proponuję pana Horale! Niech miasto się z nim dogada. Chłopak ma ogromne doświadczenie w pilnowaniu łąki w centralnej Polsce. I skoro mu za to płacą, to musi być dobry!

      • 1 5

    • "(...)które są schronieniem dla pożytecznych owadów, a dodatkowo pomagają walczyć z suszą, bo zbierają wodę i zmniejszają skutki ulew"

      Chyba dla masy kleszczy.

      W walce ze skutkami ulew to może skutecznie pomóc jedynie niezabudowywanie każdego skrawka terenu przez deweloperów. Gdańsk przez dziką zabudowę staje się niestety coraz gorszym miejscem do życia. I mówię to jako Gdańszczanin od urodzenia!

      • 5 3

  • Wpuścić tam warszawskie kozy (6)

    i załatwione

    • 88 2

    • Hahaha! Lepiej nie można było napisać! Super!

      • 8 2

    • I Niesiolowskiego ,niech szczaw zbiera.

      • 8 0

    • Nawet mi nie przypominaj tego

      tyle jest tych żenad, że nawet wstyd je wymieniać - np. w pewnym mieście przed ratuszem postawiono doniczki z trawą, koszt samej trawy 30 tys. Na pytania dziennikarzy, czemu tyle za tą trawę, skoro trawa to trawa - odpowiedź urzędników: "bo to taka ultra trawa, mrozoodporna, sprowadzona specjalnie z Nepalu itp." - i byłoby ok, tylko trawa nawet nie doczekała zimy bo uschła miesiąc później.
      Byłoby mniej żenady, gdyby więcej decyzji podejmowali nie politycy pod wpływem mediów, aktywistów czy wsteczników ale po prostu specjaliści w danej dziedzinie. Dlaczego to politycy mają podejmować decyzje jakich pacjentów przenosić do jakich szpitali albo jaką trawę gdzie kosić?

      • 7 0

    • Narodowość

      Jakiej narodowości był ten typ co dostał hajs na wypadanie kóz na wyspie w Warśiawie?

      I nie mówię tu o pracowniku kolesia który od Rafaua otrzymał kozy.

      • 4 0

    • Idź pierwsza , reszta pójdzie za tobą .

      • 0 0

    • Za kozami przyjdą ich wielbiciele.

      • 1 0

  • Jeżeli mają być tylko chaszcze, to optuję za wycinką.

    Kwiaty i rośliny zasiane, a nie chwasty upiększą każde miasto.

    • 74 7

  • p.Grzelak z czymś się zgadza .... (7)

    nieprawdopodobne :)

    • 94 2

    • (1)

      Słowo Polaka oczywiście....

      • 20 0

      • słowa pieśni mej:)

        "Tylko jeden taki jest, cztery, tylko jeden..."

        • 0 0

    • Złe słowo było najpierw (1)

      • 23 1

      • Amen

        • 5 2

    • pewnie nie lubi

      gościa od łąk kwietnych, to i nie będzie go bronił jak niepodległości

      • 10 0

    • Taakkkkk!

      Jest za , a nawet przeciw~~

      • 3 0

    • jak powoli przeczytasz ten akapit to zrozumiesz z czymś się zgadza

      jak dalej nie zrozumiesz to podpowiem :zgadza się z pochwałą dla siebie.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.