Lodołamacze szykują się do pracy
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
We wtorek w Sobieszewie pojawiły się trzy lodołamacze Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. Jednostki pozostaną w gotowości do pracy do pierwszych dni odwilży. W związku z tym mogą wystąpić dodatkowe otwarcia mostu pontonowego na Martwej Wiśle.
Lodołamacze przepłynęły do Sobieszewa z Przegaliny we wtorek przed południem. Cały "przepływ techniczny" trwał kilka godzin, bo każdym z nich dowodził ten sam kapitan. Jednostki (Rekin, Tygrys i Orka) pozostaną w stanie gotowości do pierwszych dni odwilży.
- Możemy pracować tylko, gdy ustąpi mróz. Przy dodatniej temperaturze woda zaczyna się spiętrzać i dlatego potrzebna jest nasza interwencja. Będziemy obserwować sytuację pogodową na bieżąco i w razie konieczności nasze jednostki ruszą do pracy. Z prognoz pogody wynika, że dodatnia temperatura wystąpi albo pod koniec tego tygodnia, albo na początku przyszłego - mówi Andrzej Ryński, zastępca Dyrektora ds. Utrzymania Wód Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej.
Jak poinformował Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku w związku z przepływaniem Martwą Wisłą lodołamaczy w najbliższych dniach mogą wystąpić dodatkowe otwarcia mostu pontonowego w Sobieszewie. Nastąpi to poza stałymi godzinami otwarć mostu określonymi w harmonogramie.
Zima Stulecia, 10 stycznia 1979 r. Kruszenie lodu na Wiśle przez lodołamacze w Kiezmarku.
W ubiegłym roku Rekin, Tygrys i Orka przeszły remont. Prace przeprowadziła firma Admiral Boats z Bojana koło Gdyni. Wartość zlecenia wyniosła ponad 211 tys. zł. W ramach umowy spółka przeprowadziła na tych jednostkach roboty elektryczne, a na statku Tygrys pojawiła się dodatkowo stacja prognozowania pogody i internetu mobilnego.
Ponadto w drugiej połowie roku lodołamacz Orka przeszedł remont w stoczni we Władysławowie. Prace kosztowały 450 tys. zł.
